W co gra Zelenśki? Próba odpowiedzi

Obrazek użytkownika Humpty Dumpty
Świat

Liliana Sonik (Magazyn Opinii Pressmania.pl): …po ostatnich deklaracjach, po odpaleniu operacji zwracania polskich orderów, nikt się już nie łudzi, że nadanie prestiżowej jednostce wojskowej imienia UPA, było wypadkiem przy pracy. Nie bądźmy idiotami: to zaplanowana gra obliczona na wywołanie nacjonalistycznego wrzenia. Świetnie mu idzie.

I próbuje znaleźć odpowiedź, tylko z pozoru oczywistą.

Najbardziej jednoczą wspólna nienawiść, wspólne zagrożenie i wyznaczenie wspólnego wroga. Dlaczego jednak strumień złych emocji kieruje na Polskę? Bo to łatwe. Bo przełknęliśmy bez mrugnięcia okiem despekt, jakim było wsadzenie polskiego premiera w drodze do Kijowa do osobnego wagonu II klasy podczas gdy z honorami witano tam Macrona, Merza i Starmera.

(ibid.)

Ale co, jeśli cała akcja pana Zielińskiego (tak po polsku powinno się mówić na przeterminowanego już znacznie ukraińskiego prezydenta) tak naprawdę obliczona jest… na Polskę?

A konkretnie – na nasz Naród?

Musimy pamiętać, że wbrew buńczucznym zapewnieniom coraz większej liczby mniej lub bardziej zdegenerowanych wieloletnią walką na froncie Ukraińców (nawet jeden usiłował przestraszyć nas wizją ukraińskich dronów spadających na polskie miasta) tak naprawdę sytuacja Ukrainy robi się nieciekawa. Wg posła Marka Jakubiaka liczba ludności może wynosić już tylko jakiś marne 18-20 mln ludzi.

To zaś oznacza, że w warunkach normalnych stać by ją było na utrzymanie armii w granicach 180-200 tys. i to tylko pod warunkiem, że tak samo jak w słusznie minionych czasach gros będą stanowić chłopcy z poboru, a nie zawodowi wojskowi.

Tymczasem wg ostrożnych ocen na Ukrainie jest jakieś 900 tys. powołanych pod broń. Oczywistą oczywistością jest, że żaden kraj takiego obciążenia nie wytrzyma (4-6% ludzi w armii).

Do tego jeszcze katastrofalnie spadł przyrost naturalny. Wg ocen z zeszłego roku (2025) na trzy zgony przypada tylko jedno urodzenie.

To jednak nie jest jeszcze najgorsza bolączka Zelenśkiego.

My mamy utworzony przez propagandę obraz Ukrainy pełnej banderowskich patriotów dzielnie walczących z kałmuckim najeźdźcą*.

Tymczasem prawda jest inna.

Lawinowo rośnie liczba ukraińskich żołnierzy porzucających jednostki wojskowe lub miejsce służby. Jak podaje „Ukraińska Prawda”, cytując dane z Prokuratury Generalnej, w 2022 roku wszczęto zaledwie 6 988 postępowań o bezprawne porzucenie jednostki lub służbowego stanowiska. A w lutym było to tylko 347 przypadków – jak na ponad 750 tys. Ukraińców oraz zagranicznych ochotników pod bronią była to bardzo mała liczba. Niestety, lata 2023-2025 to wzrost liczby dezerterów.

W 2023 służbę porzuciło 17 658 żołnierzy, w 2024 – 67 840, a w połowie 2025 roku to już 110 511 przypadków porzucenia służby. Łączna liczba otwartych spraw o porzucenie wojska wynosi już 202 997. Przy czym formalnie dezercja oznacza już wszczęcie sprawy karnej z artykułu 408 kodeksu karnego Ukrainy – takich spraw jest 50 058. Wynika to z faktu, że Kijów chce polubownie załatwiać sprawy porzucenia wojska, tak, by uciekinierzy wracali do jednostek, a absencja była tylko terminowa. Uproszczono także mechanizm powrotu, co przyniosło w ostatnim półroczu 29 tys. powrotów w szeregi.

]]>https://defence24.pl/wojna-na-ukrainie-raport-specjalny-defence24/250-ty...]]>

Tak w sierpniu 2025 roku pisał red. Michał Bruszewski. I… informacje dot. tematu przestały się ukazywać.

Tymczasem okazuje się, że u naszych wschodnich sąsiadów unikanie służby wojskowej to całkiem intratny biznes.

Służba Bezpieczeństwa Ukrainy i ukraińska policja zablokowały 11 nowych schematów unikania mobilizacji w różnych regionach kraju. Według śledczych organizatorzy żądali od poborowych od 3,5 tys. do 37 tys. dolarów za fałszywe dokumenty, fikcyjne zatrudnienie albo nielegalny wyjazd za granicę.

https://kresy.pl/wydarzenia/ukraina-falszywe-choroby-fikcyjna-praca-i-ucieczka-przez-cise-37-tysiecy-dolarow-za-ucieczke-przed-mobilizacja/

Z tekstu wynika, że proceder ten kwitnie na terenie całego kraju.

Za chwilę może się okazać, że armia ukraińska dysponuje sporą nadwyżką uzbrojenia; zabraknie bowiem tych, którzy mogliby je obsługiwać.

Tymczasem w Polsce znajduje się wyjątkowo liczna grupa potencjalnych rekrutów…

Jak jednak skłonić ich do powrotu i krótkiej stosunkowo przygody na froncie**?

To już zadanie Polaków. Mamy im obrzydzić życie do tego stopnia, że zaczną tęsknić za Ojczyzną.

Cóż, takie rozumowanie oparte jest na faktach pochodzących z naszej nieodległej wszak przeszłości. Otóż po tzw. pogromie kieleckim (4 lipca 1946 r.) Polskę opuściło od 70 do nawet 100 tysięcy Żydów, z czego znaczna część trafiła w końcu do Palestyny.

Czy podobny scenariusz napisali w Kijowie? Wiem, upraszczam… Ośrodek decyzyjny wydaje się być umieszczony gdzie indziej.

Popatrzcie zresztą sami na media. Te mieniące się za prawicowe co rusz przedstawiają jakiegoś Ukraińca naruszającego ostentacyjnie polskie prawo.

Z kolei mające większy odbiór wśród Ukraińców tzw. liberalne media piszą o przypadkach atakowania, nawet fizycznego, ukraińskich dzieci… Nic bowiem tak nie wkurza, jak atak na bezbronnego.

Ba, zwróćcie uwagę na dobór społecznego komitetu przyznania Zelenśkiemu jakiegoś tam odznaczenia. Obecność w tym gronie Cuchnowskiego czy też zadymiary Augustynek samo w sobie już drażni Naród.

A na dodatek kult Bandery i innych upiorów z UPA na Ukrainie wznieca Zelenśki, w 2022 roku nazywany Żydem o największym politycznym znaczeniu. I tytuł ten nie dali mu katonacjonaliści czy też Putin, ale… redakcja Jerusalem Post!

Tutaj:

]]>https://www.rp.pl/swiat/art37114181-wolodymyr-zelenski-uznany-za-najbard...]]>

I tu nasuwa się kolejne pytanie. Właśnie jutro przypada 85 rocznica rozpoczęcia tzw. pogromu lwowskiego, podczas którego Ukraińcy zamęczyli od kilku do nawet kilkunastu tysięcy lwowskich Żydów. W tej pierwszej na wschodnich terenach II RP czystce narodowościowej brał udział niejaki Roman Szuchewycz, ale wówczas występował w mundurze niemieckiego oficera.

Potem były inne masakry, w tym najokrutniejsza w Babim Jarze. Zelenśki stracił tam część rodziny.

I mimo to wprowadza kult katów żydowskiej mniejszości …

Więc albo ma mózg przeżarty narkotykami (o tym, że przeterminowany prezio Ukrainy jest ćpunem wiadomo od samego początku), albo mamy do czynienia z grą, którą na razie już dostrzegliśmy, ale jeszcze nie znamy ani reguł, ani nawet tego, kim naprawdę są gracze.

Cóż... można powyższe zbyć wzruszeniem ramion i nazwać kolejną teorią spiskową. Przypominam jednak, co ongiś napisał jeden z naszych największych współczesnych pisarzy:

- spiskowa teoria dziejów zbyt często okazuje się… spiskową praktyką tychże.

Pamiętajcie, lekceważenie przeciwnika zbyt często okazywało się błędem.

A zatem nie uważajcie Zełenśkiego tylko za banderowskiego niewdzięcznego idiotę.

29.06 2026

_________________________________

* tak nazywano u nas w 1920 r. idące na Warszawę sowieckie hordy Tuchaczewskiego;

** w zależności od stopnia wyszkolenia mogą liczyć od 3 do 19 dni walki o samostijną.

5
Twoja ocena: Brak Średnia: 5 (7 głosów)

Komentarze

Na  Świecie są tacy gracze, którzy potrafią napuścić na siebie nawet więcej stron, nie tylko dwa państwa. Kto ma w tej wojnie największy interes ? Ten co najwięcej na niej (i po niej) skorzysta. Nie Niemcy, nie Rosjanie, ani Francja czy USA. Najmniej Polska, bo już wiele straciła i ma stracić jeszcze więcej. Czy tym celem nie jest przypadkiem Judeopolonia?

Vote up!
3
Vote down!
0

RAK

#1675375

Chyba nie, bo to większy problem dla świata ale oczywiście wepchną się jak nadarzy się okazja 

Polacy historycznie lepiej radzili sobie z oporem wobec narzuconej władzy niż z formowaniem obywatelskości. 

 

Vote up!
1
Vote down!
0
#1675381

Brak warunku rozliczenia przeszłości  spowodował, że władze Ukrainy uznały milczenie Polski za ciche przyzwolenie na ... kontynuację  budowy ukraińskiego patriotyzmu w oparciu o  ukraińską  historię.  W warunkach wojny z Rosją,  Ukraina jest zmuszona "wykasować" z pamięci  historię  Ukraińskiej Republiki Sowieckiej  i oprzeć  swój patriotyzm na UPA.  Nawet ze strony polskiej bywały  hasła  popierające takie stanowisko. 

Sława Ukrainie!  Gierojom sława!  A kto jest ukraińskim "gierojem"?  

Tego należało się spodziewać i nie powinno to nikogo dziwić. 

 

Vote up!
3
Vote down!
0

Anna W. -PK

#1675376

Kiedy w 1948 roku powstało państwo Izrael, w paszportach tego kraju była adnotacja,
że jest ważny na wszystkie kraje świata z wyjątkiem Republiki Federalnej Niemiec.
W ten sposób Izraelczycy pokazywali, że po wsze czasy nie chcą mieć z Niemcami nic do czynienia. Później przyszła refleksja, że zamiast przekazywać nienawiść do Niemców z pokolenia na pokolenie, bardziej opłaci się żerować na nich po wsze czasy, zarówno finansowo jak i politycznie. Ta koncepcja działa znakomicie po dziś dzień. Żydzi już o nic Niemców nie oskarżają, a Niemcy potulnie płacą Żydom należności i milczą na drażliwe tematy.

Być może Zełenski chce narzucić Polsce tę właśnie wypróbowaną koncepcję, by domagać się od Polski wypłaty należności za „doznane krzywdy”, czyli zrobić z Polski wroga zastępczego drogą nachalnej, zakłamanej propagandy. Fakty historyczne mówią co innego, ale to tym gorzej dla tych faktów. Na terenie byłego CCCP ludzie żyją od pokoleń w zakłamaniu i w propagandzie. Tam każdy ma roszczenia wobec każdego, ale łączą ich silne wspomnienia z czasów Gagarina, podboju kosmosu i sukcesów na olimpiadach. Oni są już na prawdę odporni czy na inną, nową perspektywę i argumenty.W co gra Zełenski? On gra Ukrainą w Monopoly.

Vote up!
1
Vote down!
0
#1675379

Ukraina w jeszcze gorszej sytuacji ale coś w niej jest. Tworzy się nowe państwo nacechowane nacjonalizmem czego Polska nie miała. Historia jest nieublagalna dla Polski. Naród, który przez dekady podlegał zewnętrznej dominacji i systemowej inwigilacji, często wykazuje trudności w radykalnym działaniu. Brak jednoznacznego rozliczenia przeszłości stworzył poczucie niesprawiedliwości społecznej i zablokował pełne oczyszczenie struktur państwowych. To spowodowało słabość Narodu co skrzętnie rozgrywa właśnie Ukraina budując nacjonalistyczne państwo. Tak jest tam korupcja, jest tam oligarchia ale też jest wspólny cel. Nie ma takiej polaryzacji jak w Polsce. Na koniec, polskie  społeczeństwo jest w procesie niedokończonej transformacji ustrojowo-tożsamościowej i to się odbija czkawka.

 

Vote up!
2
Vote down!
0
#1675382

Kultura Ukrainy jest oparta i wzorowana na Rosji; język, literatura, historia ... to wszystko jest rosyjskie. Gogol...najsłynniejszy Ukrainiec, pisał po rosyjsku. 

Kiedy wylęgła się Ukraina z ukraińskim językiem, to zwykli ludzie nie wiedzieli jak wypełnić ...po ukraińsku  druczki i inne dokumenty. 

A prezydent Zelenski ze swoimi rodzicami rozmawia też po...rosyjsku. Zresztą prywatnie to ze wszystkimi rozmawia po rosyjsku. 

Vote up!
2
Vote down!
0

Anna W. -PK

#1675385