Tak czy owak niewinny zawsze Nowak

Obrazek użytkownika jazgdyni
Idee

 

 

 

 

 

 

 

 

Nie wiem, czy wiecie, że Nowak to najpopularniejsze nazwisko w Polsce? Co? Zatkało?

Nowak - takie nazwisko nosi 204 876 osób.

Następni – Kowalscy, to zaledwie połowa Nowaków. Dokładnie - 138 612 obywateli.

    Potem są Wiśniewscy, Wójcikowie, Kowalczykowie....

     

    Kamińscy w ostatnich czasach są dziwnie mniej płodni. Dziwne z powodu legendarnych w tej grupie chuci. Są daleko w tyle. :-(

     

    Ale prawdziwy Kamiński Janusz jest tylko jeden i to właśnie on osobiście ten króciutki tekst pisze.

     

    Proszę się nie denerwować, nie będą jakieś drzewka, jakieś genealogie – bo nie chodzi mi o Kamińskich, tylko o Januszów.

     

     

     

     

    Chciałbym się zwrócić z apelem do wszystkich przyzwoitych, a przede wszystkim litościwych i współczujących Polaków, by w końcu dali sobie spokój z tym Januszem i Grażyną. Że tak powiem po januszowemu – enough is enough.

     

    Na pewno wymyśliła to warszafka, która mnie nienawidzi i nie cierpi. To ich charakterystyczny styl. Lubią mieć wszystko poukładane i posegregowane. A jako w 99% słoiki, muszą odreagować swoje kompleksy. Więc hajda na Janusza i Grażynę.

     

    Co to właściwie jest? Proszę bardzo. Ta dobrana para dorobiła się nawet hasła w Wikipedii,

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Janusz_(określenie) [ Sprawdziłem – nie ma jeszcze wersji angielskiej, ale pewnie wkrótce Trzaskowski, posiadacz sześciu języków, to niedopatrzenie zlikwiduje]

    Posłuchajcie:

    "Janusz – pejoratywne określenie osoby skupiającej na sobie stereotypowe negatywne cechy Polaków[1]. Wyobrażany zazwyczaj jako wąsaty mężczyzna w średnim wieku, ubrany najczęściej w biały podkoszulek (zwykle na ramiączkach), noszący białe skarpety i sandały, z dużym brzuchem, często trzymający reklamówkę z dyskontu[2][3]. Ulubione rozrywki janusza to picie piwa i oglądanie telewizji. Janusz często przedstawiany jest z głową małpy (nosacza sundajskiego)[4].

    Stereotypową partnerką janusza jest grażyna, która jest nieinteligentna, ma włosy w tapirze lub ondulowane, lubi robić zakupy oraz interesuje się plotkami. Zarówno janusz, jak i grażyna wypowiadają się na tematy, o których nie mają pojęcia, są cwaniakami oraz nie znają zasad kultury[3]. Dzieci januszy i grażyn, uosabiające stereotypy na temat młodszych Polaków, takie jak np. niechęć do pracy, życie z zasiłków i roszczeniowość, to karyna i seba[5]. Niechęć do janusza jest określana jako niechęć do wszystkiego, co reprezentuje tzw. prowincjonalna Polska. Janusze spotykają się z pogardą ze strony klasy średniej i hipsterów[3]."

    [podkreślenie moje – jk]


     

    Wspaniałe hasło. No pochwalcie się – kto z was ma własne hasło w Wikipedii?


     

    Zaprzeczanie czemuś i tłumaczenie, nie mają najmniejszego sensu. Nie będą słuchać... Kto mądry słucha durnego, niedomytego Janusza w gaciach i białych skarpetkach do sandałów?

    Aha – Hipsterzy to ci w rurkach, którzy aby kategorycznie odróżnić się od Januszów nie noszą skarpetek do sandałów. Czy codziennie myją nogi i obcinają paznokcie? Nie wiem.

    Słowo hipster wywodzi się z języka afrykańskiego ludu Wolof, gdzie „hip” to ten oświecony, który ma oczy otwarte.

    Hipsterów bardzo łatwo rozpoznać, bo demonstrując swoją oryginalność i indywidualność ubierają się w niemal identyczne mundurki. I jest ich mnóstwo, jak moda na hipstera, po opanowaniu słoików, tych biednych korporacyjnych niewolników trafiła już do Pcimia Dolnego, a bliżej mnie, w Borach Tucholskich do Swornigaci i Męcikału.

    Dzisiaj już powoli robi się to passe, chociaż ciągle dominuje broda drwala i długie, podkręcane szuwaksem wąsy, oraz precyzyjnie ufryzowana i wyżelowana głowa; do tego kusa marynareczka i te sławne spodnie rurki, obowiązkowo kończące się 10 cm nad butem, by zademonstrować zdrową, atrakcyjną kostkę. Widzieliście? To wiecie. Nawet taki mądry i fajny dziennikarz, jak Sławek Jastrzębowski, tak się ubiera (zwróćcie uwagę na imię, bo to dalej będzie ważne).


     

    Przez te parcie na Januszy, wpędzono w głęboką depresję, zagrożony wyginięciem gatunek sympatycznej małpy – nosacza sundyjskiego z Borneo – który był bardzo dumny ze swego dużego nosa, właściwie nochala, a teraz jest obiektem kpin i śmiechów.

    Biedny nosacz siedzi zazwyczaj u psychiatry zwierzęcego, bo już nie może wytrzymać wrzeszczących w ZOO dzieciaków – Janusz, Janusz, Janusz!


     

    No dobra... więc ja bym chciał, drodzy Rodacy, żeby w końcu się od Janusza i Grażyny od.#&%!@@!!! Tym bardziej, nie wiem, czy zauważyliście, Janusze i Grażyny zawsze wygrywają każde wybory.


     


     


     

    Bardziej reprezentacyjne na dzisiaj jest zupełnie inne imię, które najprawdopodobniej w przyszłości będzie symbolizować niechlubną Platformę Obywatelską.

    A już ironią losu jest to, że imię to spopularyzował szef TVP, nobliwy mąż i katolik, Jacek Kurski.

    No to już wiecie. Imię na dziś i jutro to Sławomir.

    "Miłość, miłość w Zakopanem
    Polewamy się szampanem
    Rycerzem jestem ja, a ty królową noooocy ..."


     

    Co to ma wspólnego z totalnymi? Bardzo dużo. Wtajemniczeni lemingowie twierdzą, że imię Sławomir, już samo w sobie jest przepustką do szybkiej kariery w PO.

    To jest staropolskie imię, znaczące kogoś , kto osiąga sławę przez umiłowanie pokoju. Przypuszczam, że w ten sposób chciał odreagować swoje kompleksy ex-premier i król Europy Tusk, któremu złośliwy ojciec dał na imię Donald.

    Widzicie upokorzenie i wściekłość smarkacza, który w dobie gdy w telewizji królował i śmieszył Kaczor Donald, musiał codziennie zbierać bańki od rówieśników, którzy kuksańce wzmacniali pokrzykiwaniem: - Donald, Donald?!

    To autentycznie może zmienić człowieka na całe życie, a nawet zrobić z niego psychopatę.


     

    Czy to nie dlatego w Platformie kluczowe role odgrywają Sławomiry – Sławomir Neumann, Sławomir Nitras. A kto był najczulszym i najbardziej zaufanym przyjacielem Tuska do specjalnych poruczeń. Oczywiście! SŁAWOMIR NOWAK!


     

    Do specjalnych poruczeń... Czyli porucznik. A po angielsku lieutenant.

    W opracowaniach naukowych dotyczących klasycznych struktur mafijnych możemy przeczytać: - "A Lieutenant is a member of criminal organizations that use a codified rank structure who typically take their orders directly from the Boss" .[ porucznik jest członkiem przestępczości zorganizowanej, który rozkazy odbiera bezpośrednio i jedynie od szefa.]


     

    Wychowani na "Ojcu chrzestnym" wiemy, że w amerykańskich mafiach przyjęto włoskie nazewnictwo, gdzie szef – boss, a dokładniej boss wszystkich bossów to capo di tutti capi, albo Padrino (Godfather).

    A porucznik (choć niektórzy upierają się, że kapitan) – lieutenant z kolei, to caporegime, albo skrótowo po prostu capo.


     

    Czy dużym błędem jest stwierdzenie, że mamy do czynienia ze strukturą mafijną, czyli przestępczością zorganizowaną?

    A ostatnio ujawnione międzynarodowe przestępstwa (6 zarzutów) najgłówniejszego Sławomira, mogą wskazywać, że Nowak to wieloletni caporegime?

    Osobiście mam pewność, że tak jest.

    A Sławomiry to po kolei – Nowak = capo; Neumann = consigliere (główny doradca i załatwiacz spraw); a najmłodszy i najruchliwszy Sławcio – Nitras to tylko mafioso soldato. Taki rozrabiaka stale naszprycowany.

    No dobrze, może ktoś mi wskaże kim wobec tego jest sam Capo di tutti capi?


     

    Bardzo popularny, nie tylko u nas, był "Gang Olsena". Nie dało się ich nie lubić. I szef tam też palił cygara.

    Czy kiedyś historycy powiedzą, że w pewnym okresie działał w Polsce, i to bardzo wysoko "Gang Sławomirów"?

    Wobec nich taki Pruszków, czy Wołomin, albo "Gang obcinaczy palców" to niewinne pluszaki.

    Ostatni, wczoraj ujawniony przekręt Sławomira Nowaka na ćwierć miliarda Euro, lub ponad miliard złotych to no, no... Nawet mafia vatowców spojrzy na Sławomirów z podziwem.


     

    Wczoraj wieczorem zatrzymany, lecz nadal tylko rozmiękczany i dopiero dzisiaj przesłuchiwany Nowak rozpłakał się i długo nie mógł się uspokoić. Tak dobrze żarło... A teraz... Może nawet 12 lat... i to gdzie?! Możliwe, że - na Ukrainie! Lecz to nie bolało najbardziej – rano agenci rozpoczęli przeszukania i zabezpieczenie dla konfiskaty majątku. Całą kolekcję zegarków niewątpliwie funkcjonariusze rozkradną.


     

    Moi Drodzy!

    Skończmy śmiechy, chichy z poczciwych Janusza i Grażyny, poprzez których z przyzwoitych, aczkolwiek prowincjonalnych Polaków zrobiono ludzi obciachu w ramach budowania polityki pogardy. Do czego to aż doszło mieliśmy wątpliwą przyjemność po wygraniu przez nas już po raz szósty z kolei wyborów. Jednoznacznie pluto na nas, jako na tępą, niewykształconą masę. Ciemnogród.


     

    Teraz nasza pora by symbolicznie pokazać przeciwników jako zakompleksioną mafię Sławomirów.

    A cały ten ich hipstersko – korporacyjny elektorat jako papugującą zachód, w zasadzie wtórną i prymitywną i co tu dużo mówić, intelektualnie i kulturalnie niewydolną zbieraninę Sławomirów – szpanerów, chłopców na posyłki, tych przysłowiowych już słoików, bez silnych korzeni, zaściankowych marzycieli i prowincjonalnych, aspirantów do wielkiego świata, więc zrywających się i uciekających do miast, w tym do najbardziej zepsutych domen, gdzie uczą się korporacyjnej kutury neo-niewolników, wypruwających sobie żyły w tygodniu, aby w piątek chlać na umór, jak to widziałem na filmikach młode ładne dziewczyny, na wiślanej, warszawskiej promenadzie, pijące whisky prosto z butelki, aż padną nieprzytomne na glebę, nieskromnie obnażając swoje wdzięki. Albo wciągając nosem, nietanią przecież kokainę, nie mając pojęcia na co się narażają, bo już od dawna dilerzy, słabą rozcieńczoną na maksimum kokę, zaprawiają paskudną trucizną – strychniną, czyli tanią trutką na szczury, bo to daje potężnego kopa. Tylko małe drgnięcie ręki zaprawiającego narkotyk człowieka i miligramy więcej trutki, a klient kończy na tamtym świecie. Policja i doktor prowadzący autopsję stwierdzają – umarła z przedawkowania.

    Tacy są nasi Sławomirzy. Przyszłe Nitrasy, Neumanny i Nowaki.


     

    Era januszów jako symbolu obciachu przemija.

    Nastaje era sławomirów. To z nich długo będziemy się śmiać. Bez nienawiści i pogardy. Nie mamy takich potrzeb. Lecz trzeba przyznać, że to niezłe błazny.


     


     

    ,

     

    Ocena wpisu: 
    Twoja ocena: Brak Średnio: 4.2 (głosów:9)

    Komentarze

    Milczenie ryżego ruja, brukselskiego smiecia ,zarówno w kwestii budżetu unijnego jak i zapudłowania Sławku jest najlepszym komentarzem
    Zgadzacie się, czy to przesada?

     

     

    Podoba mi się!
    6
    Nie podoba mi się!
    0

    Babies Lives Matter
    White Lives Matter

    #1639225

      Witam! Ciekawe, czy Sławomirowi kolesie szykują już sznur konopny., bo "milczenie jest złotem".

    Podoba mi się!
    2
    Nie podoba mi się!
    0

    ronin

    #1639300

    Cześć

    Ludzie tutaj, którzy go dobrze, również towarzysko znają, mówią, że to taki mały kombinator i straszny tchórz.

    Jest poważny lewar na niego, bo Ukraińcy aż dyszą, żeby go sądzić u nich, a tam nawet skorumpowani oligarchowie są za skazaniem Nowaka, choćby po to, żeby krupcję odsunąć od siebie i zwalić na Polaka. Więc tam ma  10 lat jak w banku.

    Jeżeli Nowak się złamie, to wyciągną z niego wszystko. A to ugotuje Tuska. I nie tylko.

    Pozdrawiam

    Podoba mi się!
    3
    Nie podoba mi się!
    -1

    JanuszK

    Za zaproszeniem   https://klubdyletantow.blogspot.com

     

     

     

     

    #1639311

    PiS najchętniej większość Polaków widziałby za kratkami. Areszt dla polityka, noszącego najpopularniejsze nazwisko w tym kraju jest symbolicznym spełnieniem zamordystycznych, autorytarnych mokrych snów Kaczyńskiego.
    amen

    Podoba mi się!
    3
    Nie podoba mi się!
    0

    Babies Lives Matter
    White Lives Matter

    #1639384

    PIS to w ogóle mordercza zgraja. Gdyby nie to, że boją się totalnych bojowników i bojowniczek konfy, to już pewnie zaczęli by mordować.

    Biedny Sławomir N. skuty kajdanami już wie i krzyczał: - To Bereza Kartuska!!!

     

    Ps. Tak mi się skojarzyło - Kartuska? Kara dla Tuska?

    Podoba mi się!
    2
    Nie podoba mi się!
    -1

    JanuszK

    Za zaproszeniem   https://klubdyletantow.blogspot.com

     

     

     

     

    #1639403

    Wy tu śmichy chichy od samego rana, a Sławek już po apelu i wcina zupę mleczną z ryżem......zapijając aromatyczną kawą zbożową

    Podoba mi się!
    1
    Nie podoba mi się!
    0

    Babies Lives Matter
    White Lives Matter

    #1639409

    Jak myślisz - kto kogo pod celą przekręci? On ich, czy oni jego (tzn. przecwelują)?

    Podoba mi się!
    2
    Nie podoba mi się!
    0

    JanuszK

    Za zaproszeniem   https://klubdyletantow.blogspot.com

     

     

     

     

    #1639421

    Witam!

    Cha, cha... coś w tym jest. Zastanawajac się, znam kilku Sławków, ale tylko jeden ma mój szacunek. Wszystkiemu winna jest Sława Przybylska, bo to ona wyśpiewała tę sławę, która ich niesie.

    Podoba mi się!
    2
    Nie podoba mi się!
    0

    Ryszard Surmacz

    #1639387

    Witaj Ryszardzie!

    Dobrze wiesz, jak ważną rolę odgrywają symbole i etykiety. Dobrze nazwać wroga, rzucić dobre hasło, to połowa wygranej.

    Oni stworzyli stereotyp wiejskiego ciemniaka, to my stwórzmy chwytliwy stereotyp miejskiego cwaniaka. Tym bardziej, że niestety dla większości miejski cwaniak jest osobą może nie godną podziwu, ale darzoną szacunkiem lub zazdrością.

    Lubię sobie zjeść w gospodach w okolicznych wioskach i z przykrością widzę, że młode chłopaki i młode dziewczyny starają się bardzo upodobnić, oczywiście w miarę możliwości, do tych hipsterskich dziwolągów. Panienki bez hybrydowych paznokci już na wsi nie spotkasz. Tak samo młodzieńca bez tatuaży.

    Serdecznosci

    Podoba mi się!
    2
    Nie podoba mi się!
    0

    JanuszK

    Za zaproszeniem   https://klubdyletantow.blogspot.com

     

     

     

     

    #1639404

    Ciekawe jaką Nowak dostał ksywę, „minister”, czy „zegarek”?

    Podoba mi się!
    2
    Nie podoba mi się!
    0

    Babies Lives Matter
    White Lives Matter

    #1639410

    Ktoś dzisiaj przypomniał jego pierwszą polityczną ksywkę - Lolo-Pindolo.

    To od przekrętu z Pendolino. Dodam, że pendolino pochodzi od pendulum, czyli wahadła. Te pociągi nie musiały zwalniać na zakrętach, bo wagony, tak, jak motocyklista się pochylały. A Nowak dokonał tego, że za jeszcze większe pieniądze kupił takie pociągi, które się nawet nie wychylały. Taki biznesmen.

    Podoba mi się!
    2
    Nie podoba mi się!
    0

    JanuszK

    Za zaproszeniem   https://klubdyletantow.blogspot.com

     

     

     

     

    #1639423