Małolaty nie chcą taty. Wolą panienki.

Obrazek użytkownika jazgdyni
Idee

 

 

 

 

 

 

Z wiekiem, jeżeli się tylko nie pochorowało na głowę, co niestety nie jest take rzadkie, zdobywa się co raz więcej doświadczenia i człowiek staje się mądrzejszy.

To właśnie my – ludzie po 50-tce, miłe i zawsze piękne panie; dziarskie, siwe chłopaki, spowodowaliśmy, że prezydent Andrzej Andrzej Duda ostatecznie wygrał i jak w 1920, nie dopuściliśmy, by tym razem lewacki neo-bolszewizm zalał świat.

Historycy za 100 lat nazwą to kolejnym Cudem nad Wisłą.

 

 

 

Niestety, Dobra Zmiana, a przede wszystkim ideologia konserwatywna i tradycjonalistyczna przegrała wśród młodzieńczego elektoratu tragicznie.

Dodam, że do tej "młodzieży zaliczam wszystkich wyborców od 18 do 40 roku życia.

Sprawa jest stosunkowo prosta dla socjologicznej i antropologicznej analizy. Młodzi zawsze byli i są buntownikami. Często za to płacili własną krwią i życiem.

Ja osobiście nigdy nie spotkałem młodzieńca, czy dziewczyny, którzy nie byliby rewolucjonistami – choćby tylko potencjalnymi.

 

Ponad 100 lat temu już to wyraźnie zdefiniowali nasi dziadowie.

 

Kto nie był socjalistą za młodu, ten na starość będzie sk…..synem – mówił Józef Piłsudski”.
A inni twierdzą, jak to historycy, że ów tekst, aczkolwiek nieco dłuższy, miał wypowiedzieć właśnie Otto Bismarck – i brzmiał on tak: „Kto za młodu nie był socjalistą, ten na starość będzie sk….synem, ale kto na starość socjalistą pozostał, ten jest po prostu głupi”.

Czyli prosta sprawa – młodość musi się wyszumieć, jest "durna i chmurna" (wg. Mickiewicza)/

 

Sięgając do własnych wspomnień – bez przesady powiem, że byłem niesłychanym buntownikiem, a nawet, o zgrozo, obrazoburcą. Byłem zawieszony w ogólniaku, mimo, że byłem przewodniczącym uczniowskiego, bodajże tak to szumnie było nazwane, parlamentu. Parę razy uciekłem z domu i nawet trzęsąc się w nocy spałem na stadionie Arki. Nienawidziłem mundurów i etykiet. Zwalczałem czerwone harcerstwo i ZMS. A gdy potem nastał 1968 i zacząłem łykać Simone de Beauvoir i Jean-Paul Sartre'a zafascynowany egzystencjalizmem i dążeniem do wolności, co oczywiście zmusiło mnie do bycia hippisem, a dalej zacząłem studiować Herberta Marcuse'a i Noama Chomsky'ego i tak dalej, to musiałem potem zostać anarchistą, socjalistą, a nawet komunistą (tu był wówczas spory wybór – marksista, trockista, wojujący, Che, maoista i zwykły bolszewik).

Zmądrzałem szybko, w wieku 26 lat, gdy poszedłem na morze, wyrywając się z akademickich sofizmatów. Choć ponownie w 1980 znowu mi odbiło, angażując się, na szczęście na krótko (a może na nieszczęście, bo kolesie, którzy wtedy byli ze mną porobili fantastyczne kariery) w sterowaną rewolucję Solidarności.

Tak więc wzorowo spełniłem postulat Piłsudskiego i mam pewność, że teraz sk.....synem nie jestem.

 

Młodym w takich popieprzonych czasach pomaga w tym, że nie przepadają za konserwatyzmem i nie znoszą Andrzeja Dudy i ok. 65% w wieku 18 – 29 głosuje na Trzaskowskiego,wiele rzeczy oprócz wspomnianego, naturalnego buntu. To nowatorskie technologie, wpływ lewactwa zachodu z libertynizmem, LGBT i Netflix, pop-kultura, Owsiak i pranie mózgów. Studentom mącą krypto-bolszewiccy profesorowie. Młodych na dorobku zniewalają, gównie finansowo, korporacje, bo jak młody nie będzie głosować, jak mu każą, gdy ma na 30 lat potężne kredyty na wszystko, co posiada.

 

Ja byłem zakręcony w ich wieku po 1968, ale to nic, w porównaniu z tym jak oni są zakręceni, że aż muszą ratować się marychą na co dzień, koksem w weekendy i "szotami", aż padną.

 

PiS nigdy nie miał na nich dobrego przełożenia. Zresztą dla mnie, ciągle młodzieńca (Ha,ha), też są nieco zgredowaci.

A jeżeli we wszystkich młodych środowiskach Kurski jest niewybaczalnym obciachem, to niestety, indukcyjnie obciachem jest też Andrzej Duda – Adrian, Maliniak, itp.

 

 

Pan prezydent Andrzej Duda powinien sobie dać spokój ze staraniami zaprzyjaźnienia się na siłę z młodymi. Im ON będzie się bardziej starał, tym będą go bardziej nie szanować i kpić z niego.

 

 

 

Lecz tuż pod samym nosem objawiła się gwiazda, ktoś niesłychanie bliski, ktoś, kto w sposób naturalny jest w stanie podbić polską młodzież.

 

Ja doznałem iluminacji, tego niespodziewanego błysku w mózgu, w trakcie obserwacji niedzielnych wyników exit poll po 21:00. No... może trochę oszukuję, bo usłużne wiewiórki nieco mi szeptały, że kroi się dobry projekt dla młodych.

 

Tą nadzieją dla Dobrej Zmiany zdobycia przychylności młodych jest nie kto inny, jak córka prezydenta Kinga Duda.

 

Przez pięć lat Andrzej Duda dość dokładnie izolował rodzinę od polityki i mass-mediów. Nie wysyłał córeczki, jak kabotyńska rodzina byłego prezydenta Kwaśniewskiego, na bal księżniczek do Paryża.

Kinga pracowicie studiowała, a zdobywane nagrody i wyróżnienia zaprowadziły ją do Londynu.

Jednak w niedzielę coś się zmieniło. Ja tego nie słyszałem, ale Kinga podobno po wyborach powiedziała: - "Nie jadę do Londynu, jadę do Lądka-Zdroju".

Czyli córka prezydenta zostaje w kraju. Pora, by coś teraz zrobiła dla Polski i dla ojca.

 

Panienka Duda, już na pierwszy rzut oka prezentuje wiele talentów. Przede wszystkim jest mądra i potrafi publicznie dobrze mówić. I chyba wszyscy się zgodzą, że dziewczyna jest bardzo ładna. Pewien jestem, że atutów posiada więcej.

Konserwatywny tata i skromna mama zapewne mieli spore opory by córka ich stała się celebrytką. Sam się im nie dziwię, bo też niechętnie przystałbym na taką karierę mojej córki, czy wnuczki.

Lecz czasami trzeba się poświęcić.

 

Donald Trump, który przede wszystkim jest biznesmenem, a potem prezydentem, natychmiast po wyborze zrobił z córek – Ivanki i Tiffany celebrytki, asystentki, generalnie osoby publiczne, które mają miliony wejść w internecie.

Panie prezydencie Andrzeju, proszę zadzwonić do amerykańskiego przyjaciela, by poradził jak to się robi. A może by nawet podesłał paru specjalistów?

 

Tak więc – krok pierwszy – pani Kinga Duda zatrudniona w pałacu na stanowisku asystenta prezydenta, do spraw komunikacji z młodzieżą.

Już rechoczę, jaki wrzask się podniesie ze strony antypisu, jak włączą syreny tefałeny i gazety. A chwilę potem Stokrotka będzie dniami i nocami błagać o wywiad w "Kropce nad i".

 

Krok drugi - własny portal internetowy, konta na Facebooku i Tweeterze, duża aktywność na Instagramie. Komunikacja po polsku i po angielsku. Fan-kluby. Blog i vlog. Streaming z wydarzeń i podkasty. Nektar z Polskiej Poziomki kontra Sok z Buraka.

 

Krok trzeci - asystent prezydenta musi mieć świetny zespół. Doradców i kumpli.

Powiem tu zdecydowanie, bo wydaje mi się, że ani prezydent Duda, ani premier Morawiecki i ich otoczenia, a już na pewno, czego niestety żałuję, prezes Kaczyński nie czują bluesa, jak za moich czasów się mówiło ( dzisiaj to zapewne – nie kumają muzyki alternatywnej i już pewnie by nie zatańczyliby "Dance Monkey" (Ooh I see you, see you, see you every time
And oh my I, I, I like your style https://youtu.be/q0hyYWKXF0Q 1 miliard 150 milionów wyświetleń) ). A kto to jest Billie Eilish panie prezydencie? Córka wie.

 

Tak więc, nie daj Boże, żadnych Kurskich i Sławomirów, żadnych ponurych Szefernakerów, żadnych młodych, smutnych Wildsteinów. To nie towarzystwo dla pokolenia 2000.

To musi być co najmniej ktoś poziomu Michała Rachonia z TVP Info, niegdyś solidnego szajbusa, który wiedział, jak powitać Putina w Sopocie, a dzisiaj najlepszego anchormana wszystkich polskich telewizji.

Osobiście, jako mózgowca zespołu widziałbym Mikołaja "Jaoka" Janusza, dziennikarza radiowego i telewizyjnego, felietonistę, performera oraz osobowość internetową. A na dodatek Współtwórcę i reportera grupy performersko-reporterskiej Pyta.pl założonego w 2005, założyciela i lidera zespołu muzycznego Pytong. To geniusz, prawdziwy diament, na dodatek ADHD, multiinstrumentalista, filozof i intelektualista radzący sobie w życiu. Ma niebywały talent do kontaktów z ludźmi. No i wie, jak mówią młodzi, co kaman.

Paru zgredów też jest potrzebnych. Niezły jest Adam Bielan, ale już jego koledzy rzecznicy są nieco za sztywni. I jeszcze coś mi się nasuwa, to już prawdziwy zgred, a nawet zgredzisko – profesor Andrzej Zybertowicz. On na pewno czuje bluesa.

Ku własnemu zaskoczeniu zaproponowałbym do zespołu posłankę Klaudię Jachirę. Oczywiście po wypraniu mózgu z głupich poglądów. Potrzebna jest, by nauczyć Kingę naturalnego luzu i skłonności do spontanicznych wygłupów.

Oczywiście Eda Sheerana, czy wspomnianą Billie Eilish, wraz z ich wizażystami, jako przyjaciół Kingi, ojciec mógłby z Donaldem załatwić na parę miesięcy.

 

Ale już całkowicie na serio – to nie jest głupi pomysł takie podejście do młodych. To fajni ludzie. Można ich zjednać sympatią i szczerym podejściem.

 

Przez pięć lat PiS traktował internet, wszędobylskie smartfony i laptopy jako coś niepoważnego.

Ja przepraszam, jeżeli fajną panienkę, która zaśpiewała skoczną pioseneczkę o małpce, a na klipie tańczą same zgredy, wysłuchało ponad miliard klientów, to już jest coś poważnego.

Przyznam, że nie za łatwo w pełni zrozumieć pokolenie 2000. Ja się nieustannie uczę. Lecz jestem emeryt, więc mam czas na to i mam chęci.

Prezydent Duda nigdy młodych w pełni się nie nauczy. Lecz on ma cały sztab ludzi.

I piękną córkę, która tego zrozumienia już się uczyć nie musi.

 

Kingo Duda! Do roboty! Pomóż tacie. I pracuj dla nas.

 

.................

 

 

Zgred wg Słownika Slangu Miejskiego, to: 1/ Osoba podstarzała; 2/ Rodzic, opiekun, ojciec; 3/ Nauczyciel

 

 

 

 

 

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.5 (głosów:9)

Komentarze

No, no. To się rzadko zdarza. Nie mam właściwie z czym polemizować, bo napisałem o tym samym tylko z innej perspektywy - człowieka z gór. Pozdrawiam serdecznie

jazdebicy

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
0
#1638730

No widzisz - Ty w górach, ja nad morzem, a myśli się snują podobne.

Pozdrawiam

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
-1

JanuszK

Trolle, agenci i wredni nie mają co liczyć na moją uwagę. Próżne ich wysiłki.

 

 

 

 

#1638737

Kinga powinna być szefową młodzieżówki PIS, nie ma nic do stracenia

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-1

White Lives Matter

#1638746

Też może być.

Lecz ja ją wole jako szefową młodzieżowych PR.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

JanuszK

Trolle, agenci i wredni nie mają co liczyć na moją uwagę. Próżne ich wysiłki.

 

 

 

 

#1638758

NIEPOPRAWNI

Donoszą mi z Wa-wy, że totalniacy Trzaskowskiego dostali szału w stosunku do Kingi Dudy.

Już rozpoczęli akcje hejterskie i trolle ruszyły do boju, by ją zdyskredytować teraz już tak, by jej się odechciało jakiejkolwiek aktywności publicznej.

Zapewne zobaczymy, czy to twarda sztuka, czy, jak tu piszą koleżanki, delikatna panienka i szkoda jej do tego całego bagna.

A i tak decyzja będzie należała do ojca.

Ja w każdym bądź razie naciskam.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

JanuszK

Trolle, agenci i wredni nie mają co liczyć na moją uwagę. Próżne ich wysiłki.

 

 

 

 

#1638810

Tak w prawdziwym życiu jest, prawdziwy sukces odnoszą ludzie porywający energetycznie, jak w dobrym westernie - piękna kobieta i wspaniały silny rewolwerowiec, świetnie jeśli są to mądrzy ludzie z prawdziwą charyzmą. Ale prawdziwa charyzma jest wtedy, gdy w pięknej głowie jest prawdziwa i piękna zawartość. Od dziecka wiem, że najpiękniejsza nawet kobieta, jest niewiele warta, jeśli jest pusta w środku.

Dlatego do tej propozycji dołączyłbym równie atrakcyjną narrację, która mogłaby być równie "biorąca" jak piękna prezydentówna. Tematem tej narracji mogą być, a nawet powinny być prawdziwe wyzwania przyszłości, wyzwania XXI wieku.

Tylko prawda nas wyzwoli.

A tak po prawdzie niewiele trzeba, by zauważyć, że tak zwany "progress" czyli najbardziej lewacka z nowoczesnych nowoczesność, to idiotycznie stetryczała lipa, czyli pieprzenie inaczej, o którym już dawno temu Andrzej Mleczko narysował wezwanie:

"Nie pieprz bez sensu!".

Widać prymitywną pseudonaukę pseudouczonych chromolących głupoty w tasiemcowych dysertacjach o "cechach pokrojowych i rozwojowych szczepu przedświt na wiele godzin po północy i przed wschodem słońca i jego wpływom na ratowanie planety przed jego ostatecznym zachodem".
Łeb pęka, a planeta nawet nie drgnie.

Ta cała progresywna progresja, to obrzydliwa lipa i żadna rewolucja. To już dawno temu było przebrzmiałe. Ja takie teksty słyszałem na własne uszy wywrzeszczane przez czerwonych komunardów lecących Marcusem w marcu 1968 roku. Tym stetryczałym politycznym staruchom do łba nie przychodzi, że to wszystko już było. Nawet ten stary koń nie pojawił się w rodzinie Giertychów, lecz nazywał się Incitatus i był senatorem grodzkim miasta Rzymu dwa tysiące lat temu.

Tylko prawda nas wyzwoli, a tak w rzeczywistości prawda nas wyzwoli prawdziwymi wyzwaniami XXI wieku. A te są cholernie konkretne, trudne i wręcz wyzywająco atrakcyjne - przed nami prawdziwa rewolucja już nie tylko technologiczna ale i intelektualna, wymagająca prawdziwego ruszenia kiepełą. Tu jest konkretne zadanie dla imperatywu kategorycznego - "młodości - ty nad poziomy wylatuj".

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

michael

#1638817

>Do od początku świata ludzkość była zanurzona w systemach totalitarnych, czyli formacjach społecznych o hierarchicznie scentralizowanej inteligencji. Były to struktury różnie w realnych czasach nazywane i opisywane jako ustroje monarchiczne, feudalne, a nawet demokratyczne, ale nawet wtedy demokratycznie wybierana władza nadal działała w wysmukłych strukturach władzy hierarchicznej. w której musiała istnieć jakaś jednostka centralna skupiająca całą inteligencję systemu.Zawsze musiał istnieć jakiś przywódca, król albo Komitet Centralny. System przypominał swoją konstrukcją sieć komputerową, w której była jednostka centralna do której były podłączone terminale. W takim systemie wszystkie problemy albo rozwiązywane są centralnie, albo według narzucanych przez jednostkę centralną procedur. Rządzą procedury i autorytety. Kropka.

>A teraz na przełomie XX i XXI wieku rzeczywistość zmienia się diametralnie i żaden system zorganizowany według starych reguł nie sprawdza się, nie chce działać. Żadna kosmetyka nie chce pomóc. Realne procesy dzieją się globalnie, prawdziwy system realnych zjawisk cywilizacyjnych urósł na tyle, że stał się "rozległym systemem" w rozumieniu matematycznym, stał się rozległym systemem spełniającym założenia twierdzeń Gödla. Dlatego wszystkie współczesne systemy władzy urządzanej w imperialnym stylu już po prostu nie mają prawa działać. Świat współczesny urządzony niby demokratycznie, ale rządzony według procedur proponowanych przez Niccolo Machiavellego przestał funkcjonować, umarł i już nie ma szans. Nawet jeśli przeprowadzimy demokratyczną modernizację według projektu Monteskiusza, nadal pozostaniemy w starym centralnie sterowanym, hierarchicznym systemie, który już nie działa, albo właśnie już działać przestaje. Dokładnie tak jak to właśnie dzieje się z Unią Europejską, która stoi wobec narastającej fali problemów, których nie jest w stanie rozwiązać. Tusk ani żadna inna cholera tu nie pomoże. Żadna masturbacja nie jest rozwiązaniem, a przeróżne wolnościowe rewolucje erotyczne tylko mieszają ludziom w głowach.

Realny, prawdziwy system naszej planety jest rozległym systemem o rozproszonej inteligencji, który działa jak internet, bez jednostki centralnej. I na tym polega prawdziwa zmiana. Wyzwanie XXI wieku polega na żądaniu prawdziwego zrozumienia rzeczywistości taką jaka ona jest. A rzeczywistość jest po prostu rozległym systemem o rozproszonej inteligencji. TO JEST ŚWIAT, W KTÓRYM BÓG DAŁ KAŻDEMU WOLNĄ WOLĘ I PRAWO DO SAMODZIELNEGO ROZUMU I POKORĘ WOBEC RZECZYWISTOŚCI. Bóg tak chciał i tak ten świat jest zrobiony. 

Kto tego nie zrozumie wypada z gry. Dlatego pan Trzaskowski już wypadł. Po prostu nie jest Bogiem.

A prawo do masturbacji od najmłodszych lat tylko opóźnia zrozumienie rzeczywistoścI, JEST PO PROSTU GŁUPIE.  

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

michael

#1638820

Cześć!

Świetna propozycja z jednym ważnymi chwytliwym hasłem na drodze do przodu.

Tylko prawda nas wyzwoli.

Rozumiem, że to wersja robocza, bo już było używane. A nawet czasami nadużywane.

Ja bym nieco poszerzył i zmodyfikował.

Bądźmy przyzwoici.

Prawda + Uczciwość = Przyzwoitość

Walka z kłamstwem, szczególnie z tym wyrafinowanym, które się tworzy dodając przedrostek post- (post-polityka, post-kultura, post-nauka, post-etyka, itd,) powinna być jednym z podstawowych zadań na dziś.

Będziemy zezwalać na kłamstwo, to nie wygramy. Za formę kłamstwa też uważam ucieczki Trzaskowskiego przed pytaniami "nieswoich" dziennikarzy.

Polecam "Hard Talk" BBC. Oraz konecznie śp. Orianę Fallaci.

Pozdrawiam

 

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

JanuszK

Trolle, agenci i wredni nie mają co liczyć na moją uwagę. Próżne ich wysiłki.

 

 

 

 

#1638836

Piękne hasła tworzą pajęczą sieć mądrości, które razem składają się na zupełną, nieskończenie wielowymiarową, ciągłą i spójną przestrzeń metryczną. A w takiej przestrzeni metrycznej, jeśli nie wiesz jak postąpić, zachowaj się przyzwoicie.

A więc miarą w tej przestrzeni jest poczucie przyzwoitości, która jak wszyscy wiemy, mocno zależy od przyzwoitości zaglądającego w nią pasażera. Domyślam się, że właśnie taka jest przyczyna porażki Rafała Trzaskowskiego. Po prostu, przy każdej próbie wejścia tego pana w naszą przestrzeń, stawała się ona niemetryczną. A wtedy każde, nawet najmniejsze, całkiem maluteńkie łajdactwo stawało się draństwem bez miary, czyli niezmiernym.

A tego żadna przestrzeń, w której mieszkają ludzie, nigdy nie wytrzyma. Niezmiernego draństwa nikt i nic nie zniesie.

Postscriptum:
A moja propozycja wcale nie jest żartobliwa, realny świat cywilizacji człowieka myślącego osiągnął na początku XXI wieku kryzysowy poziom dysonansu poznawczego, który rzeczywiście domaga się zmiany fundamentalnego paradygmatu*) cywilizacji homo sapiens. Jeśli ta zmiana nie nastąpi, grozi nam powrót do początku, czyli do cywilizacji homo erectus, czyli cywilizacji z wyprostowanym członkiem.

*) Paradygmat - to zbiór pojęć i teorii tworzących podstawy nauki. Teorii i pojęć tworzących paradygmat raczej się nie kwestionuje, przynajmniej do czasu, kiedy paradygmat jest twórczy poznawczo – tzn. za jego pomocą można tworzyć teorie szczegółowe zgodne z danymi doświadczalnymi. [link] No a właśnie teraz stary paradygmat już przestał być twórczy poznawczo, co wcale nie oznacza, że można go zastąpić przedwczesnymi praktykami doktora Onana. Wtedy, co najwyżej komunizm zostanie zastąpiony przez onanizm.

 

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

michael

#1638850

Obawiam się, że zmiana paradygmatu (choć wg. mnie paru paradygmatów) nie wystarczy.

Za dużo i za długo myśleliśmy liniowo, że tak powiem - pitagorejsko - newtonowsko.

Z tą liniowością nawiązuję do jednego nowego filaru nowego myślenia - do dynamiki nieliniowej, czyli teorii i matematyki chaosu. Dodam tu, że wbrew pozorom jest to chaos deterministyczny. Wszyscy ludzie mają ogromny problem z chaosem. Bo nie jest proste tak świadomie myśleć, mimo tego, że nasze umysły pracują wyłącznie w matematyce chaosu. I ludziom się też nie mówi - bo po co - że każdy smartfon wykorzystuje matematykę chaosu, choćby fuzzy logic, czyli logikę rozmytą. Przypomnę tutaj, że cała Natura, przyroda, kosmos działa na zasadzie matematyki chaosu. To świeży temat. Ja w systemach zacząłem korzystać z tej matematyki dopiero w 1999 roku

Drugim filarem zmiany trybu myślenia jest mechanika kwantowa. Wybitnie mało kto, nawet wśród najmądrzejszych naukowców to ogarnia z pełnym zrozumieniem. Feynman twierdzi, że tylko pięciu ludzi na świecie. Mimo tego pierwszy komputer na kubitach (kwantowa jednostka informacji o wiele potężniejsza od bitu) już pracuje i powstają algorytmy do niego. Lecz dramat się zacznie, jak już niedługo w nasze życie powszechnie wstąpi AI, albo po naszemu SI - Sztuczna Inteligencja.

Obawiam się więc, że przełomowa technika o takiej mocy rażenia i tak niezrozumiała, może ponownie zepchnąć na bok zasadnicze problemy cywilizacyjne.

Ale o tym będę pisać osobno.

 

 

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

JanuszK

Trolle, agenci i wredni nie mają co liczyć na moją uwagę. Próżne ich wysiłki.

 

 

 

 

#1638856

 

dlaczego Mosbacher tak bardzo broni WSI24...

W środku: G. Mosbacher, ambasador US w Polsce Po prawej: jej przyjaciel, David Zaslav, prezes i współwłaściciel Discovery. Działacz Shoah Foundation i Światowego Kongresu Żydów- organizacji żądającej od Polski odszkodowań. Zaslav jest także właścicielem TVN.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

White Lives Matter

#1638958