Partie wodzowskie

Obrazek użytkownika gps65
Kraj

Tylko partie wodzowskie mają w Polsce realne powodzenie i dochodzą do sprawczości. Takie są i KO, i PiS. To są prywatne folwarki Tuska i Kaczyńskiego. Sławomir Mentzen jawnie się na nich wzoruje, wcale się z tym nie kryje i wprost mówi, że to jego najwięksi idole polityczni, choć nie ideowi.

  Tak się dzieje, nie dlatego, że polscy politycy mają identyczne charaktery. Tak jest, bo taki model wymusza sam ustrój III RP, a szczególnie ordynacja proporcjonalna oparta na listach układanych przez prezesa. W takim systemie wódz nie musi liczyć się z ludźmi na dole. Wystarczy, że kontroluje listy. A kto kontroluje listy, ten kontroluje kariery, mandaty, pieniądze i polityczne życie swoich podwładnych. Dlatego otacza się nie ludźmi samodzielnymi, tylko BMW.

  To jest model odwrotny niż w systemach anglosaskich. W JOW-ach polityk ma własną bazę siły, bo ma własny okręg i własnych wyborców. Nie jest tylko pionkiem przestawianym z gabinetu centrali partyjnej. Im bardziej liczy się w swoim okręgu, tym bardziej centrala musi liczyć się z nim.

  W Polsce jest odwrotnie. Im bardziej działacz staje się samodzielny, rozpoznawalny i politycznie znaczący, tym bardziej staje się groźny dla wodza. Bo zaczyna mieć własne zaplecze, własny rozum, własne ambicje i własną zdolność stawiania warunków. A partie wodzowskie nie po to hodują kadry, żeby potem tolerować ludzi, którzy zaczynają stać na własnych nogach. Dlatego takich ludzi się marginalizuje, wycina albo wyrzuca.

  Przypadek trzech Wolnościowców (Kulesza, Dziambor, Sosnierz), Korwina, a dziś Eway Zajączkowskiej jest tego najbardziej dobitnym przykładem. Mentzen ich wypchnął, bo byli dla niego zagrożeniem. To nie jest wina jakiegoś jego charakteru, zaborczości czy wygórowanego ego — to wymusza system, premiując lidera, który czyści przedpole i nie toleruje zbyt silnych osobowości obok siebie.

  Podobnie było w PO i PiS. Płażyński co prawda zginął w zamachu smoleńskim, ale Olechowskiego Tusk wygryzł. A potem Rokitę. A Kaczyński trzeciego bliźniaka Dorna. I takie wygryzanie jest nagminne, bo wymusza to kodeks wyborczy i system parlamentarno-gabinetowy.

  To powoduje, że partie są wodzowskie, sprawnie zarządzane silną ręką, ale państwo jest słabe. Wodzowie sprawnie wygryzają swoich ideowych braci, ale ścierając się ze sobą, budują państwo z dykty, wymuszając idiotyczne walki plemienne oparte nie na merytoryce, ale sporach personalnych.

  Dokładnie tak samo ten sam system wymusza dryf ku centrum. Nie tylko marketingowy, ale z czasem także ideowy. Nowa Nadzieja idzie drogą PO nie dlatego, że nagle odkryła urok miałkiego centryzmu. Idzie tą drogą dlatego, że każda partia, która chce wyjść z doliny śmierci i dojść do władzy w tym systemie, zaczyna mówić coraz bardziej jak miękka, wygładzona wersja starego establishmentu. Najpierw zmienia język, potem zmienia akcenty, potem zmienia ludzi. A na końcu zmienia się w kolejną odmianę tego, co zwykle — kolejnej wersji socjaldemokracji.

  Jeśli Mentzen kiedyś dojdzie do władzy, to nie obali tego mechanizmu. On się w nim urządzi, zgodnie z powiedzeniem Kisiela, że najgorsze nie jest to, że jesteśmy w czarnej dupie, ale to, że zaczęliśmy się w niej urządzać. I będzie — tak samo jak wszyscy przed nim — utrwalał socjalizm, tylko pod nowym szyldem, z młodszą twarzą i bardziej memicznym marketingiem.

Grzegorz GPS Świderski
]]>https://Twitter.com/gps65]]>
]]>https://t.me/KanalBlogeraGPS]]>

Tagi: GPS65, wódz, partie, polityka.

Twoja ocena: Brak Średnia: 4.7 (3 głosy)

Komentarze

Nie idzie się po to, aby urządzać się w czarnej dupie, tylko w radach nadzorczych. W czarnej dupie urządzają się najemnicy. Po to powstały spółki, aby były rady nadzorcze.

Popis to partie przede wszystkim komprandorskie i liczą na odsetki od poparcia dla mentorów.

Vote up!
2
Vote down!
0

Czesław2

#1674864

Systemy anglo-saskie uzurpują prawo dla okupantów na podbitych przez androfagi ziemiach, w Europie głównie na Keltyckich Wyspach Brytyjskich, gdzie Iryjczycy od niemal dwu tysiącleci nadal walczą przeciw anglo-saskim, fryzyjskim, teutońskim i normańskim okupantom. 

 

Hulajnogi z GPSem wciąż do nabycia w bezkonkurencyjnej cenie ! 

 

https://niepoprawni.pl/blog/sbbwinteriapl/genetyczne-podloze-imperializmu 

 

 

 

 

Vote up!
2
Vote down!
-2
#1674870

Jeżeli chodzi o wojnę w Irlandii, to była to wojna religijna,  katolików z protestantami. 

A przed Anglosasami byli tam Celtowie. 

Vote up!
1
Vote down!
-2

Anna W. -PK

#1674871

Czy znane jest piszącej tu głupoty określenie Irakijczycy ?

Wojny "religijne" stanowią tylko "poprawną politycznie" zasłonę dymną na trwającą już niemal 2 tysiąclecia okupację Wysp Brytyjskich przez androfagi (Fryzów, Anglów, Sasów, Normanów, Franków, Teutonów…) podobnie jak rdzenni mieszkańcy Pirenejów (Baskowie) traktowani są przez okupujące androfagi (Gotów, Vandali, Szwabów, Franków, Anglów, Sasów, Teutonów…) terrorystami, czy rdzenni Słowiańscy i Sarmaccy mieszkańcy Polski przez okupujące je androfagi zwani często "ciemnogrodem" - tu lista okupujących Polskę androfagów, Żydów, bolszewików i innych pasożytów.

Same zaś "religie" t.j. imperialny katolicyzm zinstrumentalizowany przez androfagi po zdobyciu Rzymu i Watykanu oraz jego faszystowska odmiana protestantyzm, to podłe imperialistyczne narzędzia ogłupiające podbijaną rdzenną ludność Europy, a następnie pozostałych kontynentów. Gdy kolonializm stał się zbyt oczywisty i zainstalowane przez androfagi "religie" straciły znacznie swą zniewalającą moc, wówczas rozszerzono imperialistyczne portfolio o żydo-germański "komunizm" i liczne pomniejsze "-izmy".

Przed Anglami i Sasami były tam też inne androfagi (Y-haplogrupa I) stanowiące najemny desant rzymskiej mafii (głównie Y-haplogrupy I,J) okupującej za ich pomocą Wyspy Brytyjskie, zwane Fryzami. Najemni Fryzowie podarowani Herodowi dokonali też wspólnie z Żydami (Y-haplogrupa J) słynnej rzezi niewiniątek oraz wielu ukrzyżowań. Ja też byłem w 2003 roku w okupowanej Polsce krzyżowany przez żydo-bolszewików na stalowej ramie dostarczonej przez Fryzów z niegdyś Słowiańsko-Keltyckiej Meranii, której wschodnia część zwana jest obecnie Niederlandami lub Holandią (nawet okupujące te ziemie androfagi posługują się w ich współczesnych nazwach zniekształconą końcówką zapożyczoną ze Słowiańskiego "ląd", a te wypowiadające się w okupowanych Polskich mediach, jak Agnieszka Holland, zazwyczaj też zastępują ą i ę błędną wymową om, en i t.p. - od kilku lat niemal wszyscy wypowiadający się w okupowanych mediach, jak n.p. "Polskie Radio").

W trakcie okupacji rzymsko-fryzyjskiej rzymska mafia deportowała tam też moich Sarmackich (Y-haplogrupa R1a) przodków pojmanych wzdłuż Dunaju podczas drugiej inwazji Trajana na Słowiańską Dację. Sarmaci klanu Zych, znani bardziej jako Iazygowie, zostali zmuszeni, jako lekka kawaleria, do zabezpieczania wału Hadriana. 

Po zajęciu Rzymu przez hordy androfagów przybyłe z okupowanej od 7000 lat Skandynawii i wycofaniu się rzymskiej mafii z Wysp Brytyjskich wokół Artoša ("Artura") i odpowiadającego kole Samsary koła Zychów (Zichian wheel) powstały legendy o królu "Arturze" i rycerzach "okrągłego stołu", co zauważyli nawet badacze, jak C. Scott Littleton. Ponieważ Sarmaci Zych (Zyx, Zikh, House of Zik, Iaxamatae, Iazyx, Jazygowie, Świebodzice, Gryfici…) byli gwardią Aryjskiej Słonecznej Dynastii (Suryavańśi-Swarożyców), jak przed nimi ich krewni i sąsiedzi Duninowie (Tuatha Dé Danann, znani na południu Europy też jako Achajowie) i byli wierni swemu (stosowanemu do dziś nawet przez Czerkiesów - góralską ludność Zychii, gdzie Putin z Rotenbergiem kazali sobie wybudować dekadencki kompleks pałacowy) rycerskiemu kodeksowi, szybko zdobyli zaufanie i cześć wśród prostego Keltyckiego ludu zamieszkującego, jako większość Wyspy Brytyjskie już od ustąpienia lądolodu. Oczywiście już w starożytności pojedyncze egzemplarze androfagów docierały już nawet na Wyspy Brytyjskie, co potwierdzają znaleziska z jaskini koło Cheddar, lecz kogo one pożerały o tym naukofftsy Anglo-Sasów wolą nie wspominać. 

Od conajmniej 4000 lat Wyspy Brytyjskie zamieszkiwane były też przez Ariów (Y-haplogrupa R1a) i ich gwardię przyboczną z klanu Duninów (Tuatha Dé Danann, Y-haplogrupa R1a), od którego pochodzi też nazwa Danii. To od nich pochodziły elity i większość metalowych artefaktów z epoki brązu. 

Prócz Keltów (Y-haplogrupa R1b) i Ariów-Sarmatów (Y-haplogrupa R1a) Wyspy Brytyjskie zamieszkiwane były, szczególnie w okresie neolitu, też przez mniejsze ilości ludności południowej gałęzi Indo-Europejskiej (Y-haplogrupy L, T), Kaukaskiej (Y-haplogrupa G), oraz inne mniejszości z południa Azji (Y-haplogrupy F, H) i ze wschodu i północy Afryki (Y-haplogrupa E). 

Pół tysiąca lat temu androfagi podbiły też obie Ameryki, a z okupowanej Australii uczyniły największy obóz koncentracyjny, gdzie deportowały rdzennych mieszkańców Wysp Brytyjskich. 

Historia założenia miejscowości Jamestown w Ameryce, gdzie androfagi gwałciły i pożerały córki Słowiańskich niewolników budujących to miasto, potwierdza ich tradycje i genetyczne uwarunkowania oraz ich starożytną nadaną przez Hellenów nazwę, którą woleli zamienić na eufemistyczne określenie "ludy germańskie" lub podających się za Słowian Rusów, a inwazje i podboje androfagów na eufemistyczne "politycznie poprawne" i "jedynie słuszne" określenie "wędrówki ludów". 

Spisane przez Al-Masudiego ponad 1000 lat temu dokładne sprawozdanie z podróży do Sarmacji precyzyjnie opisuje też zboczenia i krwawe rytuały androfagów (Rusów i Waregów) zaliczanych przez niego nawet błędnie (choć w wypadku Waregów było to częściowo trafne) do hord Hunów (Turków, Alanów, Masagetów…) okupujących już wówczas i po dziś dzień Sarmację.

 

https://niepoprawni.pl/blog/sbbwinteriapl/genetyczne-podloze-imperializmu 

 

https://en.wikipedia.org/wiki/Tuatha_D%C3%A9_Danann 

 

https://en.wikipedia.org/wiki/Circassian_paganism 

 

https://en.wikipedia.org/wiki/Nart_saga 

 

ponad tysiącletnie sprawozdanie El-Masudiego (bezpłatny plik) 

 

 

 

 

Vote up!
2
Vote down!
-2
#1674880