Pożytek ze smoka, czyli o hodowaniu potworów dla władzy

Obrazek użytkownika gps65
Kraj

1⃣. Lemowska lekcja biurokracji strachu

  W satyrycznym opowiadaniu Stanisława Lema „Pożytek ze smoka” w spokojnej krainie pojawia się potężna bestia. Zamiast jednak zorganizować wyprawę rycerzy i potwora zgładzić, aparat państwowy szybko dostrzega w nim genialną szansę. Obecność krwiożerczej gadziny staje się dla władzy uniwersalnym alibi: można nią wytłumaczyć wszelkie braki w zaopatrzeniu, nakładać drakońskie podatki, tłumić bunty i drastycznie ograniczać wolności pod pretekstem stanu wyższej konieczności. Gdy z czasem smok staje się stary, leniwy i zupełnie nieszkodliwy, państwo wcale nie ogłasza zwycięstwa. Zaczyna potajemnie dokarmiać bestię i dbać o jej kondycję, bo bez widma potwora u bram cały opresyjny system legitymizacji rządów po prostu by się zawalił.

2⃣. PRL i mityczny smok kapitalizmu

  Dokładnie ten sam mechanizm stanowił fundament propagandy w realiach PRL-u i całego bloku wschodniego. Tamtejszym smokiem był zgniły, imperialistyczny Zachód, kapitalizm czy zaplute karły reakcji. Każda gospodarcza klęska socjalizmu — puste haki w sklepach mięsnych, wieczny brak papieru toaletowego czy technologiczne zapóźnienie, była zrzucana na karb kapitalistycznej dywersji, embarga i konieczności ponoszenia gigantycznych wydatków na zbrojenia. Smok kapitalizmu służył także do bezwzględnego pacyfikowania wszelkiej opozycji: każdemu strajkowi, domagania się wolności słowa czy wolnego rynku przyklejano gębę wysługiwania się obcej agenturze. Komunistyczna władza panicznie bała się prawdy o własnej nieudolności, dlatego podtrzymywała mit wiecznego zagrożenia, bez którego jej istnienie traciło rację bytu.

3⃣. Współczesny duopol: symbioza dwóch smoków

  W dzisiejszej Polsce funkcja lemowskiego potwora nie zniknęła — uległa jedynie podwojeniu w ramach partyjnego duopolu. Dziś mamy dwa zwalczające się, ale żyjące w doskonałej symbiozie smoki: PiS i KO. Dla zwolenników jednej strony powrót drugiej przedstawiany jest jako ostateczny koniec demokracji, suwerenności i cywilizacji. Ten tożsamościowy strach działa jak idealny mechanizm dyscyplinowania wyborców: nieważne są rosnące podatki, biurokratyczny paraliż, dług publiczny czy zaniechania strukturalnych reform. Obywatel ma nie pytać o jakość rządzenia, lecz w panice głosować na mniejsze zło, byle tylko ten drugi smok nie dorwał się do skarbca. Oba obozy nawzajem karmią swoje bestie, bo doskonale wiedzą, że bez strachu przed rywalem ich polityczny monopol przestałby istnieć.

Grzegorz GPS Świderski
]]>Twitter.com/gps65]]>
]]>t.me/KanalBlogeraGPS]]>

5
Twoja ocena: Brak Średnia: 5 (1 głos)

Komentarze

... się biją bez rozstrzygnięcia ,tam tylko trzeci bardziej drapieżny może coś poradzić .

Ale może lepiej zaprzyjaźnić się z którymś chociaż tymczasowo ,a może udomowić  niż wywoływać jednookiego pirata z otchłani podziemnnych by koronował się wsparty zębami bagnetów wiadomego autoramentu , a hetmanem uczynił Jaszczura z giermkiem Ludwiczkiem.

PS.

Te dwa smoki były najedzone , a ten co może przyjść to może mieć apetyt odwrotnie proporcjonalny do zapewnień o jarskiej diecie , bogobojności i deregulacyjnych klątwach które miota. Natomiast smok "prounijny" to będzie tracił pazury ... wraz ze słabnięciem niemieckiej gospodarki oddającej pole chińskiej dominacji w produkcji . Wtedy ten "obiadowy rozejm" między smokami ,  który "teoria gier socjologicznych" rozpoznała w okopach WW1 i mylony z "doskonałą symbiozą" może prysnąć jak bańka mydlana. Natomiast "outsource'owanie"  skarbca do Frankfurtu ... może być przekrętem nie stulecia ,a tysiąclecia.

PS2,

Mimo teoretycznej symietrii między materialnym smokiem i antymaterialnym smokiem ,to jakoś nie anihilują z emisją kwantów gamma ,co zostało wielokrotnie stwierdzone doświadczalnie w crashtest'ach  , więc chyba trzeba rozszerzyć ten korwinowski model( dżuma,cholera)  na obecność "fejkowej" antymaterii i różnicowania "jednego zła" na "mniejsze zło" i "większe zło" nie relatywne ,subiektywne  ,zależne od punktu widzenia ,ale takie bardziej realnie umocowane. Natomiast rozstrzygnięcie na jakiś dłuższy czas awantury między znanymi smokami może być bezpieczniejszym rozwiązaniem niż doproszenie do awantury nie tak rozpoznanego i potencjalnie drapieżniejszego smoka.

PS3.

Kandydatów na ( https://www.kaczmarski.art.pl/tworczosc/wiersze/przyczynek-do-legendy-o-swietym-jerzym/ )   to chyba brakuje . Wytwórna filmów z Osuchowej nawet wsparta AI chyba nie nakręci warygodnego sequel'a

:-)

Vote up!
1
Vote down!
0

Ludzie myślcie , to boli ,ale da się to wytrzymać .
Ceterum censeo, PKiN im. J.Stalina delendam esse.

#1676916