O cywilizacji, naturze, instynkcie, kulturze, emocjach i ewolucji

Obrazek użytkownika gps65
Idee

  Po­dob­no Żwi­rek krę­ci z Mu­cho­mor­kiem!!! Tak się to ob­ja­wia:

Dzień 1 – O cy­wi­li­za­cji i na­tu­rze

  Po­la­na, je­sień. Wia­tr sze­le­ści w brzo­za­ch, słoń­ce prze­my­ka przez żół­te li­ście. Żwi­rek sie­dzi za­my­ślo­ny pod drze­wem, Mu­cho­mo­rek chru­pie jabł­ko. Na­gle Żwi­rek mó­wi gło­śno, jak­by do sie­bie — ale to za­wsze ozna­cza, że za­czy­na się roz­mo­wa.

Żwi­rek: Na­szą cy­wi­li­za­cję zbu­do­wa­ła za­le­d­wie garst­ka wy­bit­ny­ch lu­dzi — Ary­sto­te­les, Chry­stus, św. To­ma­sz, Ga­li­le­usz, New­ton, Ein­ste­in... To oni sta­no­wią fun­da­men­ty kul­tu­ry zwal­cza­ją­cej na­tu­rę. Resz­ta spo­łe­czeń­stwa ko­rzy­sta tyl­ko z te­go, co wy­pra­co­wa­li.

Mu­cho­mo­rek: Nie zga­dzam się, że cy­wi­li­za­cja zwal­cza na­tu­rę. Cy­wi­li­za­cja ła­ciń­ska przyj­mu­je hie­rar­chię praw: naj­wy­żej pra­wo Bo­skie, ni­żej na­tu­ral­ne, a naj­ni­żej ludz­kie. Gdzie tu zwal­cza­nie na­tu­ry?

Żwi­rek: Zwal­cza­niem na­tu­ry są przy­ka­za­nia mo­ral­ne — one na­ka­zu­ją dzia­łać wbrew in­stynk­tom. Pra­wo bo­skie je­st nie­na­tu­ral­ne.

Mu­cho­mo­rek: No to roz­waż czy po­wstrzy­mu­je­sz się od za­bój­stwa bliź­nie­go tyl­ko ze stra­chu przed ka­rą? Czy mo­że je­steś z na­tu­ry do­bry? Py­ta­nia te­go ty­pu pro­wa­dzą do wyż­szy­ch war­to­ści.

Żwi­rek: Wła­śnie! Kie­dy za­czy­na­sz za­da­wać so­bie ta­kie py­ta­nia, prze­cho­dzi­sz z na­tu­ry do kul­tu­ry. Bez re­flek­sji dzia­ła­sz in­stynk­tow­nie — na przy­kład za­bi­je­sz z gło­du, że­by zdo­być je­dze­nie. Wszyst­kie woj­ny spro­wa­dza­ją się do wal­ki o za­so­by.

Mu­cho­mo­rek: Ale je­śli kie­ru­je­sz się ko­rzy­ścią, już nie dzia­ła­sz in­stynk­tow­nie, tyl­ko z za­mia­rem, ra­cjo­na­li­zu­je­sz.

Żwi­rek: Ko­rzy­ści są in­stynk­to­we, nie trze­ba ich ana­li­zo­wać. Wszyst­kie in­stynk­ty słu­żą ko­rzy­ściom dla ga­tun­ku — tak dzia­ła ewo­lu­cja.

Mu­cho­mo­rek: Rze­czy­wi­ście, je­st je­den pod­sta­wo­wy in­stynkt — prze­trwa­nie ga­tun­ku. Jed­nak jak wy­ja­śnić za­cho­wa­nie czło­wie­ka, któ­ry nie pod­da­je się, na­wet gdy je­st wy­czer­pa­ny?

Żwi­rek: A sły­sza­łeś o ra­te­lu? Ten zwie­rzak prak­tycz­nie ni­gdy się nie pod­da­je.

Mu­cho­mo­rek: Oczy­wi­ście, ra­tel dzia­ła in­stynk­tow­nie, bo dą­ży do za­mie­rzo­ne­go skut­ku, do ko­rzy­ści. Nie myl in­stynk­tu z ra­cjo­nal­no­ścią!

Żwi­rek: In­stynkt je­st wro­dzo­ny. Na­by­ta je­st kul­tu­ra. Zwie­rzę­ta ma­ją pry­mi­tyw­ną kul­tu­rę, po­dob­ną mie­li lu­dzie przez więk­szo­ść swe­go ist­nie­nia ja­ko łow­cy-zbie­ra­cze. Do­pie­ro cy­wi­li­za­cja stwo­rzy­ła bar­dzo roz­bu­do­wa­ną i wy­ra­fi­no­wa­ną kul­tu­rę. Je­dy­ne po­do­bień­stwo mię­dzy kul­tu­rą i na­tu­rą je­st to, że ewo­lu­ują, by trwać.

Mu­cho­mo­rek: Ale ło­wiec­two też się roz­wi­ja­ło: lu­dzie sa­mi kon­stru­owa­li na­rzę­dzia. Więc to by­ła kul­tu­ra.

Żwi­rek: To przez od­po­wied­nie in­stynk­ty: ma­my prze­ciw­staw­ny kciuk, dwu­noż­no­ść uwal­nia rę­ce — wszyst­ko ewo­lu­cyj­nie wy­kształ­co­ne by dzia­ła­ły in­stynk­ty.

Mu­cho­mo­rek: My­śli­sz, że in­stynkt to je­st to sa­mo co na­rzę­dzie ewo­lu­cji? Na­rzę­dzia ma­ją funk­cję, ewo­lu­cja ma cel.

Żwi­rek: Ewo­lu­cja nie ma ce­lu!

  W ten spo­sób roz­mo­wa prze­szła od cy­wi­li­za­cji, przez hie­rar­chię war­to­ści, po isto­tę in­stynk­tu, ra­cjo­nal­no­ści i ewo­lu­cji. Żwi­rek bro­ni te­zy o nie­na­tu­ral­no­ści pra­wa mo­ral­ne­go, Mu­cho­mo­rek kon­fron­tu­je to z fi­lo­zo­ficz­ną hie­rar­chią i py­ta o gra­ni­cę mię­dzy in­stynk­tem a ra­cjo­nal­no­ścią. Gdy pa­da osta­tecz­ny ar­gu­ment: „Ewo­lu­cja nie ma ce­lu!” — obaj za­my­śla­ją się nad lo­sa­mi ludz­ko­ści.

Dzień 2 – O kul­tu­rze i na­tu­rze

  Po­ra­nek chłod­ny, ro­sa błysz­czy na tra­wie. Mu­cho­mo­rek po­pra­wia ka­pe­lu­sz, Żwi­rek znów pierw­szy za­czy­na.

Żwi­rek: Mu­cho­mor­ku, przy­po­mi­nam, co wczo­raj po­wie­dzia­łem: kul­tu­ra za­wsze stoi w opo­zy­cji do na­tu­ry. Jej ro­lą je­st okieł­znać ludz­kie in­stynk­ty, prze­zwy­cię­żyć pier­wot­ne im­pul­sy, wpro­wa­dzić za­sa­dy mo­ral­ne sprzecz­ne z tym, co na­tu­ral­ne. Naj­więk­si twór­cy cy­wi­li­za­cji wy­my­śli­li sys­te­my, któ­re ka­żą dzia­łać wbrew na­szej bio­lo­gii, in­tu­icjom, in­stynk­tom i emo­cjom.

Mu­cho­mo­rek: To brz­mi efek­tow­nie, ale je­st uprosz­cze­niem. Kul­tu­ra je­st ema­na­cją na­tu­ry – ro­dzi się z na­szy­ch po­trzeb, in­stynk­tów i prze­kształ­ca je w po­rzą­dek spo­łecz­ny, sztu­kę czy re­li­gię. Prze­cież hie­rar­chia war­to­ści, na­wet mo­ral­ny­ch, opie­ra się o na­tu­ral­ne emo­cje, po­trze­bę wspól­no­ty, em­pa­tii.

Żwi­rek: Ale zo­ba­cz, ja­ką funk­cję ma­ją przy­ka­za­nia mo­ral­ne: za­ka­zu­ją rze­czy, któ­re by­ły­by dla jed­nost­ki in­stynk­tow­nie ko­rzyst­ne – za­bi­ja­nia dla zdo­by­czy, kra­dzie­ży. Kul­tu­ra cy­wi­li­zu­je, czy­li tłu­mi od­ru­chy, któ­re są na­tu­ral­ne.

Mu­cho­mo­rek: Mo­ral­no­ść po­rząd­ku­je in­stynk­ty – to praw­da. Jednak sa­ma po­trze­ba współ­dzia­ła­nia, po­wstrzy­my­wa­nia przed prze­mo­cą, po­ja­wia się jesz­cze w świe­cie zwie­rząt! Kul­tu­ra je­st ewo­lu­cyj­nym roz­wi­nię­ciem natury — nie bu­rzy jej, tyl­ko na­da­je jej wyż­sze for­my. Spój­rz na współ­czu­cie, so­li­dar­no­ść czy sztukę — one wy­pły­wa­ją z na­tu­ral­ny­ch emo­cji.

Żwi­rek: Ale sys­te­my cy­wi­li­za­cji po­wsta­ły wy­łącz­nie dzię­ki jed­nost­kom wy­bi­ja­ją­cym się po­nad na­tu­ral­ny po­rzą­dek, wbrew wła­snej bio­lo­gii. Kul­tu­ra wy­zna­cza gra­ni­cę mię­dzy „czło­wie­kiem” a „zwie­rzę­ciem”.

Mu­cho­mo­rek: Two­rze­nie spo­łe­czeń­stw, sztu­ki, re­li­gii i praw, choć wy­kra­cza po­za świat in­stynk­tów, wciąż opie­ra się na na­szej na­tu­rze. Kul­tu­ra to zor­ga­ni­zo­wa­na na­tu­ra, nie jej ne­ga­cja.

Żwi­rek: Gdy­by cy­wi­li­za­cja by­ła efek­tem in­stynk­tu, ni­gdy nie po­wsta­ła­by mo­ral­no­ść na­ka­zu­ją­ca mi­ło­wać nie­przy­ja­ciół, po­święć sie­bie dla wspól­no­ty, sza­no­wać mat­kę i oj­ca, nie kra­ść i nie mor­do­wać. To an­ty­na­tu­ral­ny wy­bór, któ­ry po­zwo­lił zbu­do­wać coś wię­cej niż zwie­rzę­ce sta­do.

Mu­cho­mo­rek: Kul­tu­ra roz­wi­ja na­tu­rę – nie je­st jej prze­ci­wień­stwem, le­cz eta­pem jej roz­wo­ju. Im bar­dziej za­awan­so­wa­na cy­wi­li­za­cja, tym sub­tel­niej­sze for­my in­stynk­tów or­ga­ni­zu­je, prze­kształ­ca w no­we war­to­ści. Tak dzia­ła ewo­lu­cja spo­łecz­na.

Żwi­rek: Ale ta ewo­lu­cja spo­łecz­na to już ewo­lu­cja kul­tu­ry, a nie na­tu­ry. Cy­wi­li­za­cja zro­dzi­ła się w okieł­zna­niu na­tu­ry i roz­wo­ju kul­tu­ry, któ­ra już na­tu­ry nie po­trze­bu­je.

  Żwi­rek milk­nie. Mu­cho­mo­rek zdej­mu­je ka­pe­lu­sz, otrze­pu­je ro­sę. Sły­chać tyl­ko sze­le­st li­ści i ci­chy szum wia­tru.

Dzień 3 – O in­stynk­cie, na­uce i mi­ło­ści

  Wie­czór. Za­chód bar­wi nie­bo na zło­to. Obaj sie­dzą przy ma­łym ogni­sku.

Żwi­rek: In­stynk­ty i emo­cje są ści­śle po­wią­za­ne. Emo­cje wy­ra­sta­ją na in­stynk­ta­ch – naj­po­tęż­niej­szą z ni­ch je­st in­stynkt sek­su­al­ny, czę­sto na­zy­wa­ny mi­ło­ścią. Jednak Ko­ściół ro­zu­mie mi­ło­ść ina­czej – ja­ko aga­pe.

Mu­cho­mo­rek: Nie wszyst­ko je­st tak ści­śle po­wią­za­ne. Weź od­ru­chy wa­run­ko­we i bez­wa­run­ko­we – mo­że­sz za­bić ko­ma­ra in­stynk­tow­nie, ale mo­że­sz się opa­no­wać i po­zwo­lić mu się na­pić krwi. Zwie­rzę te­go nie zro­bi, czło­wiek po­tra­fi prze­wi­dy­wać kon­se­kwen­cje i opa­no­wać in­stynkt.

Żwi­rek: No wła­śnie! To opa­no­wa­nie to kul­tu­ra, któ­ra zwal­cza na­tu­rę. Po­rzu­ce­nie emo­cji na rze­cz ro­zu­mu, stra­te­gii, wy­ro­zu­mo­wa­ny­ch de­cy­zji, za­mia­st dzia­ła­nia we­dług im­pul­su.

Mu­cho­mo­rek: To, co je­st na­tu­ral­ne dla zwie­rząt, nie­ko­niecz­nie je­st na­tu­ral­ne dla czło­wie­ka. Waż­na je­st jesz­cze kwe­stia cza­su, wpły­wu oto­cze­nia, ko­rzy­ści dla ga­tun­ku. Dla zwie­rząt klu­czo­we są prze­trwa­nie i prze­dłu­że­nie ga­tun­ku.

Żwi­rek: Czło­wiek ma swo­ją spe­cy­ficz­ną na­tu­rę, do­ść po­dob­ną do in­ny­ch zwie­rząt stad­ny­ch. 90% cza­su ist­nie­nia ga­tun­ku ży­li­śmy dzię­ki in­stynk­tom i emo­cjom na ni­ch na­bu­do­wa­nym. Kul­tu­ra cy­wi­li­za­cyj­na prze­wró­ci­ła to wszyst­ko do gó­ry no­ga­mi.

Mu­cho­mo­rek: Za­cho­wa­nia to ce­chy ga­tun­ko­we. Po­cząt­ki cy­wi­li­za­cji wy­wo­dzą się z ko­niecz­no­ści gro­ma­dze­nia za­pa­sów, se­zo­no­wej ho­dow­li, upra­wy ro­ślin. Niemniej wcze­śniej wie­dza gru­py, a nie in­stynkt, po­zwa­la­ła omi­jać za­tru­te owo­ce.

Żwi­rek: Szym­pan­sy i in­ne stad­ne zwie­rzę­ta też ma­ją in­stynkt ucze­nia się, na przykład, żeby nie je­ść za­tru­ty­ch owo­ców.

Mu­cho­mo­rek: In­stynkt ucze­nia się? Ucze­nie się to in­stynkt? Mo­że zmy­sły pod­cho­dzą pod in­stynkt: gorz­kie i śmier­dzą­ce – nie je­ść. Czer­wo­ne – słod­kie.

Żwi­rek: Ucze­nie się u zwie­rząt to in­stynkt. Ma­ły lew nie umie po­lo­wać, je­śli ro­dzi­ce go nie na­uczą. Jednak u pod­staw tkwi in­stynkt do na­uki po­lo­wa­nia.

Mu­cho­mo­rek: Lew nie po­lu­je in­stynk­tow­nie. Po­lo­wa­nie wy­ma­ga na­uki, ob­ser­wo­wa­nia ro­dzi­ców – wte­dy idzie mu le­piej.

Żwi­rek: Po­lu­je in­stynk­tow­nie, zgod­nie z in­stynk­tem ucze­nia się od ro­dzi­ców.

  Ko­niec roz­mo­wy, ale nie ko­niec roz­wa­żań. Żwi­rek i Mu­cho­mo­rek bę­dą do ni­ch wra­cać w ko­lej­ny­ch dys­ku­sja­ch — bo tak ro­dzi się kul­tu­ra: na po­gra­ni­czu in­stynk­tu i ro­zu­mo­wa­nia.

  A Ty, dro­gi Czy­tel­ni­ku, po któ­rej stro­nie je­steś? Żwir­ka, czy Mu­cho­mor­ka?

Grzegorz GPS Świderski
]]>t.me/KanalBlogeraGPS]]>
]]>Twitter.com/gps65]]>

Twoja ocena: Brak Średnia: 2.2 (2 głosy)

Komentarze

Ja chcę tylko dodać, że oprócz rozwoju kultury, istnieje DOBÓR  NATURALNY, który popycha ewolucję do przodu. 

Muchomorek, który szanowany jest za mądrość,  wybrał Muchamerkową, bo miała najładniejszy kapelusik, oraz najzgrabniejszą nóżkę. Muchomorek liczy na to, że ich potomstwo odziedziczy po nich te właśnie cechy: mądrość po ojcu i urodę po matce. ( Może się zdarzyć, że będzie odwrotnie). ;)))

 

Vote up!
0
Vote down!
0

Anna W. -PK

#1676390

Żwirek czy Muchomorek?

Vote up!
0
Vote down!
0

Pozdrowienia,

Grzegorz GPS Świderski

#1676392

//Ale ta ewo­lu­cja spo­łecz­na to już ewo­lu­cja kul­tu­ry, a nie na­tu­ry. Cy­wi­li­za­cja zro­dzi­ła się w okieł­zna­niu na­tu­ry i roz­wo­ju kul­tu­ry, któ­ra już na­tu­ry nie po­trze­bu­je.//

Kul­tu­ra, któ­ra już na­tu­ry nie po­trze­bu­je?

Natura jest miejscem powstania cywilizacji i rozwoju kultury. Bez Natury nie byłoby życia na Ziemi, np. zmiana klimatu z powodu trwałego zaćmienia Słońca. Ziemia jako planeta, jest naturalnym  środowiskiem  życia i  tworzenia kultury przez  ludzi. 

Czy można mieć ogrzewanie bez naturalnych zasobów?

Vote up!
0
Vote down!
0

Anna W. -PK

#1676396

Do niezrozumienia doszło najprawdopodobniej dlatego, że pomyliły Ci się dwa różne znaczenia słowa "natura" — Ty mówisz o naturze jako środowisku fizycznym (surowce, klimat, planeta), a w mojej rozmowie oni mówią o naturze jako instynkcie behawioralnym — czyli o naszych wrodzonych impulsach: strachu, agresji, popędzie seksualnym, egoizmie.

Gdy piszę, że kultura już natury nie potrzebuje, nie mam na myśli, że cywilizacja może istnieć bez zasobów, energii czy planety — oczywiście, że potrzebujemy Ziemi i jej surowców do ogrzewania i przetrwania fizycznego. Chodzi o to, że nasze zachowania moralne przestały być zdeterminowane wyłącznie instynktem: nie zabijamy sąsiada, mimo że instynktownie mogłoby to być dla nas korzystne, kochamy wrogów, poświęcamy się dla innych — to są wybory wbrew naturze instynktownej, a nie wynikające z niej.

Więc obie rzeczy są prawdziwe naraz: fizycznie zależymy od natury (środowiska) całkowicie, ale behawioralnie kultura moralna działa przeciwnie do natury (instynktu). To nie jest sprzeczność — to dwa różne poziomy analizy tego samego słowa.

Vote up!
0
Vote down!
0

Pozdrowienia,

Grzegorz GPS Świderski

#1676398

dla człowieka zdrowe, np. bezsenność, bezpłodność, brak instynktu lęku, itp. 

Vote up!
0
Vote down!
0

Anna W. -PK

#1676400

Bezsenność, bezpłodność, brak lęku etc., a jeszcze cukrzyca, otyłość czy nadciśnienie to są choroby cywilizacyjne zawiązane z tym, że człowiek dziś żyje w zupełnie innym środowisku niż przez 95% swojego istnienia jako gatunku na Ziemi, gdy był łowcą-zbieraczem. Jednak to też jest coś innego, niż to o czym napisałem. Choroby cywilizacyjne są związane głównie z trybem życia i dietą. To się już ciągnie od początku rolnictwa, które było nienaturalne i ludzie osiadli dużo częściej chorowali niż nomadzi, stąd też efektem było to, że rolnicy musieli mieć dużo więcej dzieci, by przetrwać niż nomadzi. Dla nas najzdrowsza jest żywność nieprzetworzona, ale jednak grillowana.

Jednak w dyskusji Żwirka i Muchomorka nie o naturalność pożywienia czy ruchu chodzi, ale o naturę jaką są instynkty, która jest sprzeczna z kulturą jako moralnością. Prawie wszystkie przykazania Dekalogu są sprzeczne z instynktami. Dieta i choroby to kwestia odrębna. Jednak ich "naturalność" też można podważać. Hodowla i rolnictwo nie są dla nas naturalne, stąd wiele teorii dietetyków nawiązujących do diety paleo, jako lepszej, bo bardziej naturalnej — surowe owoce, tylko ugotowane warzywa i grillowane mięso, przetworzone, ale nisko przetworzone, świeże — to jest najlepsze, bo najbardziej naturalne. Chleb czy makaron już są wytworem rolnictwa i są niezdrowe, bo nienaturalne. Ale nie ma sensu mieszać tych wszystkich elementów "natury". 

Vote up!
0
Vote down!
0

Pozdrowienia,

Grzegorz GPS Świderski

#1676403

Paradygmat przeciwstawuiający elementy wrodzone elementom nabytym jest już anachroniczny. Więc anachroniczne jest przeciwstawianie natury kulturze, bo przecież ludzka kultura jest efektem specyficznej konstrukcji natury ludzkiej.

Wymaga to więć ostrożnego podejścia do używania takich pojęć jak instynkt, bo instynktowne jest tylko działanie niektórych mechanizmów jak np. wydzielania hormonów i innych objawów fizjologii pozostających poza naszą kontrolą. 

Reszta sfery zachowań wymaga znajomości wszystkich układów regulacji związanych z obwodami neuronów i ich powiązań z genami. Kształt potencjalnych reakcji zależy od współdziałania genów z bodźcami napływającymi z otaczającego środowiska naturalnego i społecznego.

Genów jest niewiele w porównaniu z liczbą nauronów, więc rola doświadczenia w generowaniu  zachowań nie powinna budzić zdziwienia.

Do tematu trzeba podejść zupełnie inaczej i posługując się najnowszą wiedzą z dziedziny neuronauk i psychologii ewolucyjnej.

Vote up!
0
Vote down!
0
#1676418