Normalniejemy proszę państwa!

Obrazek użytkownika jazgdyni
Idee

 

 

 

 

 

 

 

Aż chciałoby się sparafrazować tę aktoreczkę, która w telewizji jakieś 30 lat temu oświadczyła, że oto, Proszę Państwa, w Polsce właśnie skończył się komunizm.

Bo oto ja mocnym głosem stwierdzam, że Polacy już nie są rozdygotaną masą, która, jak płynna nitrogliceryna, gdy ją tylko wstrząsnąć, to potężnie wybuchnie, tylko są już stabilnym, coraz bardziej normalnym narodem, który nie tak łatwo daje się wzburzyć i zrobić coś głupiego, zgodnie z oczekiwaniami naszych wrogów, którzy nie chcą dla nas dobrze.

Złe emocje stygną. A te prawdziwe pokazywane są głównie na koncertach Zenka Martyniuka.

Uczucia powracają na swoje właściwe miejsce.

 

 

Ileż to twardej kasy wydano, by rozhuśtać Polaków. Jak im ubliżano – ciemnogród, chamy, bydło nawet, czy świnie taplające się w błocie. Jak ich straszono przeróżnymi nieszczęściami, które ich czekają, jeśli nie poddadzą się europejskim, przez to mądrym i cywilizowanym standardom.

I wszystko na nic.

 

Ileż miliardów dolarów utopił w projekcie właściwego wychowania Polaków były cinkciarz (zaczynał od handlu walutą na czarnym rynku) Icek Schwartz, za którym wiele krajów rozesłało listy gończe. Aha, raczej znacie go jako George Soros.

Jak się natrudził kryptokomunista Frans Timmermans z pomocą takich kolaborantów, jak Donald Tusk, czy Adam Michnik, by udowodnić, że Polacy to faszyści, patriotyzm, to ksenofobia, a polska Konstytucja jest aktem prawnym podległym jakimś wyimaginowanym prawom europejskim.

 

I co? I nic! Polacy, kolokwialnie mówiąc, olewają te wszystkie prowokacje i coraz spokojniej, nawet z uśmiechem politowania przyjmują dzisiaj te ekwilibrystyczne wciskanie nam kitu, że jesteśmy zaściankiem, głupim i podłym.

 

Antysemityzm

 

Bardzo długo i potężnie walczono, by obsmarować Polskę i udowodnić, że jest to najbardziej anty-żydowski kraj na świecie.

Czyżby dlatego, że dawniej we Francji, Żyd, aby pozostać przy życiu, musiał się przechrzcić, a i tak wówczas cały jego majątek podlegał konfiskacie?

Natomiast w Rzeczpospolitej Obojga Narodów, Żyd, gdy chciał dobrowolnie i nikt go do tego nie zmuszał, przejść na chrześcijaństwo, to automatycznie zyskiwał szlachectwo, co wówczas oznaczało dostęp do stanowisk we wszelakich urzędach.

Fakt, Żydzi robili to rzadko, bo po prostu było im dobrze być zwykłym, starozakonnym Żydem w Polsce.

 

Żeby pogląd o "wyssanym z mlekiem matki" polskim antysemityzmie wzmocnić i uwiarygodnić, współcześni Żydzi i ich polscy przyjaciele pracują pełną parą, by wszelakimi prowokacjami, obelgami rzucanymi w stronę narodu i opluwaniem Polski w światowych mediach, sprowokować obywateli do mocnej reakcji.

 

Ileż to POLIN się napracował, by siebie obrzydzić, a delikatne panienki obu płci nastraszyć, że oto będzie wkrótce przeprowadzka z Izraela do Polski... tfu.. już nie do Polski tylko do Polinu.

Jak usiłowano rozkręcić w RP ruch anty447 - wyllobowanej przez Żydów w USA, praktycznie martwej ustawy o restytucji mienia po-żydowskiego.

Jak to izraelski premier Bibi Netanjahu napluł się na Polaków, upokarzając nas starał się wzbudzić emocje, które by udowodniały cały ten antysyjonizm z naszej strony.

 

Na portalach społecznościowych i w mediach głównego nurtu, agenci wpływu i ich pożyteczni idioci dwoili się i troili, by wywołać niezdrowe emocje i spowodować antysemicki dyskurs.

Osobiście byłem ofiarą takich ataków, gdy ośmieliłem się pochwalić artystyczne walory filmu "Ida". Lipni "Antysemici" na niewidocznej smyczy żydowskich agentów, z typowym dla tej nacji wrzaskiem, obrzucili mnie błotem, opluli i obsikali i dla tych niedobitków z tej prowokacji nadal jestem pejsatym, albo rebe, lub, nie wiadomo dlaczego szabas-gojem.

 

Więc jak jest na prawdę dzisiaj z tym antysemityzmem w Polsce?

 

Nie istnieje.

Jak może to zwykłych obywateli obchodzić, jeśli to, określane w II RP jako żydostwo, nie ma żadnego wpływu na ich życie.

Dużo rozmów, w różnych miejscach kraju prowadziłem i odpowiedzią na pytanie o stosunek do Żydów zawsze i bez wyjątku, było wzruszenie ramion i odpowiedź: - Co mnie to obchodzi? Nie ma Żydów sąsiadów; nie ma ich na urzędach. Żadnej konkurencji, żadnej opresji, więc czym tu się zajmować.

 

Dlaczego więc Żydzi to robią? Dlaczego usilnie pracują, by cały świat zobaczył, jacy z tych Polaków potworni antysemici?

Tak jak zawsze w ich wypadku, urodzonych lichwiarzy i kombinatorów, jest to wyłącznie czysty biznes.

Kto chce poznać kulisy tego biznesu, proszę sobie przeczytać "Przedsiębiorstwo Holocaust", profesora Normana Finkelsteina z Chicago. Zaznaczam – amerykańskiego Żyda!

A co ciekawe, paradoksalnie dla tego biznesu bardzo usilnie pracuje w Ameryce Polak – socjolog, udający historyka, Tomasz Gross, autor fałszywych bredni o mordzie w Jedwabnem.

 

Homofobia

 

Kolejny garb, jaki usiłuje się Polakom przyprawić, to homofobia.

 

Temat pojawił się, gdy neo-marksiści, nie mogąc już dalej wołać głośno o walce klas, a multi-kulti też się skompromitowało, musieli wymyślić jakąś potwornie krzywdzoną mniejszość, którą wszelkimi siłami należy bronić, wynieść do góry i nadać im takie prawa, by wreszcie poczuli się dobrze.

Neoliberalne głupki i rozpustnicy typu Daniel Cohn-Bendit (piewca edukacji seksualnej w przedszkolach, autor słów seksualność dziecka jest czymś wspaniałym” ) wymyśliły sobie, że nie będzie się już teraz walczyć o "biedną" klasę robotniczą, tylko o potwornie pokrzywdzonych i cierpiących homoseksualistów.

 

Tak właśnie utworzono, oczywiście "oddolnie i spontanicznie" ruch LGBT, który to akronim rozwija się w lesbijki, gejów, biseksów i transwestytów.

Natychmiast też zbudowano "naukowe" fundamenty, a nawet filozofię, aby stworzyć nową ideologią nazwaną gender – czyli z angielska – płeć.

"Nauka" się tak pięknie i gwałtownie rozwija, że do dnia dzisiejszego odkryto już ponad 50 różnych płci człowieka.

Tak oto wąskie zagadnienie z dziedziny psychologii i psychiatrii rozpatrujące niezgodności pomiędzy płcią fizyczną, czy naturalną i płcią kulturową, wynikającą z wrodzonych defektów tożsamościowych, lub niewłaściwego wychowania, wzniesiono do poziomu ideologii skupionej na wolności wyboru i narzucaniu normalnej większości społeczeństwa reguł wychowania i zachowań, by w końcu promilowa mniejszość była nadrzędna w stosunku do ogółu obywateli.

 

Tylko jakoś dla tych seksualnych dywagacji, może za wyjątkiem dorastających nastolatków, którzy własnie przeżywają burzę hormonów, w Polsce nie widać odpowiedniego klimatu. Uśmiech politowania i znowu wzruszenie ramion jest typową reakcją rodaków.

 

Nawet zawsze chętni do mordobicia, młodzieńcy nazwani przez Tuska, czy Komorowskiego, kibolami, spojrzawszy na te zniewieściałe łachudry, oraz brzydkie i wredne dziewczyny, zrezygnowali z uspokojenia hałastry. Honor mają. Walą się tylko z mięśniakami, jak oni, według precyzyjnie ustalonych zasad.

 

A chomisie tak rozpaczliwie potrzebują choćby jednego męczennika, którego można by sfotografować i sfilmować i puścić ewidentny dowód wrodzonej homofobii ciemnogrodu w świat.

 

Przebierańcy i dziwadła, najprawdopodobniej dobrze opłacane, bo przecież te stroje, obroże, smycze i teatralne kosmetyki kosztują krocie, nie ustają w wysiłku by prowokować i szokować, obrażając nie tylko uczucia religijne, lecz także tradycyjne poczucie przyzwoitości i dobrego smaku, obsceną, chamskim zachowaniem, ordynarnym językiem i całą resztą tego łajna i smrodu.

 

Co na to zwykli Polacy? Ano nic. Kolejne wzruszenie ramion. Ewentualnie konstatacja, że miejsce błaznów jest w cyrku, a nie na ulicy.

 

Na jedno tylko nie ma przyzwolenia – Won od naszych dzieci!

Komunistyczna doktryna, zaadaptowana przez post-bolszewizm, którego częścią jest LGBT, twierdząca, że dziecko jest "własnością" państwa, a nie rodziców, długo nie ma szans w Polsce, jak to się dzieje już powszechnie w Niemczech, Szwecji, Norwegii, czy Holandii.

W Rzeczpospolitej, co jest konstytucyjnie zabezpieczone, najważniejszą i podstawową jednostką społeczną jest rodzina, obwarowana i zabezpieczona twardymi prawami.

 

Dlaczego tym seksualnym aktywistom i ich mocodawcom i ideologom tak słabo idzie sprowokowanie Polaków do zachowań homofobicznych, by i tu można nazwać ich ciemnogrodem, chamami i durniami?

Bo może te leniwe niedouki i mentalne prymitywy nie wiedzą, że Rzeczpospolita była chyba jedynym krajem w cywilizacji łacińskiej, gdzie homoseksualizm nie był karany, a nawet napiętnowany.

 

Tradycja i filozofia narodowa była taka, że co robisz pod swoim dachem i w swojej sypialni, to wyłącznie twoja sprawa i nikt do tego nie ma prawa się mieszać. To ważny element prawidłowo pojmowanej wolności, co również decydowało o tym, że nie było u nas antysemityzmu.

Widzę tu także ważny aspekt religijny: - to protestancki purytanizm nakazywał walczyć z każdym odszczepieniem i nieprawomyślną innością; tymczasem katolicyzm zawiera w sobie najważniejszą naukę – Bóg jest pełen miłosierdzia wobec każdego człowieka, więc i my mamy obowiązek również być miłosierni wobec siebie. A jeśli miłosierni, to również tolerancyjni.

 

Taki Polska miała i nadal ma do tych, określanych przez medycynę dewiacji, stosunek, gdy tymczasem, uznawane za symbol frywolności i rozpusty Francja, czy Niemcy, prześladowały i tępiły homoseksualistów przez wieki.

"Swobodna obyczajowo" Francja w XVIII wieku wsadzała do więzienia seksualnego maniaka, markiza de Sade, tyle razy, że w sumie przesiedział tam 30 lat.

 

 

 

Dlaczego przeciwko Polsce i przeciwko Polakom wyciąga się takie armaty, jak oskarżenie o antysemityzm i homofobię?

 

Przyczyny są jednoznaczne i ważne. Pierwsza armata istnieje od wieków, a druga zaczęła odgrywać rolę po roku 2015.

 

Pierwsza przyczyna to geopolityczne położenie, zdolny i pracowity naród o raz bogactwa naturalne. Jakże łakomy kąsek dla każdego o mentalności kolonizatora.

Na dodatek Polska boleśnie przeszkadza zbliżeniu się odwiecznych przyjaciół Niemiec i Rosji.

Po co budować, jak Hitler jakieś korytarze, jak można by po prostu Polskę wygumkować i ustalić bezpośrednią granicę niemiecko – rosyjską, powiedzmy na Wiśle.

 

W roku 2015 natomiast władzę, i to podwójną – prezydenta i parlamentu – zdobyła Zjednoczona Prawica, gdzie rdzeniem jest Prawo i Sprawiedliwość, a jej profil i program jest zdecydowanie konserwatywny i tradycjonalistyczny, a na dodatek silnie oparty na katolicyzmie.

 

Jest to w drastycznej sprzeczności z aktualnym trendem, czy tylko modą w nostalgii za odeszłym na śmietnik komunizmem, trendem lewicowości i neo-liberalizmu, tym razem budowanym na ideologii włoskiego komunisty Altiero Spinellego, gdzie celem jest jedno europejskie państwo, pod butem Niemiec i Francji.

 

Własne obserwacje i rozliczne rozmowy pozwalają wysunąć tezę, że po początkowym szczęściu i radości w 2004 roku, gdy przystąpiliśmy do Unii Europejskiej, co było, jak rozwarcie bram do raju pod nazwą Galeria Europa, nastąpił okres zawahania, wielu zaczęło stawiać pytania – czy rzeczywiście opłacało się oddać kawałek wolności i suwerenności za ten dostęp do iluzorycznego dobrobytu. A już po Traktacie Lizbońskim i całej hucpie z narodowymi referendami, gdzie biedną Irlandię przeczołgano dwukrotnie, aż dobrze zagłosowali, Polacy zaczęli spoglądać na jednoczącą się Europę realistycznie – na chłodno i bez dziecięcych emocji i oszołomienia.

 

Naznaczony przez warszawkę ciemnogród i zaścianek stwierdza, że powinniśmy w Unii Europejskiej pozostać, lecz konieczna jest jej przebudowa i my – państwo Polska - musimy w tej rekonstrukcji uczestniczyć w sposób aktywny.

A jak to zrobić, możliwe, że pokażemy w przyszłości projektu Trójmorza.

 

 

Ten okres, który się rozpoczął po 2015 roku, przypomina nieco (a może nawet więcej, muszę to przemyśleć) pozytywizm – nurt filozoficzny stworzony w XIX wieku przez Augusta Comte'a.

Jednakże przypomina tę modyfikację idei, którą nazwano pozytywizmem warszawskim, odrzucając dzisiaj całą tę biologię, ateizm, ontologię, etc.

Chodzi o taki prosty, lecz jakże ważny dogmat – Racjonalne rozumowanie musi stać ponad emocjami.

 

Pozwolę sobie przytoczyć parę zdań na temat pozytywizmu warszawskiego z Wikipedii.

 

Już po upadku powstania listopadowego zaczęto głosić, zwłaszcza w Wielkopolsce, potrzebę legalnej dobrze zorganizowanej pracy nad zabezpieczeniem polskiego stanu posiadania oraz rozwoju rodzimej gospodarki, nauki i kultury. [...]

 

I dalej:

 

Najważniejszymi hasłami były: praca u podstaw, czyli działalność warstw wykształconych na rzecz rozwoju oświaty wśród ludu, oraz praca organiczna [...], czyli dobrze zorganizowana, harmonijna współpraca wszystkich warstw i środowisk społecznych nad wszechstronnym rozwojem kraju, unowocześnienie polskiej gospodarki, rozwój nauki w nawiązaniu do najnowszych osiągnięć europejskich, upowszechnienie kształcenia zawodowego ...

 

Czy odnosicie Państwo wrażenie, że władza, w szczególności rząd Morawieckiego, właśnie takim torem chce podążać w tworzeniu przyszłości Polski?

A naród widząc to, z naszym chłopskim zdrowym rozsądkiem zdecydował stosować się do zasady - Racjonalne rozumowanie musi stać ponad emocjami.

 

 

.

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.4 (głosów:12)

Komentarze

Może już warto zakończyć twoją laudację IDY

Opieram się na ocenie mego przyjaciela, dobrego reżysera filmowego i znawcy sztuki filmowej.

Jego opinia na temat IDY była, od momentu gdy ją zobaczył, absolutnie ujemna. Zacytuję z pamięci, starając się zachować sens:

jest tam parę świetnych ujęć, przy czym - tylko nieliczne oryginalne, reszta to powtórki cudzych. Natomiast ideologia - całkowicie negatywna - ta niepojęta apologeza Wolińskiej oraz puste, beznadziejne "niebo" na tle którego pokazywana jest tytułowa Ida. Za całość - ocena niedostateczna. Bez związku z filosemityzmem Pawlikowskiego czy czyimkolwiek.

Zamknijmy rozdział pt. IDA, bo nie przynosi nam chluby.

Pozdrawiam,

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
-1

_________________________________________________________

Nemo me impune lacessit - nie ujdzie bezkarnie ten, kto ze mną zacznie

katarzyna.tarnawska

#1643489

Witam!

 

"... nie przynosi nam chluby."

Podobno walczymy o prawdziwą wolność. Podobno jest swoboda wypowiedzi i tolerancja. Słyszałem też, ze nie chcemy cenzury. Podobno, podobno, podobno...

Ciężko samemu jest zmienić mentalność. Stare nawyki sumują się z charakterem.

Wybacz, jestem do bólu niezależny i niesterowalny. Obrywałem za to w życiu. Nie potrafię się łasić.

 

A co do tego cenionego krytyka filmowego, podaję parę z brzegu i zapewniam, że podobnych jest kilkaset.

In this beautifully directed film, Pawlikowski returns to his native Poland for the first time in his career to confront ... [www.rottentomatoes,com]

This eerily beautiful black-and-white film from Paweł Pawlikowski is, along with Maps to the Stars, one of two outstanding movies now on general release after festival play that seem even fresher and clearer on a repeat viewing. Ida, which pulls off the remarkable trick of looking as if it was made when it was set – the early 60s – feels more like a restored and rediscovered classic than a new movie. I first saw it at last year’s London film festival; revisited, Ida delivers its anger and pain with a new intensity, while turning down the ambient temperature even further. There really is a bitter, wintry cold here: it is illuminated by the stark, daylit whiteness of snow, and you can feel the chill in those barnyards and draughty churches. This film has its own kind of freezer burn. [Ptere Bradshaw (nie byle kto)   www.theguardian.com]

Pawel Pawlikowski's Oscar-winning film is a miraculous masterwork   [Tim Robey   www.telegraph.co.uk]

Mogę tak długo, więc jeszcze to na koniec:

https://www.imdb.com/title/tt2718492/criticreviews     

Ida (2013)Critic Reviews

91

Metascore

Based on 35 critic reviews provided by  Metacritic.com

91 na 100 to jedna z najwyższych ocen jakie ja znam. I to jest 35 krytyków z różnych krajów.

Tak między nami - filmem. a właściwie sztuką filmową zajmuję się od lat niemal profesjonalnie (niemal oznacza, że nie zarabiam na tym pieniędzy).

 

Przepraszam, za tę uwagę teraz wygłoszę: - Strasznie mnie denerwuje, gdy piszę na konkretny temat i to są moje przemyślenia, a nie relacja bieżączki, a komentator nie chce dyskutować w temacie, tylko zajmuje się, czymś zupełnie innym. Zazwyczaj spycha to ewentualną dyskusję na boczne tory.

Pozdrawiam

 

 

 

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-1

JanuszK

Za zaproszeniem   https://klubdyletantow.blogspot.com

 

 

 

 

#1643504

to domagaj się od rządzących w Polsce, aby w końcu znaleźli godne miejsce dla pomnika Rzeźi Wołyńskiej, którego autorem jest prof. Andrzej Pityński mieszkający w USA. Domagaj się, aby przestali chować ten pomnik gdzieś na zapleczu jakiejś rupieciarni.

https://wnet.fm/2019/03/26/prof-andrzej-pitynski-ukrainskie-lobby-blokuje-w-polsce-postawienie-pomnika-upamietniajacego-ofiary-rzezi-wolynskiej/

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-2

Bądź zawsze lojalny wobec Ojczyzny, wobec rządu tylko wtedy, gdy na to zasługuje. Mark Twain

#1643517

Dziękuję za informację.

Krzysiu Skowroński jest dobrym człowiekiem. Lecz ostatnio nieco się zmienił. Konkretnie od czasu, jak zaczął walczyć, by otrzymać koncesję na swoje radio w całej Polsce.

Pomnik jak najbardziej powinien stanąć w godnym miejscu. Widać z doniesienia, że jest polecenie z góry, by go nie postawić. Pytanie zasadnicze - czy go nie stawiać własnie teraz, czy raczej go schować na dłużej, na lepsze czasy.

Wiadomo, że odsłonięcie tego pomnika wywoła natychmiast napięcie na linii Warszawa - Kijów. I pewnie durne protesty. Może ktoś z władzy kombinuje, że teraz nie należy otwierać kolejnej linii frontu, bo już mamy wiele na karku. Szczególnie kwestia Białorusi może być tu decydująca. Ktoś powie - Polacy podnoszą głowę i zaczynają naciskać na sąsiadów. Nie, żeby to była prawda, ale Putin bacznie obserwuje każdy nasz ruch, szczególnie w stosunku do państw, które on ciągle uważa za swoją strefę wpływów. I wiadomo, że on posunie się do każdego kłamstwa i insynuacji, byle tylko opluć Polskę.

Jak dowiem się coś więcej, to dam znać.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

JanuszK

Za zaproszeniem   https://klubdyletantow.blogspot.com

 

 

 

 

#1643531

Dzisiaj łatwo o rybę i tania jest, tak sobie myślę że może smażalnię w Wa-wie otworzyć?

Myślicie że warszafka skusi się na rybkę świeżo ozonowaną w sosie z Wisły?

Proszę nie prosić o przepis......nie podam

 

z neta

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
0

Babies Lives Matter
White Lives Matter

#1643500

Mieszkałem kilka lat w Izraelu i wiem, że gdyby tam znalazł się ktoś taki jak Hans G. To siedziałby w więzieniu z długim wyrokiem. Pomnik ofiar Rzezi Wołyńskiej powinien być zrealizowany za pieniądze zebrane przez Polaków w kraju i za granicą ki stanąć w Warszawie. Przed warszawskim ratuszem należy demonstrować by pokazać światu jakie bydło rządzi Warszawą.

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
0

jer

#1643541