Kevin Warsh. Czy nowy szef FED zdoła obniżyć stopy procentowe?

Obrazek użytkownika Independent Trader
Świat
Kevin Warsh. Czy nowy szef FED zdoła obniżyć stopy procentowe?

Podczas gdy dzisiaj najważniejszą kwestią dla rynków finansowych jest konflikt na Bliskim Wschodzie (USA- Iran), niespełna 2 tygodnie temu (piątek 22.05) doszło do bardzo ważnego wydarzenia. Zaprzysiężony został nowy przewodniczący najważniejszego banku centralnego na świecie. Mowa oczywiście o Stanach Zjednoczonych, gdzie Kevin Warsh zastąpił Jerome Powella. Wydarzenie to zapoczątkowało wiele spekulacji, gdyż Donald Trump od dawna naciskał na obniżki stóp procentowych, w czym właśnie ma mu pomóc obecny już szef Rezerwy Federalnej (FED). Czy zatem czeka nas nowa era nieszablonowych decyzji świeżo wybranego przewodniczącego FED? Czy jednak dzisiejsze otoczenie gospodarcze nie pozwoli mu na podejmowanie odważnych kroków?

Czy nowy szef FED oznacza nową politykę monetarną USA?

Na samym początku warto zaznajomić się z postacią Kevina Warsha. Szczegółowy opis jego kariery znajdziecie w jednym z moich starszych artykułów pt. ]]>„Nowa era dla FED. Hybrydowa polityka Kevina Warsha”]]>. W skrócie Warsh swoje doświadczenie zdobywał jako wiceprezes ds. fuzji i przejęć w Morgan Stanley, asystent ds. polityki gospodarczej w administracji Georga W. Busha czy w końcu najmłodszy w historii Gubernator Systemu Rezerwy Federalnej (2006-2011). Warsh miał wtedy zaledwie 35 lat, co przysporzyło mu sporo rozgłosu.

Przywołany artykuł opisuje również szczegółowo hybrydową politykę monetarną Warsha, którą można opisać jako mieszankę podejścia restrykcyjnego z luźnym, czyli tzw. „jastrzębie luzowanie”. Jastrzębie, bo Warsh mocno stawia na redukcję bilansu banku centralnego i luzowanie, bo jednocześnie chce utrzymać stopy procentowe na możliwie jak najniższym poziomie. To z perspektywy dzisiejszego otoczenia na rynku może okazać się bardzo problematyczne.

Przypomnijmy, że to właśnie ten argument miał odegrać kluczową rolę przy wyborze nowego przewodniczącego FED przez Donalda Trumpa. Potrzebował on osoby, która będzie sprzyjać utrzymaniu niskich stóp procentowych. Choć konflikt na Bliskim Wschodzie znacząco skomplikował tę sytuację, nie zmienia to faktu, że Trump wciąż liczy na to, iż Kevin Warsh pomoże mu zrealizować ten cel.

Najlepszym tego potwierdzeniem są wypowiedzi Trumpa podczas wiecu w Nowym Jorku, który odbył się krótko po zaprzysiężeniu nowego przewodniczącego FED. O ile podczas samej ceremonii prezydent USA podkreślał konieczność pełnej niezależności nowego szefa banku centralnego, mówiąc: „Chcę, aby był całkowicie niezależny” oraz „Nie patrz na mnie, nie patrz na nikogo, po prostu rób swoją robotę”, o tyle jego późniejsze przemówienie wyraźnie pokazywało, czego naprawdę oczekuje od Warsha. Trump wielokrotnie podkreślał bowiem, że Amerykanie potrzebują niskich stóp procentowych, dając do zrozumienia, że właśnie taki kierunek polityki monetarnej uważa za pożądany.

Dlaczego stopy procentowe są tak istotne dla Trumpa?

Koszty obsługi długu USA

Otóż Stany Zjednoczone muszą w tym roku zrolować ok. 1/3 ich rynkowego długu – dług sprzedawany inwestorom w formie różnego rodzaju obligacji, które można swobodnie kupować i sprzedawać na giełdzie (ok. 80% całego długu publicznego USA). Jak obecnie wygląda harmonogram spłaty długu dla USA, przedstawia poniższa grafika (słupki niebieskie).

grafika przedstawiająca jak obecnie wygląda harmonogram spłaty długu dla USA, przedstawia poniższa grafika (słupki niebieskie)Obecnie średnie oprocentowanie, jakie rząd USA płaci za dług to ok. 3,37%.

Obecnie średnie oprocentowanie, jakie rząd USA płaci za dług to ok. 3,37%.

Biorąc teraz pod uwagę, że zadłużenie USA to ok. 39 bln USD, to koszty obsługi długu przekroczyły już wydatki na obronność i według prognoz mają one podwoić się na przestrzeni kolejnych 10 lat. Zauważcie, że jeszcze zaledwie 5 lat temu wydatki te były o połowę niższe (niebieska linia „Interest” na poniższej grafice).

grafika pokazująca wydatki rządowe USA

Nic więc dziwnego, że administracja Trumpa robi obecnie wszystko, aby ograniczyć koszty obsługi długu publicznego do minimum. Jednym z zastosowanych „trików” Stanów Zjednoczonych to przejście w dużej mierze na emisję długu krótkoterminowego. Choć jest on oprocentowany znacznie niżej niż obligacje długoterminowe, to jego rentowność obecnie wciąż pozostaje wyższa od średniego oprocentowania długu zaciągniętego w minionych latach przez amerykański rząd (3,37%).

Obecnie rentowność obligacji krótkoterminowych wynosi ok. 3,7%, podczas gdy w przypadku obligacji 10-letnich jest to już ok. 4,46%.

grafika przedstawiająca oprocentowanie obligacji amerykańskich w zależności od ich terminu zapadalnościZ perspektywy administracji Trumpa oznacza to, że każde obniżenie stóp procentowych mogłoby przełożyć się na istotne zmniejszenie kosztów finansowania państwa. Na poniższym wykresie widzicie, jak historycznie rentowności obligacji krótkoterminowych (w tym przypadku 1-miesięcznych, linia czerwona) podążały za stopami procentowymi wyznaczanymi przez FED (linia granatowa).

wykres pokazuje jak historycznie rentowności obligacji krótkoterminowych (w tym przypadku 1-miesięcznych, linia czerwona) podążały za stopami procentowymi wyznaczanymi przez FED (linia granatowa)Podsumowując kilka powyższych akapitów. Niższe stopy procentowe, do których dąży Trump, powinny przynajmniej w teorii doprowadzić do spadku rentowności obligacji krótkoterminowych, czyli papierów najbardziej wrażliwych na zmiany stóp procentowych. Łącząc to z obecną strategią finansowania Stanów Zjednoczonych, opartą głównie na emisji długu krótkoterminowego, pozwoliłoby USA pożyczać pieniądze po niższym koszcie, a tym samym ograniczyć wydatki związane z obsługą długu publicznego.

Czy zatem czeka nas drastyczna obniżka stóp procentowych, jaką chciałby zobaczyć Trump?

Nie tak szybko.

Konflikt na Bliskim Wschodzie i jego implikacje

Konflikt, jaki widzimy na Bliskim Wschodzie jest niebezpieczny nie tylko ze względów geopolitycznych. W tym przypadku doszło do blokady Cieśniny Ormuz, czyli jednego z kluczowych szlaków handlowych, przez który przed konfliktem przepływało ok. 20% światowego transportu ropy i gazu ]]>a także innych surowców]]>. Tuż po jego rozpoczęciu ceny tych surowców poszybowały w górę, co od razu uruchomiło masę spekulacji odnośnie przyszłej inflacji. Choć konflikt ten w założeniach miał trwać nie więcej niż 4-5 tygodni (rozpoczął się 28 lutego 2026 roku), tak trwa do dziś i raczej nie zapowiada się na jego rychłe rozwiązanie. Już dzisiaj przekłada się to na wzrost inflacji CPI w USA (wykres poniżej)…

wykres pokazujący wzrost inflacji CPI w USA

…co z kolei prowadzi do tego, że obecnie inwestorzy wyceniają podwyżkę stóp procentowych w przyszłości, a więc odwrotnie względem dzisiejszych oczekiwań Trumpa.

tabela pokazująca szansę na obniżkę lub podwyżkę stóp procentowych

Jeśli nie znacie zależności inflacji i stóp procentowych to zapraszam Was do przeczytania jednego z naszych ostatnich artykułów pt. ]]>„Inflacja bez tajemnic. Co naprawdę napędza wzrost cen i kto na tym zyskuje?”]]>, gdzie szeroko omawiamy tę kwestię.

Czytaj dalej: ]]>Independent Trader - Kevin Warsh. Czy nowy szef FED zdoła obniżyć stopy procentowe?]]>

]]>Dlaczego anonimowy zakup złota jest kluczowy? Lekcja z historii]]>

Autor: ]]>Krzysztof Miazga]]>

Twoja ocena: Brak Średnia: 5 (2 głosy)