Wspólnota i państwo to nie to samo!

Obrazek użytkownika gps65
Idee

Państwo bywa przedstawiane jako największa wspólnota: narodowa, obywatelska, polityczna lub historyczna. Warto jednak zapytać o prostą rzecz: czy można z tej wspólnoty pokojowo wystąpić, nie opuszczając własnego domu, ziemi, rodziny, języka i miejsca urodzenia?

  Z organizacji dobrowolnej można wystąpić. Można odejść z klubu, spółdzielni, firmy, kościoła, partii, stowarzyszenia lub związku zawodowego. Czasem ponosi się przy tym koszty moralne, towarzyskie albo kontraktowe, ale zasadniczo nie traci się przez to prawa do mieszkania we własnym domu ani nie staje się obiektem policyjnego przymusu.

  Z państwem jest inaczej. Jego jurysdykcja nie wynika z osobistego aktu przystąpienia, lecz z miejsca urodzenia i pobytu na określonym terytorium. Państwo przypisuje człowieka do systemu podatków, nakazów, zakazów i regulacji, a za nieposłuszeństwo sięga po grzywnę, zajęcie majątku, policję, więzienie, a w ostateczności zabicie. 

  Możliwość emigracji nie rozwiązuje problemu. Emigracja często oznacza konieczność opuszczenia swojej rodziny, działki języka, zawodu i całego zakorzenienia życiowego. Nie jest zwykłym wystąpieniem ze stowarzyszenia, lecz ucieczką spod terytorialnego monopolu.

  To nie znaczy, że ludzie zamieszkujący jedno terytorium nie mogą tworzyć prawdziwych więzi: rodzinnych, sąsiedzkich, zawodowych, religijnych, kulturowych czy narodowych. Tworzą je nie dzięki temu, że płacą podatki pod groźbą sankcji, lecz dzięki realnej współpracy, zaufaniu i wzajemnej pomocy.

  Oprawca i ofiara nie tworzą wspólnoty przez sam fakt, że pozostają w jednej strukturze. Poborca i podatnik nie stają się kolektywem dlatego, że aparat przymusu obu obejmuje. Wspólnota zaczyna się tam, gdzie ludzie mogą współdziałać bez strachu przed karą za odmowę.

  Państwo to nie jest wspólnota, państwo to zbiorowisko sterroryzowanych ludzi, którzy płacą haracz wspólnemu oprawcy. Taki motłoch nie wytwarza efektu synergicznego, który jest możliwy tylko dzięki dobrowolnej współpracy.

Grzegorz GPS Świderski
]]>https://X.com/gps65]]>
]]>https://t.me/KanalBlogeraGPS]]>

4
Twoja ocena: Brak Średnia: 3.7 (4 głosy)

Komentarze

Poważny, kuriozalny szkolny błąd.

Wspólnota jest systemowym zbiorem ludzi połączonych wspólnym językiem i na nim opartą kulturą.

A państwo jest instytucją powołaną przez wspólnotę, największą instytucją powołaną do zapewnienia bezpieczeństwa wewnętrznego i zewnętrznego w dynamicznym, nieprzyjaznym świecie..

Jak można coś takiego przegapić ?

Domyślam się jednak, że nie jest to przegapienie przypadkowe - chodzi o celowe przeciwstanienie państwa wspólnocie, żeby uzasadnić swoją błędną teorię.

Vote up!
1
Vote down!
0
#1677256

Piszesz:

"Wspólnota jest systemowym zbiorem ludzi połączonych wspólnym językiem i na nim opartą kulturą.

A państwo jest instytucją powołaną przez wspólnotę, największą instytucją powołaną do zapewnienia bezpieczeństwa wewnętrznego i zewnętrznego w dynamicznym, nieprzyjaznym świecie."

Związek Sowiecki doskonale ilustruje kontrtezę - państwo jako takie może skupiać różne wspólnoty. Panowanie Państwa nad wspólnotami (vide: Związek Sowiecki) oznacza konieczność stosowania siły. 

Vote up!
1
Vote down!
0
#1677258

Przykładów państw imperialnych wielonarodowych jest więcej począwszy od Imperium Romanum ... dalej ... Rzeczpospolitą Obojga Narodów tzw. imperum Jagiellonów , Rosja carska ,współczesna Federacja Rosyjska, Austro-Węgry Habsburgów , w wyniku wyprawy Krzysztofa Kolumba Imperium Hiszpanii ,Portugalii ,  Imperium Brytyjskie , USA ,czy teraz przekształcająca się UE w takim kierunku z pruskim drylem Berlina .

Vote up!
0
Vote down!
0

Ludzie myślcie , to boli ,ale da się to wytrzymać .
Ceterum censeo, PKiN im. J.Stalina delendam esse.

#1677261

Pan też zdradza te same objawy co @GPS. 

Związek Sowiecki był organizmem zaprzeczającym cywilizacji, obalającym wszystkie składniki struktury cywilizacyjnej. I skończył na  śmietniku historii.

Normalna wspólnota jest zbiorem połączonym zasadą dobrowolności i to ona powołuje instytucje.

Żeby sadzić tajkie kocopały...

Vote up!
0
Vote down!
0
#1677262

W polskiej wyobraźni to unia polsko-litewska z królem Litwinem była próbą zachowania tej dobrowolności na ile to możliwe ,no ale że w państwach wielonarodowych jest to wyjątkowo trudne ,więc tego ślady może można znaleźć w świadomości współczesnych Litwinów . Ta litewska ocena  .z polskiego punktu widzenia jest chyba w sposób niesprawiedliwie karykaturalnie wyolbrzymiona . Tylko jak to obiektywnie ocenić.

Vote up!
0
Vote down!
0

Ludzie myślcie , to boli ,ale da się to wytrzymać .
Ceterum censeo, PKiN im. J.Stalina delendam esse.

#1677263

Wspólnoty narodowe istniejące bez własnej organizacji państwowej to może nie tak często ,ale zdarzają się w historii i polska wspólnota także miała takie epizody . Niestety jeżeli w jakmś sensie "własny" aparat państowej opresji jest jakimś "złem" ,szczególnie gdy jest skandalicznie słabo ,marnotrawnie zorganizowany i zdegenerowany ,  to podleganie "obcemu" np.  aparatowi państwa imperialnego wielonarodowego  najczęściej odbierane jest jako większe zło .

PS.

"Naród, który nie chce karmić swojej armii, będzie karmić cudzą." - kurduplasty kapral z Korsyki

:-)

Vote up!
1
Vote down!
0

Ludzie myślcie , to boli ,ale da się to wytrzymać .
Ceterum censeo, PKiN im. J.Stalina delendam esse.

#1677259

niższy od Tuska, ale za to aż o 7 cm wyższy od Leszka Millera. O 1 cm był wyższy od Jarosława Kaczyńskiego.  :) 

Vote up!
1
Vote down!
0
#1677260

organizacyjny dostosowany do utrzymania, działania i obrony  państwa  zgodnie z  przyjętym prawem.

Wspólnota jest dobrowolnym  zgromadzeniem  ludzi połączonych  ideowo, np. wspólnota religijna., wspólnota mieszkaniowa, wspólnota terytorialna, np. osiedlowa. 

Vote up!
0
Vote down!
-1

Anna W. -PK

#1677274

Tautologie.

Trzeba wykazać związek państwa z wspólnotą.

Vote up!
0
Vote down!
0
#1677275

Państwo może być wspólnotą, ale nie musi. :Państwo może być pod okupacją, pod rozbiorami  oraz może być okupantem, kolonizatorem, lub nawet... państwem ...fikcyjnym, czyli  istniejącym z pozoru. 

Vote up!
2
Vote down!
-1

Anna W. -PK

#1677276

Jeśli jest dobrowolnym, to znaczy, że można ją opuścić, bez opuszczania swojego domu. Jeśli nie można, to nie jest to wspólnota, bo nie spełnia definicji. Przecież to jest dziecinnie proste! Jak można tego nie rozumieć?

Vote up!
0
Vote down!
0

Pozdrowienia,

Grzegorz GPS Świderski

#1677277

Są różne wspólnoty, np. wspólnota mieszkaniowa, wspólnota rodzinna, wspólnota kupiecka, czy krawiecka. W zależności od tego tam są różne specyficzne dla wspólnoty składniki. 

Jeżeli jest wspólnota piwoszy piwa, to opuszczenie baru ...oznacza opuszczenie wspólnoty. 

O jaką Panu wspólnotę chodzi? 

Vote up!
2
Vote down!
-1

Anna W. -PK

#1677279

Jest wspólnota piwoszy, czyli ludzi, którzy piją piwo. Jadnak każdy z nich jak chce, może przestać należeć do tej wspólnoty, bo przestanie pić piwo. To jest realna wspólnota. Gdyby nie mógł przestać, gdyby był zmuszany przez kumpli siłą, by pił piwo, gdyby go bili, gdy nie pije, to by to nie była wspólnota.

Vote up!
0
Vote down!
0

Pozdrowienia,

Grzegorz GPS Świderski

#1677280

Pleciecie ludzi androny, niemiłosiernie naciągając pojęcia, posługując się nazwami zbiorów, jak w przypadku piwoszy czy krawców, zamiast pojęciem wspólnoty.

Zazwyczaj chodzi o wspólnotę etniczną, związaną relacjami opartymi na wspólnym języku, kulturze i hostorii..

Vote up!
0
Vote down!
0
#1677282

dwie wspólnoty: tych co głosują na Kaczyńskiego  i tych co głosują na Tuska. 

Wspólnotę językową reprezentują  piszący na  Niepoprawnych. 

Vote up!
0
Vote down!
0

Anna W. -PK

#1677284

Wspólnoty tworzą szachiści lub filateliści, bruneci lub blondyni wspólnoty nie tworzą. Nie wszystkie zbiory są wspólnotami.

Vote up!
0
Vote down!
0

Pozdrowienia,

Grzegorz GPS Świderski

#1677290

... Murzyni w USA chyba tworzą wspólnotę , tzw. Biali w RPA to zdaje się też . Jakiś czas temu Leszek Mazan próbował organizować "wspólnotę" łysych . Tak czasami drapiąc się po głowie, to zaczynam odczuwać, że do "młodzików" tej wspólnoty to już chyba się kwalifikuję. Natomiast ideologiczna podbudowa by "wspólnoty" blondynów i brunetów wyraźniej się wyodrębniły niż szachistów, filatelistów, cyklistów to nie musi być wcale duża,  w indyjskim systemie kastowym czy blondynizm,brunetyzm gra większą rolę ,to nie wiem ,ale tam o przynależność do "wspólnot" to jeszcze drobniejsze niuanse ,przynajmniej z "europejskiego" punktu widzenia decydują .

 

Vote up!
0
Vote down!
0

Ludzie myślcie , to boli ,ale da się to wytrzymać .
Ceterum censeo, PKiN im. J.Stalina delendam esse.

#1677294