Kompromis aborcyjny

Obrazek użytkownika gps65
Blog

Gdy dyskutuję z kimś o karze śmierci, to często stosowany argument jest taki: „Jeśli popierasz karę śmierci, to powinieneś być zdolny do zostania katem. Gdyby bandyta zamordował kogoś z twojej rodziny, to po wyroku sądu powinieneś go sam osobiście powiesić”. Podobnie argumentują wegetarianie: „Jeśli jesz mięso, to powinieneś sam zostać rzeźnikiem, zabić zwierzę i je wypatroszyć – jak nie jesteś w stanie się tego podjąć, to nie jedz mięsa”.

       Zazwyczaj odpowiadam oponentom tak: „Jestem gotów powiesić bandytę i go pochować, jestem gotów zabić zwierzę, oprawić je i zjeść”. Człowieka jeszcze nigdy nie zabiłem, ale zwierzęta kilka razy tak.

       W związku z tym mam podobny argument dla zwolenników aborcji. Proponuję wprowadzić kompromis aborcyjny w postaci takiego przepisu: „Każda matka ma prawo zabić swoje dziecko z dowolnego powodu w dowolnym wieku – ale legalnie może to zrobić tylko w jeden jedyny sposób: wyznaczy się specjalną pionową skałę w Tatrach, doprowadzi tam na górę drogę, matka musi tam swoje dziecko wnieść i może je osobiście z tej skały zrzucić - każda inna forma dzieciobójstwa, w tym aborcja, oraz pomocnictwo w tym, będzie nadal tak samo jak teraz zakazane”.

       W ten sposób decyzja o zabiciu dziecka nie będzie dokonywana pod wpływem emocji, namowy złych ludzi, chwilowego załamania - ale będzie musiała być mocno przemyślana a jej realizacja będzie wymagała wysiłku - no i będzie czas na rezygnację. Nie będzie też ryzyka, że lekarz matkę okłamie o rzekomej chorobie dziecka etc... Matka dokładnie przyjrzy się swojemu dziecku i dopiero jak się jej naprawdę nie spodoba, będzie mogła je ze skały zrzucić.

       A przeciwnicy aborcji będą mogli wzdłuż tej drogi na górę rozstawić swoje punkty informacyjne i namawiać idące matki, że dziecko wezmą na wychowanie lub do hospicjum.

       Zwolennicy aborcji!, demonstranci, którzy atakujecie Kościoły!, wszyscy, którzy ozdabiacie się błyskawicą! - zgadzacie się na taki kompromis? A jeśli nie, to dlaczego?

Grzegorz GPS Świderski

PS. Notki powiązane:

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:5)

Komentarze

Jeśli dla Pani to sytuacja nie do zniesienia, może po drodze zostawić dziecko, choćby komuś do adopcji.

A sama, na główkę

Mówię to ze stanowiska ojca  23- letniego od 6- lat niepełnosprawnego(powypadkowo) syna i 20- letniej córki, tegorocznej maturzystki,

Gdy Małżonka była w 5- tym mies. ciąży z córką, położnik zasugerował jej "aborcję".

Rozumiecie???

Pięciomiesięcznego dziecka???? Zabicie Naszego dziecka???

Bo mu się "coś" wydawało że Córka nie ma szans, to trzeba jej odebrać nawet cień owych "szans" których miała nie mieć.

Żona była w depresji ale stanowczo sprzeciwiliśmy się.

Co się ma urodzić, urodzi się!

Jeśli Bóg zechce, przeżyje, jeśli nie...

Ale Panu Doktorowi ch... do tego.

Jeżeli jeszcze raz zaproponuje pan to, to...

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

Brian

#1649984

Źle oceniony komentarz

Komentarz użytkownika gps65 nie został doceniony przez społeczność niepoprawnych.. Odsuwamy go troszkę na dalszy plan.

"Jeśli dla Pani to sytuacja nie do zniesienia, może po drodze zostawić dziecko, choćby komuś do adopcji."

No przecież to napisałam, że po drodze będą te punkt do namawiania i zostawiania! To w czym problem?

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-1

Pozdrowienia,

Grzegorz GPS Świderski

#1650048