Wojna cywilizacyjna czy tylko zwykła awantura o kasę

Obrazek użytkownika Humpty Dumpty
Kraj

Od czasów rzymskich wiadomo, że odszkodowanie należne ofierze powinno obejmować zarówno stratę rzeczywistą (damnum emergens) jak i utracone korzyści (lucrum cessans). Wiadomo również, że ciężar udowodnienia wysokości jednego i drugiego spoczywa na powodzie (skarżącym).

W tekście pod nadętym tytułem Wojna cywilizacyjna w prokuraturach i sądach nadal trwa Rebeliantka po raz kolejny stara się przekonać do swojej starej tezy – otóż wyrządzono bezprzykładną szkodę jej bratu i Państwo (czyt. MY) musimy z tego tytułu ponieść konsekwencje.

Ni mniej, ni więcej - „zdemoralizowani ludzie” z wymiaru sprawiedliwości walczą z katolickim społeczeństwem, którego jej brat jest przykładem. Za to oczywiście inni ludzie, w tym katolicy, muszą zapłacić.

Tymczasem prawda, przed którą Rebeliantka ucieka i usiłuje ją zagadać licznymi najczęściej nie na temat komentami, jest inna.

Otóż Janusz Górzyński poprzez swoje ukrywanie się przed wymiarem sprawiedliwości sparaliżował pracę sądu na kilka lat.

Twierdzenia Rebe i jej brata, jakoby przed rozprawą główną sąd powinien przeprowadzić tajne posiedzenie, na którym wnikliwie oceniłby dowody, nijak się ma do obowiązującej procedury karnej.

Dowody można było rozpatrzyć na rozprawie, jawnej rozprawie, z udziałem oskarżonego.

I tylko dlatego Janusz trafił do aresztu. Tam zresztą poddano go intensywnemu leczeniu; okazało się skuteczne, bowiem jak tego dowodzą liczne filmy z jego udziałem rozsiane w internecie, uratowano mu nogę, którą niewątpliwie by stracił ukrywając się nadal przed Temidą.

W cytowanym własnym artykule z 2014 r. Rebeliantka kłamie, gdy pisze, że pobyt w szpitalu więziennym był spowodowany obrażeniami spowodowanymi przez Policję:

Przez półtora miesiąca był intensywnie leczony w areszcie z powodu doznanych ran, grożących zakażeniem.

 

Tymczasem w sieci można odnaleźć obdukcję Janusza Górzyńskiego, gdzie jest wzmianka o zastosowanym leczeniu – wlewach fraksyparyny, leku stosowanego do leczenia zakrzepicy żył głębokich.

 

 

Nie ma to nic wspólnego z leczeniem rzekomych obrażeń zadanych przez policjantów.

Długo w tym areszcie zresztą nie przebywał – w sam raz tyle, by doprowadzić organizm do stanu jakiejkolwiek używalności.

Kiedy więc tylko mógł stanąć na własnych nogach został dowieziony do sądu, tam dopełniono niezbędnych czynności i… uchylono środek zapobiegawczy.

Uwaga, teraz będzie najważniejsze – Janusz Górzyński w areszcie spędził czas od 17 lutego do 31 marca 2010 r.!

Całe 43 dni!

Truizmem jest przypominanie, że nastąpiło to na jego własne życzenie, niemniej w warunkach polskich taki okres wydaje się wyjątkowo krótki. Z całą pewnością nie da się zarzucić przewłoki postępowania.

Zgodnie z art. 552 § 3 kpk Janusz Górzyński wystąpił o odszkodowanie i zadośćuczynienie.

Przepis ten jednak ogranicza roszczenie wyłącznie do okresu tymczasowego aresztowania. Podnoszenie przez Rebeliantkę i jej brata rzekomych krzywd doznanych w okresie wcześniejszym nie może mieć wpływu na wynik postępowania.

\To tak, jakby w procesie o zapłatę za węgiel przy okazji żądać rozwodu. ;)

Zatem roszczenie Górzyńskiego, wg Rebeliantki „uzasadnione”, oznacza, że stracił on prawie 1.000.000,- zł/godzinę! Oraz tyle samo nie zarobił!

No faktycznie pogratulować, najwidoczniej specjalistka od zarządzania Rebeliantka pokierowała bratem i ów otworzył najbardziej dochodowy jednoosobowy biznes we Wszechświecie.

Powinniśmy więc usilnie prosić ją, by przynajmniej niektórym zdradziła sekret tak udanej działalności – w ciągu miesiąca zarobić 714.285.714,29 PLN interesujące było nawet przed denominacją. A jeśli do tego dodać, że drugie tyle też jest w zasięgu, to nic, tylko błagać o know-how i obiecać przynajmniej 20% tytułem honorarium.

Jeśli chodzi o mnie to nawet podzieliłbym się fifty-fifty. ;)

Rebeliantka od lat pisze o prawie, jak twierdzi zna je doskonale, skoro więc uważa, że roszczenie jest „uzasadnione”, to pewnie ma jakieś podstawy ku temu.

Pewnie tylko przez właściwą sobie nonszalancję nie wspomniała nic o olbrzymim majątku Januszka, który wszak musi istnieć. No bo gdzie utracił ten miliard w 6 tygodni?

Bo z całą pewnością zdaje sobie sprawę ze słów Sądu Najwyższego, który to w postanowieniu z 12.8.2008 r., V KK 45/08 stwierdził:

Polski ustawodawca przyjmuje zasadę pełnego odszkodowania za szkodę, zgodnie z którą jej naprawienie powinno objąć poniesione straty (damnum emergens) oraz utracone korzyści, jakie dana osoba mogłaby odnieść, gdyby nie wyrządzono jej szkody (lucrum cessans).

 

Gdyby więc nie 6-tygodniowy areszt i leczenie ostrego przypadku zakrzepicy Janusz Górzyński zarobiłby miliard zł oraz nie stracił drugie tyle.

I zapewne tak było w poprzednich miesiącach, a może nawet latach. Dziwi więc taka zajadłość w atakowaniu Polski przez multimiliardera i jego siostrę. Toż nawet Leszek Czarnecki tak zajadły nie jest.

Powinni sobie odpuścić, prawda?

Ktoś, kto zarabia 1.000.000.000,- zł miesięcznie nie może być aż tak drobiazgowy!

Żarty na bok.

Rebeliantka zarzuca wszystkim wokół kłamstwo, co w jej mniemaniu ma zapewne podkreślać jej „prawdomówność”.

Tymczasem łgała praktycznie od samego początku całej tej pożałowania godnej sprawy. W cytowanym przez siebie własnym artykule z Gazety Warszawskiej kłamie tak o swoim bracie:

Od 1999 r. prowadził własną działalność gospodarczą. Firma bardzo dobrze rozwijała się, wygrywając liczne przetargi i zdobywając doskonałe referencje. Od początku bezpardonowo atakowali go konkurenci w branży.


Źródło: https://niepoprawni.pl/blog/rebeliantka/wojna-cywilizacyjna-w-prokuraturach-i-sadach-nadal-trwa


Przyciśnięta do muru przeze mnie wyrzygała z trudem:

Sformułowanie o tym, że Janusz prowadząc firmę jako pełnomocnik nie otrzymywał żadnego wynagrodzenia jest jak najbardziej prawidłowe i w żaden sposób nie wyklucza dochodów firmy. Tylko kompletny dureń biznesowy może opowiadać takie dyrdymały. Firma była zarejestrowana na żonę i to na niej ciążył obowiązek odprowadzenia składek na ubezpieczenie społeczne pełnomocnika, czego - jak widać - nie czyniła.

Źródło: https://niepoprawni.pl/comment/reply/150385/1616763

 

A więc żona była przedsiębiorcą, a nie brat Rebe.

Co więcej, ZUS nie uznał Janusza nawet za osobę współpracującą, co rodziłoby obowiązek jej ubezpieczenia. Dopiero po latach Janusz usiłował zmusić małżonkę do opłacania za niego składek. Co na szczęście mu się nie udało.

Szczytem bezczelności zaś jest umieszczenie w tekście tego oto stwierdzenia:

W tej sytuacji należy zapytać, dlaczego Sąd potrzebował aż 5 lat na to, by dojść do tak oczywistych konkluzji?

 

Otóż sąd potrzebował tyle czasu, by ująć Janusza i doprowadzić go przed swoje oblicze. W ówczesnym stanie prawnym rozprawa nie mogła się odbyć bez odczytania oskarżonemu aktu oskarżenia.

Gdy jednak to nastąpiło, sprawa zakończyła się w ciągu kwartału.

To jest oczywista oczywistość, proszę państwa. Jeśli Janusz w tej sprawie jest przez kogokolwiek poszkodowany, to tylko i wyłącznie przez swoją siostrę Rebeliantkę, której to poradom zawdzięcza swój areszt.

Z drugiej strony trzeba też pamiętać, że gdyby nie umieszczenie go w więziennym szpitalu byłby dzisiaj beznogim kaleką, o ile w ogóle by żył.

Zakrzepica bowiem to choroba podstępna i nieleczona może doprowadzić do udaru mózgu bądź zawału serca, częściej jednak powoduje konieczność amputacji kończyn.

 

Tymczasem zamiast uspokojenia mamy od lat serwowaną łzawą bajeczkę o „genialnym przedsiębiorcy”, niszczonym przez „mafie”. Co więcej, w miarę upływu czasu pojawiają się nowe „fakty” mające uzasadnić najkrzywdzieńszą krzywdę w dziejach Polski po 1717 roku.

To można skwitować tylko w jeden sposób – obłęd Rebeliantki z czasem narasta. I jeśli przed dekadą znajdowała posłuch u sporej części szeroko pojętej prawicy dzisiaj gros jej dawnych zwolenników dostrzega niczym nieuzasadnione pieniactwo.

A jak świadczą wpisy pod zamieszczonymi na youtubie filmikami ludzie widzą też wyraźne oznaki aberracji umysłowej.

Z jednej strony to smutne, że niegdysiejsza blogerka, mająca na koncie kilka tekstów w tzw. papierowej prasie, w taki oto sposób się kończy.

Z drugiej strony zaś jest to nauczka dla wszystkich, by nie dawać wiary tylko jednemu źródłu.

Nigdy bowiem nie wiadomo, czy i kiedy nie okaże się ono zatrute.

 

1.03 2021

 

 

 

 

 

Ocena wpisu: 
3
Twoja ocena: Brak Średnio: 3 (głosów:7)

Komentarze

Prawnicy nie zreformują polskiego sądownictwa. W ich szeregach funkcjonują po prostu głupcy i cyniczni łgarze, zainteresowani "aby było tak jak jest". Tekst dowodzi przede wszystkim tego, że Humpty Dumpty chciałby, aby państwo nie ponosiło odpowiedzialności za szkody i krzywdy wyrządzone obywatelom przez jego funkcjonariuszy, gdyż kieruje się zwyczajną zawiścią wobec Janusza Górzyńskiego i mnie osobiście. Nb państwo ma możliwość regresu wypłaconego odszkodowania od funkcjonariuszy, którzy za spowodowanie strat odpowiadają, więc  używanie sformułowania, że to społeczeństwo miałoby płacić, to kolejna brednia.

Roszczenie mojego brata zostało wykazane, a sądy śląskie do roszczenia w ogóle się nie odniosły. Broniły interesu Skarbu Państwa w ten sposób, że próbowały dowodzić, że istniała ogólna przesłanka aresztowania.  Takiej przesłanki nie było, co bezspornie i spektakularnie potwierdził wyrok Sądu Rejonowego w Gostyniu, uniewinniający J. Górzyńskiego oraz wyrok Sądu Okręgowego w Poznaniu oddalający apelację prokuratury ze Środy Wlkp.

Aby stworzyć fikcję prawną, że istniały podstawy do aresztowania, sprawę aż trzy razy "musiał" rozpatrywać Sąd Apelacyjny w Katowicach. Dopiero za 3 razem znaleziono skład, który podpisał się pod oczywistą nieprawdą, niezgodną z materiałem dowodowym w aktach sprawy w Gostyniu i Poznaniu.

Twierdzenie, że Janusz Górzyński nie doznał ciężkich obrażeń w trakcie zatrzymywania przez Policję jest bezczelnym kłamstwem. Leczenie w areszcie polegało na leczeniu tych ran. Na tą okoliczność jest dokumentacja tego leczenia. Nawet opinia, którą w tekście pokazuje Humpty wyraźnie przywołuje, że wykonywane były opatrunki ran głowy i kończyny lewej. Nb. Fraxiparine jest stosowana także w przypadku ciężkich zakażeń, a w karcie informacyjnej ze szpitala wojewódzkiego, gdzie przewieziono Górzyńskiego po zatrzymaniu, nie stwierdzono żadnej zakrzepicy.

A co do faktu, kto faktycznie prowadził firmę, to w aktach sprawy o odszkodowanie są na to bezsporne dowody, m.in. w postaci zawartych umów i referencji.

W tej sprawie zastanawiające jest tylko jedno, jaki interes ma Humpty Dumpty, aby kwestionować oczywiste fakty? Aby podważać prawa obywatelskie poszkodowanego? Aby bronić przestępczych lub "tylko" skrajnie niekompetentnych funkcjonariuszy? Co oni na niego "mają"?

W każdym bądź razie jego teza jest oczywista. Wolno formułować oczywiście fałszywe akty oskarżenia, wolno nie przestrzegać procedur kpk, wolno brutalnie traktować człowieka (w tym także w oczywisty sposób niewinnego) i nikt nie ma za to ponosić odpowiedzialności.

Humpty Dumpty chce w Polsce systemu sowieckiego.

https://niepoprawni.pl/blog/rebeliantka/wojna-cywilizacyjna-w-prokuraturach-i-sadach-nadal-trwa

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-4

"Trzeba przywrócić ducha miłości wszystkim normom prawnym". /Kardynał Stefan Wyszyński/

#1663230

Może najwyższa pora, by zająć się czymś innym, niż trollowaniem na różnych portalach i samo ośmieszaniem? Popatrz, co inni blogerzy sądzą o twoim słowotoku:

"straszne pierdoły wypisujesz, muszę powiedzieć że to widać nawet z perspektywy kogoś nie znającego sprawy, znaczy jesteś tak sfanatyzowana, że nic innego nie dociera niż wykute na pamięć własne wersje krzywd, mimo że traktowano was niezmiernie pobłażliwie, co w mojej ocenie przyczyniło się tylko do rozzuchwalenia i pobudzenia pieniactwa z awanturnictwem. urojenia i kabalistyczna magia zamiast rzeczywistości, to że coś se napiszesz to nie znaczy, że tak jest albo że ktoś się tak wzruszy, że zadekretuje wam te wasze miliardy i zacznie czcić jako męczenników. najpierw potrzebny jest rozum do analizy rzeczywistości a później działanie nakierowane na cel, z pytaniem jak to osiągnąć bo awantury, zasypywanie bzdurnymi pismami czy darcie ryja na sali sądowej to naprawdę żadna taktyka tak jak absurdalne wymysły w necie. cyknij wreszcie że ludzie widzą, jakie to fałszywe i absurdalne, więc piszesz sobie w kosmos, chcąc maniacko przykryć stan faktyczny, na ile to sensowne i godne to widać. żałosne strata życia i jego jakości w tym życia frustracją i nienawiścią."

Darłaś ryja na sali sądowej, nic to nie dało. Jeszcze próbujesz tego samego tutaj, ale liczba osób, które jeszcze dwa lata temu mogłaś zastraszyć strojąc się bezzasadnie w piórka "katoliczki" i "patriotki" zmalała prawie do zera. 

Więc twoje napinanie się jest o kant d... potłuc. Im prędzej to zrozumiesz, tym większa szansa, że przestaniesz być pośmiewiskiem. Czego ci w gruncie rzeczy życzę, bo twoje wpisy na tym forum w jakiejś mierze ośmieszają nas wszystkich. 

 

 

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-3
#1663249

Obaj twierdzą, że są opinią publiczną i używają subtelnego języka o "darciu ryja". Nie przeszkadza im - co symptomatyczne - "darcie ryja" przez sędziów i uniemożliwianie stronom i świadkom składania wyjaśnień i zeznań.

I jeszcze jedno.

Rzekomy prawnik Humpty (były kurator ds rodzinnych w sądzie, a więc ani nie karnik, ani adwokat) podaje, że:

"Twierdzenia Rebe i jej brata, jakoby przed rozprawą główną sąd powinien przeprowadzić tajne posiedzenie, na którym wnikliwie oceniłby dowody, nijak się ma do obowiązującej procedury karnej".

Pomijam fałsze w tej wypowiedzi dotyczące rzekomych moich twierdzeń i twierdzeń J. Górzyńskiego. Odniosę się tylko do wprowadzania przez Humpty w błąd co do przepisów prawa i stanu fatycznego sprawy. Otóż Sąd ma obowiązek przeprowadzić wstępną kontrolę aktu oskarżenia (formalną i merytoryczną) oraz odnieść się do wniosku strony o umorzenie postępowania ze względu na oczywisty brak podstaw faktycznych oskarżenia (art. 339 par. 3 kpk).

Sąd nie rozpatrzył takiego wniosku J. Górzyńskiego i wydał nakaz aresztowania. Nie tylko, że nie dopełnił procedury, ale popełnił "błąd merytoryczny". W wyroku Sądu Rejonowego w Gostyniu napisano jednoznacznie, że: akt oskarżenia powinien być zwrócony oskarżycielowi publicznemu, gdyż był niezrozumiały, niepoprawny w sensie językowym i nie spełniał warunków formalnych, m.in. nawet co do precyzyjnego określenia zarzucanego czynu i okoliczności jego rzekomego popełnienia. Sąd w Gostyniu rozpatrzył jednak sprawę uznając, że zbyt długo czekała ona na rozstrzygnięcie. Sąd Okręgowy w Poznaniu, który podtrzymał uniewinnienie, napisał w wyroku jeszcze dobitniej, że zarzuty aktu oskarżenia były sformułowane w sposób całkowicie niezrozumiały i wręcz kuriozalny, czyniąc niemożliwym zrozumienie na czym miałoby polegać przestępcze działanie oskarżonych.

A zatem wnioski Górzyńskiego były jak najbardziej zasadnie, a sędzia Łukaszewska-Niewrzęda, która łamała procedurę i "myliła się co do meritum", okazała się sędzią co najmniej niekompetentną. Dopiero po jej awansie do Sądu Okręgowego w Poznaniu, powołano w Gostyniu inny skład, który naprawił "błędy". Zapewne SSO Łukaszewska-Niewrzęda myli się teraz w SO, tym bardziej, że pracuje w Wydziale Penitencjarnym., a więc ma dużą możliwość "błędnego" zapełniania więzień na podstawie bezprawnych orzeczeń.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-3

"Trzeba przywrócić ducha miłości wszystkim normom prawnym". /Kardynał Stefan Wyszyński/

#1663255

To sędzia prowadzi postępowanie, które nie polega na przekrzykiwaniu go i chęci zmuszenia do zapisania własnej prezentacji i uwag, kiedy tylko przyjdzie ochota, tak samo w przypadku interwencji policji. Każdy dorosły wie, że najpierw wykonuje się polecenia a później można se pytać i skarżyć a nie odwrotnie, burzące na wstępie to naprawdę zła taktyka, jest to uniemożliwanie czynności, które i tak muszą być przeprowadzone a we wspólnym interesie jest, by poszło jak najsprawniej. Ale wy banału rodem z przedszkola nie zrozumiecie, bo to wasze jazgotanie ma być na wierzchu a potem zdziwienie, że nie zadziała. Co, zadziałało? Macie masę szczęścia, że wielokrotnie nie pociągano was do odpowiedzialności czy zapłaty a zamiast tego stale pyszczycie dalej. Sorry ale wrzaski i wypisywanie mieszanki bredni z kłamstwami nie są żadną działalnością społeczno-patriotyczną, to cwaniactwo ze stanem psychiatrycznym.

A potem dziwne historie, jak to latami wszechmocny spisek represjonuje. Skoro praktycznie każde spotkanie z urzędnikami i funkcjonariuszami kończy się awanturą i pieniactwem, to może problem w czym innym? Jaki jest czynnik wspólny?

Robienie z własnego awanturnictwa i pieniactwa jakieś walki cywilizacyjnej, oceny totalitaryzmu itp. jest tylko żenadnym dopisywaniem sobie ideologii, gł. dla atencji i chęci aprobaty.

 

i nie żaden "karnik" tylko ew. karnista 

https://pl.wikipedia.org/wiki/Karnik

podobnie "klimaks" to nie klimakterium

https://pl.wikipedia.org/wiki/Klimaks

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-4

„Od rewolucji światowej dzieli nas tylko Chrystus” J. Stalin

#1663260

Wszystkie rozprawy w SO w Katowicach były prowadzone wbrew procedurze i były od początku ustawione. Skargi nic nie dają, co wie każdy uczestnik postępowań przed sądem.

A co do nazewnictwa. Słownik Doroszewskiego podaje:

https://sjp.pwn.pl/doroszewski/karnik;5438336.html

karnik - pot. prawnik, specjalista w dziedzinie prawa karnego

Słownik Języka Polskiego PWN podaje:

https://sjp.pwn.pl/sjp/klimaks;2563604.html

klimaks - pot. klimakterium

 

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-2

"Trzeba przywrócić ducha miłości wszystkim normom prawnym". /Kardynał Stefan Wyszyński/

#1663262

jak zwykle, nie komentujesz ale komentujesz. czemu ma służyć takie zastrzeżenie? oczywiście temu, by nie pisać na temat.

występowaliście o kasę, czy jakieś tam wydumane idee? odpowiedź jest bardzo prosta.

i weź nie ośmieszaj się z tą waszą znajomoscią procedur, bo to wszędzie jest widoczne.
przez litość nie spytam, gdzie dowody na łamanie procedur i ustawienie od początku, co takie gadanie z czapy ma dać poza blubraniem po internecie albo skoro, jak twierdzisz, skargi nic nie dają, to po co wysyłacie sterty papierzysk, zamiast się przygotowac i mierzyć siły na zamiary itp. wszystko się sprowadza do tego, że wolicie rozdmuchaną krucjatę, z góry przegraną, byle móc pieniaczyć. swoją drogą. kiedy to wg was nie było łamania prawa i ustawionych spraw ani spisków mafii?

a co do słownika- nazwy potoczne nie są właściwe zwł. w niepotocznej stylizacji. jeszcze trochę a zaczniesz pisac, że nazwy wulgarne są w porządku a nawet lepsze. to jest to, o czym mówię, wypada mieć pojęcie a nie tylko jazgotać

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-3

„Od rewolucji światowej dzieli nas tylko Chrystus” J. Stalin

#1663270

czego nie ujawniasz. Tzn. czyje interesy reprezentujesz.  Inaczej mówiąc, kto tu cię nasłał, aby kwestionować prawa poszkodowanych obywateli.

EOT..

 

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-2

"Trzeba przywrócić ducha miłości wszystkim normom prawnym". /Kardynał Stefan Wyszyński/

#1663272

"kurwasi". To jak jego nazywać? ChCh? Czyli "chciwy ch..."?

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-1
#1663273

studiach podobnie jak 80% innych z roku. Jak masz pod kapeluszem przeciąg to noś uszankę - wtedy nie będziesz epatowała swoją porażającą durnotą.

;)

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-2
#1663271

Sąd Rejonowy w Gliwicach odpowiadając na pytanie prasowe podał, że pracowałeś w tym sądzie w okresie od 16.01.89 roku do 31.12.90 r., ostatnio na stanowisku kurator zawodowy rodzinny.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-2

"Trzeba przywrócić ducha miłości wszystkim normom prawnym". /Kardynał Stefan Wyszyński/

#1663274

Na sąsiadów też piszesz? No braffo, co za etyka... ;)

A na poważnie - pokaż oszustko kopertę. Bo nijak nie wierzę w te twoje "opowieści" o sądzie, co to po 30 latach opowiada o swoim rzekomo pracowniku. 

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-2
#1663276

I nie bądź śmieszny, po raz kolejny zaprzeczasz urzędowym dokumentom.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-2

"Trzeba przywrócić ducha miłości wszystkim normom prawnym". /Kardynał Stefan Wyszyński/

#1663278

Śmiało, wymieniaj, niech ludzie zobaczą, jaki to ze mnie "zbrodzień". ;)

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-2
#1663280

Nie łudź się.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-2

"Trzeba przywrócić ducha miłości wszystkim normom prawnym". /Kardynał Stefan Wyszyński/

#1663281

Napisz, ;)

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-2
#1663282

Nie widać? Znów zarzuca, że ktokolwiek pracował i się zajmował czymkolwiek zamiast szturmować skarbiec po 2 miliardy+ dla klanu G.

jak ktoś robi zarzut nawet z bycia kuratorem to musi miec porządnie nawalone pod kapelutkiem

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-2

„Od rewolucji światowej dzieli nas tylko Chrystus” J. Stalin

#1663284

Pacz, jaka by była "wtajemniczona" dzisiaj. A swoją drogą wyobrażasz sobie Rebe w fartuszku i z kielnią? ;) 

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-2
#1663288

kto wypiera się pracy w Sądzie Rejonowym wbrew dokumentom urzędowym.

Co ma do ukrycia Humpty?

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-2

"Trzeba przywrócić ducha miłości wszystkim normom prawnym". /Kardynał Stefan Wyszyński/

#1663290

Źle oceniony komentarz

Komentarz użytkownika Humpty Dumpty nie został doceniony przez społeczność niepoprawnych.. Odsuwamy go troszkę na dalszy plan.

2 mld złotych na szkodę wszystkich Polaków podjęta przez Rebeliantkę i kierowanego przez nią brata. I trzymajmy się tematu. Jak Rebe uważa, że pracy należy się wstydzić, niech opublikuje osobny tekst. Śmiało! 

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-2
#1663291

To przecież ona zeznała przed Policją, że pracujesz tylko dorywczo dla jakiejś gazety (nie wiadomo jakiej) i że wie tylko to, że siedzisz w internecie i grasz w gry wojenne.

Biedaczka, że też musi najprawdopodobniej utrzymywać "prawnika".

W tej sytuacji, trzeba zrozumieć twój zapał frustrata w zwalczaniu innych ludzi.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-2

"Trzeba przywrócić ducha miłości wszystkim normom prawnym". /Kardynał Stefan Wyszyński/

#1663295

Źle oceniony komentarz

Komentarz użytkownika Humpty Dumpty nie został doceniony przez społeczność niepoprawnych.. Odsuwamy go troszkę na dalszy plan.

czy też biegały po pokoju i musiałaś je łapać?

Dla kolegi pytam. ;)

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-2
#1663299

(-) 

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-1

Kolejorz

#1663327