Amantadyna – puszka z Pandorą

Obrazek użytkownika Humpty Dumpty
Kraj

Po co się szczepić i narażać na nie-wiadomo-co. Tzn. wiadomo – na nanoczipy, które pozwolą Billowi Gatesowi (ukrytemu Żydowi, wszak cały ten CORONAVIRUS to żydowski spisek) zdepopulować Ludzkość, a pozostałymi przy życiu kierować niczym bezwolnymi kukłami. Zamiast szczepionki jest amantadyna.

O tym, jak bardzo jest skuteczna dodatkowo świadczyć ma rzekome jej wycofanie z aptek po to tylko, by ciemny-i-głupi lud był skazany na szczepionkową zbrodnię.

Tak mniej więcej wygląda na okrągło powtarzane kłamstwo wirusowe, początkowo wymyślone tylko po to, by maksymalnie osłabić zaufanie społeczeństw państw niepodległych Moskwie do swoich rządów. Dzisiaj już wyraźnie widać, że zdążyło urosnąć na tyle, by istnieć jako byt samodzielny, oderwany od wszelkich dostępnych zasad logiki i doświadczenia życiowego.

Tymczasem trzeba spojrzeć prawdzie w oczy.

Amantadyna już była stosowana w walce z wirusem i okazała swoją bezskuteczność.

Nie tylko bezskuteczność.

 

- Amantadyna jest bardzo starym lekiem przeciwgrypowym, który wykazał swoją nieskuteczność, dlatego go odstawiono, bo miał też toksyczność. Stosowany jest w neurologii. Działa faktycznie na niektóre wirusy na bardzo wczesnej postaci, ale on wywoływał masę mutacji błyskawicznych - zauważył prof. Simon w TVN24.

Kierownik Kliniki Chorób Zakaźnych i Hepatologii Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu podkreślił, że na razie żadne badania nie potwierdzają skuteczności amantadyny w leczeniu Covid-19. - Oczywiście należy zrobić badania. Jeśli ktoś chce udowodnić, że działa, nie działa czy szkodzi, to proszę bardzo. Wiem, że takie badania neurolodzy toczą w Lublinie i bardzo dobrze, niech sprawdzą na grupie tysiąca-dwóch tysięcy osób, dla mnie ryzykantów, którzy biorą lek toksyczny – mówił.\

- Problem jest taki, że być może amantadyna - i rymantadyna, podobny lek, który 40 lat temu stosowaliśmy - będzie indukował powstawanie mutacji wśród tego wirusa - dodał prof. Krzysztof Simon.

https://www.rp.pl/Koronawirus-SARS-CoV-2/210119565-Prof-Simon-Amantadyna-wywolywala-mase-mutacji-blyskawicznych.html

 

Jak już pisałem znam przypadek wyleczenia z COVID-19 za pomocą whisky spożywanej przez tydzień w ilości 1litra dziennie.

Skądinąd kuracja godna polecenia, aczkolwiek nieco szkodzi wątrobie. ;)

Skuteczność jednostkowa nie oznacza skuteczności ogólnej.

 

Wróćmy jednak do amantadyny. Jej obecna skuteczność całkowicie wyklucza lansowaną przez wirusowych szurów tezę, że mamy do czynienia tylko z nowym rodzajem grypy.

Właśnie amantadyna, początkowo skuteczna przeciw tej chorobie, w krótkim czasie niejako wymusiła mutacje wirusa tak, że stała się bezskuteczna.

Gdyby więc SARS – CoV - 2 faktycznie był kolejną mutacją wirusa grypy amantadyna byłaby wobec niego bezskuteczna.

Bo przecież uodpornił się na nią jakieś 40 lat temu.

Nie powinno więc ulegać nawet najmniejszej wątpliwości, że są to dwa różne wirusy.

 

Czy zatem stosując ten sam lek przeciw kolejnemu wirusowi przez przypadek nie przyspieszymy jego mutacji?

 

Trwają badania. Ich wyniki mają być dostępne góra do połowy marca.

A tu odbywa się prawdziwa bitwa, podczas której jedna ze stron używa argumentów sprzecznych ze sobą.

 

Twierdzi bowiem, że epidemia to fake, że to sztucznie wywołany strach przed troszeczkę inną grypą, jednocześnie zaś oskarża rząd (PiS-owski rząd, co podkreślane jest na każdym kroku), że blokuje skuteczny lek przeciw epidemii, której… nie ma.

Toż to dialektyka czystej postaci, przewyższająca nawet słynne zdanie pana prezydęta jestem za, a nawet przeciw!

 

Tymczasem zupełnie nie bada się wpływu alkoholu na rozwój wirusa. A przecież dysponujemy danymi statystycznymi w wielkich rozmiarach .

Oto dane z dnia dzisiejszego:

 

Włochy – 2.368.733 zachorowało, zmarło zaś 81.800. Śmiertelność – 3,45%

Francja – 2.931.686 chorych, zmarło 70. 093. Śmiertelność – 2,39 %.

Wielka Brytania – 3.367.070 chorych, zmarło 88.747. Śmiertelność – 2,53 %.

Rosja – 3.507.201 chorych, zmarło 64.134. Śmiertelność – 1,82%.

 

Jak widać najwyższa śmiertelność występuje w kraju, gdzie spożycie alkoholu liczone per capita jest jednym z najniższych w Europie. Statystyczny Włoch bowiem wypija statystycznie ledwo 7,5 litra rocznie.

Inaczej we Francji, gdzie śmiertelność jest niższa aż o 31%. Francuz pochłania rocznie 12,6 l.

Śmiertelność w Wielkiej Brytanii praktycznie niewiele różni się od francuskiej. Jest większa jedynie o 5,5%. Spożycie alkoholu zaś jest nieznacznie… niższe niż we Francji.

I wreszcie rekordzistka. Śmiertelność w Rosji jest aż o 47% niższa niż we Włoszech, a o 23% niż we Francji.

Choć statystyczny Rosjanin rocznie wypija mniej niż Francuz, to jednak pije alkohole wysokoprocentowe.

 

Z powyższych danych wynika zatem, że w przypadku COVID-19 toast NA ZDROWIE! jest jak najbardziej aktualny.

Pod warunkiem, że czyni się go czystą wódką.

 

O tym, że coś jest na rzeczy upewnia nas także obserwacja naszego ogródka. Ponad wszelką wątpliwość do sieci schronisk im. Brata Alberta trafiają ludzie dość mocno sponiewierani przez alkohol. Zgoda, są wyjątki, ale pomijalne moim zdaniem.

Czy ktoś słyszał o epidemii pośród tych ludzi?

Dlatego potrzebne są badania.

 

Pochopność, wyciąganie wniosków na podstawie niereprezentatywnych próbek, może tylko pogorszyć sytuację, w jakiej ponad wszelką wątpliwość siedzimy po same uszy.

Sceptycyzm, skądinąd zrozumiały, nie może dotyczyć wyłącznie jednej strony.

Ani bowiem lek. med. Hałat, czy też prof. Roman Zieliński geniuszami nie są. Szczególnie jego żona, wypowiadająca się na kanale youtube wyjątkowo autorytarnie, chociaż po prawdzie swoją karierę naukową zawdzięcza badaniom jęczmienia.

 

Nie jest także jedynym pacaneum* na COVID amantadyna, nb. lek o wiele mniej zbadany, jeśli chodzi o działanie antycovidowe, niż potępiane w czambuł szczepionki.

 

17.01 2021

 

________________________

* za: Z pamiętnika młodej lekarki

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 3.1 (głosów:8)

Komentarze

Lepiej się zaszczepić (bezpieczną i sprawdzoną szczepionką, nad którą prace trwały od 20 lat), zachować pracę i mieć sporo przywilejów, które będą z tym związane - pozwolenia na loty, wyjazdy (genaralnie opuszczanie domu), nawet jakieś atrakcyjne ulgi i zniżki, oraz wielki szacunek za udział w ochronie ludzkości. To bardzo sensowne i rozsądne.

...wybacz, ale popłakałem się ze "szcześcia" i ze śmiechu.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-2

Krispin z Lamanczy
Aby czynić dobro, trzeba umieć rozróżniać między dobrem a złem.
Każdy uczy się na błędach. Nie musisz się uczyć na swoich!

#1658738