Viregyt K – cudowne antidotum?

Obrazek użytkownika Humpty Dumpty
Kraj

Antyszczepionkowe foliarstwo znalazło wreszcie antidotum. To rzekomo lek stosowany w przypadku choroby Parkinsona, ongiś także w leczeniu grypy typu A.

 

Mowa o znanym od lat chlorowodorku amantadyny, popularnie (i handlowo) zwanego amantadyną. W aptece możemy ją kupić wyłącznie na receptę pod nazwą Viregyt  K.

Znana w lecznictwie od lat – jako środek o działaniu przeciwwirusowym stosowany do zwalczania tzw. grypy A oraz jako łagodzący objawy choroby Parkinsona.

Tymczasem od dwóch miesięcy przemyski lekarz Włodzimierz Bodnar przedstawia przypadki osób, które w szybkim tempie (nawet 48 godzin) wyzdrowiały pomimo stwierdzonego COVID-19.

Szuria dodatkowo stymulowana przez rosyjskie ośrodki dywersji ideologicznej, jeśliby użyć terminologii rodem z PRL-u, już widzi w amantadynie cudowny lek.

Oczywiście zły rząd (ZłyPiS, a jakże) zabrania leczenia ludzi w ten cudowny sposób, bo przecież zadbać musi o to, by jak najwięcej ludzi dało sobie wszczepić czipy kontrolujące ich zachowania oraz umrzeć zgodnie z zasadami zapowiedzianego ludobójstwa przez Billa Gatesa. Słów tych co prawda nikt nie słyszał, ale przecież wystarczy spojrzeć na zdjęcie tego pana.

Hitler czy inny Stalin wyglądają przy nim jak uczniowie szkółki niedzielnej w parafii metodystów przy pijanym krwią Draculi. ;)

Tymczasem jest to klasyczne pierdolamento.

 

Otóż lek. med. Włodzimierz Bodnar nie jest jedynym, który zwrócił uwagę na możliwość zastosowania amantadyny w łagodzeniu przebiegu COVID-19.

 

Badania nad jej wpływem na zahamowanie namnażania się tego wirusa mocno zaawansowane są np. na Uniwersytecie Maltepe w Turcji.

Również w Polsce pracuje nad tym problemem zespół pod kierunkiem prof. n. med. dr hab. Konrada Rejdaka, kierownika Katedry i Kliniki Neurologii oraz prodziekana Wydziału Lekarskiego Uniwersytetu Medycznego w Lublinie, członka Zarządu Głównego i prezesa Polskiego Towarzystwa Neurologicznego (kadencja 2020-2023).

Profesor na co dzień stosował amantadynę u swoich pacjentów. Próba zastosowania jej w leczeniu chorych na COVID-19 była zatem logiczną konsekwencją.

Trzeba jednak pamiętać, że obecnie stosowana jako lek neurologiczny amantadyna była pierwotnie przeznaczona do walki z wirusami grypy. Szybko jednak okazało się, że wirus poprzez mutacje stał się na nią odporny.

Godny polecenia jest też profil facebookowy Happy Clinic (Warszawa). Pisząca na nim dr Iwona Manikowska pisze m.in.:

Tak to może mieć sens, leczenie amantadyną, w niektórych przypadkach chorych na COVID-19. Najbardziej przekonali mnie naukowcy z Turcji To oni podkreślili działanie DOPAMINY w leczeniu infekcji wirusowych. Im lepszy nastrój tym poziom DOPAMINY wyższy. W DEPRESJI poziom DOPAMINY spada. Zakładamy, że amantadyna zostanie uznana za lek przeciwwirusowy, immunomodulacyjny i neurostymulujący. , #amantadyna może być przydatna w leczeniu wspomagającym w przypadkach SARS-CoV-2, zwłaszcza u osób, u których doszło do niewydolności oddechowej i są one monitorowane na oddziale intensywnej terapii.

Lekarka podkreśla jednak, że są potrzebne badania kliniczne, w tym tzw. III fazy.

Ale amantadyna to nie jedyny lek o rzekomo cudownych właściwościach. Okazuje się, że pomocna w walce z COVID-19 jest również melatonina. O czym poinformowali naukowcy z Cleveland University.

Tak, proszę państwa. Popularny przed laty „hormon snu” także wyleczył cudownie ileś tam osób.

My też mamy inne dokonania. I to nawet bez udziału służb medycznych. Mój znajomy górnik leczył się na kwarantannie z COVID-u najbardziej radykalnie – przez 8 dni wypijał dobowo litr Ballantine’sa. Aż go wątroba zaczęła boleć.

Niemniej prócz kaszlu i lekko podwyższonej temperatury nie miał innych objawów. I to pomimo dodatniego testu.

Ani w czasie, ani też po (chorował w marcu).

 

Czy z tego przypadku należy wyciągnąć wniosek, że Państwo powinno zafundować każdemu Polakowi litra tej whisky dziennie?

Bo przecież takie rozumowanie reprezentują niektóre szury przy amantadynie.

 

Skoro pomogła małej grupie chorych na 100% pomoże wszystkim.

Jednocześnie zaś te same osoby są przeciwko szczepionkom, bo wywołują niepożądane skutki i nie są należycie przebadane.

Przy czym wróg szczepień, przynajmniej tak deklarujący, chlewniś z oparowego chlewiku, z całą powagą stwierdza, że te objawy to... podwyższona temperatura oraz bóle mięśni, mogące trwać wiele dni.

No to zobaczmy, jakie niepożądane objawy daje amantadyna:

Bardzo często: obrzęk kostek, sinica marmurkowata (zwykle przy stosowaniu dużych dawek lub długotrwale). Często: lęk, nadmierna poprawa nastroju (wesołkowatość), uczucie pustki w głowie, letarg, halucynacje, koszmary nocne, zmniejszenie koncentracji, nerwowość, depresja, bezsenność, jadłowstręt, ból głowy, ataksja, zaburzenia mowy, zaburzenia widzenia, palpitacje, niedociśnienie ortostatyczne, suchość błony śluzowej jamy ustnej, nudności, wymioty, zaparcia, ból mięśni, osłabienie, obfite pocenie się. Niezbyt często: niepokój ruchowy. Rzadko: splątanie, dezorientacja, psychozy, drżenie, dyskineza, drgawki, objawy przypominające złośliwy zespół neuroleptyczny, zastoinowa niewydolność serca, duszność, biegunka, wysypka, uszkodzenia rogówki (np. punktowe zmętnienie rogówki mogące mieć związek z powierzchniowym zapaleniem rogówki, obrzękiem rogówki) znacznie upośledzające widzenie, zatrzymanie moczu, nietrzymanie moczu, odwracalne zwiększenie aktywności enzymów wątrobowych. Bardzo rzadko: leukopenia, neutropenia, nadwrażliwość na światło, napady przymusowego patrzenia z rotacją gałek ocznych.

https://www.swiat-zdrowia.pl/leki/viregyt-k

Wystarczy?

Przecież gdyby taka informacja towarzyszyła szczepionkom to szury typu Verita krzyczałyby wręcz, że ZłyPiS chce nas wymordować, i to po kilka razy z rzędu każdego.

 

Do tego dodajmy interakcje amantadyny z innymi lekami:

Ze względu na zwiększone ryzyko wywołania niepożądanych objawów antycholinergicznych (np. halucynacji, splatania, koszmarów nocnych) zachować ostrożność podczas jednoczesnego stosowania z lekami antycholinergicznymi, przeciwdepresyjnymi, antydyskinetycznymi, przeciwhistaminowymi i fenotiazynami. Stosowanie amantadyny z karbidopą i lewodopą daje addycyjny efekt terapeutyczny - należy unikać takiego połączenia u chorych z wywiadem zaburzeń psychotycznych. Stosowanie z lekami o pobudzającym działaniu na o.u.n. może nasilać objawy ośrodkowe (np. nerwowość, niepokój, bezsenność, zwiększone ryzyko drgawek) i (lub) zaburzenia rytmu serca. Jednoczesne stosowanie leku z hydrochlorotiazydem i (lub) lekami moczopędnymi oszczędzającymi potas zmniejsza wydalanie amantadyny i może powodować zwiększenie jej stężenia i nasilenie toksyczności.

(op. cit.)

Jak widać spora część blogerów a przede wszystkim wszyscy adminowie polskojęzycznego portaliku nie powinni stosować tego leku.;)

O tym jednak cichosza, a także o tym, że leku nie należy podawać dzieciom. Tak samo nie mogą go stosować kobiety w ciąży i karmiące piersią.

 

Więc tak naprawdę o co tutaj chodzi?

O próbę narzucenia szurowatej wizji świata, co nie ulega wątpliwości.

 

Ktoś jednak szurom temat podesłał, bowiem z uwagi na ich szurowatość nie wierzę, by mogły samodzielnie stworzyć kolejną sPiSkową teorię funkcjonowania świata.

 

I tak dochodzimy do Kremla, któremu zależy na jakiejkolwiek destabilizacji państw nie będących w sferze jego wpływów.

Obudzenie nieufności do uznawanego za wrogi rządu więcej znaczy, niż manewry wojskowe nad granicą czy też ogłoszenie o wycelowaniu kolejnych rakiet w nasze miasta.

 

Sun Zi:

... sto zwycięstw w stu bitwach nie jest szczytem umiejętności. Szczytem umiejętności jest pokonanie przeciwnika bez walki.

 

fot. pixabay

12.12 2020

Ocena wpisu: 
4
Twoja ocena: Brak Średnio: 4 (głosów:8)

Komentarze

Oczywiście, że to się nie dzieje samoistnie. Już samo to, że praktycznie zawsze przesłanie jest takie samo, o czymś świadczy. Zwyczajnie rządy skupiły się badaniu wpływu politycznego zostawiając takie nisze, które wyrosły na potęgę i stały się znakiem naszych czasów postprawdy. Na wariatach od lat robi się ciężką kasę i wykorzystuje ich jako politycznych żołnierzy. Gdyby wrogowie nie ingerowali w takich, byłby to cud. A tak nie ma. Co chwila w opracowaniach, już jawnych, są podawane konkrety, kto, kiedy i jak, jaka narracja jest wzbudzana w danym okresie, zresztą nawet u innych można znaleźć wytłumaczenia, skąd się wzięły niektóre fejki. Jest też uznawanym faktem że za część antyszczepionkizmu odpowiada Rosja, tak jak odpowiadała za dezy w czasach HIV czy antysemityzm w czasach zimnej wojny- to już historia a dziś jest dziś i każdego dnia mamy kolejne brednie, za którymi trudno nadążyć.

Przecież mają jednoznacznie wrogi charakter, kreują chaos i podziały, podważają zaufanie i autorytety, nie są puszczane dla jakiejś wolności informacji czy przysłużeniu się Polakom. W jaki sposób pomogły i pomagają? No w żaden, to tylko antypaństwowe huki.

A czy ktokolwiek z wystrychniętych na dudka, kto choćby i przypadkiem odkrył fałsz tych fejków, wyciągnął wniosek? Że jego źródło jest złe i ktoś go miał za frajera, który łyknie brednie i pomoże w dezinformacji? Czy w związku z tym, ktokolwiek ostrzega przed takimi a nawet ich zwalcza? Czy też nie chce się przyznać do błędu i frajerstwa, w czym nie przeszkodzi w dalszej kreciej robocie. To walka informacyjna, w której macherzy mają was za głupie bydło i z góry zakładają, że opłaca się duraczyć, bo nie będzie żadnej bolesnej kontrakcji.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-2

„Od rewolucji światowej dzieli nas tylko Chrystus” J. Stalin

#1654648

.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-2
#1656734