TO BYŁA POLICYJNA PROWOKACJA

Obrazek użytkownika jazgdyni
Kraj

 

Rano w poniedziałek, w komentarzu napisałem: - brzydko to wyglądało, lecz czekam. Po południu powinienem mieć klarowny obraz tego, co się wydarzyło na Marszu Niepodległości. Minęło 36 godzin od wydarzeń w centrum Warszawy.

 

 

Czego się można publicznie dowiedzieć bez głębokiego grzebania.

 

Komenda Stołeczna Policji – jednostka organizacyjna Policji, obejmująca swoim zasięgiem terytorium na obszarze m.st. Warszawy oraz dziewięciu powiatów [...] . Podlega bezpośrednio Komendzie Głównej Policji. Od 16 listopada 2017 funkcję komendanta stołecznego Policji pełni nadinsp. Paweł Dobrodziej.

Komenda Stołeczna znajduje się przy ul. Nowolipie 2 w pałacu Mostowskich

 

Jedźmy dalej.

 

Policja (Polska)umundurowana (służba mundurowa) i uzbrojona formacja służąca społeczeństwu i przeznaczona do ochrony bezpieczeństwa ludzi oraz do utrzymywania bezpieczeństwa publicznego i porządku publicznego; jeden z organów ścigania. Została utworzona na mocy Ustawy o Policji z dnia 6 kwietnia 1990 roku. Nadzór nad Policją sprawuje minister właściwy ds. wewnętrznych. Zwierzchnikiem wszystkich funkcjonariuszy i pracowników cywilnych formacji jest Komendant Główny Policji. Od kwietnia 2016 r. funkcję tę pełni gen. Insp. Jarosław Szymczyk.

 

 

Tyle wiedzy encyklopedycznej (wikipedycznej) wystarczy.

Reasumując, wiemy, że warszawską policją rządzi nadinspektor Dobrodziej (sic!), a w hierarchii służbowej jego przełożonym jest Komendant Główny Policji, gen. Szymczyk.

A cała polska policja jest objęta nadzorem ministra spraw wewnętrznych i administracji, od 9 sierpnia 2019 jest to Mariusz Kamiński. Z moich informacji – bezwzględnie oddany Jarosławowi Kaczyńskiemu.

 

Zejdźmy na dół i zajmijmy się nadinspektorem Dobrodziejem, wodzem, czy dowódcą, całej warszawskiej policji.

Hierarchicznie służbowo podlega on, co należy też rozumieć, rozkazy i polecenia przyjmuje wyłącznie od komendanta głównego, generała Szymczyka. Jednak – czy tylko to?

Nie udało mi się dotrzeć do urzędowych dokumentów, które określają, jakie stosunki służbowe, czy choćby relacje łączą prezydenta Warszawy Trzaskowskiego i nadinspektora Dobrodzieja.

Z informacji nieoficjalnych wiem, że panowie mają dobre stosunki i współpracują ze sobą.

 

Żeby to napisać, w miarę wiarygodnie, aż do wczorajszego wieczora czekałem na informacje z Warszawy.

 

Dwóch, niezależnych informatorów – obserwatorów, podkreślam – obserwatorów, a nie uczestników Marszu Niepodległości, więc nie obarczonych emocjami tłumu w stanie zagrożenia, lub tylko niepewności, stwierdziło autorytatywnie, że to, co się działo, było ewidentną prowokacją policji.

 

Jeżeli policja działała w taki sposób, to jako służba mundurowa, musiała wykonywać rozkazy i polecenia dowódców. I nie mogło to się dziać bez wiedzy, zgody, a najprawdopodobniej rozkazu komendanta stołecznej policji. Czy mógł on uprawiać samowolkę i działać bez porozumienia z kimkolwiek? Szczerze wątpię. Musiał on taki scenariusz przygotować i zrealizować, albo na rozkaz i w ścisłej współpracy z komendantem głównym policji gen. Szymczykiem, albo, co bardziej prawdopodobne, w ścisłej współpracy z warszawskim ratuszem i prezydentem Trzaskowskim.

Ponieważ Rafała Trzaskowskiego uważam za marionetkę, figurę ulokowaną na tym stanowisku wyłącznie jako fasadę, za którą są ukryci prawdziwi operatorzy i decydenci polityki stolicy i polityki władz terytorialnych, gdzie władzę ma opozycyjne lewactwo, to taki właśnie przebieg wydarzeń Marszu Niepodległości został opracowany gdzieś w schowanym gabinecie ludzi, którzy już od pięciu lat starają się obalić demokratyczną władzę w Polsce.

Całkiem prawdopodobne, że ten gabinet znajduje się poza granicami kraju.

 

Jeżeli ktoś uważa, że to czyste fantasmagorie, niemożliwe wymysły i po prostu bzdury, to przypomnę, że ponad ćwierć wieku temu, w 1994 roku miało miejsce wydarzenie, które przeszło do historii jako Obiad Drawski, gdzie też zmontowano całkowicie bezprawną akcję, pomijającą wszelkie demokratyczne procedury [1]

 

Cel takiego działania policji w niedzielę był jasny – doprowadzić do rozruchów i zamieszek ulicznych w taki sposób, by w oczach opinii publicznej, zarówno krajowej, jak tej niechętnej Prawu i Sprawiedliwości, zagranicznej, w momencie, gdy Bruksela usiłuje w stosunku do przyszłego budżetu włączyć warunek przestrzegania enigmatycznej praworządności, co byłoby finansowym ciosem i szantażem w stosunku do Polski i Węgier, a patrząc dalej, autentycznym pozbawieniem naszego kraju resztek suwerenności, pokazać , albo nieudolność i faktyczne nie panowanie nad krajową policją przez Kaczyńskiego i jego ludzi, albo doprowadzenie do rozruchów poprzez podjudzanie ludzi, już w momencie obrony kościołów.

 

Policyjna prowokacja została starannie przygotowana na krótkim odcinku Alei Jerozolimskich od Ronda Dmowskiego, do Ronda De Gaulle'a. Dodatkowo, haniebne dla policji atakowania niewinnych ludzi rozgrywały się również w okolicach i na terenie Stadionu Narodowego.

 

Społeczeństwo, w dobie powszechnych możliwości rejestracji wydarzeń przez każdego, jak też w epoce internetu, ma wiele dowodów na świadome, prowokacyjne działania policji. Jak to było w taktyce stosowanej w czasach Tuska, prowokatorzy – policjanci w cywilu byli pośród manifestantów. Uzbrojone i zwarte oddziały prewencji atakowały ludzi niezwykle brutalnie używając szerokiego arsenału uzbrojenia, nawet z użyciem długolufowej broni gładkolufowej.

Nie dopuszczono, by przywódcy Marszu posiadali komunikację, w tym nagłośnienie, niezbędne w zarządzaniu Marszem. Nie było też środków komunikacji pomiędzy policją i organizatorami wydarzenia.

Zatrzymywano zjeżdżające z terenu auta na Woli, nie dopuszczając do planowanego, mobilnego udziału w Marszu, tylko polecając przyłączenie się pieszo.

W przejściach podziemnych, jak i na stadionie, policja urządziła ludziom ścieżki zdrowia. Bito po głowach i całym ciele.

 

Przekazy medialne, czy to ze strony prawicowej – TVP, TV Republika i TV wPolsce.pl, oraz lewackie media głównego nurtu podają informacje niepełne, a często też fałszywe. Panuje chaos informacyjny, a ze strony władzy wygląda to na informacyjną blokadę. TVP na siłę forsuje wersję podawaną przez policję, obarczając cała winę za zamieszki organizatorów pochodu, chuliganów i warszawskich kibiców.

Oczywiście brali oni udział w pochodzie, lecz nie sprowokowani, raczej nie wywołaliby takich zamieszek.

 

Na koniec, warto sobie obejrzeć na spokojnie to, co zarejestrował Mikołaj "Jaok" Janusz. Widać wyraźnie, jak to wyglądało na rondzie De Gaulle'a [2]

 

 

 

[1] https://gs24.pl/rocznica-obiadu-drawskiego-15-lat-temu-generalowie-wypowiedzieli-posluszenstwo-ministrowi/ar/5357632

[2] https://youtu.be/4Sf8QizLhGA

 

 

.

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.7 (głosów:14)

Komentarze

Fajny mamy kraj

Głowny Komendant Policji narobił siary doprowadził to zamieszek i wieku 40 paru lat pojdzie na emeryturę

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
0

Babies Lives Matter
White Lives Matter

#1651715

Ktoś mu pewnie zapewnił solidną emeryturę. Tak połowę Tuska, albo całego Millera.

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
0

JanuszK

Za zaproszeniem   https://klubdyletantow.blogspot.com

 

 

 

 

#1651716

Jeśli PiS myślał, że dopieszczaniem i podwyżkami pozyska sobie polską policję, jej kadry, to popisał się wyjątkową naiwnością.Większość przyjęta w III RP. Niestety antypolską polityka historyczna i brak dekomunizacji w życiu publicznym, mediach...
Najpierw należało zwolnić kadry wywodzące się z ZOMO. Genów się nie oszuka i z ZOMO-wca nie zrobisz policjanta

Podoba mi się!
11
Nie podoba mi się!
0

Babies Lives Matter
White Lives Matter

#1651717

Puk, puk.

Ktoo, taam?

Harcerze!

Nie wierzę.

Otwieraj chamie, ZOMO nie kłamie!!!

Nowe, zwłaszcza najmłodsze kadry policyjne zachowują się jak wzór bezradności wobec prawdziwych zagrożeń.

Tzw "wykrywalność" robiona jest przez chwytanie przysłowiowych pijaczków i ganianie bezmaseczkowców.

Interwencje stanowiące potencjalne zagrożenia... są omijane lub robione z dziwnym opoźnieniem.

Hmm... ikoną tego jest słynne zastrzelenie a praktycznie zabójstwo drobnego dilera uzbrojonego w... nożyczki.

Do tej pory nie wiadomo, przedszkolne czy do żywopłotu.

Przeciętny policjant/ka w czasie obowiązkowego strzelania oddaje rocznie do 9 strzałów na strzelnicy!!!

Dlaczego? Niechęć do strzelectwa w ogóle? Fobie typu hoplofobia? Pieniądze, ściślej każdy strzał kosztuje BUDŻET.

Silni, w wypadku zwartych oddziałów, na widok prawdziwej gangsterki zwyczajnie podają tyły.

Starannie omijają grupy agresywnych młodzieńców wciągających podejrzane substancje jednocześnie ganiając przysłowiowych zjadaczy cukierków.

Do nogi!!!!

 

 

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
0

Brian

#1651817

Puk, puk.

Ktoo, taam?

Harcerze!

Nie wierzę.

Otwieraj chamie, ZOMO nie kłamie!!!

Nowe, zwłaszcza najmłodsze kadry policyjne zachowują się jak wzór bezradności wobec prawdziwych zagrożeń.

Tzw "wykrywalność" robiona jest przez chwytanie przysłowiowych pijaczków i ganianie bezmaseczkowców.

Interwencje stanowiące potencjalne zagrożenia... są omijane lub robione z dziwnym opoźnieniem.

Hmm... ikoną tego jest słynne zastrzelenie a praktycznie zabójstwo drobnego dilera uzbrojonego w... nożyczki.

Do tej pory nie wiadomo, przedszkolne czy do żywopłotu.

Przeciętny policjant/ka w czasie obowiązkowego strzelania oddaje rocznie do 9 strzałów na strzelnicy!!!

Dlaczego? Niechęć do strzelectwa w ogóle? Fobie typu hoplofobia? Pieniądze, ściślej każdy strzał kosztuje BUDŻET.

Silni, w wypadku zwartych oddziałów, na widok prawdziwej gangsterki zwyczajnie podają tyły.

Starannie omijają grupy agresywnych młodzieńców wciągających podejrzane substancje jednocześnie ganiając przysłowiowych zjadaczy cukierków.

Do nogi!!!!

 

 

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

Brian

#1651818

Puk, puk.

Ktoo, taam?

Harcerze!

Nie wierzę.

Otwieraj chamie, ZOMO nie kłamie!!!

Nowe, zwłaszcza najmłodsze kadry policyjne zachowują się jak wzór bezradności wobec prawdziwych zagrożeń.

Tzw "wykrywalność" robiona jest przez chwytanie przysłowiowych pijaczków i ganianie bezmaseczkowców.

Interwencje stanowiące potencjalne zagrożenia... są omijane lub robione z dziwnym opoźnieniem.

Hmm... ikoną tego jest słynne zastrzelenie a praktycznie zabójstwo drobnego dilera uzbrojonego w... nożyczki.

Do tej pory nie wiadomo, przedszkolne czy do żywopłotu.

Przeciętny policjant/ka w czasie obowiązkowego strzelania oddaje rocznie do 9 strzałów na strzelnicy!!!

Dlaczego? Niechęć do strzelectwa w ogóle? Fobie typu hoplofobia? Pieniądze, ściślej każdy strzał kosztuje BUDŻET.

Silni, w wypadku zwartych oddziałów, na widok prawdziwej gangsterki zwyczajnie podają tyły.

Starannie omijają grupy agresywnych młodzieńców wciągających podejrzane substancje jednocześnie ganiając przysłowiowych zjadaczy cukierków.

Do nogi!!!!

 

 

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

Brian

#1651819

Coś mi się mocno wydaje, że z ust najważniejszych może coś o policji usłyszymy.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

JanuszK

Za zaproszeniem   https://klubdyletantow.blogspot.com

 

 

 

 

#1651721

W płomiennym wystąpieniu wieszczącym zdradzieckie intencje Rządu.

Podpalony przekonaniem o swych nadzwyczajnych kompetencjach i misji

dziejowej lokaja unijnego zapłonął jak, jak...

Eee tam. To był tylko błysk słońca na łysinie:(

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

Brian

#1651813

Marsz Niepodległości 2020 roku potwierdził potęgę polskiego patriotyzmu i udowodnił klęskę antypolskiej totalitarnej opozycji, przy okazji wyraźnie pokazując gdzie są zdrajcy i kim są prawdziwi faszyści, spod znaku antypolskiej totalitarnej opozycji. 

A tak zwane zamieszki?

To były prowokacje, polegające na fundamentalnym złamaniu niepisanego warunku organizacji tej uroczystości jako zmotoryzowanego rajdu wszelkich pojazdów. Przypuszczam, że nie w ciemię bity pan Robert Bąkiewicz przegadał z kim trzeba założenia strategii przeprowadzenia Marszu Niepodległości w warunkach pełnej wiedzy o nieustannej antypolskiej wrogości totalitarnej opozycji działającej już od bardzo długiego czasu, jako inspirator i organizator wszystkich antypolskich zdarzeń ostatnich miesięcy, które zawsze były realizacją scenariusza starannie przygotowanych i precyzyjnie zrealizowanych kombinacji operacyjnych wykorzystujących wszystkie narzędzia wojny hybrydowej.

Można więc założyć, że organizatorzy Marszu Niepodległości przewidując ciąg ataków zorganizowanych prowokatorów działających według reguł Antify, ogłosili rozwiązanie tego problemu proponując "zmotoryzowany" wariant uroczystości. Miało to zapewnić stworzenie możliwie największego dystansu pomiędzy kompaniami prowokatorów a Marszem Niepodległości, poprzez odseparowanie prowokatorów od świętujących polskich patriotów.

I TU NASTĄPIŁ AKT ZDRADY

Policja otrzymała rozkaz spieszenia demonstrantów, zlikwidowania tego odseparowania utrudniającego bezpośrednią infiltrację bandyckich napastników a ułatwiając w ten sposób przenikania prowokatorów do wnętrza Marszu. To był strategiczny akt, diametralnie zmieniający reguły gry.

Pozostałe fakty mogą być już tylko uzupełnieniem postępowania dowodowego. Można wskazać kilkadziesiąt faktów potwierdzających hipotezę współpracy Stołecznej Komendy Policji z warszawskim Ratuszem w zamiarze kompromitacji Marszu Niepodległości oraz Rządu PiS, zgodnie z celem i zamiarem totalitarnej opozycji.

Są fakty mniej zwracające uwagę, a wyraźnie dowodzące prawdziwość tej tezy. Na przykład w wypowiedziach funkcjonariuszy Komendy Stołecznej po 22 października, odnoszących się do Strajku Kobiet systematycznie powtarzał się "stały fragment gry", polegający na stworzeniu w policyjnych relacjach rzekomej zbiorowości "pseudokibiców" odpowiedzialnej za wszelkie agresywne i przestępcze zachowania we wszelkich demonstracjach po 22.10.2020 roku. W tych relacjach widoczny było kopiowanie wzorca "operacji widelec" i oczywiście oficjalnej relacji z Marszu Niepodległości 11.11.11. Inne przykłady.

Taktyczne zachowania oddziałów zwartych policji oraz ugrupowań cywilnych "prowokatorów". Znowu wzorzec 11.11.11.

Ustawki. Jak można wywołać pożar we wnętrzu mieszkania, nie wybijając szyby w zamkniętych oknach mieszkania? Co się tam u diaska w tym lokalu paliło? I dlaczego po ugaszeniu pożaru, we wnętrzu, ktoś za szybą powiesił grubą zasłonę? Aby lepiej było widać nie uszkodzone szyby w oknach? Skąd tyle kamer i polityk Platformy, w pogotowiu, który natychmiast żądał zatrzymania Roberta Bąkiewicza, jako odpowiedzialnego za podpalenie tego mieszkania. Zbieg okoliczności, czy jednak ustawka?

I tak dalej [link]

Moim zdaniem można spokojnie wykazać, że patriotyczne obchody Święta Niepodległości jasno pokazały, że polskich patriotów było 1.000 (słownie: tysiąc) razy więcej niż największa impreza protestów pani Marty Lempart, a zaplanowane ustawki totalitarnej opozycji wsparte przez warszawską Policję potwierdziły wrogie polskiej racji stanu intencje totalitarnej opozycji, udowadniającej, że już otwarcie realizuje nazistowskie metody walki o władzę. Wystarczy przeczytać na przykład "Rozmowy z Katem" - Kazimierza Moczarskiego i zapoznać się z klimatem zdobywania władzy przez niemiecki totalitaryzm Adolfa Hitlera - w relacji SS Jürgena Stroopa.

Czyli Marsz Niepodległości 2020 roku rzeczywiście potwierdził potęgę polskiego patriotyzmu i udowodnił klęskę antypolskiej totalitarnej opozycji ujawniając przy okazji gdzie są zdrajcy i kim są prawdziwi faszyści, noszący niemiecki "Siegrune"  "" na czarnych maseczkach.

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
-1

michael

#1651820

Witam Michaelu!

Kapitalne resume.

Ponieważ ciekawa dyskusja toczy się również u Sakiewicza na naszeblogi.pl. pozwoliłem sobie cały Twój komentarz skopiować tamże na moim blogu. Może nawet, niegłupi przecież, Kuźmiuk i Czarnecki też przeczytają. Nie licząc obozu Gazety Polskiej.

Uporządkowałeś mi moje myśli. Myślałem identycznie, ale nie tak ładnie i prosto, jak Ty.

 

Szacun i serdeczności

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-1

JanuszK

Za zaproszeniem   https://klubdyletantow.blogspot.com

 

 

 

 

#1651829

A myślisz, że każdy, z każdego kierunku miałby móc sobie wjechać w Marsz, częściowo spieszony i tak? Łącznie z kontrmanifami.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-3

„Od rewolucji światowej dzieli nas tylko Chrystus” J. Stalin

#1651833

Jaki wniosek?. Ano on, stawia wniosek o delegalizację Stowarzyszenia "Marsz Niepodległości"!

I tak zepsuł powietrze.

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
0

michael

#1651824

Słabe.

Znów galaktyczny spisek, sterujący tym razem Trzaskowskim i komendantami policji. Nic to, że brak dowodów, poszlak a nawet wszelkich KONKRETÓW. Nic to, że wymyślana jest historyjka i dopiero do niej ew. będą dopisywane dalsze uzupełniające pierdoły, zamiast odwrotniej kolejności- zbierania faktów, próby połączenia i analizy.

Po drugie. Jaka dokładnie prowokacja? Kto was sprowokował tak, by rzucać cegłówką w policję ale i obrywało się postronnymi? Na czym dokładnie polega ta prowokacja, na użyciu nieumundurowanych policjantów? No litości. Były elementy prowokacji (nie będę ułatwiać powtarzającym jak papugi) ale jak nazwać zachowanie tłumu, zwł. chuliganerii? Ich nawet nie trzeba było prowokować.

Janusz znów idzie za tłumem, ucieka w ogólniki a wszystko może wyjaśnić tylko teorią spiskową nie do zweryfikowania.

Aha, co do winy organizatorów oraz chuliganów- to i owszem, gównarzeria się nie popisała ale co tam, znów przez resztę roku paru pajaców będzie się wozić na idei Marszu i robić za największych "narodowców". Im się zawsze opłaca i narobią rabanu ale przygotować dobrze, to jakoś dają ciała (mógłbym nawymieniać, no ludzie, oni mieli cały rok na przygotowania, cały sztab ludzi, fundusze, policję, prawników, wszystko).

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-3

„Od rewolucji światowej dzieli nas tylko Chrystus” J. Stalin

#1651832

Zastanów się nad tym po co piszemy tutaj i gdzie indziej i jaka jest nasza rola w polskiej informacyjnej rzeczywistości?

Otóż my nie ustalamy prawdy, ani nawet nie wiemy jaka jest prawda. My widzimy rzeczywistość, staramy się ją zrozumieć i stawiamy hipotezy, sami starając się zweryfikować wszystko co możemy, by nie przepuścić żadnego fake newsa. A prezentując nasze hipotezy proponujemy ich zweryfikowanie przez różne zespoły czytelników. I tyle.
Naszą rolą jest stawianie w miarę zweryfikowanych hipotez uzupełnionych hipotetycznymi interpretacjami oraz spostrzeżeniami w nadziei, że kiedyś, przypadkiem te nasze hipotezy dotrą gdzie trzeba i wtedy uzyskają szansę na profesjonalną weryfikację w systemach "ewaluacji danych".

Jeśli podrzucamy jakąś interpretację, to niestety możemy tylko liczyć na to, że czasem może być wykorzystana jako podpowiedź mniej więcej w taki sposób jaki przed chwilą zasugerował jazgdyni.

Mam tu na myśli na przykład taką, opublikowaną już wcześniej, interpretację:

"Marsz Niepodległości 2020 roku rzeczywiście potwierdził potęgę polskiego patriotyzmu i udowodnił klęskę antypolskiej totalitarnej opozycji ujawniając przy okazji gdzie są zdrajcy i kim są prawdziwi faszyści, noszący niemiecki "Siegrune" "ᛋ" na czarnych maseczkach."

Mam nadzieję, że tego rodzaju interpretacja jest pożyteczniejsza od lejącej się wszędzie propagandy wstydu, pogardy i klęski, która jest wodą na młyn polskiej totalitarnej opozycji i wszelkich innych wrogów polskiego suwerennego bytu narodowego.

Jest jeszcze inna, warta polecenia interpretacja rzeczywistości:

Jakość państwowej polityki informacyjnej nie stoi na właściwym poziomie, odpowiednim do intensywności agresywnych działań wojennego napadu skierowanego przeciwko suwerennemu bytowi polskiej państwowości. Prawda o polskiej racji stanu o celach polskiej polityki i strategii ich osiągania nie dociera do opinii publicznej ze względu na niedostateczną merytoryczną jakość aktywności polskich dziennikarzy i analityków politycznych. Ten stan rzeczy jest pośrednią przyczyną powiększającej się skuteczności dezinformacji atakującej polską opinię publiczną.

A tymczasem to co się w Polsce dzieje, jest agresywną wojną starego totalitarnego reżimu komunistycznej PRL przeciwko demokratycznej władzy w Polsce, realizowanym pod fałszywą flagą. Celem tego puczu jest odebranie Polsce jej Niepodległości i przywrócenie komunistycznego totalitaryzmu."

Podaję tę interpretację jako wskazanie problemu, który powinien być rozwiązany w interesie polskiej racji stanu oraz stabilności pozycji polskiego państwa poważnego w międzynarodowym środowisku geopolitycznym.

A państwo jest poważne jeśli potrafi skutecznie zadbać o interesy nie tylko swoich Obywateli ale i o strategiczne interesy polskiej racji stanu.  

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
0

michael

#1651836

rozumiem, że szanowny kolega nie ustosunkuje się konkretnie?

no weź napisz wprost, skoro oponujesz, że wielki spisek z zagranicy nakazał coś komendantom oraz trzaskowskiemu.

tak wierzysz czy to bzdura, którą łata się swoje opinie z dupy?

za to, jak wiele podobnych, w czarnowidzko-spiskologicznej świętej narracji hurrapatriotów, tak tej co nie wolno podważać.

no to co konkretnie na to wskazuje, na ten spisek, jakby to miało konkretnie wyglądać- "halo czaskowski, dzwonię z tajnego spisku, masz zrobić tak i tak, komendanci też". tak to wyglądało?

na czym dokładnie polegała prowokacja i dlaczego dziwnym trafem nie jest opisana w tekście? ja też umiem w ogólniki pod target, jednym głosem z innymi.

nie jest prawdą, że organizatorzy dali ciała a sami się na tym lansują? nie jest prawdą, że to wyrostki przyszły atakować policję?

co DOKŁADNIE napisałem nie tak, z czym konkretnie polemizujesz?

 

 

nasza rola w polskiej informacyjnej rzeczywistości?

Otóż my nie ustalamy prawdy, ani nawet nie wiemy jaka jest prawda. My widzimy rzeczywistość, staramy się ją zrozumieć i stawiamy hipotezy

bla, bla, bla.

gdzie konkret?

pitolenie o spiskach, byle wyszło pod narrację szurii, to stawianie hipotez? aha.

 

 

 

 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-1

„Od rewolucji światowej dzieli nas tylko Chrystus” J. Stalin

#1651912

Szanowny kolega, czyli ja - ustosunkuje się konkretnie. Po pierwsze, już napisałem, że "my nie ustalamy prawdy, ani nawet nie wiemy jaka jest prawda. My widzimy rzeczywistość, staramy się ją zrozumieć i stawiamy hipotezy, sami starając się zweryfikować wszystko co możemy, by nie przepuścić żadnego fake newsa. Przypuszczamy jak jest i sprawdzamy czy nasze opinie są chociaż prawdopodobne. A prezentując nasze hipotezy proponujemy ich zweryfikowanie przez różne zespoły czytelników. I tyle." - Po prostu my poszukujemy prawdy, rozważamy różne warianty, szukamy, poważnie i z szacunkiem słuchamy co mówią, piszą i pokazują ludzie.
Naszą rolą jest stawianie w miarę zweryfikowanych hipotez i sprawdzanie jak naprawdę jest. Dlatego, że chcemy wiedzieć jak jest.

Nic nie wyciągamy z dupy.

A w moich późniejszych notkach wręcz opisuję jak po kolei dowiaduję się jaka jest prawda, piszę nawet, że "materiał z tego monitoringu był dla mnie zaskakujący". Dlatego później i niżej odpowiadam koledze, który przedstawia się jako funkcjonariusz i wyjaśnia, że interpretacja postrzelenia dziennikarza nie jest taka prosta.
I rzeczywiście tak jest. I pokazuję to, co później w tej sprawie znalazłem i to co spowodowało zmianę w mojej opinii o przebiegu tego zdarzenia. Tak jest ponieważ nie jestem zacietrzewionym fanatykiem, tacy są komuniści, którzy z uporem maniaka są gotowi bezczelnie kłamać i nawet mordować za głoszenie prawdy.

Ale także mój pogląd mówiący o tym, że mamy do czynienia ze zorganizowanym działaniem wojennym prowadzonym przeciwko Polsce na razie nie zmienił się. Idą do Polski ogromne pieniądze, które są wydawane tylko po to, by szkodzić Polsce. I to nie są bzdury wyciągane z mojej dupy. Taka jest historyczna prawda i to od bardzo dawna. Rosyjska Caryca Katarzyna II wynajęła swojego ważnego urzędnika który nazywał się Riepnin, by ten płacił polskim ministrom i posłom na Sejm, by zdradzali Polskę. To samo robi w XXI wieku niejaki George Soros, i nie tylko on płacą ogromne pieniądze ludziom za antypolską działalność. Tak było i tak jest i nie tylko w  Polsce - dlatego we wszystkich krajach świata rządy utrzymują policję i służby specjalne tylko po to, by walczyły z obcą agenturą.

A więc to nie jest pitolenie o spiskach, ale to są fakty, konkretne fakty.

Widzimy na własne oczy ludzi, którzy robią takie rzeczy. Niżej pokazuję filmy, zdjęcia, konkretne informacje. A jeśli masz wątpliwości, to ja nie mówię o tobie tak paskudnie, nie zaglądam do twojej dupy, ani nie określam paskudnie, ale z całym szacunkiem próbuję wyjaśnić Tobie i co i dlaczego myślę tak jak myślę.

A na przykład wysadzanie ludzi z samochodów, aby maszerowali piechotą nadal uważam za zdradę. To jest konkretny fakt i to mi się naprawdę nie podoba. 

Żadne bla, bla.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

michael

#1651924

dalej polecam rozmowę o konkretach, czyli przykładową odpowiedź na mój komentarz powyżej #1651832

co tam napisałem nie tak?

Nie żyjemy też w czasach carycy i nie rozumiem, co to ma do chuliganów atakujących policję. policja się przebrała za zadymiarzy na życzenie masonów NWO, opłacanych przez Sorosa? Co to ma dokładnie znaczyć? Soros płaci kibolom i innym łebkom za ośmieszanie patriotyzmu i święta patriotycznego? Jakie jest dokładne przełożenie i jak dokładnie to się odbywa- kto komu coś nakazuje, dlaczego ten kolejny wykonuje i w jaki sposób. Jak dokładnie wygląda spisek i prowokacja. to chyba proste pytania dla kogoś, kto wie o czym mówi?

gdzie dokładnie to "zorganizowane działanie wojenne prowadzone przeciwko Polsce" w kontekście Marszu? wynajęli aktorów do rzucania kamieniami? Jazgdyni twierdzi, że to spisek z trzaskowskim i komendantami, o to chodzi? no to zapytuję cały czas konkretnie, jak to wygląda, skoro wiesz. Nazwiska, konkrety, przebieg wydarzeń. oczywiście się nie doczekam.

w jaki dokładnie sposób wysadzanie ludzi z samochodów jest zdradą i elementem spisku? definicja zdrady jest jakby inna, czyż nie? a co, mieli sobie wjeżdżać w tłum z dowolnej strony i o dowolnej porze? lewacy też? chyba normalne, że boczne uliczki od marszu są zabezpieczone- za to akurat nie robiła tego Straż Marszu z wiadomym skutkiem! chyba normalne, że wypada pojawić się na zbiórce w miejscu startu bądź dołączać trasą marszu a nie, jak się komu chce. blokady policyjne to zdrada i spisek? to jest ten "konkretny fakt"- no i co o czym on świadczy, o masonach z zagranicy od sorosa, o prowokacji? przez to ludzie poszli z rzucać kostką brukową i racami, tak?

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-1

„Od rewolucji światowej dzieli nas tylko Chrystus” J. Stalin

#1651930

Niepotrzebnie wdajesz się w wymianę zdań z kontrikiem, bo ja już dobrze poznałem te jego momenty (nie wiem czym spowodowane, rwą kulszową lub gorzałą) i wiem, że wtedy dyskusja jest bezsensowna. To jest całkowite negowanie tez dyskutanta i pitolenie a'la Warzecha. Powiesz - czarne, jest czarne, a białe - białe, a on będzie mówił tylko o całej gamie szarości po środku.

Twój komentarz, który puściłem dalej jest bardzo wysoko oceniany i to nie tylko po stronie narodowej.

Pozdrawiam

 

 

 

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

JanuszK

Za zaproszeniem   https://klubdyletantow.blogspot.com

 

 

 

 

#1651942

 

"Słabe."

Słabe dla totalnie słabego "speca", który nie potrafi napisać sensownego zdania i jak szmondak potrafi tylko prychać: "Słabe" itp. pyszałkowatości.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0
#1651859

napisałem bardzo konkretnie, zamiast wypisywać w 9/10 komentarzy o spisku zw. z resetem obamy, który miał podarowac Polskę Eurazji itp.

czy zamiast ad personam, ćmilu, potrafisz odpisać konkretnie?

i dlaczego poczułeś się wywołany? czyżby dlatego, że cyklicznie pytam o prezentowany absurdalny spisek, w którym wszystko się rozjeżdża?

 

 

jak dokładnie wyglądał spisek? jak dokładnie wyglądały prowokacje? czy organizatorzy nie zawiedli a się dalej lansują, ci sami? nie było ataków chuliganerii? nawet spisek widzicie nie tam, gdzie jest. A od lat młodzież szczuje się na rząd, co zwł. w kwestii rozłamu prawicy od centroprawicy wygląda podejrzanie- a w tle są ruscy oraz zblatowanie z liberalizmem, co w przypadku narodowców nie powinno miec miejsca a jakoś dziwnie to właśnie narodowe liberały. Wiesz o tym, że Winnicki nasyłał służby na nacjonalistów? Wiesz, że Bąkiewicz to odpad z ONR ale że nie jedzie po PiS, to ma sympatię propisowców? Nie widać, że to typowa warszawka, która szuka stołków i gajerki chcą ładnie wypaść w tv? Mamy więc nową V Komendę WiN. A tacy jak wy idą w taką grę poparcia dla dmuchanych autorytetów z tvn, że jak to, młodzież nigdy by nie zrobiła nic złego i nie wolno podważać świętej narracji od "mongoła" roli i podobnych nawróconych zbawców z yt. wiesz w ogóle, jak wygląda dzisiejsza młodzież?

z czym biedaku polemizujesz- napisz, że mnie nie lubisz, bo stawiam tak trudne pytania i tyle, przynajmniej będzie uczciwie.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-1

„Od rewolucji światowej dzieli nas tylko Chrystus” J. Stalin

#1651916

Po postrzeleniu w twarz 74-letniego fotoreportera "Tygodnika Solidarność", zacząłem się zastanawiać, jak w ogóle mogło do tego dojść. Już dość dawno słyszałem, że z broni gładkolufowej pociskami niepenetrującymi nie wolno strzelać w twarz. Czyli niezależnie od sytuacji, czy był to reporter, przypadkowy gapia czy bandzior z tasakiem, policjant miał strzelać najwyżej w klatkę piersiową. A jak nie umie celować, to jak przeszedł testy na strzelnicy? 

Ale ponieważ praktycznie nikt w dyskursie medialnym nie użył tego akurat argumentu, postanowiłem sprawdzić u źródeł. I udało się. Znalazłem w sieci materiały szkoleniowe dla policjantów: Leszek Dyduch • Krzysztof Świerczewski • Wojciech Biedrzycki "UŻYCIE LUB WYKORZYSTANIE ŚRODKÓW PRZYMUSU BEZPOŚREDNIEGO PRZEZ POLICJANTÓW".

Tam, na stronie 36 w dziale n.t. amunicji niepenetrującej pisze: "Pocisków niepenetracyjnych używa się w celu obezwładnienia osób lub wykorzystuje się w celu obezwładnienia zwierzęcia przez zadanie bólu fizycznego, przy czym nie celuje się w głowę lub szyję. Art. 23 ust. 2 i 3 >ustawy<."  

Czyli wszystko jasne. Tego uczą policjantów. Czyli nie ma innego wytłumaczenia postrzelenia fotoreportera, jak tylko złamanie regulaminów, a w konsekwencji prawa, przez policjantów. 

A przy okazji przypomniało mi się tłumaczenie rzecznika policji, który uzasadniał to, że wobec lewackiej dziczy atakującej kościół przy Placu Trzech Krzyży i rzucających butelkami w stronę jego obrońców, brak było podobnej reakcji, jak na Marszu Niepodległości faktem, że tam nie było zagrożone życie i zdrowie policjantów. Trochę miał rację. Z filmów wynika, że policjantów tam po prostu długi czas nie było, więc rzeczywiście trudno powiedzieć, że byli przez lewactwo zagrożeni.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

M-)

#1651862

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

michael

#1651885

Sorry. Nie kupuję tego. Dobrze napisałeś o tej wiedzy teoretycznej no i opowieści niezależnych obserwatorów. Brakuje trochę wiedzy praktycznej i ścisłych przepisów działań Policji w tym w oddziałach i pododdziałach zwartych Policji. Przed posaniem takich artykułów radziłbym wcześniej zasięgnąć też informacji od takich co to mają większą wiedzę w tym zakresie. Spokojnie można dziś pooglądać filmy z tej " prowokacji Policji". Ale nie zmienia to faktu, że komendant Szymczyk powinien stracić stanowisko i to już za pseudo "strajk kobiet". I nie powtarzaj po kimś o rzekomych ścieżkach zdrowia, bo widać od razu, że ulegasz przekazowi nadanemu w mediach, a to moim zdaniem z góry czyni Twój artykuł na stronniczy i mało wiarygodny. Jeszcze wczoraj słyszałem wypowiedzi chyba nawet od samego pokrzywdzonego dziennikarza ( współczuję i zdrowia życzę temu Panu) jednak mowa i przekaż był taki, że został trafiony celowo i z odległości 6-7 metrów, co jest wiadomą nieprawdą ( zapisy kamer całkowicie to obalają) . Ponadto jako funkcjonariusz nie wyobrażam sobie aby ktoś z tych młodych chłopaków celowo tak się zachował, bo oznaczałoby, że jest zwykłym bandytą. Wyszczelenie pocisku gumowego z co najmniej kilkunastu metrów jak w tej sytuacji, zawsze wiąże się z ryzykiem. No i kończąc niestety ale brutalna prawda jest taka, że starszy Pan musiał liczyć się z tym, że znajdując się w takim miejscu, chcąc pozyskać najlepsze fotografie jest narażony szczególnie na takie przykre sytuację. To tzw. ryzyko zawodowe. Historia zna już takie przypadki, kiedy to fotoreporter stracił oko. Nieszczęście straszne, ale czy ktoś naprawdę uważa, że ktoś zrobił to celowo. Trochę zająłem się szczególnym przypadkiem, ale czy nie mam choć trochę racji według Ciebie?

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Lolek Wielki

#1651901

12:50 - Gutry wciąż jest bliżej policjantów niż inni fotoreporterzy. Obok niego przebiega chłopak, który schyla się, podnosi płonąca racę i rzuca nią w policjantów.
12:53 - w momencie, gdy chuligan odbiega po rzucie racą i mija Tomasza Gutrego chowając się za niego, pada strzał, który rani dziennikarza.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

michael

#1651914

Przeczytałem także materiał Marcina Wikło zawierający spokojną analizę ciągu wydarzeń tego filmu, łącznie z postrzeleniem pana Tomasza Gutry "NASZA ANALIZA. Policja była agresywna na Marszu Niepodległości?! Wręcz przeciwnie!"
Dzisiaj od wczesnego poranka kolejność moich czynności była mniej więcej taka:
Zastanawiałem się nad bieżącymi moimi sprawami zawodowymi, które są bardzo skomplikowane i wymagają poważnego przemyślenia i przeróżnych konsultacji mając w tyle głowy bieg wydarzeń w polskiej rzeczywistości. 

Zapis monitoringu z ronda de Gaulle'a z 11.11.2020 r. znalazłem w sieci gdzieś około południa i po dokładnym przeanalizowaniu tego co zobaczyłem wpisałem wyżej moją "interpretację rzeczywistości" dotyczącą "jakości państwowej polityki informacyjnej ...". Mamy ogromną przepaść między tym co jest, a tym jak wygląda narracja dostępna w domenie publicznej. Materiał z tego monitoringu był dla mnie zaskakujący, ale to co mi się w moim łbie obraca jest dobrze opisane w moim komentarzu "Motyw do zastanowienia" w którym proszę o zastanowienie się nad tym, po co piszemy tutaj i gdzie indziej i jaka jest nasza rola w polskiej informacyjnej rzeczywistości. Ale także, pod wpływem różnych skojarzeń pojawiło się ważne pytanie: Co robi, a co powinien robić pan profesor Waldemar Paruch? "... człowiek od tworzenia strategii" oraz narracji w relacjach publicznych (PR).

Aby uściślić to co myślę o pracy pana profesora Waldemara Parucha, to przed paroma minutami słyszałem w Telewizji Republika bardzo pozytywną wypowiedź pani poseł Anny Marii Siarkowskiej, która przy okazji wspomniała o tym co myśli o pracy Polskiej Policji Państwowej w dniu 11.11.2020 roku. I widać, że to co pani posłanka wie, utrwalony w jej wyobraźni obraz jest skrajnie fałszywy. A konsekwencje tak kształtowanego obrazu, wbijane w polskie relacje publiczne (PR) w konfrontacji z robotą takich drani jak Marcin Kierwiński, Michał Szczerba, Borys Budka, Dariusz Joński, Cezary Tomczyk i cała gromada aktywistów antypolskiej totalitarnej opozycji takich jak Andrzej Szejna, którzy bezustannie kłamią i walczą, fałszując rzeczywistość przeciwko polskiemu interesowi narodowemu... A konsekwencje utrwalania takiego obrazu, mogą mieć straszne skutki.

A więc co i jak robi pan Waldemar Paruch, a co powinien robić i jak, aby mógł wywiązać się ze swojego zadania???

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

michael

#1651903