Chciejstwo czy jednak odszkodowanie

Obrazek użytkownika Humpty Dumpty
Gospodarka

Przypomnijmy sobie podstawową zasadę, jaką kierować się powinien każdy dziennikarz*.

 

Zawarta jest w art. 12 u. 1 pkt 1 ustawy z dnia 26 stycznia 1984 roku Prawo prasowe:

1. Dziennikarz jest obowiązany:

1) zachować szczególną staranność i rzetelność przy zbieraniu i wykorzystaniu materiałów prasowych, zwłaszcza sprawdzić zgodność z prawdą uzyskanych wiadomości lub podać ich źródło;

(…).

Myliłby się jednak ten, kto sądzi, że od powyższego wymogu zwolniony jest także bloger.

Nie-dziennikarz tworzący incydentalnie materiał prasowy także odpowiada za zachowanie reżimu prawa prasowego, a więc w szczególności za dochowanie szczególnej staranności i szczególnej rzetelności (zob. M. Brzozowska-Pasieka, Prawo prasowe, s. 179; A. Cichońska, [w:] K. Orlik (red.), Prawo prasowe, s. 112).

Tymczasem na portalu pojawiła się postać Marka Kubali i jego 20-letnia walka o niebotyczne odszkodowanie za…. 17 dni aresztu.

Oczywiście domniemaną, i to wyraźnie, intencją autorki jest pokazanie, że taki brak wypłaty odszkodowań za uwięzienie jest patologią obciążającą w szczególności rząd PiS, który nie zreformował wymiaru sprawiedliwości tak, aby tenże każde roszczenie odszkodowawcze uznawał w wysokości zgłaszanej przez poszkodowanego.

Postanowiłem zatem sprawdzić rzetelność informacji.

Oto plon 2 minut poszukiwań.

13 grudnia 2000 roku Marek Kubala został tymczasowo aresztowany na miesiąc. Wnioskowała o to wałbrzyska prokuratura, stawiając przedsiębiorcy zarzut narażenia skarbu państwa na stratę 325 tysięcy złotych. Kubala zdaniem prokuratury miał demontować sprowadzone z USA i Kanady samochody po to, by uzyskać niższe cło. Z czasem zarzut został rozszerzony do 475 tysięcy złotych. Postawiono także kolejne – fałszowania dokumentów i przekupywania rzeczoznawcy. Ostatecznie Kubala został z aresztu zwolniony po 17 dniach, bo sąd po odwołaniu uznał, że nie było prawnych podstaw do zastosowania tego środka.

Proces Kubali trwał aż do 2011 roku i zakończył się w części umorzeniem, w części uniewinnieniem. Umorzenie dotyczyło narażenia Skarbu Państwa na stratę finansową, uniewinnienie natomiast wszystkich pozostałych zarzutów. Marek Kubala po uprawomocnieniu wyroku wystąpił o odszkodowanie za straty, które poniósł w wyniku aresztowania i procesu. Utratę firmy (był również dealerem marki Seat), wypowiedziane kredyty bankowe i narastającą spiralę długów w 2011 roku oszacował na 16 milionów złotych. Z czasem rozszerzał żądania i kwota urosła do ponad 48 milionów. Sąd Okręgowy w 2013 roku roszczenie oddalił w całości. Sąd Apelacyjny nakazał ponowne rozpatrzenie sprawy. W lutym 2016 roku w świdnickim Sądzie Okręgowym został ogłoszony wyrok, przyznający Kubali prawo do odszkodowania w wysokości 89 tysięcy złotych, co rekompensuje stratę za niesprzedane w czasie 17 dni aresztu samochody. Sąd Apelacyjny podwyższył kwotę do ponad 150 tysięcy złotych. Od wyroku Marek Kubala złożył kasację do Sądu Najwyższego, ale nie została uwzględniona.

We wrześniu 2017 roku Marek Kubala złożył pozew cywilny przeciwko Skarbowi Państwa, żądając odszkodowania w wysokości 28 milionów 819 tysięcy złotych. Sąd Okręgowy w Świdnicy oddalił pozew, ale Sąd Apelacyjny po zażaleniu Kubali uznał, że sprawa powinna zostać rozpatrzona. Postępowanie prowadzi w sądzie Okręgowym w Świdnicy sędzia Jacek Szerer.

Marek Kubala nadal podtrzymuje swoje żądanie i chce 28 milionów 819 tysięcy złotych, na co składa się 10 milionów złotych straty składników niematerialnych firmy oraz ponad 18 milionów odszkodowania za utracone od 2001 korzyści.

tu:

Marek Kubala nie poddaje się i ciągle walczy o pieniądze, które jego zdaniem mu się należą.

Trudno rozsądzać, czy Kubala miał rację i w jakim zakresie.

W każdym bądź razie pozytywnie do Kubali nie nastraja mnie choćby taki passus:

Z przykrością stwierdzam , że pomimo , iż mija blisko cztery lata od Pana pisma z dnia 6 pażdziernika 2017 r, skierowanego do Stowarzyszenia Niepokonani 2012 , którego jestem współzałożycielem , to odzyskanie zaufania do własnego państwa nie nastąpiło a wręcz przeciwnie spadło do granic dna.



Słowa te Kubala umieścił na facebooku w lutym tego roku. Jakby więc nie liczyć od 6 października 2017 roku minęły raptem dwa lata i cztery miesiące.

Przypomnijmy również, że pismo Prezydenta było wysłane do NIEPOKONANI 2012 niezwłocznie po rozpoczęciu przewodu sądowego, w trakcie którego Kubala domaga się odszkodowania w wysokości 28 mln zł.

Niezależnie od wyroku sądu Państwo ma wypłacić zyski, których ów nie osiągnął, chociaż historia działalności gospodarczej na ziemiach polskich po 1989 roku pełna jest spektakularnych plajt bez zatrzymania właściciela choćby na parę godzin. Nie wiadomo zatem, jakie byłyby losy salonu Seata pan Kubali w ciągu kolejnych tygodni czy miesięcy. Zwłaszcza, że działał na terenie Wałbrzycha, gdzie w pierwszej dekadzie XXI wieku panowało bardzo wysokie bezrobocie. I plajtowały o wiele poważniejsze firmy niż salon samochodowy.

Czy taka postawa kogoś przypadkiem wam nie przypomina?

Nad Wisłą nie powinna jednak dziwić.**

 

I jeszcze jedno. Przejrzałem facebookowy profil pana Kubali.

To, niestety, tylko kolejne miejsce, z jakiego sączy się propaganda wyborcza.

Ni słowa o tym, że za 17 dni aresztu już otrzymał prawie 10 tys. zł dziennie.

Ani słowa też, że nie potrafił wykazać powiązania niespłacenia kredytów z dwu i pół tygodniowym zatrzymaniem.

Najwyraźniej jego nieudolność procesowa wynikła z braku reform! ;)

I dlatego ostatni wpis na fb kończy się płomienną deklaracją:

Czekanie na śmierć

Nigdy bym nie przypuszczał , że po 20 latach walki w sądach przyjdzie mi walczyć z ludźmi , którzy tak bardzo zapewniali nas poszkodowanych , że nadchodzi „ dobra zmiana „.

Jeżeli nie będzie czynnika społecznego w reformie wymiaru sprawiedliwości , to żadnej reformy nigdy nie będzie .

Wykorzystano nasze krzywdy i nasze dramaty do politycznej walki .

Przyjdzie czas , że „ dobra zmiana „ zapłaci wysoką cenę !

Pierwszą porażka za cynizm i hipokryzje niech będzie przegrana Andrzeja Dudy w wyborach prezydenckich.

Marek Kubala

Nawet nie wiemy, czy i jakim wynikiem zakończyła się sprawa rozpoczęta w 2017 roku, w której to Marek Kubala żąda 28 milionów zł od nas wszystkich.

Można tylko spekulować, biorąc pod uwagę długotrwałość postępowania, że prawdopodobnie nie zakończyła się jeszcze w I instancji. Cytowany tekst ukazał się bowiem 12 marca 2018 roku. Zamieszanie wokół całej sprawy rodzi jednak pewne uwagi o naturze ogólnej.

Najwyraźniej reforma sądownictwa by była akceptowalna przez ludzi pokroju Kubali w sprawach o odszkodowanie powinna wykluczać proces. Ideałem byłoby tylko nadanie klauzuli wykonalności na pozwie, co może uczynić nawet asesor czy inny referendarz. ;)

A może jeszcze bardziej ograniczyć formalności?

Może powinno wystarczyć samo żądanie złożone w kasie sądu?

 

Sam wiem, jak wygląda walka z Państwem. I wiem, do czego potrafi być zdolny urzędnik, przyciśnięty do muru, a nawet tylko lekko zagrożony.

Tak zresztą było zawsze.

Zwycięstwo jest jednak możliwe. Ale wymaga argumentów, a nie samego chciejstwa, choćby nie wiem jak nadmuchanego medialnie.

17.05 2020

 

________________________

* a także osoby, która się za dziennikarza uważa. ;)

 

** Już najsłynniejszy polski poeta doby baroku, Wacław Potocki, opisał taką postawę tymi słowy:

 

Idą­cy gdzieś mąż z żoną po ław­ce przez wodę,
Uj­źrą chło­pa bez bro­dy, co ongi miał bro­dę.


"Ba, wej, jak się nasz są­siad wy­go­ieł!" - mąż po­wie;
A żona: "Wzdyć to ostrzygł, a to znać po gło­wie".


Zno­wu ten: "Ba, ogo­lił!" - owa: "Ostrzygł!" - rze­cze.
Tak dłu­go mię­dzy nimi owej było prze­czę,


Aż od słów przy­szło do rąk, aż ją ze­pchnął z ławy.
Już to­nie, już się baba na­pi­ją Ru­da­wy,


Już i z gło­wą pod wodą na dnie łowi śli­że,
Prze­cie pal­ca­mi, rękę uka­zaw­szy, strzy­że.


Gdy się o tej są­sie­dzi do­wie­dzą przy­go­dzie,
Bie­żą na dziw, a wi­dząc, że prze­ciw­ko wo­dzie


Mąż jej szu­ka, wszy­scy w śmiech, a ten rze­cze: "Szko­da
Dzi­wić się! Wszyt­koć, praw­da, na dół nie­sie woda,


Lecz nie­wia­sta, tak sprzecz­na we wszyt­kim z na­tu­ry,
I po śmier­ci, ro­zu­miem, pły­nę­ła do góry".

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 3.6 (głosów:8)

Komentarze

"Portalowy prawnik" kwestionuje roszczenia o utracone korzyści, tak jakby nie istniał artykuł art. 361 § 2 k.c. w myśl którego naprawienie szkody obejmuje - w granicach normalnego związku przyczynowego - straty, które poszkodowany poniósł oraz korzyści, które mógłby osiągnąć gdyby mu szkody nie wyrządzono.

Uszczerbek majątkowy może więc mieć dwojaki charakter. Może mieć postać straty rzeczywistej (damnum emergens) powodującej zmniejszenie majątku poszkodowanego oraz postać utraconych korzyści (lucrum cessans), co oznacza, iż wskutek danego zdarzenia poszkodowany nie powiększył swojego majątku, a czego z dużym prawdopodobieństwem mógł się spodziewać.

"Portalowy prawnik" nie odnosi się też do faktu niedopuszczalnej zwłoki w rozpatrywaniu wniosków M. Kubali o skargę nadzwyczajną i skargi konstytucyjnej. A także tego, iż przez kilka lat PiS robił sobie PR na pokrzywdzeniu M. Kubali, a teraz .... zamilkł.

https://niepoprawni.pl/blog/rebeliantka/dla-kogo-reforma-wymiaru-sprawiedliwosci

 

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-4
#1630754

Coś takiego, a co na to łyżka?

Weź choć stale nie wmawiaj innym, co robią i myślą, tylko odnieś się do tematu, zamiast uczyć ojca dzieci robić. To, ze coś sobie wyczytasz i przepiszesz, nie znaczy wcale, że ma zaistnieć w realu wg życzeniowej fantazji.

Ale dla was, frustratów i maniaków opętanych winieniem innych, każdy powód dobry. Tyle pyszczeń o prawo i reformy a chodzi tylko o ugranie cudzej kasy. Co za szlachetność. Nawet tu sie wykładasz- oczekujesz, że partia załatwi wyrok na telefon? Opanuje sądy dla wysysania państwowej kasy? Zamiast wdzięczności za pomoc i nagłośnienie to robić absurdalny argument, ze PiS "zamilkł" (skąd my to znamy, czy ze sprawy rodzeństwa G.). Kto na kim robił sobie PR, kto do kogo się zgłosił. Wszystko wina PiS, pewnie Kaczyński miał wystrzepać dowody i rozkazać sędziemu, co?

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-3

„Od rewolucji światowej dzieli nas tylko Chrystus” J. Stalin

#1630758

"Kasa" poszkodowanym się należy od Skarbu Państwa, a ktoś, kto to kwestionuje, to próbuje zawrócić Wisłę kijem, bo polskie prawo NAKAZUJE wypłacać odszkodowania za błędy swoich funkcjonariuszy .

Ponadto, nawet portal wPolityce.pl zauważył, że PiS potraktował Kubalę instrumentalnie.

https://wpolityce.pl/spoleczenstwo/499799-reforma-ale-dla-kogo-opadla-wrzawa-pytania-pozostaly

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-3
#1630769

trzeba udowodnić przed sądem. Tak samo, jak rozmiar szkody/utraconej korzyści. A temu pan "pokrzywdzony" nie podołał, chcąc uzyskać od Państwa, a zatem od każdego z nas (za wyjątkiem brata Rebe, bo on jako chronicznie niepracujący podatków nie płaci z braku jakiegokolwiek wynagrodzenia) bagatela 48 milionów zł za 17 dni aresztu. To tylko skromne 2,82 mln zł dziennie. Inaczej - 117.647,- zł/godzinę.

Tymczasem dostał prawie 160 tys. zł za cały okres aresztowania. Krzywda! ;)

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-3
#1630763

To dramatycznie głupie, jak Humpty oszacował, że utracone korzyści przez 20 lat nie mogły sięgnąć skali dziesiątków milionów. Przez faceta przemawia czysta zawiść i chęć przypodobania się władzy.

I oczywiście, konsekwentnie nie zauważa, że procesy ciągle czekają w kolejce. Jak choćby to postępowanie przed TK. W związku z tym, jaką trzeba być szują, by twierdzić, że skarżący Kubala czemuś nie podołał.

A co do chamowatych insynuacji pod adresem moim i mojej rodziny, to pokazuję je znajomym przedsiębiorcom i nawet oni - nierzadko mający do czynienia z niezbyt rzetelnymi prawnikami - stwierdzają, że ten Humpty, to wyjątkowy bałwan i psychopata, przynoszący wstyd nawet kauzyperdom.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-3
#1630766

widujesz ich na jawie obok archanioła Michała ? Szkoda mi czasu na polemikę z tobą. Znowu piszesz o rzeczach, o których nie masz pojęcia. A tak a propos - jaką trzeba być idiotką, żeby nie zauważyć, ze cytowałem słowa sędziego?

Przerasta? To może nie wypisuj już więcej kocopałów, jak czytać ze zrozumieniem nie potrafisz.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-3
#1630771

Twoja technika argumentacji ogranicza się do prymitywnych insynuacji i obelg.

Nie mam zamiaru się do nich odnosić . EOT.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-3
#1630777

mieć 48 milionów czystego zysku po 17 latach to naprawdę żyjesz w jakimś innym świecie. I to nawet nie równoległym do naszego, ale jakimś ukośnym... ;)

Wejdź na stronę AutoŚwiata czy innego Motoru, tam znajdziesz dane o nowych samochodach sprzedawanych w Polsce za ostatnie dekady.

Jeszcze raz ponawiam apel - nie poruszaj tematów, o których nie masz bladego pojęcia.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-3
#1630786

To taka polska innowacyjność, rebeliantka, reprezentująca bardziej wyznanie handlowe, odkryła kopalnie złota. W oczach od razu robi sie jej znak dulara i słychać brzęk otwieranej kasy.

Wreszcie wiadomo, co to znaczy "cierpieć za miliony" . Bo, że "naprawa krzywd", "przywrócenie sprawiedliwości" , "reforma..." oznacza grube i łatwe odszkodowanie, to już wiadomo.

Niejedna rebeliantka by tak chciała, i to za mniejsze pieniądze, choć przecież krzywda rodzeństwa G., sądząc po ich tekstach, musowo jest większa. Złośliwie zwalniano ich z kosztów, leczono na koszt reszty, nie chciano zamknąć, ignorowano chamskie pomówienia i wyzwiska. Podłość ludzka nie zna granic. To wyjątkowa perfidia tak wyrafinowanej mafii judeosatanistycznej, przez którą dwie dekady nie można pracować. Skoro można nienawistnie milczeć, to i taka wszechpotężna mafia może dręczyć brakiem dręczenia.

 

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-3

„Od rewolucji światowej dzieli nas tylko Chrystus” J. Stalin

#1630776

Nie mam zamiaru odnosić się do twoich zmyśleń i gruboskórnych insynuacji.

Poza tym od dawna masz opinię płatnego trolla.

EOT.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-2
#1630778

Szkoda. Bo już miałem nadzieję, że merytorycznie wykażesz, jak przedsiębiorca z jednego niewielkiego autosalonu na dodatek w najbiedniejszym regionie Polski wyciąga prawie 3 miliony czystego dochodu rocznie. ;)

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-3
#1630788