Samorządowcy przeciw obniżeniu podatków

Obrazek użytkownika Humpty Dumpty
Kraj

Okazuje się, proszę Państwa, że złyPiS postanowił dowalić samorządom. Straty w ciągu najbliższej dekady mogą sięgnąć nawet 14 mld zł.

 

Największy opozycyjny dziennik – Gazeta Wyborcza w piątkowym numerze przynosi taką oto hiobową wieść:

Miasta przestaną inwestować, sięgną do kieszeni mieszkańców

Marek Wójcik, pełnomocnik Związku Miast Polski ds. legislacji, mówi, że to gigantyczny skok rządu na kasę samorządów.

Skala strat jest ogromna. To oznacza, że w najbliższych latach nie powstanie kilka tysięcy dróg gminnych i powiatowych, nie zostanie zbudowanych kilkadziesiąt szkół i przedszkoli, nie będzie setek, może tysięcy godzin zajęć pozalekcyjnych oraz setek imprez kulturalnych w miastach – mówi Marek Wójcik.

(…)

Obawia się też, że zahamowane zostaną inwestycje, szczególnie te, na które miasta mogą dostać dotacje. Może tak być, ponieważ nie tylko trzeba mieć pieniądze na tzw. wkład własny. Wcześnie inwestycje trzeba zaplanować i przygotować, a to też oznacza wydatki. – Tylko kto się zdecyduje na nie, gdy w kasie pusto i nie ma pewności, że unijną dotację uda się zdobyć? To ogromne zagrożenie, ponieważ to samorządy są największym beneficjentem dotacji z UE, które rozwijają kraj – podkreśla Marek Wójcik.

Samorządowcy boją się jeszcze jednej rzeczy. Mniejsze dochody własne to tak naprawdę utrata samodzielności. Miasta będą musiały w jeszcze większym stopniu polegać na rządowych funduszach i dotacjach i de facto staną się klientem rządu. – Mamy klamkować i prosić. Może dostaniemy, a może nie. Przykład pierwszy z brzegu to pula 6 mld zł z Funduszu Inwestycji Lokalnych. Może premier coś nam da, może nie. A potem przyjedzie z informacją, że podarował nam nie swoje pieniądze, i postawi odpowiednią tablicę – kpi jeden z samorządowców.

(…)

Samorządowcy zamierzają się bronić przed utratą pieniędzy. Liczą na pomoc prezydenta Andrzeja Dudy, nie wykluczają skargi do Trybunału Konstytucyjnego. Boją się jednak, że niewiele to da.

 

https://katowice.wyborcza.pl/katowice/7,35063,26357314,gigantyczny-skok-rzadu-na-kase-samorzadow-utraca.html

 

Prawda, jakie to proste? Samorządy rozwijają kraj, a złyPiS postanowił pozbawić je dochodu. Żeby jeszcze przeznaczył te pieniądze na jakiś konkretny cel - np. wzorem Tuska zasilił fundusze europejskie albo wygenerował nowy kredyt dla Ukrainy… Wsparł tęczowe projekty na o wiele większą skalę.

Nic z tych rzeczy.

ZłyPiS dokonał „zamachu” na fundusze samorządów po to, by w kieszeniach przedsiębiorców zostało więcej pieniędzy.

 

Trzeba zresztą dodać, że autor cytowanego artykułu przemyca w tle tą informację.

 

Kluczowe zmiany, które mają zacząć obowiązywać od 1 stycznia 2021 r., to m.in. zwiększenie z 1,2 mln euro do 2 mln euro limitu przychodów firm, który pozwoli im płacić obniżoną do 9 proc. stawkę CIT, oraz podniesienie limitu przychodów z 250 tys. euro do 2 mln euro, by firma mogła płacić podatek ryczałtowy. Wiceminister Anna Chałupa powiedziała samorządowcom, że zmiana ma służyć wsparciu przedsiębiorców. Nie ma jednak mowy o zrekompensowaniu samorządom strat.

(op. cit.)

 

Autor wyborczego tekstu niejaki Przemysław Jedlecki z wykształcenia jest ekonomistą. Przyznam się, że to zastanawia dość mocno.

 

Ekonomiści bowiem od dekad (od 1974 r.) znają tzw. krzywą Laffera. Najogólniej – pokazuje ona, że w miarę obniżania podatków rośnie aktywność gospodarcza społeczeństwa. Nie tak dawne doświadczenia Rosji wskazują, że drastyczne obniżenie stawek podatków (do 15% o ile dobrze pamiętam) zaowocowały większymi wpływami z tychże do budżetu. I to o około 50%!

Mgr Jedlecki natomiast wieszczy odwrotnie.

 

To może, z uwagi na ubóstwo pewnych samorządów wprowadzić w tych gminach zwyżki? Np. podatek dochodowy min. 35%, VAT 47%, CIT – 72%?

Wtedy samorząd miałby i na drogi, i na dotowanie imprez kulturalnych w rodzaju Dni Cipki czy też dotowania zaangażowanych grup teatralnych jak Teraz Poliż (Warszawa). A przede wszystkim na pensje, przy których płace ministrów czy premiera wyglądają mizernie. Już teraz.

Prawda jest niestety taka, że takie działanie wygoniłoby raczej przedsiębiorców z danej gminy. Nawet tych obecnych tam od kilkunastu/kilkudziesięciu lat.

 

Tłumaczenie zatem, że zmniejszenie opodatkowania, co zresztą postulowane jest przez wszystkich ekonomistów mających pojęcie o gospodarce narodowej, to ”pisowski skok na kasę” jest zupełnie chybionym fortelem erystycznym.

 

PiS nie dokonał skoku na kasę.

PiS po prostu postanowił wspomóc tych, których ciężka praca powoduje m. in. to, że samorządy dysponują nieswoimi przecież pieniędzmi.

 

Zapamiętaj to sobie, Czytelniku.

 

Samorządowcy są przeciwni zmniejszaniu podatków, jakie TY płacisz. Samorządy to ciągle ostoja KO.

Jeśli więc za trzy lata poprzesz dzisiejszą opozycję i ta przez przypadek wygra wybory nie narzekaj.

 

Bo co z tego, że będą wyższe podatki, skoro w twojej gminie odbędzie się Parada Równości, a w najbliższej remizie od wtorku do niedzieli z przerwą sobotnią można będzie brać udział w obchodach Dnia Cipki?

A jak podniosą PIT do 40% na własne oczy ujrzysz Komunę Otwock i to z jej najbardziej znanym show: NARUD, czyli o współczesnym patriotyzmie.

 

Kto wie, może nawet pod pierwotnym tytułem*?

 

8.10.2020

 

___________________________

* Narud Ch.j

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 3.8 (głosów:13)

Komentarze

Materiał w punkt.

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-2

Tezeusz

#1647315

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

Babies Lives Matter
White Lives Matter

#1647474