UFO, piramidy, History Channel i Ancient Aliens
Czy piramidy zbudowali kosmici? Naukowcy wiedzą całkiem dużo o budowie piramid. Z biegiem lat archeolodzy znaleźli i skatalogowali:
- kamieniołomy, z których wydobywano bloki,
- ślady transportu wodnego i pozostałości ramp,
- drewniane sanie do przeciągania kamieni,
- osiedla robotników, piekarnie, miejsca przygotowywania żywności i cmentarze budowniczych.
Co więcej, w 2013 roku odkryto tzw. Dziennik Merera. To autentyczny, starożytny dziennik budowy – zachowane na papirusie zapiski i swoista lista obecności brygadzisty, który ze swoimi ludźmi skrupulatnie odnotowywał transport wapienia z Tury do Gizy na budowę piramidy Cheopsa. Badania geologiczne wskazują też, że materiały mogły być przewożone nieistniejącą dziś odnogą Nilu, biegnącą w pobliżu kompleksów piramid.
Wiemy również, że Egipcjanie stosowali pochylnie, dźwignie, liny, sanie i ogromną, świetnie zorganizowaną siłę roboczą. Nadal publikowane są nowe modele inżynieryjne, w tym systemy wielorampowe, przeciwwagi czy mechanizmy przypominające wyciągi. To pokazuje, że choć nie znamy absolutnie wszystkich szczegółów, w żadnym wypadku nie oznacza to, że konstrukcja była dla ludzi niemożliwa.
Czy przy ówczesnej technologii to było niewykonalne?
Nie. Było to przedsięwzięcie skrajnie trudne, kosztowne i organizacyjnie imponujące, lecz nie naruszało żadnych praw fizyki.
Piramida jest pod względem konstrukcyjnym bardzo dogodną formą monumentalnej budowli:
- ma szeroką podstawę, a każdy kolejny poziom jest mniejszy i lżejszy,
- ogromna większość bloków znajduje się nisko,
- konstrukcja pracuje głównie na ściskanie,
- nie wymaga gigantycznych, skomplikowanych sklepień ani wysokich, wolnostojących ścian.
Największe wrażenie robi tu skala przedsięwzięcia i precyzja pomiarów, a nie użycie technologii, której nie można wyjaśnić mechaniką.
W dodatku piramidy nie pojawiły się znikąd. W architekturze Egiptu wyraźnie widać ewolucję i rozwój metod: od płaskich mastab, przez piramidę schodkową Dżesera, aż po piramidę łamaną w Dahszur, piramidę czerwoną i ostatecznie – Wielką Piramidę.
Piramida Łamana w Dahszur to wręcz fizyczny dowód na inżynieryjne wpadki. Kąt nachylenia jej ścian zmieniono drastycznie w połowie budowy. Dlaczego? Bo konstrukcja zaczęła pękać i groziła zawaleniem. To wygląda jak klasyczna ludzka technologia, rozwijana metodą prób, błędów i ratowania projektu, a nie jak przekazanie gotowej, absolutnie doskonałej wiedzy przez przybyszy z kosmosu.
Nie ma żadnego dowodu na udział obcych cywilizacji. Drobna luka w wiedzy o logistyce sprzed tysięcy lat nie jest dowodem na istnienie kosmitów.
Skąd więc ci obcy? Czyli co się stało z History Channel
Tezy sugerujące, że w budowie piramid maczali palce kosmici, propaguje dziś głównie History Channel.
Warto to podkreślić: History Channel nie jest kanałem naukowym, mimo że nazwa, głęboki głos lektora, drogie grafiki komputerowe i wypowiedzi ludzi podpisanych jako eksperci mogą tworzyć takie wrażenie. To przede wszystkim komercyjny kanał rozrywkowy. Produkuje wszystko: od solidnych dokumentów historycznych, przez reality shows, aż po jawną pseudohistorię. Samo logo HISTORY nie jest więc żadnym certyfikatem wiarygodności.
Początkowo stacja koncentrowała się na dokumentach, wojnach i archiwaliach. Z czasem przesunęła się w stronę widowiskowej rozrywki: łowców skarbów, lombardów, spisków i zjawisk paranormalnych. Powód tego zwrotu jest prozaiczny – tajemnica i sensacja lepiej zatrzymują widza przed ekranem niż uczciwe stwierdzenie naukowca: "Większość szczegółów znamy, a te kilka wciąż badamy".
Koronnym przykładem pseudonauki jest tu flagowa seria Ancient Aliens (Starożytni kosmici). Program jest powszechnie uznawany przez archeologów i historyków za pseudoarcheologię. Krytycy zarzucają twórcom:
- wybieranie tylko tych faktów (tzw. cherry-picking), które pasują do z góry przyjętej tezy,
- pomijanie banalnych, udowodnionych wyjaśnień archeologicznych,
- przedstawianie spekulacji w formie twardego dokumentu,
- manipulowanie wypowiedziami ekspertów (omawiają jeden detal, a montaż zestawia to z cudzą teorią o ufo),
- płynne przechodzenie od pytania "czy to możliwe?" do wniosku "najwyraźniej tak było".
"Smithsonian Magazine" pisał wprost o fabrykacjach i przeinaczeniach w tym programie, a "The Washington Post" celnie punktował, że twórcy wykorzystują prawdziwą archeologię jedynie jako efektowną dekorację dla fałszywej historii.
Jak rozpoznać telewizyjną manipulację?
Typowy fragment Ancient Aliens to zawsze ten sam, sprawdzony schemat:
- Pokazuje prawdziwy, imponujący fakt — na przykład wielkość kamiennego bloku.
- Lektor dramatycznie ogłasza, że "naukowcy do dziś nie potrafią wyjaśnić jego transportu".
- Program całkowicie ignoruje istniejące hipotezy, eksperymenty i znaleziska (jak wspomniany Dziennik Merera).
- Zadaje retoryczne pytanie: "Czy starożytni mogli otrzymać pomoc od istot pozaziemskich?".
- Wstawia efektowną, drogą animację statku kosmicznego wznoszącego bloki laserem.
- Błyskawicznie przechodzi do kolejnej "zagadki", zanim widz zdąży zorientować się, że nie przedstawiono absolutnie żadnego dowodu.
Warto pamiętać: animacja z programu to nie rekonstrukcja oparta na znaleziskach. To po prostu wizualizacja tego, co wymyślił scenarzysta. Formalnie twórcy nigdy nie mówią: "udowodniliśmy istnienie kosmitów". Jednak poprzez język ("Czy to możliwe, że…?", "Zwolennicy teorii starożytnych astronautów twierdzą, że…"), odpowiednią muzykę i montaż, widz jest prowadzony za rękę dokładnie do takiego wniosku.
Prawdziwi badacze UFO a telewizyjna papka
Twórcy programów rozrywkowych często powołują się na nazwiska rzeczywistych naukowców badających zjawiska anomalne, by uwiarygodnić swoje teorie o starożytnych kosmitach. Warto jednak wiedzieć, co dwaj najsłynniejsi z nich – J. Allen Hynek i Jacques Vallée – uważali naprawdę.
J. Allen Hynek
Hynek był zawodowym astronomem, który przez ponad 20 lat doradzał amerykańskim siłom powietrznym w projektach badających UFO (Sign, Grudge, Blue Book). Początkowo był zdecydowanym sceptykiem — wojsko zatrudniło go, by udowadniał, że świadkowie widzieli Wenus, meteory, balony lub zjawiska atmosferyczne.
Z czasem uznał jednak, że części relacji (zwłaszcza od pilotów i wojskowych) nie da się tak łatwo zbyć. To on stworzył słynną klasyfikację "bliskich spotkań". Co ważne, Hynek twierdził, że:
- ogromną większość (ponad 90%) obserwacji można wyjaśnić całkowicie normalnie,
- tylko niewielki ułamek relacji tworzy rzeczywisty problem badawczy,
- nie wiadomo, czym są te niewyjaśnione obiekty, więc utożsamianie ich z automatu ze statkami kosmitów jest przedwczesne i nienaukowe.
Był rzetelnym analitykiem, który rozróżniał zjawisko niewyjaśnione od twardego dowodu na obecność cywilizacji pozaziemskiej.
Jacques Vallée
Vallée (informatyk, astronom i specjalista od baz danych) poszedł o krok dalej i jest w swoich tezach bardziej spekulatywny. Po przeanalizowaniu tysięcy spotkań z UFO doszedł do wniosku, że popularna teoria o "kosmitach przylatujących statkami z innych planet" po prostu nie trzyma się kupy.
Dlaczego? Zauważył, że:
- relacjonowanych wizyt jest absurdalnie dużo jak na zwykłą misję badawczą,
- zachowanie domniemanych istot często jest nielogiczne, teatralne i groteskowe,
- opowieści o porwaniach zupełnie nie przypominają sensownego programu badań biologicznych zaawansowanej cywilizacji,
- niemal identyczne historie występowały w dawnym folklorze (kiedyś mówiono o elfach i demonach, dziś o latających spodkach),
- relacje pełne są elementów zmienionej percepcji i manipulowania świadomością.
Vallée zaczął podejrzewać, że zjawisko UFO może być rodzajem systemu oddziałującego na ludzką kulturę, dostosowującego swój "wygląd" do danej epoki. Te hipotezy są jednak niemal nietestowalne z punktu widzenia fizyki, co jest ich ogromną słabością. Sam Vallée do dziś otwarcie przyznaje: nie wiemy, czym jest UFO. Analizowane przez niego rzekome fizyczne "próbki" nigdy nie dały ostatecznego dowodu na pozaziemskie pochodzenie.
Historia rzekomego udziału obcych w budowie naszych najwspanialszych zabytków to chwytliwy mit napędzany przez komercyjną telewizję.
Piramidy to triumf ludzkiej organizacji, inżynierii, potu i pracy metodą prób i błędów, a nie dowód na interwencję z kosmosu. Prawdziwe, niewyjaśnione zjawiska w przestrzeni powietrznej (jak te badane przez Hyneka i Vallée) wciąż pozostają fascynującą zagadką dla nauki. Jednak programy pokroju Ancient Aliens nie próbują tej zagadki rozwiązać. Ich jedynym celem jest zatrzymanie widza przed ekranem na czas kolejnego bloku reklamowego, spłycając przy tym niesamowite osiągnięcia naszych przodków. Zamiast więc szukać kosmitów w starożytnym Egipcie, lepiej po prostu docenić to, do czego zdolny jest człowiek.
Co warto obejrzeć? (Zamiast Ancient Aliens)
Jeśli chcecie zobaczyć, jak niesamowita jest prawdziwa historia budowy piramid i na czym polegają dzisiejsze badania naukowe (albo jak łatwo manipulować faktami w telewizji), przygotowałem dla Was zestawienie filmów.
Rzetelna wiedza, inżynieria i świetne reportaże
Kapitalny, pełnometrażowy dokument pokazujący najnowsze odkrycia archeologiczne. Zobaczysz w nim z bliska osadę robotników, poznasz treść Dziennika Merera (najstarszego na świecie papirusu!) oraz zobaczysz, jak starożytni inżynierowie genialnie wykorzystywali wylewy Nilu i system sztucznych kanałów do transportu ważących tony bloków. Zero kosmitów, 100% fascynującej, twardej archeologii.
NOVA PBS: Decoding the Great Pyramid (ok. 53 min)
***
Fantastycznie zrealizowana animacja badająca trzy najpopularniejsze naukowe teorie budowy. Autorzy biorą na tapet tradycyjne rampy zewnętrzne, innowacyjną koncepcję ramp wewnętrznych oraz zupełnie nową, głośną teorię z 2024 roku mówiącą o hydraulicznej windzie wewnątrz piramidy. Rzeczowo, z dbałością o detale i inżynieryjne wyliczenia.
Fern: How Were the Pyramids Actually Built? (ok. 18 min)
***
Dokument oparty na pracy francuskiego architekta Jean-Pierre'a Houdina, który do rozwikłania zagadki piramidy użył... zaawansowanego oprogramowania 3D do projektowania samolotów. Animacja krok po kroku pokazuje jego logiczną i elegancką hipotezę o wewnętrznej spiralnej rampie i wielkiej przeciwwadze. Patrząc na to okiem inżyniera, wszystko nagle zaczyna mieć sens.
Dassault Systemes: Khufu Reborn (ok. 39 min)
***
Krótki i bardzo przystępny polski materiał, który w pigułce rozprawia się z mitem o budowaniu piramid przez 100 tysięcy okrutnie bitych niewolników (to bujda) i obala argumenty kosmiczne. Autorzy na prostych wyliczeniach pokazują, jak zorganizowanie pracy na zmiany wystarczyło, by utrzymywać odpowiednie tempo układania bloków skalnych.
Komputer Świat: Jak budowano piramidy? KŚ wyjaśnia (ok. 10 min)
***
Praktyczny, podróżniczy vlog pokazujący ewolucję egipskiej architektury. Autor z kamerą czołga się przez duszne, klaustrofobiczne korytarze i pokazuje piramidę schodkową Dżesera oraz piramidę Łamaną. To idealny dowód naoczny na to, że piramidy były ludzką technologią, rozwijaną metodą prób i spektakularnych budowlanych błędów.
40 lat i do piachu: Piramidy w Sakkarze i Dahszur (ok. 25 min)
***
Przykład telewizyjnej hochsztaplerki
Krótki fragment z "Ancient Aliens", który jest wręcz podręcznikową ilustracją medialnej manipulacji, o której pisałem w tekście. W zaledwie 3 minuty widz jest bombardowany "faktami" wyciągniętymi z kapelusza – że w piramidzie ukryta jest dokładna odległość od bieguna, skala ziemskiej półkuli, a jej współrzędne geograficzne równają się prędkości światła. Dynamiczny montaż i głęboki głos lektora mają sprawić, byś nie zdążył pomyśleć: "zaraz, przecież starożytni Egipcjanie nie używali naszych metrów i sekund, więc jak mogli w nich cokolwiek zakodować?". Klasyk gatunku.
History Channel: Ancient Aliens – Great Pyramid's Shocking Precision (ok. 3 min)
Grzegorz GPS Świderski
Twitter.com/gps65
t.me/KanalBlogeraGPS
- Blog
- Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz
- 398 odsłon


Komentarze
Warto w tym kontekście wymienić jeszcze szkockiego astronoma
18 Lipca, 2026 - 15:48
nazwiskiem Piazzi Smyth. Otóż Karolek (Charles mu było) wykoncypował sobie, że Wielka Galeria to nic innego, jak tylko... Biblia w kamieniu. Wskazywał dokładnie, które to załamanie oznacza Mękę Pańską, a które to powtórne przyjście Jezusa (paruzja). M. in. na jego "badaniach" oparli się Świadkowie Jehowy.
Ps. Co do miar. Naukowcy radzą sobie z tym w ten sposób, że starają się jakiś znany odcinek podzielić na skończoną liczbę odcinków tak, aby nie było znaczącej resztki. Natomiast co do "liczb zaklętych" w wymiarach Piramidy odsyłam do uroczej książki Martina Gardnera Pseudonauka i pseudouczeni. O ile pamiętam dobrze autor wykazał ileś tam "liczb zaklętych" w waszyngtońskim pomniku Lincolna.
Na mojej stronie youtuba, po
18 Lipca, 2026 - 18:22
Na mojej stronie youtuba, po wieloletnich i wielotematycznych moich peregrynacjach wyświetla się mnóstwo filmów wygenerowanych przez moją historię przeglądania internetu i ogromna większość materiałów to hochsztaplerka.
A zupełną zgrozą napełniają tłumaczenia, najczęściej automatyczne.
Ale pana też przestrzegam przed popadaniem w podobne koleiny i formułowanie naukowo nieuprawnionych tez. Potrzeba jest rzetelna analiza ewolucji gatunku ludzkiego i struktur cywilizacyjnych ukształtowanych w toku tej ewolucji. A struktury cywilizacyjne wiążą się bezpośrednio ze strukturą ludzkiego umysłu, bo to dwie strony tego samego medalu.
Nic go nie przekona. To
18 Lipca, 2026 - 21:16
Nic go nie przekona. To współpracownik algorytmów.
Przekonanie
19 Lipca, 2026 - 02:21
A kogo i do czego chcesz przekonać?
Pozdrowienia,
Grzegorz GPS Świderski
Bałamucenie podbitych narodów
20 Lipca, 2026 - 22:28
Po żydowskiej [J] "Biblii" narzucanej ogniem i mieczem przez androfagi [I] w okupowanej Europie, czy jej pierwszej części wciskanej przez Żydów (Radanitów, Chazarów…)[I] Słowianom [R1a] w okupowanej Sarmacji [R1a], (niechętni stania się "Aszkenazyjczykami" [R1a] byli kastrowani i kto z nich przeżył ten proceder był sprzedawany w niewolę androfagom [I] lub Arabom [J]) przyszedł czas na kolejne wypociny żydo-androfagów [I, J], jak n.p. "Kapitał" Marxa, objawienia hybrydy androfagów Hitlera [skundlone E] "Mein Kampf" i inne, najczęściej hollywoodzkie i moskiewskie produkcje Żydów [J], żydo-androfagów [I, J] i androfagów [I], którzy zarządzają m.in. opisanym "History Channel" i innymi postgoebelsowskimi kolorowymi szczekaczkami "consolidated news".
Wspomniane przez sztuczną "inteligencję" GPS65 "Elfy" to jedynie przekłamane bajanie o pierwotnych Słowiańskich [R1a] mieszkańcach Skandynawii, którzy zostali przez androfagi [I] całkowicie zgermanizowani i nawet strzępy ich Indo-Europejskiego języka, zgermanizowane znane jako język elfdalski uległy doszczętnej germanizacji. Pozostał jedynie ślad genetyczny stanowiący ok. 20% mieszkańców Skandynawii, szczególnie w trudnodostępnych górzystych rejonach, gdzie chronili się przed przybyłymi wzdłuż Dunaju-Renu-Menu-Nidy-Łaby 7000 lat temu z Półwyspu Arabskiego androfagami [I].
Żydo-germańsko-łacińsko-bolszewicka [I, J] NOWOMOWA, której poddawani są Polacy [R1a] nawet w okupowanej Ojczyźnie, może doprowadzić do tego, że podobnie jak nasi rodacy ze Skandynawii, też staniemy się mitycznymi fantazyjnymi postaciami jak "Elfy", wszak według zapewnień "naukofftzuff" wszechobecnej "Leitkultur" dopiero w VII w. jako azjatyckie małpy człekokształtne, t.zw. "Untermenschen" pojawiliśmy się w "Wielkiej Germanii". Aktualnie jako Słowianie i Sarmaci [R1a] stanowimy zaledwie ok. 60% mieszkańców naszego własnego kraju, z czego większość jest już doszczętnie zgermanizowana, zchrystianizowana, zżydziała, zrusyfikowana, zsowietyzowana lub w inny sposób zmankurtyzowana a Kresy - zarówno te wschodnie, jak i zachodnie - okupowane są przez pochodzące z Półwyspu Arabskiego androfagi [I] (Gotów, Vandali, Gepidów, Herulów, Semnonów, Teutonów, Fryzów, Anglów, Sasów, Szwabów, Franków, Jutów, Normanów, Rusów, Waregów…) Żydów [J] (Radanitów, Chazarów, Karaimów, Litwaków, kapitalistów, bolszewików…) oraz Hunów [N, R1b] (Turków, Alanów, Masagetów…).
Nieziemskie "hulajnogi" elektryczne z satelitarnym GPS nadającym się do przeszczepu, jako libertariański układ cybernetyczny rozszerzający świadomość GPS65 sprzedam w każdej niemal ilości w bardzo przystępnej cenie !
https://en.wikipedia.org/wiki/Elfdalian_alphabet
P.S.
A propos starożytnego Egiptu, szczególnie okresu między XII i XVIII dynastiami - polecam dokładne zapoznanie się z treścią listów z Amarny, szczególnie tych pochodzących z Arzawy oraz pochodzeniem koni, rydwanów i jantaru w Egipcie !
Polecam też zapoznanie się z prywatnymi imionami faraonów tych dynastii, nie tylko z ich używanymi naprzemiennie numerowanymi tytułami intronizacyjnymi i robiąc to radzę unikać niepoprawnych zgermanizowanych transkrypcji i transliteracji. Wszak Słowianie [R1a], podobnie jak Egipcjanie [E] już od tysiącleci używają jednego znaku š, do którego zapisania androfagi [I] potrzebują aż 3 liter sch, którymi często zapisują również ś, ż i rz. Ponieważ okupując kontynentalną Europę już od 2000 lat nie zdążyli nauczyć się poprawnie pisać i czytać, dlatego bałamucą i systematycznie ogłupiają podbite narody [R1a, R1b, G, K, L, T, P, Q, H, F, E…] by mieć uległych niewolników.
Już podobno faraon Psametych I stwierdził, na podstawie słowa piekosz (pieczywo), że język Słowiański (chodziło o dialekt Frygijski) jest, według niego, najstarszym językiem ludzkości. Za jego panowania w roku 612 p.n.e. Sarmaci i Medowie [R1a] zakończyli assyryjską [I, J] okupację i od tej daty Kurdowie [R1a, L, T] liczą kalendarz.
Polecam też pochodzące z tego okresu kompendium Indo-Europejskiej gramatyki Paniniego [R1a], lub używane do dziś kompendium dotyczące hippiki i hodowli koni pochodzące z Arzawy, gdzie obecnie przybyli z Syberii i zza Morza Kaspijskiego Hunowie [N, R1b] (Turcy, Alanowie, Masageci…) mordują ostatnich Indo-Europejczyków [R1a, K, L, T] (Medów, Sarmatów, Kurdów…) zwąc te prastare Indo-Europejskie [R1a, K, L, T], Kaukaskie [G] i Natufiańskie [E] ziemie od nazwy północno-syberyjskich inwazorów [N] "Turcją". Od inwazji Hunów te ziemie zalewane są też przez sturkizowanych Arabów [J]. Egipt [E] i Północna Afryka [E] zostały natomiast zarabizowane [J], lecz wyraźnie widoczne są też ślady turkifikacji [N].
]]>http://sbb-music.jimdo.com]]>
Piramida budowa
22 Lipca, 2026 - 22:02
Wg wiki budowa jednej piramidy trwała 20 lat, to znaczy 7300 dni.
Wg wiki ilość bloków kazdy po 50-80 ton wynosi 2,3 mln.
Wychodzi na to , że dziennie układano 315 bloków. To tak około 13 bloków 50 tonowych na godzine. W praktyce wobec braku dostatecznego oświetlenia nocą musiało to być pewnie ze 20 w czasie dnia. Bloki trzeba było dowozić łodziami - drewnianymi o wyporności niechby nawet 100 T to po dwa bloki na raz. To trzeba zapewnić łódź co 10 min. A nawet co 6 min.
Tu uwaga - podobno wewnętrzne bloki były 2,5 tonowe. Nie mam zestawienia ile jakich bloków było uzytych. Co nie zmienia faktu podanej ich ilości 2,3 mln.
I sama budowa - nie ma znaczenia ilu jest robotników bo w praktyce jedna ekipa, jeden zespół przeszkadzał by drugiemu. A jeden statek przeszkadzał by drugiemu
Byłem niedawno w Egipcie, można popatrzeć na ogrom tych bloków, i zastanowić sie jak ludzie nie znający jeszcze stali byli w stanie wycinać z litej skały co 6 min blok o wymiarach 1,2x1,2x1 m, załadować go na statek spławic w dół Nilu, rozładować i umieścic na własciwym miejscu piramidy. I tak 2,3 mln razy.
Żeby było jasne - nie wierzę w udział żadnych kosmitów, bo po co by to robili, zresztą nie wierze w ogóle w wizyty kosmitów na Ziemi. Ale jak oni to zrobili . Budowa Wielkiego Muru chinskiego trwała 2300 lat. Katedry Notre Dame 182 lata. Budowanej 3,6 tysiące lat później.
Obliczenia
22 Lipca, 2026 - 22:58
Ale po co się tak po amatorsku męczyć z obliczeniami, gdy naukowcy już to zrobili wielokroć dokładniej i precyzyjniej? Na przykład niedawno tu: https://www.nature.com/articles/s40494-025-02018-w
Pozdrowienia,
Grzegorz GPS Świderski
Regrettably, none provides
23 Lipca, 2026 - 19:36
Regrettably, none provides satisfactory explanations how to lift blocks weighing up to ~60 tons and for the tremendous pace to place blocks every ~1 min.
Artykuł jest długi, ale na wstepie znalazłem to stwierdzenie. Ja liczyłem 6-10 min, a tu 1 min.
Podano jedną z koncepcji.
Ale nadal ;pozostaje pytanie: jak z litej skały wyciąć blok skalny powiedzmy 3x3x3 m wagi 60 ton, Bo ja tego nie widzę. Wyobrazam sobie z (trudem) cięcie z góry, z boku ale jak odciąć od dołu?
blok 60‑tonowy
23 Lipca, 2026 - 22:08
Artykuł nie mówi, że każdy blok 60‑tonowy kładziono co minutę — to tempo dotyczy przeciętnego bloku około 2,5 tony, a te 60‑tonowe granitowe monolity to nieliczne elementy Komory Króla, transportowane osobno z Aswanu. Autorzy sami rozróżniają te kategorie.
A kwestie wycinania łatwo wyszukać. Zalecam poguglować.
Dla wapienia (z którego zbudowano 99% masy piramidy, w tym wszystkie bloki poza wykładziną Komory Króla) metoda była relatywnie prosta. Wykuwano dłutami (miedzianymi, potem brązowymi) rowki wokół obrysu bloku, oddzielając go od sąsiadów po bokach. Na dnie takiego rowka od podstawy wbijano drewniane kliny, które polewano wodą — drewno pęczniejąc, rozsadzało skałę wzdłuż wyznaczonej linii, co pozwalało podważyć i oderwać blok od spodu.
Dla granitu (użytego głównie w Komorze Króla i okładzinach, transportowanego z Aswanu) proces był dużo bardziej pracochłonny. Wokół bloku wykuwano szerokie rowki metodą obijania skały ręcznymi otoczakami z dolerytu (skała twardsza od granitu), aż do powstania rowka odpowiedniej głębokości.
Sam proces szacuje się jako bardzo wolny: przy wierceniu i cięciu granitu ścierało się ok. 1 cm ściernika na każde 3 cm obrabianego kamienia, więc koszt czasowy i materiałowy był wysoki. Dlatego granit stosowano tylko tam, gdzie było to konieczne.
Do gładzenia powierzchni i precyzyjnych cięć wspomagano się także piaskiem kwarcowym jako naturalnym ścierniwem, wcieranym za pomocą miedzianych pił i wody.
Naukowcy to wszystko od dawna badają, jest dużo tekstów o tym w Sieci.
Pozdrowienia,
Grzegorz GPS Świderski
Ten bełkot intelektualny,
26 Lipca, 2026 - 13:42
Ten bełkot intelektualny, który możemy obserwować nie tylko w internecie, ale także ti na niepoprawnych, właśnie skrytykowalem w nowym tekście tu opublikowanym.
To wszystko jest efektem liberalizmu i jego odejścia od kategorii prawdy, i w ogóle od kluczowych relacji społecznych tworzących fundament cywilizacji zachodniej, chrześcijańskiej.
Nie da się ukryć, że mentalność wielu niepoprawnych komentatorów jest przesiąknięta tym liberalnym mentalem.
Faraonowie i piramidy
27 Lipca, 2026 - 13:49
Bełkot intelektualny jest o tym, że faraonowie przy użyciu egipskiej siły roboczej i technologii epoki brązu wybudowali piramidy? Faraonowie byli liberałami i dlatego je wybudowali? Odeszli od prawdy i dlatego były tak duże?
Pozdrowienia,
Grzegorz GPS Świderski
Gdzieś tu się zawieruszył mój
27 Lipca, 2026 - 19:35
Gdzieś tu się zawierszył mój komentarz, związany z dominacją propagandy liberalnej, która odrzuca jednorodność prawdy, zastępując ją pluralizmem poglądowym, w którym wszystkie opinie są równoważne.
W tej sytuacji pojawia się Daeniken, ojciec konfabulacji ahistorycznych i ma mnóstwo followersów, którzy się dziwią. O tak się dziwią:
Bloki skalne takiej wielkości ? Bloki skalne transportowane bez środków transportu ? Bloki skalne obrabiane bez użycia narzędzi ze stali ?
To wykluczone, niemożliwe, to musieli być obcy!
Piramidy a liberałowie.
27 Lipca, 2026 - 19:42
Piramidy budowali liberałowie, a Daeniken tylko prowadził kampanię wyborczą faraona, tak? Najpierw był liberalizm, potem kosmici, potem piramidy, tak?
Pozdrowienia,
Grzegorz GPS Świderski
Wpadł pan we własnoręcznie
27 Lipca, 2026 - 19:51
Wpadł pan we własnoręcznie skonstruowaną pułapkę.
Nie ma dowodów w żadną stronę
28 Lipca, 2026 - 09:46
Są tylko przesłanki i ludzka wyobraźnia podpowiadająca "jedynie słuszną" interpretację.
Jak to ,, nie ma dowodów"?
28 Lipca, 2026 - 11:27
Jak to ,, nie ma dowodów"?
Są dowody, tyle że trzeba się regularnie interesować nauką, a nie ideologią.