Najazd Marokańczyków na Ceutę

Obrazek użytkownika gps65
Świat

Eu­ro­pą rzą­dzą de­bi­le. Pro­blem z na­jaz­dem Ma­ro­kań­czy­ków na Ceu­tę jest pro­sty do roz­wią­za­nia: wy­star­czy usta­no­wić prze­pis, że każ­dy czło­wiek znaj­du­ją­cy się w Ceu­cie, któ­ry nie ma do­ku­men­tów mo­że być wy­da­lo­ny do Ma­ro­ka. Dla­cze­go Hi­sz­pa­nia nie mo­że tak pro­sto te­go roz­wią­zać? Bo w tym prze­szka­dza pra­wo unij­ne!

  A dokładniej: unijna dyrektywa powrotowa, Karta Praw Podstawowych UE oraz praktyka sądów wymagają indywidualnego postępowania wobec każdego nielegalnego migranta. Nie wolno zastosować zasady: „nie masz dokumentów, przybyłeś z Maroka, więc wracasz do Maroka”. Trzeba ustalać tożsamość, umożliwiać wniosek azylowy, badać rzekome ryzyko prześladowania, wydawać decyzję, tłumaczyć ją, czekać na odwołanie.

  Rezultat jest przewidywalny: zniszczenie paszportu staje się opłacalne. Człowiek, który przekroczył granicę nielegalnie, nie musi udowadniać prawa pobytu, to państwo ma uruchomić kosztowną machinę, aby go usunąć. A gdy do małej Ceuty wdzierają się tysiące ludzi, mechanizm administracyjny zapycha się niemal natychmiast.

  Nie jest to problem techniczny. Ceuta ma tylko jednego sąsiada: Maroko. Kto nie potrafi wykazać legalnego prawa pobytu na terytorium Hiszpanii, powinien zostać przekazany tam, skąd przyszedł — do Maroka. Dopiero w Maroku można badać jego obywatelstwo, dokumenty i ewentualne dalsze roszczenia.

  Dzisiejszy system odwraca elementarną logikę granicy. Zamiast zasady „nielegalnie wkroczyłeś — wracasz”, mamy zasadę „zdołałeś przekroczyć granicę — państwo ma wobec ciebie długą listę obowiązków”. Właśnie dlatego fizyczne sforsowanie granicy zamienia się w skuteczny instrument wejścia do Europy. Europą rządzą debile.

Grzegorz GPS Świderski
]]>Twitter.com/gps65]]>
]]>t.me/KanalBlogeraGP]]>

PS. I nie ma znaczenia, że po dniu, czy dwóch większość Marokańczyków po najeździe na Ceutę wróciła do Maroka — zrobili to dobrowolnie, bo nie mieli co jeść i gdzie spać. Następnym razem wezmą gotowe wnioski, namioty, żywność i wędki i będą siedzieć tygodniami, aż rząd rozpatrzy tysiące ich podań.

5
Twoja ocena: Brak Średnia: 5 (3 głosy)