Kościół w Szwecji. Ideał postępowców

Obrazek użytkownika Humpty Dumpty
Idee

To, co dzieje się po drugiej stronie Bałtyku z jednej strony budzi przerażenie. Z drugiej – tłumaczy ostracyzm zachowań rosnącej w siłę mniejszości muzułmańskiej.

„Słowo na niedzielę” w wykonaniu niemiecko-szwajcarskiego der Onet wpisuje się w ciąg podobnych artykułów mających pokazać nam, Polakom, w jak bardzo „dzikim” kraju żyjemy za sprawą ciemnogrodzkiego PiS. Wywiad przeprowadzony przez syna byłego ministra sprawiedliwości w rządzie Marka Belki Andrzeja Kalwasa jest o tyle ciekawy, że islamista (Piotr Kalwas przeszedł na islam w 2000 roku i przybrał imię Ibrahim) rozmawia z publicystką Krytyki Politycznej i GazWyb Katarzyną Tubylewicz.

Poniżej fragmenty:

Pani Katarzyno, postanowiłem porozmawiać z panią o Kościele Szwecji po tym, jak zamieściłem na swoim profilu na Facebooku krótką informację o podstawach i doktrynie tego Kościoła. O kobietach-biskupach, nie-heteroseksualnych duchownych pozostających w związkach małżeńskich, otwartości na inność, walce o prawa mniejszości i o kilku jeszcze rzeczach w katolickim Kościele polskim niewyobrażalnych. Do tego wszystkiego zamieściłem zdjęcie szwedzkich pastorek ubranych na czarno, wyglądających jak żeński zespół metalowy… Post rozpętał wielką dyskusję. Niektórzy błogosławili Kościół Szwecji, jakże inny od polskiego, inni przeklinali jako dzieło szatana. Czy może pani w kilku słowach opisać podstawowe założenie Kościoła Szwecji? To przecież największy kościół w Szwecji i jeden z największych kościołów protestanckich na świecie…

Kościół Szwecji jest bez dwóch zdań najbardziej tolerancyjnym wyznaniem chrześcijańskim na świecie. Niejako na przekór swojej historii, bo u początków był bardzo represyjny, to w końcu kościół luterański. Dziś stawia na wolną od dogmatyzmu interpretację Biblii.

Ilu liczy wiernych?

Należy do niego prawie sześć milionów osób, w kraju, który liczy zaledwie dziesięć milionów mieszkańców. Paradoks polega na tym, że kraj ten jest też jednym z najbardziej zsekularyzowanych państw świata i na pewno nie ma w nim sześciu milionów wierzących.

(…)

Badania mówią, że w Boga wierzy tylko co dziesiąty Szwed. Przynależność do Kościoła Szwecji najczęściej nie łączy się więc z regularnym jego odwiedzaniem. Jest raczej efektem tradycji kościoła narodowego i faktu, że w Szwecji ustawa o wolności wyznaniowej weszła w życie dopiero w 1951 roku, a nowonarodzeni Szwedzi przestali automatycznie stawać się członkami Kościoła Szwecji w roku 1996. Dziś Kościół Szwecji charakteryzuje i określa przekonanie, że religia musi się zmieniać z duchem czasu i że kościół nie powinien nikogo wykluczać. Miejsce w nim mają znaleźć wszyscy go potrzebujący. Nawet ateiści.

(…)

Kościół Szwecji postrzegany jest jako instytucja niezwykle liberalna. Ordynuje kobiety nie tylko na pastorki, ale także na biskupów. Od roku 2006 szwedzcy duchowni udzielają błogosławieństw oraz małżeństw parom homoseksualnym i dopuszczają ordynację homoseksualistów pozostających w związkach jednopłciowych. Zaprawdę, dzieło szatana… Czy w Szwecji też tak twierdzą? Czy ten Kościół budzi sensację i kontrowersję w Szwecji, tak jak w Polsce? Czy to jest jakaś „szwedzka norma”?

Otwartość i brak uprzedzeń Kościoła Szwecji nikogo w Szwecji nie szokuje, bo jak już wspomniałam, zmieniał się z duchem czasu w dużej mierze na podobieństwo tego, jak zmieniało się szwedzkie społeczeństwo i wyznawane przez nie wartości. Działo się to szybko. Kiedy w 1998 roku arcybiskup Karl G. Hammar wyraził zgodę na pokazanie w katedrze w Uppsali wystawy zdjęć Elisabeth Ohlson Ecce homo, wśród których były pozowane zdjęcia przedstawiające postać Chrystusa na paradzie gejowskiej jako chorego na AIDS i jako transwestyty, doszło do protestów. Nie gwałtownych i licznych, ale jakieś były. Niedługo po tym opinia publiczna była już gotowa na kolejny odważny krok, którym stało się pełne zaakceptowanie związków homoseksualnych i decyzja o możliwości udzielania kościelnego ślubu parom jednopłciowym. (...)

Szwedzka biskup, Eva Brunne, z którą przeprowadziłam długą rozmowę do mojej książki „Moraliści” tłumaczyła mi, że Kościół Szwecji dokonuje współczesnych interpretacji Biblii, bo już Marcin Luter uważał, że zwykli ludzie są wystarczająco kompetentni, by czytać i rozumieć Pismo Święte na swój sposób. Powiedziała też, że dla jej kościoła najważniejsze w Biblii jest przesłanie Chrystusa z Nowego Testamentu „że wszyscy jesteśmy ludźmi i mamy tę samą wartość”. (…)

Jest w tych słowach wielki szacunek do bliźniego, szacunek do każdej miłości i umiejętność łączenia wiary z doświadczeniem współczesności. Jest też coś, co kojarzy mi się z Bułhakowem, świadomość tego, że Biblię napisali ludzie. Przypomnę, że Bułhakow sugeruje w „Mistrzu i Małgorzacie” , że owi ludzie mogli nawet coś poprzekręcać naginając słowa Chrystusa do swojego własnego obrazu świata. Nie spytałam niestety Evy Brunne co o tym myśli.

(…)

Jakie są jeszcze inne przejawy otwartości i tolerancji Kościoła Szwecji? Czy na przykład to prawda, że w każdym szwedzkim kościele jest też specjalne miejsce zabaw dla dzieci? No, bo w czasie mszy dzieci się nudzą…

Tak, w kościołach jest zawsze miejsce dla dzieci. W każdym kościele jest też… toaleta. Niby rzecz, o której się nie mówi, a przecież tak naprawdę ważna, bo do kościoła chodzą zwykli ludzie, którzy mogą mieć potrzebę pójścia podczas nabożeństwa za tak zwaną potrzebą.

Tak! Toaleta w kościele to bardzo ważna rzecz. Pamiętam z dzieciństwa przytrzymywanie siku podczas mszy, to było traumatyczne.

Myślę, że jest to też bardzo symboliczne, widzę w tym jakąś pozbawioną hipokryzji zgodę na to, że mamy ciało, które ma swoje potrzeby, a nie tylko duszę. Może właśnie z tej zgody wynika brak zakazu wykonywania zabiegów in vitro oraz akceptacja rozwodów przez Kościół Szwecji. Z rzeczy bardzo mi bliskich w szwedzkich kościołach często odbywają się dziś zajęcia jogi. Nawet przed ołtarzem. Jeszcze częściej zajęcia medytacji, spotkania autorskie z pisarzami, koncerty. W czasie pandemii to kościoły organizowały pomoc dla starszych, izolujących się ludzi w kupowaniu leków w aptece czy robieniu zakupów spożywczych. W kościołach działają czasem kawiarnie. Są kościoły organizujące wystawy sztuki współczesnej, są takie które prowadzą gimnastykę dla mam z małymi dziećmi.

Onet:


Proszę, oto idealny postępowy Kościół. Gdyby nawet założyć, ze wszyscy wierzący w Boga Szwedzi są jego członkami to i tak obraz, jaki się wyłania, jest zatrważający.

W 10 – milionowym kraju wierzących jest tylko 10%. Zatem w Kościele szwedzkim odsetek ten wzrasta do niespełna 17% - to znaczy, że aż 83% „wyznawców” stanowią ateiści. Co prawda statystyka taka nie wydaje się prawdopodobna, bowiem od miliona wierzących trzeba odliczyć przynajmniej 30-40% członków innych denominacji chrześcijańskich oraz wyznawców islamu. Kościół szwedzki tak naprawdę zaczyna więc przypominać coś w rodzaju lansowanego ongiś w Polsce przez tzw. władzę ludową folkloru ograniczonego praktycznie do zespołów Mazowsze i Śląsk.

Trzeba jednak przyznać, że dba o przyciągnięcie (nie)wiernych na nabożeństwa. Oto jedna z reklamujących Kościół fotek:


 

Nic dziwnego, że w Szwecji mający tam polityczne znaczenie „Zieloni” idą za ciosem i żądają udzielania ślubów homoseksualnych przez duchownych (i duchowne) wszystkich działających tam wyznań, islamu nie wyłączając!

Jak informuje szwedzki dziennik Dagens Samhälle (7 sierpnia 2020):

Księża, pastorzy, imamowie i rabini mogą zostać zmuszeni do udzielania ślubów parom tej samej płci; tego chce Partia Zielonych, jak pisze zastępca sekretarza generalnego Ewangelicznej Federacji w Szwecji (SEA) Jacob Rudenstrand.

Minister do spraw równości płci Åsa Lindhagen z Partii Zielonych, w ramach tygodnia LGBT oświadczyła, że chce sprawić, by odmawianie ślubów tym samym płciom przez społeczności religijne było nielegalne. Zostało to wzmocnione następnego dnia przez rzecznika partii Pera Boulunda i europosłankę Alice Bah Kuhnke w trakcie debaty dla gazety „Aftonbladet”.

Ciekawe jest to jednocześnie, że związki wyznaniowe nie mają obowiązku udzielania ślubów nawet w przypadku małżeństw heteroseksualnych. Duchowny może odmówić każdorazowo ślubu na podstawie własnej oceny, jeżeli jego zdaniem sakrament małżeństwa nie jest traktowany poważnie albo istnieje podejrzenie, że przyszły mąż stosuje przemoc wobec kobiety.

Co więcej, nawet Europejski Trybunał Sprawiedliwości uważa, że każda religia może samodzielnie decydować, czy chce udzielać ślubów partnerom tej samej płci. Potwierdzają to także sprawy rozpatrywane w tym sądzie.

Zdaniem Zielonych sprawa jest o tyle istotna, że małżeństwa uznawane przez duchownych są uznawane przez państwo, więc niejako duchowni reprezentują państwo, a to nie może być dyskryminujące.

(tekst oryginalny tu:)

Tymczasem islam za uprawianie homoseksualizmu karze. Nie tak dawno pewnym wstrząsem dla lewackich postępowców stała się wypowiedź syna muftiego Ligi Muzułmańskiej w Polsce, Adama Wajeeh Abdel Fatah’a. Otóż stwierdził on, że kary obowiązują homo, którzy AFISZUJĄ się ze swoją orientacją. Jeżeli robią to w tajemnicy, to mają ogromny grzech, ale nie obowiązuje ich kara.

Nie sadzę, aby islamista we Szwecji podlegał innym rygorom.

 

Najwyraźniej rządząca (jeszcze) Szwecją eurolewica żyje w jakimś świecie alternatywnym.

Powrót na Ziemię będzie więc tym bardziej bolesny.

Wszystko wskazuje, niestety, że lądowanie już się zaczęło.


 

4.10 2020


 


 

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 4 (głosów:8)

Komentarze

...będzie prędzej czy później powrotem pod ziemię,

Nie lubię używać kwantyfikatorów, ale to nie kosciół luterański, ale lucyferiański. Taka drobna, acz istotna różnica.

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
0

Krispin z Lamanczy
Aby czynić dobro, trzeba umieć rozróżniać między dobrem a złem.
Każdy uczy się na błędach. Lepiej uczyć się na cudzych!

#1646749

Aż sobie wyszukałam tezy Lutra: Konia z rzędem temu, kto się w nich doszuka pomysłów "kościoła Szwecji". Można mieć do Lutra  zastrzeżenia (np.inną interpretację pewnych problemów,  przez niektórych Luter jest oskarżany z o antysemityzm), ale generalnie poszukiwał prawdy biblijnej, głosił potrzebę pokuty  a na pewno nie naciągania biblii. do usprawiedliwiania zboczeń, promowania kobiet  w roli kaznodziejów czy innych "nowinek". Pewnie się "w grobie przewraca", że  jego nazwiskiem "kościół Szwecji" sobie gębę wyciera. Faktycznie lucyferianski a nie luterański.

Tezy poniżej:tezy Lutra

Miłość do prawdy i pragnienie ujawnienia jej są przyczyną, że zamierza się przeprowadzić w Wittenberdze dysputę nad niżej podanymi tezami. Przewodzić temu będzie czcigodny ojciec Marcin Luter, magister sztuk wyzwolonych i świętej teologii i jednocześnie nauczyciel tychże. Dlatego prosi on tych, którzy nie będą mogli osobiście wziąć udział i dysputować z nami ustnie, żeby uczynili to na piśmie. W imię Pana naszego Jezusa Chrystusa. Amen.

  1. Gdy Pan i Mistrz nasz Jezus Chrystus powiada: "Pokutujcie'', to chce, aby całe życie wiernych było nieustanna pokutą.
  2. W żaden sposób nie można pod wyrazem "pokutujcie'' rozumieć Sakramentu pokuty, to jest spowiedzi i zadośćuczynienia, które kapłan sprawuje.
  3. Nie chce jednak Pan rozumieć tu tylko wewnętrznej pokuty, gdyż pokuta wewnętrzna, bez zewnętrznego uśmiercenia ciała, nie jest pokutą.
  4. Kara Boża trwa dopóki człowiek czyni sąd nad sobą (to jest prawdziwa wewnętrzna pokuta), a więc aż do wejścia do Królestwa Niebieskiego.
  5. Papież nie chce, ani nie może odpuszczać innych kar za grzechy jak tylko te, które nałożył wedle rozumienia swego lub wedle ustaw kościelnych.
  6. Papież nie może winy odpuścić inaczej, jak tylko zwiastując i upewniając, że Bóg ją odpuścił. Ponadto w wypadkach, które są zastrzeżone dla papieża do odpuszczenia. Kto by w tym względzie papieża sobie lekceważył, tego wina pozostałaby niezgładzona.
  7. Bóg nie odpuszcza nikomu win, jeśli zarazem nie przywodzi go do upokorzenia się przed kapłanem, jako swoim zastępcą.
  8. Ustawy kościelne, traktujące o nakładanej pokucie, dotyczą tylko żywych i nie mogą być stosowane do umierających.
  9. Dlatego też Duch Święty przychyla nam dobrodziejstw przez papieża tak, iż tenże w postanowieniach swoich zawsze pozostawał na uboczu na wypadek śmierci i ostatniej potrzeby.
  10. Z tego powodu źle i nierozsądnie postępują kapłani, którzy odkładają umierającemu do czasu czyśćca pokuty kościelne.
  11. Zamiana kary kościelnej na karę w czyśćcu - to kąkol, posiany oczywiście wówczas, gdy biskupi spali.
  12. Dawnymi czasy kary kanoniczne nakładano nie po, ale przed absolucją, a to aby się przekonać, czy żal okazany jest szczery.
  13. Umierających śmierć zwalnia z pokuty; są oni prawnie wolni od wszystkich kościelnych ustanowień, bo umierają.
  14. Im bardziej umierający tkwi w grzechach swoich lub brakuje mu miłości, tym większą to rodzi w nim obawę.
  15. Będąc blisko bojaźni połączonej z rozpaczą, ta wielka obawa wystarcza (pomijając już inne rzeczy), by zgotować mękę czyśćcową.
  16. Piekło, czyściec i niebo, są względem siebie tak różne, jak rozpacz, bliskość rozpaczy i pewność zbawienia.
  17. Zdaje się być, że duszom w czyśćcu potrzeba zmniejszenia bojaźni i pomnożenia miłości.
  18. Ani rozumem, ani z Pisma nie udowodniono, żeby dusze w czyśćcu znajdowały się w stanie niezdolnym do zasługi i do wzrostu miłości.
  19. I to zdaje się być niemożliwe do udowodnienia, jakoby dusze w czyśćcu, przynajmniej niektóre, były pewne swego zbawienia i o nie się nie troszczyły, jakkolwiek my pewni tego jesteśmy zupełnie.
  20. Dlatego papież pod przebaczeniem kary nie rozumie odpuszczenia wszelkich kar, ale tych tylko, które sam nałożył.
  21. Mylą się przeto kaznodzieje odpustowi twierdząc, że przez odpust papieski człowiek staje się wolny od wszelkiej kary i zbawiony.
  22. Papież nie odpuszcza duszom w czyśćcu żadnej kary, którą dusze te, wedle postanowień kościelnych, w życiu tym winny były ponieść.
  23. Jeżeli jest możliwe odpuszczenie wszystkich kar, to tylko względem najdoskonalszych, a więc względem bardzo niewielu.
  24. Dlatego też większą część ludu oszukuje się przez bezwzględne przyrzeczenie odpustu wszystkich kar.
  25. Władza, jaką ma papież w ogólności nad czyśćcem, przysługuje w szczególności każdemu biskupowi i proboszczowi w jego diecezji lub parafii.
  26. Papież bardzo dobrze czyni, że nie z władzy klucza, której nie posiada nad czyśćcem, ale sposobem prośby przyczynnej udziela duszom przebaczenia.
  27. Ludzkie brednie opowiadają ci, którzy głoszą, że gdy grosz w skrzynce zabrzęczy, dusza z czyśćca uleci.
  28. Jest to pewne, że gdy grosz w skrzynce brzęknie, urosnąć może skąpstwo i chęć zysku; skuteczność modlitwy przyczynnej Kościoła zależy natomiast od upodobania Bożego.
  29. Któż wie, czy wszystkie dusze w czyśćcu pragną być wybawione, jak nas właśnie poucza legenda o Sewerynie i Paschalisie.
  30. Nikt nie jest pewny, czy jego żal był szczery, tym mniej może być pewny, czy otrzymał zupełne odpuszczenie.
  31. Jak rzadkim zjawiskiem jest człowiek prawdziwie pokutujący i żałujący, tak równie rzadkim jest taki, który by zyskał odpust prawdziwy, to znaczy, że jest ich niewielu.
  32. Ci, którzy sądzą, iż mogą zapewnić sobie zbawienie przez listy odpustowe, będą wiecznie potępieni wraz z mistrzami swymi.
  33. Należy się strzec tych, którzy powiadają, że odpust papieski jest najszacowniejszym darem Bożym, przez który człowiek może pojednać się z Bogiem.
  34. Łaska odpustowa dotyczy kary i zadośćuczynienia nałożonych przez ludzi.
  35. Nie jest to chrześcijańska nauka, że nie potrzeba pokuty i żalu temu, kto z czyśćca wykupuje dusze, lub chce nabyć prawo wyboru spowiednika.
  36. Każdy chrześcijanin, prawdziwie żałujący za swoje grzechy, ma i bez listu odpustowego zupełne odpuszczenie męki i winy.
  37. Każdy prawdziwy chrześcijanin, żywy czy umarły, ma udział we wszelkich darach Chrystusowych i kościelnych; Bóg mu ich udzielił i bez listów odpustowych.
  38. Nie należy jednak gardzić odpustem papieża, gdyż, jak to już powiedziałem, stanowi on objaśnienie Boskiego przebaczenia.
  39. Zachwalać ludowi obfitą łaskę odpustów, a jednocześnie zalecać prawdziwy żal i pokutę, jest to rzecz nad wszelką miarę trudna nawet dla najbardziej uczonych teologów.
  40. Skrucha prawdziwa pożąda i łaknie kary, obfity zaś odpust uwalnia od karania i wyradza niechęć do kary, lub sprzyja co najmniej do zrodzenia się takiej niechęci.
  41. O apostolskim odpuście trzeba przezornie nauczać, by lud nie powziął błędnego mniemania, że odpust przewyższa inne dobre uczynki miłości chrześcijańskiej.
  42. Wszystkich chrześcijan należy nauczać, że papież bynajmniej nie sądzi, iż zakupywanie odpustu może być stawione na równi z uczynkami miłosierdzia.
  43. Należy nauczać chrześcijan, że lepiej wspierać ubogich lub pomagać potrzebującym, niż kupować odpusty.
  44. Przez uczynek miłości wzmaga się w nas miłość, a człowiek staje się lepszy; przez odpust zaś nie staje się lepszy, tylko wolny od kary.
  45. Należy nauczać chrześcijan, że ten, kto bliźniego widzi w niedoli, a mimo to kupuje odpust, nie zyskuje odpustu papieskiego, ale ściąga na siebie gniew Boży.
  46. Należy nauczać chrześcijan, że jeżeli nie są nadmiernie bogaci, powinni zachować grosz oszczędzony na potrzeby domowe, a nie marnować go na zakupienie odpustu.
  47. Należy nauczać chrześcijan, że zakupienie odpustu jest zostawione każdemu do woli i nie jest zakazane.
  48. Należy nauczać chrześcijan, że udzielając odpustu, papież potrzebuje i domaga się raczej modlitw pobożnych, niż pieniędzy, które mu znoszą.
  49. Należy nauczać chrześcijan, że odpust papieski jest dobry, jeżeli się na nim nie buduje zbawienia; lecz jest nader szkodliwy, jeśli z powodu niego tracimy bojaźń Bożą.
  50. Należy nauczać chrześcijan, że gdyby papież wiedział o wszystkich szachrajstwach kaznodziejów odpustowych, raczej by w stos popiołów zamienił katedrę św. Piotra, aniżeliby miała być budowana kosztem skóry, krwi i ciała jego owieczek.
  51. Należy nauczać chrześcijan, że papież nie szczędziłby swych własnych pieniędzy, chociażby nawet kościół św. Piotra miał być na ten cel sprzedany, byle udzielić wsparcia potrzebującym, od których obecnie kaznodzieje odpustowi wyłudzają ostatni grosz.
  52. Nawet wówczas płonna jest ufność tych, którzy przez odpusty dostąpić chcą zbawienia, gdyby nie tylko sprzedawcy odpustów, ale nawet sam papież za to ręczyć chcieli duszą swoją.
  53. Wrogami Chrystusa i papieża są ci, którzy z powodu kazań odpustowych w kościołach nakazują zamilknąć Słowu Bożemu.
  54. Krzywda się dzieje Słowu Bożemu, jeżeli w kazaniu tyle a może i więcej czasu poświęca się głoszeniu odpustów, co i Ewangelii.
  55. Zdanie papieża jest oczywiste, że skoro odpust, mający tylko podrzędne znaczenie, jednym dzwonem oraz zwykłą ceremonią i wystawnością należy obchodzić, to Ewangelię, mającą stokroć większą wartość, należy sławić stokrotnymi dzwonami i stokroć większymi ceremoniami i wystawnością.
  56. ,,Skarb kościoła'', z którego papież czerpie odpust, nie jest dostatecznie ściśle określony ludowi chrześcijańskiemu, ani przezeń znany.
  57. Że nie są to skarby doczesne, łatwo stąd poznać, że nimi księża tak szczodrze szafują, ponieważ wiadomo o wielu duchownych, że oni tego rodzaju skarby (doczesne) raczej pilnie zbierają aniżeli pragną rozdawać.
  58. Skarby te nie są także z zasługi Chrystusa i świętych, bo zasługa Chrystusa i bez przyczynienia się papieskiego przychyla łaski wewnętrznemu człowiekowi, dla zewnętrznego sprawia krzyż, śmierć i potępienie.
  59. Św. Wawrzyniec nazwał ubogich, jako członków Kościoła, skarbem kościelnym; użył jednak zapewne wyrazu tego w ówczesnym znaczeniu.
  60. Skarbem tym są klucze Kościoła, podarowane nam przez zasługę Chrystusa.
  61. Oczywiste jest, że do odpuszczenia kar i wybaczania grzechów w wypadkach zależnych jedynie od papieża, najzupełniej wystarcza władza papieska.
  62. Prawdziwym skarbem Kościoła jest najświętsza Ewangelia chwały i łaski Bożej.
  63. Lecz skarb ten jest w pogardzie u ludzi, bo on to sprawia, że pierwsi będą ostatnimi.
  64. Skarb odpustowy za to jest bardzo miły, gdyż ostatnich czyni pierwszymi.
  65. Dlatego też skarby Ewangelii są sieciami, w które niegdyś łowiono ludzi służących mamonie.
  66. Skarby odpustowe są sieciami, w które obecnie łowią mamonę ludzką.
  67. Odpust zachwalany przez kaznodziejów, jako wielka łaska, jest istotnie łaską wielką, gdyż im przynosi wiele pieniędzy.
  68. W rzeczywistości jednak jest najmniejszą łaską w porównaniu z łaską Bożą i błogosławieństwem krzyża.
  69. Biskupi i duszpasterze są obowiązani z należnym uszanowaniem przyjmować delegatów apostolskiego odpustu.
  70. Ale równocześnie są obowiązani uważać pilnie, aby komisarze ci zamiast rozkazów papieskich nie wygłaszali własnych urojeń.
  71. Kto przeciw prawdzie apostolskiego odpustu mówi, niech będzie przeklęty.
  72. Kto przeciw samowolnym i kłamliwym słowom kaznodziei odpustowego występuje niech będzie błogosławiony!
  73. Jak papież słusznie niełaską i klątwą karze tych, którzy podstępnie działają na szkodę odpustów.
  74. Tak również słusznie dotyka niełaską i klątwą tych, którzy pod osłoną odpustu używają swoich sztuczek na szkodę świętej miłości i prawdy.
  75. Niedorzecznością jest twierdzenie, że przez odpust papieski rozgrzeszony jest nawet taki człowiek, który by - co przecież nie można sobie wyobrazić - zbezcześcił Matkę Bożą.
  76. Wprost przeciwnie twierdzimy, że odpust papieski nawet najmniejszego grzechu odpuścić nie może - o ile będziemy pod odpustem rozumieli zmazanie winy tego grzechu.
  77. Twierdzenie, że i Piotr św., gdyby był teraz papieżem, nie mógłby światu ogłosić większych łask, jest bluźnierstwem przeciw Piotrowi św. i papieżowi.
  78. My zaś twierdzimy, że i ten i każdy inny papież rozporządza większymi łaskami, aniżeli odpust, a mianowicie Ewangelią, darami miłosierdzia, darem uzdrawiania itp. (1 l. do Kor. 12).
  79. Obrazą Boską jest głosić, że wystawiany w kościołach krzyż odpustowy z herbem papieża równie jest mocny i skuteczny jak krzyż Chrystusa Pana.
  80. Biskupi, kaznodzieje i teolodzy, którzy dozwalają, aby nauki podobne były wygłaszane ludowi, odpowiadać będą za to przed obliczem Boga.
  81. Następstwem koniecznym bezczelnych kazań odpustowych jest to, że i uczonemu trudno obronić papieża przed zarzutami i bezsprzecznie ostrymi oskarżeniami prostaczków.
  82. Na przykład: dlaczego papież dla świętej miłości i dla cierpień, jakie dusze w czyśćcu ponoszą, dusz tych naraz nie wyzwoli z czyśćca; gdy tymczasem dla tak małej przyczyny, jaką jest budowa kościoła św. Piotra, za pieniądze tyle dusz wyzwala?
  83. Albo: po co odbywają się egzekwie i dlaczego nie wolno jest cofnąć zapisów kościelnych, poczynionych na msze za umarłych, kiedy przecież za wybawionych nie potrzeba się już modlić?
  84. Albo: cóż to jest za jakaś nowa doskonałość Boża i pobożność papieska, że bezbożnemu wolno za pieniądze wyzwalać dusze pobożne, a nie chcą duszy tych wyzwalać z miłości i bez pieniędzy?
  85. Albo: czemuż owe dawne zasady pokutne, które w rzeczy samej są już zniesione i martwe, jednakże dzięki odpustowi nabrały znaczenia i mogą być usunięte tylko za pieniądze, jak gdyby dotąd istniały w całej pełni?
  86. Będąc bogatym ponad magnatów, czemu to papież nie za swoje własne pieniądze, lecz za pieniądze ubogich wiernych buduje kościół św. Piotra?
  87. Od czego uwalnia albo czym obdarza papież tych, którzy przez zupełną pokutę zyskali prawo przebaczenia i odpustu?
  88. Gdyby papież zechciał każdemu wierzącemu udzielać rozgrzeszenia i odpustu sto razy na dzień zamiast raz tylko, czy mogłaby nad tę łaskę spaść na Kościół większa?
  89. Ponieważ papież w odpuście bardziej szuka zbawienia dusz, niźli pieniędzy, dlaczego znosi dawniejsze listy odpustowe, skoro są równie ważne?
  90. Chcieć takie przeciwne argumenty ludzi świeckich stłumić gwałtem, bez wskazania przyczyn i powodów, znaczy to wystawiać Kościół i papież na szyderstwo wrogów, a chrześcijan na szkodę duchową.
  91. Gdyby odpust głoszono zgodnie z myślą i zapatrywaniem papieża, łatwo byłoby zbijać wszelkie zarzuty, a może by nawet wcale się nie zrodziły te zarzuty.
  92. Więc precz z prorokami, którzy wołają: pokój, pokój, pokój, a pokoju nie ma (Ezech. 13,10.16).
  93. Tym prorokom dobrze być musi, którzy powiadają: krzyż, krzyż, a krzyża nie ma.
  94. Należy upominać chrześcijan, aby usiłowali iść za Chrystusem jako głową swoją, przez krzyż, śmierć i piekło.
  95. I byli pewni, że raczej cierpieć, niż używając fałszywego pokoju, wejść mogą do niebios.
Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

Nie minusuję bez uzasadnienia, bo to jak cios po ciemku w plecy.  Komentarze niemerytoryczne i agresywne minusuję bez dodatkowego wyjaśniania. Uwagi osobiste proszę kierować na PW.

#1647641

...a chętnie się na ten temat wypowiadają. Inni pewnie chcieliby szybko o nich zapomnieć - szczególnie czytając o czyśćcu. 

A mieszanie do tego szalonych ludzi ze Szwecji to najzwyklejsza manipulacja - mówiąc bardzo delikatnie.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

Krispin z Lamanczy
Aby czynić dobro, trzeba umieć rozróżniać między dobrem a złem.
Każdy uczy się na błędach. Lepiej uczyć się na cudzych!

#1647768

to tylko tezy, późniejsza działalność i cały wpływ wyglądał całkiem inaczej

https://rzymski-katolik.blogspot.com/2013/10/ryszard-mozgol-sola-haeresis-czyli.html

tak czy owak, szwedzki kościół pokazuje, że postępactwu nigdy dość

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-2

„Od rewolucji światowej dzieli nas tylko Chrystus” J. Stalin

#1647789

"Deklarację praw człowieka i obywatela", bo... w 1791 r. potępił ją papież Pius VI. Albo dlatego, że "przez nią" mamy takiego Margota na karku. Nóż jest zły, bo można nim zabić? 

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

Krispin z Lamanczy
Aby czynić dobro, trzeba umieć rozróżniać między dobrem a złem.
Każdy uczy się na błędach. Lepiej uczyć się na cudzych!

#1647798

idei ani narzędzia nie można potępiać, tylko tego, co za sobą niesie, tylko ludzi świadomych swych działań. z samego mędrkowania nie ma nic złego, póki komuś peron nie odjedzie czy póki nie zacznie być wywierany wpływ. Kościół widzi to nieco inaczej, ma aspiracje prowadzić do zbawienia a kiedyś to nie była tylko ogólna misja ale ziemski obowiązek władców. prowadzić do zbawienia, taka też funkcja państw i prawa. na to wychodzi taki Luter gorszyć maluczkich, narobić rabanu pod pretekstem (w sumie nic rzeczowego tylko pretekst zepsucia i reform) a potem się ukryć i niechże świat płonie. bronił mu kto czego? zachciało mu sie polityki i jeszcze z niego ofiarę robią. odpisy pamfletów z wyzwiskami same się za darmo nie napisały i to nie z miłości do jego nauk miał układy. ale Kościół to nie przez luterków się wyłożył ani przez jakiś postęp, tylko porażkę z władzą świecką i takich, co lubili liczyć pieniądz.

to chyba dobrze, że chcę widzieć całokształt a nie jakieś głośniejszy, wybrany fakt medialny? niespecjalnie mi się podoba luter i jego dzieło oraz to, do czego doprowadził. to niesamowicie fałszywa ikona a dziś robi się z niego świętego. jedni się nabiorą na reformistę, inni na wprowadzanie indywidualizmu, inni za współtwórcę protestantyzmu a jeszcze inni za walkę z KK czy żydami- dla każdego coś miłego. świat by sobie bez niego poradził. kapitalizm pochodzi ze świata katolików, cięzka praca też, początki przemysłu również, wolności i prawa osobiste też, państwa narodowe też, na to wszystko nie trzeba nam było takich fałszywych legend. u nas tego nie było, była tylko chwilowa moda na kalwinizm i dobrze się żyło. zresztą w wyznaniach prot. jest stanowczo za dużo zrytych beretów- a dokąd to może doprowadzić? jedni będą udawać srogich a drudzy zlewaczeją zaś połączy ich tylko nienawiśc do KK. przecież tam wiele wstrętnych rzeczy jest dla nich normalnych, np. pisząc o idei swoich wkleją sobie bez związku obrazek z obalaniem figury NMP w kościele kat. rozumeim historię i ich zasady ale to przeciez jakby neokomunista wstawił sobie zdjęcie profanacji i miał to za normalne. na to trzeba mieć zryty łeb albo być psychem.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-2

„Od rewolucji światowej dzieli nas tylko Chrystus” J. Stalin

#1647808

Nic z tego wywodu nie rozumiem.... 

"Kościół Szwecji" z tezami Lutra nie ma nic wspólnego, Kult amazońskich boginek  i małżeństwa homoseksualne  też nie. Co w nich jest wystarczy przeczytać, bo przytoczone są w całości..

 

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

Nie minusuję bez uzasadnienia, bo to jak cios po ciemku w plecy.  Komentarze niemerytoryczne i agresywne minusuję bez dodatkowego wyjaśniania. Uwagi osobiste proszę kierować na PW.

#1647869

Można oceniać Lutra z pozycji, "bo chciał dobrze" i krytykowac "ale wyszło jak wyszło". Zawsze znajdzie się ktoś, kto będzie chciał wykorzystać czyjeś dobre chęci, by zrobić na tym interes. W Kościele Katolickim też było tego niemało. Najłatwiej krytykować. Jeśli jednak oceniać z perspektywy "po owocach ich poznacie", które owoce brać pod uwagę? Kiedy czyta się te tezy, nie widac w nich Lutra, o którym piszesz. A jednak doszło do rozłamu i rozlewu krwi. Czy w czytaniu Biblii jest coś złego? Już samo pytanie brzmi absurdalnie. 

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Krispin z Lamanczy
Aby czynić dobro, trzeba umieć rozróżniać między dobrem a złem.
Każdy uczy się na błędach. Lepiej uczyć się na cudzych!

#1647880

tylko że z cenzurą nie chodziło o żadne czytanie Biblii tak jak heretycy to nie byli mili chłopcy, którzy tylko chcieli odwiedzać się w klasztorach, tak jak i sam Luter (raczej trudno zamyśleć się i z roztargnienia łamać zasady ale i robić z tego cnotę czy wypisywać jakieś teksty o fekaliach a i wzywać do nieładnych rzeczy.

 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-2

„Od rewolucji światowej dzieli nas tylko Chrystus” J. Stalin

#1647939

...pewną rozmowę, którą niegdyś prowadziłem. Ja próbowałem pokazać, że można patrzeć na pewną rzecz inaczej i wykazywałem, że istnieją różne punkty widzenia, a mój rozmówca niezmiennie trwał przy swoim. Ja nie chciałem go przekonać, tylko pokazać, że można widzieć to inaczej. On - że nie da się przekonać i nie ma innych punktów widzenia. Ja nie chciałem przekonać... Ja tylko...

Cenzura? Odwiedziny w klasztorach? Nie bardzo chwytam.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Krispin z Lamanczy
Aby czynić dobro, trzeba umieć rozróżniać między dobrem a złem.
Każdy uczy się na błędach. Lepiej uczyć się na cudzych!

#1647986

Ponieważ "płeć" to tylko fikcyjny konstrukt społeczny będący wytworem patriarchalno-mizoginistycznego podejścia, a ja jestem takim podziałom przeciwny to:

zatrudnię kobiety binarne i niebinarne na budowie do rozbijania ścianek działowych i wynoszenia gruzów oraz rozładunku cementu.

to z neta

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-1

Babies Lives Matter
White Lives Matter

#1646785

Kiedyś pracowałam przy budowach na terenie byłego ZSRR (daleeeeko od naszych granic) i pamiętam zdziwienie autochtonów, że  na placu budowy są stawiane toalety dla robotników, a nie dla robotnic budowlanych. Jeszcze większe zdziwienie było gdy usłyszeli, że u nas pracownikami fizycznymi na budowie są mężczyźni ,a nie kobiety, (chyba, że jako kadra i nam toaleta w biurze wystarczy), No to potem my się zdziwiliśmy, gdy nas poinformowano, że owszem u nich mężczyźni na budowie  są ,ale jako kierownicy i dyrektor, ale do "rozładunku cementu" to przecież baby są. 

Tak więc z tym rozładunkiem to może trafisz na najprawdziwsze binarne kobiety ze wschodu.... 

A wiesz, że udział kobiet w sektorze budowlanym w Szwecji należy do najmniejszych w Europie? Szwedki znacznie chętniej wybierają zawody nauczycielki czy kosmetyczki niż kierunki techniczne. Mimo całej propagandy. Tak mi się jakoś kojarzy, że  trawa nawet przez  asfalt potrafi się przebić- eh...siła natury....

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Nie minusuję bez uzasadnienia, bo to jak cios po ciemku w plecy.  Komentarze niemerytoryczne i agresywne minusuję bez dodatkowego wyjaśniania. Uwagi osobiste proszę kierować na PW.

#1647902

ciekawe, że tam nie ma odwiecznego kwiku o rozdział państwa od kościoła, za to tym łatwiej było zrealizować "postęp"

a wniosek- prosty, wszelkie organizacje a zwł. sfera życia prywatnego i przekonań, musi być dla bezpieczeństwa oddzielana jak najbardziej od państwa, inaczej zawsze mogą grozić jakieś lewicowe pomysły

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-3

„Od rewolucji światowej dzieli nas tylko Chrystus” J. Stalin

#1647574