Jacek Bury. Kieszonkowa wersja Janusza Palikota ?

Obrazek użytkownika janksero
Kraj

Wydaje się, że przez dłuższy będzie nękał swoją osobą polskie społeczeństwo. A z Palikotem mają kilka podobnych wątków. Jak można wyczytać w internecie, nawet pochodzą z tych samych stron, Bury, dzisiaj senator, urodził się niedaleko Biłgoraja. Skądinąd na ziemiach patriotycznych i religijnych. Mam swoje domysły dotyczące takich życiorysów, „karier” i takich „biznesmenów” ale tutaj krotko, więc sobie podaruję. Generalnie, jest to ta duża cześć „przedsiębiorców” z lat 90-tych, taki Palikot czy Bury, którym drogę torowały siły większe niż oni sami, z korzeniami w PRLu. Każde miasto wojewódzkie obsadzone jest dużą ilością takich „orłów biznesu” :) . Kontrolują całe branże, z deweloperami na czele.

/Onet -10/2019 / Jacek Bury / rocznik 1967/ : „W latach 90. założył firmę Bury Sp. z o.o, która zajmuje się dystrybucją warzyw i owoców, usługami transportowymi oraz serwisem samochodów ciężarowych MAN. Początkowo handlował bananami i cytrusami wyłącznie na rynku polskim, po kilku latach rozszerzył rynek zbytu o kraje zagraniczne. Eksportował owoce między innymi na Ukrainę, a następnie przeniósł też działalność na inne państwa. Obecnie przedsiębiorstwo Bury prowadzi biznes na trzech płaszczyznach. Są to odpowiednio: "trade", "transport" oraz "serwis". BURY.trade to największa dywizja firmy odpowiedzialna za handel owocami i warzywami. Obecnie posiada w swojej strukturze dwa oddziały: w Lublinie i Krakowie oraz cztery przedstawicielstwa na giełdach towarowych: w Lublinie, Krakowie, Warszawie i Rzeszowie. BURY.transport to z kolei flota ponad 100 nowoczesnych zestawów chłodniczych, składająca się z ciągników marki MAN oraz naczep o ładowności do 22 500 kg i kilkunastu chłodni. Trzecim segmentem biznesu jest BURY.serwis - autoryzowany serwis pojazdów ciężarowych MAN " .

A teraz " humor zeszytów", internetowa strona wyborcza "bohatera Warszawy" z ostatniej soboty. Początki "przygody z biznesem" :):) :  "Od ponad ćwierć wieku, wspólnie z bratem, prowadzę w Lublinie rodzinną firmę „Bury”. Swoją przygodę z biznesem zaczynałem od handlu na chodniku – bez zaplecza i zespołu ludzi......" :)

Obydwaj, Palikot i Bury, podobne lata urodzenia, mają w okresie młodości wątek „religijny”. Palikot dwa lata studiował filozofię na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim ale już studia kończył i pracę końcową pisał na bardzo marksistowskiej filozofii Uniwersytetu Warszawskiego. Zaraz potem dostał pracę w PAN. Jak czytamy, „okresie studiów zajął się handlem, a na początku lat 90. prowadzeniem działalności gospodarczej”. Szło mu „dobrze” :) , zaczynał od „produkcji palet” / może i dla Burego? :) / koniec końców przejął na „dogodnych warunkach” / spłacał „kupno” produkcją bieżącą :) / a potem korzystnie sprzedał, lubelski „Polmos". To grube pieniądze. Sam by tego tak "zgrabnie" nie przeprowadził.

Gdy PiS wygrał wybory / 2005 / Palikot próbował namieszać wśród katolików, przejąć medialnie katolicki rząd dusz czytających tygodniki, duże pieniądze poszły na tworzenie i rozwój tygodnika „Ozon”. Płacił tak dobrze, że na jakiś okres wciągnął w swoją orbitę niejednego czołowego, katolickiego dziennikarza i publicystę. Jak wiemy na końcu wyszło szydło z worka i ten człowiek, obracający się w kręgach PZPR-u, / m.in. obydwoje rodzice PZPR, promotor pracy na studiach PZPR /, na końcu ukazał się jawnym wrogiem kościoła katolickiego i piewcą najbardziej obskuranckiej i prymitywnej  liberalnej lewicy. Jej najbardziej błazeńskiej gałęzi.

Jacek Bury ma niektóre wątki podobne, jak czytam w internecie, aktywnie udzielając się religijnie , od środka poznawał działalność ruchu „Światło i Życie”, założonego przez znienawidzonego przez komunistów księdza Blachnickiego.

Później / 1997 / był …. współzałożycielem antykatolickiej jak się na końcu okazało, protestanckiej sekty „Kościół Nowego Przymierza” / Wiki :  "W 1997 był współzałożycielem Kościoła Nowego Przymierza" /. W międzyczasie  okazał się „sprawnym biznesmenem”, ponoć dziś zatrudnia ok 500 osób, taki mały Stokłosa,  zapewne w bliskim kontakcie z władzami rządzącego w Lublinie KO. Kończył tamtejszą Akademię Rolniczą, był w wyborach do Senatu intensywnie popierany w terenie przez PSL. A po 2015 r był przewodniczącym... struktur Nowoczesnej na tym terenie a w 2018 r już był radnym lubelskiego sejmiku z listy KO.

Jak czytamy : „W wyborach parlamentarnych w tym samym roku / 2018 /został kandydatem Koalicji Obywatelskiej do Senatu w okręgu wyborczym nr 16. Startował z poparciem….. Polskiego Stronnictwa Ludowego i …….Sojuszu Lewicy Demokratycznej. W wyniku głosowania uzyskał mandat senatora X kadencji. Pokonał niemłodego i ponoć zupełnie biernego, bo pewnego wygranej szefa struktur PiS , Krzysztofa Michałkiewicza. I tu ciekawostka...

Jak można się doczytać w internecie, pierwszym wyborem PiS na senatora w tym okręgu, był Przemysław Czarnek, b. popularny wtedy wojewoda, dzisiejszy poseł PiS z największą ilością głosów w województwie, z którym Bury nie miał mieć żadnych szans. Jednak wyszła jakaś inicjatywa od terenowych działaczy partii, gdzie są także b. silne struktury PSL -u,  z usilną prośbą do centrali w Warszawie, o wystawienie Czarnka jako posła do Sejmu. Centrala uległa terenowi, tak zrobiono. Kto to SPROWOKOWAŁ , sam diabeł nie wie. Ale na „spokojne dożywocie” w Senacie, a raczej na listę do Senatu, wpisano znanego z ugodowości szefa struktur PiS na Lubelszczyźnie, Michałkiewicza. Czym to się skończyło , wiemy. To Bury znalazł się w Senacie. Było by ciekawe wiedzieć, od kogo zaczęło się parcie w kierunku wymiany z listy do senatu Czarnka, by koniec końców  zrobić miejsce dla Burego, być może podobnie było i w innych województwach ? Kto to może wiedzieć ? pozamiatane, do tego się już nie dojdzie. PiS, mający poprzednio większość 67 /? / na 100 senatorów, niespodziewanie  Senat utracił. Ze skutkami które wszyscy widzą. Działania nowego marszałka Senatu Grodzkiego, paraliżowanie dobrych zmian, paraliżowanie państwa, znamy.  To była przemyślana strategia i gra przeciwników zmian. Ot, meandry nie tylko polskiej  polityki. A Bury, osobnik o życiorysie w klimacie podobnym do Palikota, / kto tak naprawdę wie, kto za nim stoi ? kto to wie?, można się tylko domyślać /, będzie o sobie często dawał znać. Jak w czasie ostatniej błazenady, w stylu Palikota, na manifestacji "przedsiębiorców". 

I jeszcze jedno zdanie, z archiwum przepastnego internetu. Tak dla informacji :

18.10.2019 r . - „Regionalni liderzy trzech partii politycznych, PO, PSL i SLD poparli niezależnego / ! :) jk / kandydata z listy Koalicji Obywatelskiej do Senatu. Jacka Burego. „To człowiek, który łączy, buduje. Pokazał swoją ścieżką zawodową, że kieruje się zdrowym rozsądkiem”. Powiedział Krzysztof Hetman, lider PSL w woj. Lubelskim.

Z tymi ludźmi, nie można się zdrzemnąć nawet na sekundę. Ograli w tym miejscu PiS, w sytuacji wydawało się początkowo dla nich beznadziejnej, / gdy miał startować wojewoda  Przemysław Czarnek /. Przynajmniej tak to wygląda z przeglądu internetu. A w Senacie, na ulicach Warszawy i w mediach pełno jest teraz „pokrzywdzonego przedsiębiorcy”, Jacka Burego.

Patrioci czasami „śpią”. Szatany nie śpią.

 

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.6 (głosów:12)

Komentarze

- niebywałe chamstwo i beszczelność ! - skromność i ogłada to w ich mniemaniu największe wady.

Tak te bolszewickie świnie są utaplane w tym wulgarnym gnoju że wogóle tego nie widzą i nie rozumieją swojego postępowania i w zasadzie można by ich wysłać do psychiatry bo Pani od etyki nic tu z nimi nie zdziała.

Nawet jeden z nich nijaki Bronek właził na krzesło w Parlamencie Japonii i wykrzykiwał coś o Szogunach.
To nawet nie jest totalna opozycja tylko totalne PO-j*by.

Podoba mi się!
9
Nie podoba mi się!
0

Pytanie dziejowe o najwyższym znaczeniu - czy działacze PiS-u i Zjednoczonej Prawicy za miliony ze SKOK-ów poświęcą niepodległość Polski ?

#1630781

Spokojnie. Tacy jak Bury i Palikot, to tak naprawdę tylko figuranci, "politycy i byznesmeni" :).  Z tyłu stoją większe szatany. Oni sami nie mogli wystartować "do biznesu" osobiście. Kłuło by to w oczy. "W ogóle tego nie widzą i nie rozumieją swojego postępowania" ? Obawiam się, że jedni i drudzy doskonale, niestety, rozumieją swoje postępowanie. 100% zdrowia i bezwzględności.  Tu nie ma przypadków. Każdy wie, co i komu zawdzięcza. Pozdrawiam zwykłego polaka

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
-1

janksero

#1630783

Zaintrygowało mnie co Bury miał w głowie w młodości, kiedy ten kościół współtworzył. Oczywiście Wikipedi wierzyć do końca nie można, ale w generaliach jakieś tam pojęcie daje. Oto , co Wikipedia o tym pisze:

Kościół angażuje się w działalność polityczną. W 2003 roku opowiedział się przeciw akcesji Polski do Unii Europejskiej. W tym też roku rozpoczęto wydawanie czasopisma o tematyce społeczno-politycznej Idź Pod Prąd[11]. Kościół prowadził też kanał na portalu YouTube o tej samej nazwie co czasopismo. Członkowie kościoła, poza ewangelizacją, regularnie komentują sytuację społeczno-polityczną w Polsce i na świecie[12]. Wśród prezentowanych opinii widoczna jest m.in. krytyka Platformy Obywatelskiej[13], Ruchu Narodowego, działalności Grzegorza Brauna czy Janusza Korwin-Mikke. Kościół jest również sceptycznie nastawiony do rządów Prawa i Sprawiedliwości[14], krytykuje współpracę Polski z Chinami[15][16] oraz Rosją. Postuluje bliskie zbliżenie polityczne z Izraelem i Stanami Zjednoczonymi. Odrzuca pacyfizm chrześcijański i opowiada się za swobodnym dostępem do broni palnej, co przejawia się w prowadzonej przez jego członków akcji „Jestem Chrześcijaninem”[17][18]. Kościół wspierał Mariana Kowalskiego, byłego kandydata na urząd Prezydenta RP, który razem z pastorem Pawłem Chojeckim zaangażował się w akcję propagującą kreacjonizm młodej Ziemi „Nie pochodzę od małpy”[19]. Stanęli oni również, razem z działaczem społecznym Andrzejem Turczynem (prezesem Ruchu Obywatelskiego Miłośników Broni, także byłym działaczem UPR), na czele utworzonej 11 listopada 2017 w Lublinie partii Ruch 11 Listopada[20].

Kościół jest przeciwny mianowaniu kobiet na pastorów[21].

W 2014 roku z okazji Festiwalu Nadziei, na który przybył Franklin Graham, zwierzchnik KNP – Paweł Chojecki, skrytykował przedsięwzięcie, zarzucił protestantom sprzeniewierzenie się Chrystusowi. Skrytykował również tzw. Marsz dla Jezusa[22].

Cytując i rozwijając słowa klasyka: był tak za, że nawet przeciw i tak przeciw, że aż za.

I jak tu nie przywołać Mickiewicza:

Polały się łzy me czyste, rzęsiste
Na me dzieciństwo sielskie, anielskie,
Na moją młodość górną i durną,
Na mój wiek męski, wiek klęski;
Polały się łzy me czyste, rzęsiste...

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

Nie minusuję bez uzasadnienia, bo to jak cios po ciemku w plecy.  Komentarze niemerytoryczne i agresywne minusuję bez dodatkowego wyjaśniania. Uwagi osobiste proszę kierować na PW.

#1630832

Witam. Jeśli Burego przy zakładania "kościoła" nie było, może zażądać usunięcia. Do tego jako senator. ludzie różne rzeczy w głowie mają. Przy czym to, co najbardziej rzucało się w oczy, to nie nawet powyższe  fakty, bo to by było pół biedy. Posiadanie broni, sojusz z USA, krytyka Chin i Rosji, itd to by była pewna wersja protestantyzmu odmiany a'la amerykańskiego, standard, z tymi sprawami sam się zresztą politycznie zgadzam. W tamtym okresie o działalności i krytyce Brauna czy JKM nie przypominam sobie, ale też się dla wielu " rozjaśniło", zwłaszcza w ostatnich dniach, ich "misja" pomocy przy  obaleniu demokratycznie wybranego, rządu. Czego pragną Niemcy i Rosja.  A.., też podobna misja tej wersji "Narodowców". Ostatnie lata sam patrzyłem cierpliwie lecz podejrzanie, dawałem od siebie pewien kredyt cierpliwości.  I sam teraz nie mam wątpliwości po co ten antyrządowy byt, zwany "Konfederacją". Jedna wielka "opozycyjna" rodzina.

Ale,  pastor Chojecki zaprosił do współpracy Mariana Kowalskiego jako komentatora, było ciekawie, wartko,  po czym, chyba od pewnego momentu, nie wiem, bo odsłuchiwałem przedtem wcale, a z Kowalskim nieregularnie, Chojecki ostro wszedł w narrację antykatolicką, krytykę biskupów i papieża a właściwie historycznie papiestwa. Dlatego Marian Kowalski, na początku zdezorientowany, odciął się i odszedł od tego projektu. To co zaczął wygadywać Chojecki, rzadki i skrajny przypadek, w zasadzie patologicznie antykatolicki. Dla przyciągnięcia widzów sprytnie wciągnął Kowalskiego, mając zapewne na później taki plan, swój plan religijny, przecież "pastor". Chojecki  bystry i wygadany, sprawny manipulator.  Kowalski miał przyciągnąć widzów, dał się przez jakiś czas nieświadomie wykorzystać dla strategicznego, religijnego planu pastora.  Dlatego piszę "sekta" Chojeckiego. Manipulacja to też cecha sekt .Mogę się nie zgadzać z ilością "kościołów" protestanckich, z tym kierunkiem, pewna błędność wiary i drogi, lecz ludzie przecież błądzą. Mogą być przy tym dobrymi patriotami, Orban jest chyba   ewangelikiem.  Ale dla mnie cechą sekty jest ostry i napastliwy stosunek  do Kościoła "głównego", prawdziwego, katolickiego. Namiętny i obraźliwy, werbalny atak. Tak robi sekta, m.in. by zaznaczyć swoje istnienie.  Po odcięciu się i odejściu Kowalskiego, przestałem tam zaglądać. 

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

janksero

#1630840

pogubiłam się ...

Natomiast słówko a pro po sekt. Chrześcijaństwo wyrosło jako sekta z  kościoła głównego, czyli z judaizmu, więc  pewien dystans do tego pejoratywnego w sumie określenia. mieć warto.  Do tego fakt, że coś jest główne nie znaczy, że nie jest napastliwe, ani że jest prawdziwe i na odwrót. (mainstream wszelaki kontra ewangelista Mateusz 7:13,14)

Daleko szukać zresztą nie trzeba- napastliwych i namiętnie atakujących na niepoprawnych też mamy. A żeby jeszcze bardziej zagmatwać, to  czasami namiętnie atakują w słusznej sprawie. I dotyczy to poglądów  przecież nie tylko politycznych .

zagmatwane pozdrowienia

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

Nie minusuję bez uzasadnienia, bo to jak cios po ciemku w plecy.  Komentarze niemerytoryczne i agresywne minusuję bez dodatkowego wyjaśniania. Uwagi osobiste proszę kierować na PW.

#1630849

Jan Bury - baron podkarpacki PSL, rasowy bolszewik (szef Związku Socjalistycznej Młodzieży Wiejskiej) i aferzysta mający kłopoty prawne, to postać nieco już zapomniana, ale ideowo zbliżona i mająca chyba podobne korzenie co Jacek Bury. Dzięki za przypomnienie postaci Palikota - to tego typu osobnicy byli (i są) solą III RP. Chciałbym tylko uzupełnić jego biografię o jeden istotny szczegół - uroczyście ogłosił on swoją apostazję z Kościoła Katolickiego przybijając "deklarację" do drzwi katedry, ale bez rozgłosu przeszedł na judaizm i został przyjęty do masońskiej loży żydowskiej B'nai B'rit (musiał tu być wprowadzony przez 2 członków). Było to w czasie, gdy ten polityk stał na czele komisji "Przyjazne państwo" mającej za cel ułatwienie trudnego życia przedsiębiorcom. W tym okresie Polska podlegała niesłychanemu rabunkowi międzynarodowych aferzystów wyłudzających VAT. Moja teoria spiskowa jest taka, że Palikot został dokooptowany do gangu żydowskiego w ministerstwie finansów pod kierownictwem min. Rostowskiego i jego "społecznej ekspertki" niejakiej Haider (kochanka Michnika), która pisała ustawy. To wtedy wybitny profesor UW zawnioskował o zmianę kwalifikacji prawnych przestępstw watowskich  z karnych, na karno - skarbowe (wiązało się to ze znacznym zmniejszeniem kar i przedawnieniem po 5 latach), co prokurator Parchimowicz natychmiast wdrożył. Osobiście dowiedziałem się od doradcy min. Szczurka (nieudolny następca Rostowskiego), który proponował najprostsze remedium - wymóg, aby firmę rejestrować w urzędzie osobiście, a nie przez internet. Utrudniło by to powszechną praktykę zakładania firm na bezdomnych i lumpów. Propozycję storpedował Palikot, jako "utrudnienie działalności gospodarczej". On też przeforsował zmianę comiesięcznych rozliczeń z fiskusem na kwartalne, a założenie fikcyjnej firmy, przeprowadzenie jednej "transakcji", rozliczenie VAT i "wyparowanie" firmy trwało ok 2 miesięcy.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

Leopold

#1630920

Ciekawe wątki. Czy Bury skoligacony z tamtym Burym, nie wiem. Myślę, że to np. dla dziennikarza b. łatwe do sprawdzenia bez ruszania się z Warszawy. Ale wiem to, że i granice województw i rejonizacje się zmieniały a historyczne tradycje i ciążenia geograficzne są dość trwale. Dość dobrze znam Podkarpacie. Kiedyś ktoś z Rzeszowa napisał książkę , taki "regionalizm wydawniczy" , w której wyczytałem i były żywe świadectwa, że zwyczajowo i tradycyjnie południowa część dzisiejszego woj  lubelskiego, zwłaszcza ta bardziej po południowej stronie Roztocza , np na południe od Biłgoraja, ciążyła do Rzeszowa, tam się często  jeździło np. do szkoły średniej, tam podejmowało pracę. Jedni na Lublin inni na Rzeszów Coś może być na  "na rzeczy", ale czy tak, czy nie z tym Burym, niech ktoś ustala. Wątek Palikota. Judaizm. Wsie i miasteczka, gdzie często wszystko jest "jak na patelni" , "wiedzą sąsiedzi itd...", czasami wiedzą najlepiej. I pamiętają. Przeważnie jest to w sferze tylko domysłów, plotek, ale wieś czy miasteczko "wie". Nie będę bardzo rozwijał tematu, z powodu niepewności informacji. Swego czasu ktoś mówił mi, na podstawie zdarzeń sprzed dziesięcioleci, wiejsko-miasteczkowych "plotek", o pewnych wątkach związanych Palikotem.Dlatego ten judaizm, wcale mnie nie dziwi, choć nie wiedziałem. Puzzle jakby się uzupełniły.

A teraz z "innej beczki" :). Moja przygoda. Przemierzając pewnego lata rowerem i niespiesznie, Podkarpackie, zajechałem do Wielopola, do 1933 r przez 600! lat miasteczka, dziś "miasteczkowej" wsi. By zwiedzić małe muzeum Tadeusza Kantora. Okazało się, że muzeum jest w mieszkaniu gdzie przyszedł na świat, przy kościele, przy parafii. Ciepło, sennie, miło. Obejrzałem , maleńkie, chyba 2 pokoje?, później  gdzieś tam przysiadłem przy oranżadzie, lubię pogawędzić z miejscowymi. To kopalnia regionalnych wiadomości.Sennie, mało kto tam zagląda. Dowiedziałem się o strasznej, lokalnej tragedii z 1955r./ Wiki : Pożar w kinie w Wielopolu Skrzyńskim /. I... o lokalnej wiedzy na pewien temat . Na wiki - Tadeusz Kantor, wszystko nawet pięknie opisane. Ale tego wątku nie ma. Bo to "plotki" :). Mogę być regionalistą :). Otóż na plebanię gdzie mieszkali Kantorowie zachodził często pewien człowiek, nie pomnę czy handel czy reperacje. W 1914 r , dlatego że wojna? , ojciec opuścił dom i nigdy nie wrócił. Osiedlił się na Śląsku i założył drugą rodzinę. W maju 1915 r urodził się Tadeusz Kantor, dziecko z czarną  czupryną. Gdy podrastał, wszyscy w  niewielkim miasteczku wiedzieli, że podobny jak dwie krople wody do tego "majstra" co zachodził na handel, zaopatrzenie czy reparacje, nie pamiętam,  i przesiadywał  " u Kantorów". Żaden oficjalny życiorys, przecież  nic. A wtedy przygaszony autorytetem proboszcza skandal na plebanii. Ale miasteczko wiedziało, niby plotka, ale dla nich to nie była plotka. Oni wiedzą do dziś, przez pokolenia. Kiedyś to była sprawa wstydliwa, czasem sromota.  Dziś na takim pochodzeniu można zarobić dobre pieniądze :) Życie. Pozdrawiam. Pan też jest kopalnią wiadomości. Tego wątku Palikota, judaizm, loża, nie znałem. Wszystko zaczyna być dla mnie bardziej zrozumiałe.

 

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-1

janksero

#1630939