Długopis albo Obstruktor  

Obrazek użytkownika Humpty Dumpty
Kraj

Wybory już w najbliższą niedzielę. Warto więc przypomnieć sobie, jak to do tej pory z piastującymi Najwyższy Urząd bywało.

 

Czy nazywanie PAD „długopisem” bądź „notariuszem” PiS faktycznie jest uprawnione?

 

Oto analiza wszystkich wybranych w wyborach powszechnych Prezydentów III RP pod kątem wnoszonych przez nich wet w stosunku do ustaw uchwalonych przez Parlament.

 

Po kolei zatem:

 

Lech Wałęsa – w ciągu pięcioletniej kadencji powiedział NIE! 27 razy, z czego aż 17 koalicji SLD-PSL.

 

Kolejny, Aleksander Kwaśniewski, wetował 35 razy, z czego 28 razy występował przeciwko koalicji AWS-UW.

 

Lech Kaczyński – 18 razy, z czego 17 razy był przeciw ustawie uchwalonej przez koalicję PO-PSL.

 

Bronisław Komorowski – tylko 4 razy był przeciw koalicji PO-PSL.

 

I wreszcie Andrzej Duda – jako jedyny prezydent zawetował więcej razy ustawy partii go popierającej, niż jakikolwiek inny Prezydent w historii III RP. Ogółem na 9 wet aż 5 razy był przeciw ustawom uchwalonym głosami PiS.

 

Jak widać, najmniejszą ilością wet mógł wykazać się Bronisław Komorowski, co faktycznie oznacza, że jak nikt inny w tym gronie zasługuje na miano „Notariusza” alias „Długopisa” rządu PO-PSL.

 

Ciekawiej zaczyna się robić, gdy na kadencje prezydenckie nałożymy poszczególne rządy.

 

Lech Wałęsa jest poza jakąkolwiek logiczną analizą prowadzoną wedle powyższego kryterium, bowiem nazbyt szybko zdążył skonfliktować się praktycznie z  całym Sejmem.

 

Ciekawie robi się przy Aleksandrze Kwaśniewskim. Otóż na jego dwie kadencje (23 grudnia 1995 – 23 grudnia 2005) przypadają rządy koalicji SLD-PSL (do 17 października 1997 r. – ostatni premier W. Cimoszewicz), następnie AWS (31 października 1997 do 19 października 2001 r. – premier Jerzy Buzek) i raz jeszcze koalicja SLD -  PSL ( premierzy Miller i Belka do końca kadencji Kwaśniewskiego). Jak łatwo policzyć na 39% prezydentury „Aleksandra wszystkich Polaków”, jak brzmiał jego slogan wyborczy, przypadło aż 80% wszystkich jego wetowań.

 

Był zatem prezydentem o mocno zarysowanym ideologicznie profilu.

 

Lech Kaczyński pod tym względem wypada równie źle. Urząd Prezydencki piastował od  23 grudnia 2005 do 10 kwietnia 2010 r. Na okres ten przypadają rządy „egzotycznej koalicji” PiS, LPR (z Giertychem-„Wallenrodem”) i Samoobrony oraz koalicji PO-PSL. Na 44% jego kadencji przypadło 1 weto, pozostałe 17 (94%!) na czas I rządu Tuska.

 

Bronisław Komorowski (6 sierpnia 2010 – 6 sierpnia 2015) – 100% wet przypadło na rządy koalicji PO-PSL.

 

 

I wreszcie Andrzej Duda (od 6 sierpnia 2015). 44% wet przypadło na 5,6% kadencji (wg stanu na 10 lipca 2020 r.).

 

Jak widać cechą wyróżniającą prezydenta wywodzącego się z innej opcji politycznej niż aktualna większość parlamentarna (a zatem i rząd) jest wzmożone wetowanie ustaw sejmowych.

 

Bronisław Komorowski jest szczegółem, potwierdzającym regułę.

 

Otóż cała jego kadencja przypadła na rządy tej samej opcji, z której się wywodził.

 

I może właśnie dlatego weta pana Komorowskiego dotyczyły mało istotnych ustaw. Dokładnie zawetował ustawę o utworzeniu Akademii Lotniczej w Dęblinie, GMO, dotyczącej przywrócenia sądów zlikwidowanych przez ministra Gowina (wtedy w PO) oraz ustawy, która miała ułatwiać odralnianie żyznych gruntów.

 

Natomiast Lech Kaczyński wetował w interesie społecznym. Do ustaw, którym się sprzeciwiał, należały bowiem nowelizacja ustawy o komercjalizacji i prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych, która ograniczała płace dla pracowników, a uwolniła wynagrodzenia zarządów, ustawy ograniczające prawo do wcześniejszej emerytury nauczycielom, kolejarzom i…. dziennikarzom.

 

Z kolei weto Andrzeja Dudy wymierzone w ostatnią ustawę PO-PSL, jakim była nowelizacja ustawy o lasach, prawdopodobnie pokrzyżowało plan ich częściowej prywatyzacji.

 

Oczywiście dzisiaj możemy jedynie gdybać, niemniej niebezpieczeństwo wykorzystania ustawy o lasach autorstwa PO-PSL przeciw polskim interesom było aż nadto realne.

 

Jak widać największym notariuszem rządzącej koalicji był Bronisław Komorowski. Wszak słynna reforma emerytalna podwyższająca wiek emerytalny przeszła przez biurko Komorowskiego bez słowa sprzeciwu, choć wszystkie związki zawodowe były jej przeciw, podobnie jak i ówczesna opozycja.

 

Co nas czeka w przypadku wygrania najbliższych wyborów przez Rafała Trzaskowskiego?

 

Myślę, że nic takiego, czego nie bylibyśmy w stanie już dzisiaj przewidzieć.

 

Przede wszystkim wzorem marszałka Senatu Tomasza Grodzkiego będzie wykorzystywał wszystkie terminy, jakie daje mu Konstytucja. Co więcej, za doniosłą prawnie uzna uchwałę kadłubowego SN z 23 stycznia 2020 roku i odmówi nominacji sędziowskich argumentując, że obecna KRS jest be.

 

Z tych samych powodów może też powołać sędziego Włodzimierza Wróbla na I prezesa SN. Bo jakże to stanowisko jest już obsadzone, skoro piastująca je sędzia została przedstawiona do nominacji przez obecny KRS?

 

Niech sobie pobiera pensję, niech sobie ma immunitet – ale urzędującym prezesem być nie może. I założę się, że to jego twierdzenie zostanie poparte przez wszystkie opcje poza Zjednoczoną Prawicą, dodatkowo zaś przez Zagranicę.

 

Walka z Narodem w wymiarze sprawiedliwości będzie więc oznaczała kontynuację i nasilenie strajku włoskiego, który według wielu obserwatorów praktyki polskich sądów trwa od 2015 roku.

 

Oczywiście ze wskazaniem na winnego – ustawa PiS jest winna, bowiem miłujący prawo Trzaskowski nie może postąpić nagannie. Nie chcecie czekać dwa lata w kolejce po wypis z ksiąg wieczystych? Głosujcie więc na KO, który sprawi, że powróci NOWE. ;)

 

Czy tak samo stanie się z Trybunałem Konstytucyjnym, i nagle przybędą nowi/starzy sędziowie, których łamiąc prawo PO-PSL uchwaliła rzutem na taśmę tuż przed końcem swoich rządów?

 

Jeśli ktoś uważa, że bredzę, to przypominam Budkowe rozważania, wsparte równie głębokimi przemyśleniami emerytowanej prof. Ewy Łętowskiej o „prezydencie” Tomaszu Grodzkim, jakim mógłby się stać choćby na parę dni po 6 sierpnia (tzw. ciecia osoba w państwie).

 

W kraju o tak niskiej kulturze prawnej wbrew pozorom każda bzdura, byleby padła z ust w miarę dostojnych, znajdzie swoich admiratorów.

 

Cóż, dawno już zauważono, że w powszechnym odczuciu osoby uznawane za autorytety bredzić nie mogą, choć historia ludzkości dowodzi ponad wszelką wątpliwość, że z reguły bywa odwrotnie.

 

I wreszcie nastąpi finał – prezydent Trzaskowski rozwiąże Parlament, gdyż nie zostanie uchwalona na czas ustawa budżetowa.

 

Nic nie pomoże, że media prawicowe będą wskazywały, że np. poseł Nitras przykuł się do mównicy sejmowej łańcuchem, który straż marszałkowska przepiłowała po 4 dniach, a posłanka Gasiuk-Pichowicz w ciągu tylko jednej sesji zgłosiła 1478 pytań. ;)

 

A to uniemożliwiało procedowanie.

 

Liczył się będzie efekt.

 

A potem będziemy mogli zapomnieć o inwestycjach, które Polskę pomogą wydźwignąć cywilizacyjnie. Po co nam lotnisko, skoro już jest w Berlinie? Po co kolejny port, jak w Hamburgu stoją wolne nabrzeża?

 

Za to, zgodnie z zapowiedzią kandydata Trzaskowskiego, w Polsce zaroi się od małych, drobnych inwestycyjek w każdej gminie. Polska powiatowa zamieni się w plac budowy.

 

Tyle tylko, że zamiast szkół, szpitali czy domów mieszkalnych powstaną nowe Biedronki i Lidle. Przetykane dla urozmaicenia sklepami Netto i Aldi’ego.

 

A wtedy Niemcy odetchną.

 

Góra za dwa lata nie będą mieli problemu z pracownikami zbierającymi sezonowo szparagi.


 

Trzaskowski po prostu przywróci zaburzoną przez PiS europejską równowagę. :(

 

 

 

10.07 2020

 

 

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.4 (głosów:15)

Komentarze

nie sprawdziły się. 

Ale gdyby Trzaskowski odważył się powołać sędziego Wróbla na zajęte już stanowisko pierwszego prezesa SN, czy zaprzysiągł bezprawnie wybranych sędziów TK, to myślę, że była by to podstawa do zdjęcia go z urzędu za próbę puczu. I myślę, że podstawy prawne by się znalazły. Fakt, to mogło by oznaczać konieczność wprowadzenia stanu wyjątkowego i zapewne UE darła by się jak opętana. 

Poza tym zapominamy, że w Warszawie wakowało by stanowisko prezydenta miasta. Odpowiednio wprowadzony komisarz z PiS mógłby (czego panicznie boi się HGW) na 100% znaleźć dokumenty, przy których można by przystąpić do impeachmentu pana Trzaskowskiego. 

Mam nadzieję, że Polacy zrozumieją, iż stanowi to tak duże niebezpieczeństwo, że nie warto wybierać prezydenta od taśmy klejącej, bo zaklajstruje nam kraj na amen...

Podoba mi się!
9
Nie podoba mi się!
0

M-)

#1638311

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

Babies Lives Matter
White Lives Matter

#1638333

Skoro jest cisza wyborcza to czas nadrobić zaległości kulturalne:
Ktoś wie kiedy koncert Madonny na stadionie Skry?

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

Babies Lives Matter
White Lives Matter

#1638360

Pink floyd dał koncert w ruinach to i Madonna by mogła:)

pozdrawiam

 

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

mirek

#1638365

Bazarek na FB i TT z godz.14
Sernik krakowski 53.7 zl
Salceson warszawski 46.3 zl

.....
trzeba się spieszyć z zakupem bo sernik krakowski coraz droższy....
ps.
Moje przewidywania różnią się od tej wyceny tylko groszami

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

Babies Lives Matter
White Lives Matter

#1638437

Podobnież staje się tylko pokarmem dla warstw ubogich.

A ci z reguły z rana na bazarek chodzą.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-4

Poważnym ludziom odpowiadam, przygłupiastych trolli ośmieszam a one listę obecności pałką zamiast krzyżykiem analfabety podpisują. Śmiejmy się z głupich, choćby przewielebnych.

#1638439

Stoperan oraz inne środki przeciwsraczkowe wykupione w Stolycy do ostatka, ale to i tak nie pomoże! Stolyca dziś wieczorową porą cała będzie zasrana! Jedni tacy jak ty czerwona hieno  popuszczą z wściekłości inni z radości!

Dla Polaków nie będzie to miało jednak żadnego znaczenia! Smród jest taki sam

ps.

Kabaret Moralnego Niepokoju opowiadał skecz, "że Polska i Polacy mają trzech wrogów: Żydów, Niemców i pedałów", to wszyscy się śmiali, że brak Rosjan i rodzimej targowicy... Minęło kilka lat i sprawdza się w całości

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-1

Babies Lives Matter
White Lives Matter

#1638440

od dłuższego czasu, że zwieranie pośladków niewiele wam daje. Taka jest różnica między Polakami? To że dla nich jedna opcja zakonserwuje "to co było" a druga opcja może trochę pomóc Polsce by wreszcie wszystko wróciło na właściwe miejsce, czyli "zwykły poseł" będzie "zwykłym posłem". Polacy zdecydują i ich wolę będzie trzeba uszanować, czyż już wcześniej Targowica nas nie sprzedała? Dopiero później nabieraliśmy rozumu wieszając w brudnych gaciach na lejcach końskich tych co uroczyste Te Deum na upadek ojczyzny odprawiali. Ci co nie uczą się historii ponowne za tę samą sprawę baty otrzymują. Ale jak widać nawet baty niewiele rozumu ich uczą.

A tak między nami, tyś przecież Warszawiak, prawda, że ze Szmulek ale podobnież Warszawiak. Ty też będziesz jak to twierdzisz "ob...."?

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-3

Poważnym ludziom odpowiadam, przygłupiastych trolli ośmieszam a one listę obecności pałką zamiast krzyżykiem analfabety podpisują. Śmiejmy się z głupich, choćby przewielebnych.

#1638446

Sernik krakowski 51.6 zl
Salceson warszawski 48.4 zl

II wersja

zgrzewka budyniu 51,45 zł

zgrzewka dżemu 48,55 zł

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

Babies Lives Matter
White Lives Matter

#1638447