Marksistowski konserwatyzm z ruskim obiciem

Obrazek użytkownika Humpty Dumpty
Kraj

Nie tak dawno mieliśmy na naszym portalu prawdziwy wysyp „konserwatystów katolickich” w istocie szmuglujących idee wrogie Kościołowi. Kolejny etap demaskowania prawdziwego oblicza grupy zwącej się „konserwatystami” można zobaczyć na znanym tu (i tylko tutaj!) polskojęzycznym portaliku.

 

Ongiś przedstawiający się otwarcie jako publicysta kremlowskiego SPUTNIKA, potem najbardziej ohydnego proputinowskiego g..na jaki znaleźć można w polskim internecie (Xportal, przy czym proszę zauważyć, że X to ruska litera ch, najwyraźniej celowo użyta jako akronim słowa хуйня) obecnie zaś konserwatysta (konserwatyzm.pl) niejaki Konrad Rękas właśnie pokazał, ile jest „cukru w cukrze”.

W tekście, którego już sam tytuł mówi za siebie Raczej KPP niż Ziobro! ten filokacap otwarcie wskazuje cel, jaki ma to rzekome konserwatywne środowisko:

… współczesna kompartia też już całkiem inna – bo w przeciwieństwie do tej przedwojennej jest po prostu… polska. I pewnie dlatego ma zostać zdelegalizowana. Oczywistym jest bowiem, że nie chodzi o żaden komunizm, a tym bardziej antykomunizm – tylko zwłaszcza o to, że KPP jest marginalnym wprawdzie, ale jednak autentycznym środowiskiem zdeterminowanym w postawie antyimperialistycznej/antyamerykańskiej i antyliberalnej. I to w ich interesie, dla przykładu – ściga się tę grupę. Nie za wiarę w Stalina, tylko za brak wiary w Trumpa i Gatesa!

 

Prawda, jakie to proste?

Sięgnijmy zatem po podstawowy dokument neokomunistycznej partyjki, jaką jest jej Statut.

Cel neostalinowców z Dąbrowy Górniczej jasno jest określony w preambule tego podstawowego dokumentu:

Komunistyczna Partia Polski jest partią marksistowsko-leninowską nawiązującą do najlepszych patriotycznych i internacjonalistycznych tradycji polskiego ruchu robotniczego. Źródło swej działalności ideowo-programowej upatruje w idei komunistycznej, w niej bowiem widzi przyszłość świata. Dopiero komunizm uwolni ludzkość od niepewności jutra, od strachu przed wojnami, od nędzy i poniżenia. Położy kres panowaniu wyzyskiwaczy nad ludźmi pracy, panowaniu narodów silniejszych nad słabszymi. Jego realizacja zapewni materialny i duchowy rozkwit ludzkości. Przewodnią ideą Komunistycznej Partii Polski jest zbudowanie ustroju wolnego od wyzysku człowieka pracy najemnej i zapewnienie Rzeczypospolitej Polskiej niepodległości i pełnej suwerenności. Komunistyczna Partia Polski opowiada się za wszechstronną współpracą i współdziałaniem z organizacjami lewicowymi w Polsce i na całym świecie, stoi na stanowisku jedności ruchu robotniczego i przeciwstawia się wszelkim działaniom rozbijającym tę jedność.

 

To, że Rękas jako publicysta jest jednym z najbardziej rzucających się w oczy poputczików Kremla wiadomo od lat.

Jednak zakończenie tekstu opublikowanego na polskojęzycznym portaliku świadczy niezbicie, że opanowany przez ideę neopanslawizmu z nowym carem Wołodią na czele zatracił już całkowicie resztki rozumu (o ile kiedykolwiek je posiadał).

Zdaniem polskojęzycznego publicysty:

A zatem, krótka piłka: mając do wyboru fałszywy solidaryzm i pseudopatriotyzm ziobrystów oraz autentyczną i praktyczną pro-polskość KPP – zdecydowanie wolę tę drugą.

 

Internacjonalizm KPP, a zatem idea, która kazała innej bogini światowych lewaków (Rosa Luksemberg alias Luksemburg) ostro zwalczać ideę odrodzenia Polski po ponad 100 latach niewoli, konserwatywny marksista Rękas uważa za pro-polską!

Tymczasem w obowiązującym od 1 września 1998 roku Kodeksie karnym jest art. 256, zakazujący agitacji komunistycznej.

§ 1. Kto publicznie propaguje faszystowski lub inny totalitarny ustrój państwa lub nawołuje do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych albo ze względu na bezwyznaniowość,

podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

§ 2. Tej samej karze podlega, kto w celu rozpowszechniania produkuje, utrwala lub sprowadza, nabywa, przechowuje, posiada, prezentuje, przewozi lub przesyła druk, nagranie lub inny przedmiot, zawierające treść określoną w § 1 albo będące nośnikiem symboliki faszystowskiej, komunistycznej lub innej totalitarnej.

 

Również Konstytucja (uchwalona za rządów postkomunistów!) w art. 13 wyraźnie odcina naszą rzeczywistość od wszelkiej bolszewii:

Zakazane jest istnienie partii politycznych i innych organizacji odwołujących się w swoich programach do totalitarnych metod i praktyk działania nazizmu, faszyzmu i komunizmu (…).

 

Dla Rękasa jednak ważne jest co innego – KPP to sojusznik w kremlowskiej walce o ponowną wasalizację Polski.

Dlatego „konserwatywny” agitator nie ma oporów, by agitować za postbolszewią.

Bo przecież tylko PiS stawia się okoniem Putinowi.

Najwyraźniej to jest jedyna licząca się cecha – bić pokłony przed Putinem to zachowanie pożądane. Prowadzić politykę niezależną – to błąd, faszyzm i pseudopatriotyzm, które należy zwalczać.

Ale co innego może powiedzieć autor dziwacznego portaliku, na którym wyklina się Polskie Powstania Narodowe z XIX wieku? Przecież tam Powstanie Listopadowe nazywa się wprost prowokacją listopadową 1830 r.!

Nie łudźmy się jednak, że oni wszyscy działają w zupełnej próżni. Mechanizm zarzucony na Polaków jest o wiele subtelniejszy, niż chamowate i butne wypowiedzi niektórych proputinowskich agitatorów w sytuacji, gdy zostają zdemaskowani.

Niestety, nie tylko nie straciła aktualności, ale wręcz wzmocniła swoją aktualność opinia wyrażona w 2018 roku przez dr. Kazimierza Wóycickiego:

Putinowska propaganda w sposób szczególnie intensywny pasożytuje na tradycji endecji wykorzystując pozorną zgodność dawniejszej prorosyjskiej polityki Romana Dmowskiego i postulowanej dzisiaj promoskiewskiej orientacji. Objawia się to m.in. przywoływaniem postaci Bolesława Piaseckiego i jego kolaborującej z komunistami organizacji PAX.

Jest to zadziwiająca mieszanka idei wyczytanych z pism Dmowskiego, sympatii do czasów PRL (np. do postaci Wojciecha Jaruzelskiego), antysemityzmu, sympatii do lefebrystów, idei „zachowawczo-monarchicznych”, idei kresowych itd.

Szczególnie często pojawiają się etykietki takie jak wszechpolskość, wielka Polska, Polska mocarstwowa, niezłomni, itd. Brak szerokiej dyskusji o dziejach II RP daje rosyjskiej dezinformacji szanse pasożytowania na historycznych nazwach organizacji wziętych życia politycznego II RP i z podręcznika historii, który w Moskwie czytany jest może z większą uwagą niż w Warszawie.

(…)

Polski liberał reagując na to zamieszanie stwierdza, że wszystkiemu winne jest dziedzictwo „endecji”, nie zauważając, że putinowski dezinformator z podobną łatwością manipuluje Piłsudskim czy też tradycją lewicy. Polski zaś zwolennik prawicy nabijany przez Kreml w butelkę pseudopatriotyzmu, walczy z liberalizmem i lewactwem.

https://kazwoy.wordpress.com/2018/03/30/jaka-wojne-prowadzi-putin-z-polska-i-z-zachodem/

Tak to wygląda. Pozorna troska o przyszłość Ojczyzny połączona z wytykaniem „błędów” w przeszłości, jaką była walka o Wyzwolenie spod okupacji rosyjskiej, a potem sowieckiej, tak naprawdę ma na celu utorować drogę Putinowi i jego marzeniu o odbudowie Imperium.

Do tego odwoływanie się do pism Dmowskiego, i to tych sprzed 1914 roku, gdy Rosja jawiła się światową potęgą…

Rękas, a także gromadka pożytecznych idiotów (z naciskiem na idiotów) nadających ton polskojęzycznemu portalikowi to ludzie, których począwszy od Sejmu Niemego (1717) dostrzegali sens swojego istnienia wyłącznie w oparciu o tego, kto ich zdaniem był najsilniejszym graczem w rejonie.

Polska i jej racja stanu nie miała żadnego znaczenia. Liczyła się tylko ich własna racja stanu – naprzód ukrywana jako rzekoma ochrona świętej wiary katolickiej przed masońskimi nowinkami (Targowica); zdrada Powstania Listopadowego, jedynego zrywu w XIX wieku mającego szansę na wywalczenie co najmniej faktycznej autonomii miała być z kolei próbą obalenia konserwatywnego podziału społeczeństwa na klasy itd.

Aż w końcu pomieszanie z poplątaniem ostatniej dekady, gdy jawnie antypolskie postawy, potępianie Historii Narodu o wiele ostrzejsze, niż czyniła to czerska pedagogika wstydu, zaczęto nazywać... konserwatyzmem.

I tak się w tym wszystkim zapędzili, że przespali moment, gdy z polskich radykałów stali się ugrupowaniem zewnętrznym, które z Polską i Polakami łączy jedynie język.

 

 

9.12 2020

Ocena wpisu: 
4
Twoja ocena: Brak Średnio: 3.8 (głosów:10)

Komentarze

Na neonie coraz więcej ścieku

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-1

Babies Lives Matter
White Lives Matter

#1654020

widziałem, koszerwatyzm.ru również. ale w tekście zabrakło, że to zboczona sekta fetyszystów, oni wielbią rosję niezaleznie jaką, białą, czerwoną, putinowską- byle nie jelcynowską czy zdemokratyzowaną.

chociaż...

zawsze mnie dziwiły pienia na temat gorbaczowa- komucha, którego celem było ocalenie komunizmu. na tej samej zasadzie poręba, siwak i inne lokalne komuchy również chciały ratowac komunę i wierzyły, że można a i tak stali się ikonami na tzw. prawicy.

tak więc ukąszenie rosją, w różnej postaci (np. lęku przed denerwowaniem Wołodii jako przeniesienia obaw z czasów PRL), to zatrucie polskiego ducha narodowego. dalej istnieje i nie tylko wśród starszych, bo też w pokoleniu "S" ale i młodych- narodowców, gdzie dowolnie żongluje się a to zasadami a to pragmatyzmem a autorytetami w różnych "mediach narodowych" czy u Roli stają się różne stare komuchy- nawet takie nieprzefarbowane, kiedyś byłoby to nie do pomyślenia

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-1

„Od rewolucji światowej dzieli nas tylko Chrystus” J. Stalin

#1654026

mający za sobą jedynie Wyższą Szkołę Oficerską Wojsk Pancernych w Poznaniu (rok ukończenia 1973). I tyle w temacie tego "prawicowca".

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-1
#1654031

Pożytecznych wiadomo, jakiej sprawie.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-1

Krispin z Lamanczy
Aby czynić dobro, trzeba umieć rozróżniać między dobrem a złem.
Każdy uczy się na błędach. Nie musisz się uczyć na swoich!

#1654076