Czym naprawdę jest liberalizm?
Definicja to warunek sporu
Zanim ocenimy jakieś zjawisko społeczne, musimy wiedzieć, czym ono jest. Bez ustalenia znaczenia słowa nie wiadomo, jakie fakty miałyby potwierdzać albo obalać stawianą tezę. Twierdzenie, że jakiś ustrój jest liberalny, socjalistyczny czy autorytarny, wymaga uprzedniego kryterium — inaczej to tylko etykieta, nie analiza.
Precyzja języka nie oznacza wiary, że słowa zastępują rzeczywistość ani że rzeczywistość ma się do nich dostosować. Oznacza wyłącznie tyle, że bez ustalenia znaczeń nie da się rzetelnie ustalić, o jakiej rzeczywistości w ogóle rozmawiamy. Kto używa słowa, nie potrafiąc powiedzieć, co ono znaczy, nie przedstawia analizy struktur społecznych — jedynie rzuca hasłem.
Nazwa nie zmienia istoty rzeczy
Nazwa użyta niepoprawnie albo w celach propagandowych nie zmienia znaczenia słowa. Ustrój, który sam siebie nazywa demokratycznym, ludowym czy liberalnym, niekoniecznie spełnia kryteria, które się z tym słowem wiążą. Świetnym przykładem są współczesne zachodnie tak zwane „demokracje liberalne”. Jeśli przyjrzymy się ich realnej strukturze instytucjonalnej, zauważymy, że w istocie realizują one niemal wszystkie tradycyjne postulaty socjaldemokracji — od rozległej redystrybucji majątku po rozbudowany aparat interwencji państwowej. Sama deklaracja czy etykieta polityczna to nie to samo, co realna struktura instytucjonalna — trzeba je zbadać osobno.
W praktyce liczy się nie to, jak coś nazwiemy, lecz to, czy dany opis trafnie oddaje rzeczywisty mechanizm działania instytucji: czy relacje między ludźmi są dobrowolne, czy oparte na przymusie; czy własność jest chroniona, czy arbitralnie odbierana. Nazwa jest tylko etykietą na te fakty — a etykieta źle dobrana niczego w rzeczywistości nie zmienia.
Definicja ogólna jako parametr niezależny od kontekstu
Dobra definicja bywa celowo niedoprecyzowana w jednym punkcie, by mogła obejmować wiele różnych kontekstów. Definicja okręgu jako zbioru punktów równoodległych od środka nie wskazuje, jaką miarą liczyć odległość — a dzięki temu ta sama definicja działa w każdej przestrzeni matematycznej, niezależnie od przyjętej metryki. Zmiana metryki zmienia kształt figury, ale nie zmienia zasady, według której coś jest lub nie jest przykładem danego pojęcia.
Podobnie działają pojęcia ogólnoludzkie w naukach społecznych. Zasada dobrowolnej, pokojowej współpracy bez inicjowania przemocy nie jest przypisana do jednej kultury czy cywilizacji — można ją badać wszędzie, mimo że konkretne fundamenty kulturowe, instytucje i obyczaje będą się różnić. To, że zasada przyjmuje różne konkretne formy w różnych kontekstach, nie czyni z niej pojęcia lokalnego — przeciwnie, świadczy o jej ogólności.
Język jako warunek moralności
Moralność nie może działać przez wyliczanie z góry każdego pojedynczego czynu i przypisywanie mu wartości — w ten sposób nie dałoby się ocenić żadnego nowego czynu, którego wcześniej nie uwzględniono. Dlatego czyny trzeba dzielić na klasy i to klasom przypisywać wartość moralną. Służy temu na przykład pojęcie takie jak „morderstwo” — obejmuje ono nieskończenie wiele konkretnych czynów, zarówno już popełnionych, jak i tych dopiero możliwych.
Bez języka i jego semantyki nie ma więc moralności jako systemu osądu — potrzebny jest język pozwalający wyabstrahować obserwowane zachowania i struktury do ogólnych pojęć, wyrażonych dobrze zdefiniowanymi słowami. Ta sama logika dotyczy oceny ustrojów: dopiero nazwanie i sklasyfikowanie systemów politycznych czy gospodarczych — monarchii, demokracji, socjalizmu, kapitalizmu i ich pochodnych — pozwala w ogóle zacząć je oceniać, porównywać i krytykować w sposób racjonalny, a nie wyłącznie emocjonalny.
Odzyskać znaczenie słów
Gdy przestaniemy nazywać współczesne zachodnie socjaldemokracje mianem „liberalizmu” i faktycznie uporamy się z definicjami, zrozumiemy, czym ten kierunek jest w swojej istocie. Okaże się wtedy, że prawdziwy liberalizm jest jedyną sensowną, moralną i skuteczną receptą nie tylko na pokój społeczny, ale też na owocną współpracę między różnymi społecznościami, kulturami czy cywilizacjami. Bo liberalizm to – w swoim rygorystycznym, nieskrzywionym przez politykę sensie – po prostu uznanie, że inicjowanie przemocy wobec niewinnych jest niemoralne.
Polska to socjaldemokracja, a nie liberalizm. Wykazałem to solidnie w tych wpisach:
Grzegorz GPS Świderski
Twitter.com/gps65
t.me/KanalBlogeraGP
- Blog
- Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz
- 520 odsłon



Komentarze
Z punktu widzenia lingwisty
12 Sierpnia, 2026 - 16:42
Z punktu widzenia lingwisty plecie pan androny, a do tego z wadą logiczną.
Bo zanim pan zajmie się definicją, to musi pan dostrzec coś co pana skłoniło do definiowania.
Pański błąd polega na tym, że zajmuje się pan werbalistyką, a tymczasem impulsem do zastanawiania się i refleksji jest jakieś zjawisko rzeczywiste, pozawerbalne, które wymaga zbadania, a nie gadania.
Do badania rzeczy realnych nie potrzebna jest definicja - potrzebne są percepcja, rozum i narzędzia.
Tylko ...
12 Sierpnia, 2026 - 17:38
... czy istnieje to "koło" ?
Nie ma wśród rzeczy "realnych" dosłownie ani jednego koła i nie będzie . Ale idea koła pozwala dostrzeć , że ścięty pień drzewa to przybliża i siekierką nawet daje się poprawić to przybliżenie ,Oczywiście utopią jest wystruganie "idealnego koła" .Można też upierać się ,że i trójąt i kwadrat i pięciokąt i dziesięciokąt i stukąt przybliżają te koło coraz lepiej . Mimo że "realnie" nie ma i nie będzie ani jednego koła , trójkąta , kwadratu , dziesięciokąta , socjaldemokracji , liberalizmu ... definiowanego jak to zrobił GPS lub inaczej , ... feudalizmu , republikanizmu , konserwatyzmu jakkolwiek słownie zdefiniowanego itd.
PS.
Chociaż niektórzy to mają przeświadczenie ,że idea koła jest jakby bardziej pierwotna i fundamentalna niż cały tzw. świat materialny i istniała nawet jak nikt z ludzi jeszcze jej nie zwerbalizował .
Ludzie myślcie , to boli ,ale da się to wytrzymać .
Ceterum censeo, PKiN im. J.Stalina delendam esse.
Czy istnieje?
12 Sierpnia, 2026 - 17:54
Każde słowo, które napisałeś, nie istnieje — a konkretnie nie istnieje jego desygnat. Istnieją tylko desygnaty nazw własnych — wszystkie inne słowa opisują kategorie bytów, które to kategorie sobie wymyślamy.
Pozdrowienia,
Grzegorz GPS Świderski
Różnica zdań .
12 Sierpnia, 2026 - 18:26
Słowa istnieją jako słowa . Istnienie pojęć jako obiektów które mogą być w różnych językach ,czy nawet w różny sposób w tym samym języku definiowane ,ale te różne definicje prowadzić do tożsamego pojęciowego obiektu ... to pewnie treść sporu Platon vs. Arystoteles i przedmiotem "parateologicznej wiary" . To ,że materialne desygnaty tylko w przybiliżony sposób oddają idee "nie z tego świata" to jest oczywiste dla platoników ,arystotelicy to jednak będą szukać w materialnych rzeczach form nadających kształt i będą się wzdragać przed wyjściem "poza świat materii" . A te polemiki zetjota z GPS'em to zdaje sie ciągle krążą wokół "realnego istnienia pojęć".
Ludzie myślcie , to boli ,ale da się to wytrzymać .
Ceterum censeo, PKiN im. J.Stalina delendam esse.
Polemiki zetjota z GPS'em
12 Sierpnia, 2026 - 19:18
Takie zwierze nie istnieje. Nie ma takich polemik. Ja co najwyżej naprostowuje głupoty, które on plecie, ale nawet nie jemu, ale czytelnikom, których zmyla swoim natrętnym wyzłośliwianiem się. Do polemiki potrzeba kogoś, kto chce się wgryzać w temat, a nie złośliwego i bezrozumnego trolla, którego celem jest przysrywanie a metodą insynuacja.
Pozdrowienia,
Grzegorz GPS Świderski
Pojęcia służą wskazywaniu
12 Sierpnia, 2026 - 19:24
Pojęcia służą wskazywaniu konkretnych obiektów czyli desygnatów.
Ale na tym nie koniec, bo obiekty nie istnieją w próżni i obiekty wchodzą w rozmaite, fizyczne lub też społeczne relacje jedne z drugimi, A wtedy pojęcia dotyczą tych relacji. Relacje nie są wymyślone, jak uważa GPS, są odbiciem prawidłowości/zależności zachodzących w świecie.
W świecie nie występuje desygnat wyrażenia ,,na" czy ,,pod" - np. pies pod stołem. Ale występuje pies, występuje stół i występuje relacja przestrzenna między dwoma obiektami, między psem a stołem. Poza tym pies ma ważną motywację do przebywania pod stołem, bo tam można znaleźć smaczne resztki.
Z GPSem nie da się polemizować, bo jest doktrynerem z klapkami na oczach.
No ale ...
12 Sierpnia, 2026 - 23:01
... zgodzi się zetjot ,że na tę samą grupę ludzi "nałożyć" siatki pojęciowe i zależności relacyjne ,że ta grupa wyglądała jak pierwotna wspólnota zbieracko-łowiecka, odział wojskowy, zebranie mnichów sprawujących religijne rytuały, team zmieniający opony w wyścigach F1 , zespół chirurgiczny przeprowadzający jakiś zabieg ,czy grupę grającą w bierki . Czasami ta grupa wypełnia jakby samoistne , naturalne role ,a czasami zaprojektowane i sztucznie nałożone w wyniku ludzkiej inwencji . Kiedy są "(...) odbiciem prawidłowości/zależności zachodzących w świecie (...)" raz jakby odwiecznie , innym razem po inżynierii społecznej włożone w świat przez człowieka może "z doktryny doktrynerów" ? Czy jakiś teoretyczny "model społeczny" ma szansę zaistnieć w rzeczywistości z dobrym przybliżeniem ,czy może materia społeczna jest na tyle oporna ,że zostanie ten model w sferze głębokich utopi to już "insza inszość".
Jest jakaś "socjaldemokracja realna" w różnych państwach epitetowana jako "lewicowo liberalna" i zdaje sie zetjot chciałby odabstrahować nieistotne lokalne szczegóły i tak wypracować "teoretyczny model rzeczywistości" ,który jednak tak naprawdę byłby idealizacją nie występującą nigdzie w takiej wyidealizowanej formie . Czyli od szczegółów z rzeczywistości do uogólnionego modelu zawierającego istotę .
GPS chyba robi dokładnie na odwrót z ogólnych założeń teoretycznych chce przejść do przewidywania "praktycznych konsekwencji w realu" co jest trudniejsze ,ale taka droga też nie jest wykluczona.
Ludzie myślcie , to boli ,ale da się to wytrzymać .
Ceterum censeo, PKiN im. J.Stalina delendam esse.
Z zetjotem nie ma dyskusji, bo jest nierozgarnięty
12 Sierpnia, 2026 - 23:06
Zetjot miesza co najmniej trzy twierdzenia:
1. Ontologiczne: relacje nie są dowolnie wymyślone — między psem a stołem rzeczywiście może zachodzić relacja przestrzenna "pod".
2. Epistemologiczne: aby tę relację rozpoznać, trzeba ją jakoś wyodrębnić, nazwać i określić warunki jej stosowania.
3. Polityczno-klasyfikacyjne: z faktu, że relacje społeczne są realne, nie wynika, że każda obiegowa etykieta polityczna trafnie opisuje ich układ.niepoprawni
Nie ma sensu dyskusja z kimś, kto nie ogarnia kwestii elementarnych.
Pozdrowienia,
Grzegorz GPS Świderski
Ale o co chodzi z ...
12 Sierpnia, 2026 - 23:28
... tymi "wymyślonymi relacjami" . Np. "być podwładnym" jest w jakimś sensie wymyślona, nienaturalna ale o jak najbardziej realnych konsekwencjach . Poza tym w jakimś "modelu społecznym" pewna relacja może być istotna w innych modelach bez znaczenia ,co nie odbiera realności . Relacja "wadliwa" to chyba tylko tak zdefiniowana ,że nie da się jej jednoznacznie określić .
Ludzie myślcie , to boli ,ale da się to wytrzymać .
Ceterum censeo, PKiN im. J.Stalina delendam esse.
Liberalizm
12 Sierpnia, 2026 - 23:10
Dobrze rozdzielasz dwa kierunki pracy. Zetjot idzie od obserwowanych ustrojów do modelu. Jednak bez języka i definicje ta droga nie istnieje. Ja proponuję także drogę odwrotną: od jasno określonej zasady do sprawdzania, w jakim stopniu realne instytucje ją realizują. Te drogi nie są sprzeczne.
Nie twierdzę, że pojęcie liberalizmu istnieje jako materialny przedmiot ani że realne państwo musi idealnie realizować model. Twierdzę tylko, że bez kryterium — np. zakresu ochrony własności, dobrowolności umów i zakazu inicjowania przemocy — określenie "liberalny" nie jest analizą, lecz luźną etykietą.
Zetjot słusznie zauważa, że relacje społeczne są realne. To jest trywialne spostrzeżenie. Jednak z tego nie wynika, że jego opis tych relacji jest trafny ani że słowo "liberalizm" można rozciągać na socjaldemokrację tylko dlatego, że ta sama siebie tak reklamuje.
Pozdrowienia,
Grzegorz GPS Świderski
...
12 Sierpnia, 2026 - 23:46
Potocznie to do terminologii podchodzi się nomen omen "liberalnie" i to samo słowo może mieć dosyć szeroki wachlarz znaczeń , pół-biedy gdy jaskrawie niesprzecznych ,więc epitet, obelga ,wskazanie że gdzieś w małoistotnym miejscu jest jakaś cecha,czy że to ma być nazwa własna jakiejś ściślejszej definicji. Chyba nie ma co się obrażać ,a jak trzeba to "doprecyzowywać"
Ludzie myślcie , to boli ,ale da się to wytrzymać .
Ceterum censeo, PKiN im. J.Stalina delendam esse.
Doprecyzowywać...
13 Sierpnia, 2026 - 01:31
To pisz to tym, którzy zmyślają, przeinaczają czy insynuują. Jak mnie poprosisz, to ci wszystko doprecyzuję.
Pozdrowienia,
Grzegorz GPS Świderski
,,Zetjot idzie od
13 Sierpnia, 2026 - 09:50
,,Zetjot idzie od obserwowanych ustrojów do modelu."
Logika mówi co następuje: najpierw jest empiria, na bazie której potem dane są uogólniane w postaci teorii.
Inaczej mówiąc, najpierw indukcja, potem dedukcja.
Oprócz ludzkiego myślenia, przebiegają w rzeczywistości ewolucyjne procesy pozawerbalne, w których ewolucja wypróbowuje rozmaite warianty strukturalne czyli przeprowadza praktycznie zabiegi o charakterze teoretycznym. Pewne elementy nie pasują do ukladanki, więc je odrzuca. Te które pasują i zwiększają zywotność układu, przetrwają.
W tym sensie teoria jest już zawarta w bycie społecznym i trzeba tylko ujawnić strukturę by się o tym przekonać. Ewolucję można więc uznać za Wielkiego Teoretyka, który praktycznie testuje na żywych organizmach rozmaite rozwiązania. Nie ma więc potrzeby by dublować osiągnięcia tego Teoretyka swoimi własnymi teoriami.
Sam język podsuwa nam pożyteczną sugestię: odkrycie polega na odkryciu tego co jest, ale jest zakryte, wystarczy odsłonić.
Czyli ...
13 Sierpnia, 2026 - 13:50
... fatalizm . Jest jak jest i nie należy nic robić ,bo "coś się popsuje" ? Człowiek powinien być najlepiej bezmyślnym trybikiem maszyny społecznej nakręcanej przez wszechmogącą Ewolucję . Wtedy nawet analizowanie rzeczywistości i budowanie abstrakcyjnych modeli jej właściwie jest bezcelowe bo to najczęściej jest tylko wstęp do świadomego wpływania na nią . Cywilizacja w okresie "pisanej historii człowieka" ,to bynajmniej nie rozwijała się według ślepego ewolucyjnego przeszukiwania chaosu "przestrzeni możliwości" .
PS.
Ten bejzbol retoryczny co zetjot trzyma za plecami ,że marksizm był spektakularną porażką "socjotechniki" wielkoskalowej i stąd wniosek ,że człowiek powinien fatalistycznie poddać się biegowi Ewolucji ,to może boleśnie uderzyć ,ale niewiele wnosi ,bo jednak człowiek świadomie kształtował ,kształtuje i będzie kształtował "rzeczywistość spoleczną" w różnych skalach . A i w marksizmie jest zawarty jakiś "fatalizm" ,że duch dziejów jakoś "ewoluuje" tę rzeczywistość społeczną ,co tylko Marks odkrył i opisał etapy "procesu dziejowego". A tego "ducha dziejów" to materialistyczni marksiści tak "dialektycznie" przykrywali "listkiem figowym".
Natomiast co do konserwatyzmu ,to tak "teologicznie" jedyna rzeczywistość warta konserwowania to ta z Rajskiego Ogrodu w księdze Genesis . Człowiek jakiego znamy zawsze jest zanurzony w rzeczywistości po grzechu pierworodnym więc "integralny realny konserwatyzm" konserwuje "błędy i wypaczenia" wynikłe z upadku Adama i Ewy . Czego nie można pochwalić.
PS2.
"(...) W tym sensie teoria jest już zawarta w bycie społecznym i trzeba tylko ujawnić strukturę by się o tym przekonać. (...) "
Cala teoria i jak forma nadająca kształt materii u Arystotelesa? A może teoria jest odwieczna , poza czasem i przenoszona do materii w sposób niedoskonały ,czasami przez coś co przypomina "ewolucyjne przeszukiwania" ,czasami przez świadome działanie człowieka i ten proces cały czas trwa . Poza tym człowiek też może robić reverse-engineering materialnych przedmiotów i odtwarzać te teorię "abstrahując" materialne niedoskonałości .
Ludzie myślcie , to boli ,ale da się to wytrzymać .
Ceterum censeo, PKiN im. J.Stalina delendam esse.
Panu się wydaje, że rozumie
13 Sierpnia, 2026 - 16:48
Panu się wydaje, że rozumie pan ewolucję ?
Fatalizm ? Jaki fatalizm ?
To ludzie podejmują decyzje i odpowiednie zachowania, a ewolucja wybiera z dostarczonego jej zasobu i przepuszcza te najbardziej korzystne. Poza tym ewolucja to nie jest jakaś Pani Ewolucja, lecz pożyteczna abstrakcja do opisu mechanizmu selekcji.
...
13 Sierpnia, 2026 - 17:29
Może tak "z ludzkiego punktu widzenia" to kierat istnień wedle zasad "darwinizmu społecznego" i kierowanie się zwierzęcymi instynktami , to wydaje się ,że to ... bardzo ciężką niewola . A decyzje podejmowane w takich okolicznościach dalekie od "świadomości i dobrowolności" .
PS.
https://www.kaczmarski.art.pl/tworczosc/wiersze/weterani/
Ludzie myślcie , to boli ,ale da się to wytrzymać .
Ceterum censeo, PKiN im. J.Stalina delendam esse.
,,Teoretyczny model
13 Sierpnia, 2026 - 09:37
,,Teoretyczny model rzeczywistości" społecznej wypracowała metodą prób i błędów ewolucja w ciągu kilkuset tysięcy lat narzuconej odgórnie współpracy i ten model istnieje w głębokich strukturach społecznych i umysłowych jako zestaw poznawczo-emocjonalno-wolicjonalnych relacji.
To widać gołym okiem i nie da się temu zaprzeczyć.
Ten zestaw jest zakodowany w strukturze społecznej jak i w strukturze umysłu. Ponieważ genów jest mniej niż neuronów, to natura dała ludziom okazję do poszerzania swoich mozliwości działania poprzez rozwiązania o charakterze społecznej, kulturowej inwencji. Raz skutki tej inwencji okazują się korzystne, innym razem niekorzystne. Na tym polegają zalety jak i wady kultury.
Co mnie skłoniło do definiowania?
12 Sierpnia, 2026 - 17:48
Do definiowania skłonili mnie liczni debile, którzy komentując moje wpisy w Internecie, używają słowa: "liberalizm" w różnych fałszywych znaczeniach niepasujących do słownikowego znaczenia. Najczęściej robią to tak, że uznają, że w Polsce rządzi liberalizm, Polska jest liberalne, że rządzące partie są liberalne i tym podobne farmazony.
Jeśli uważasz, że do badania rzeczy realnych nie są potrzebne dobrze zdefiniowane słowa, to w ogóle nie możesz tu dyskutować i nic pisać, tylko wysyłaj filmiki, jak coś robisz.
Pozdrowienia,
Grzegorz GPS Świderski
Definicje są dla anaklfabetów
13 Sierpnia, 2026 - 09:55
Definicje są dla analfabetów, którzy z materią naukową w życiu się nie zetknęli.
Nauka już dosttarczyła danych na temat postkomunizmu - patrz Staniszkiś. Publicystyka i nawet sztuka też się zajmowała ukladem zamkniętym.
A wszyscy mówią o liberalnej demokracji, a to jest tylko fasada.
Trzeba trzymać rękę na pulsie.
Najgorsze jest jednak co innego. Kiedy zaślepiony odklejoną ideą
13 Sierpnia, 2026 - 14:20
debil sam próbuje sklecić jakąś "definicję". ;)
Liberalizm jest to upowszechnienie w społeczeństwie dorobku
13 Sierpnia, 2026 - 14:14
materialnego i niematerialnego wypracowanego w wyniku postępu technologicznego.
Wynalezienie silnika owocowało upowszechnieniem podróży, produkcją towarową, elektryfikacja upowszechniła kulturę -lepszą lub gorszą- telewizja...itd.
Wszelkie dobra przed rewolucją technologiczną stały się dostępne liberalnie dla szerokich mas społecznych, które przed tym były zastrzeżone tylko dla warstw wyższych.
Jeżeli ktoś tu zacytuje "małżeństwa gejów", jak przykład liberalizmu w Kanadzie, to polskie urzędy zaczynają dokonywać transkrypcji aktów małżeństw jednopłciowych zawartych w innych krajach Unii Europejskiej, co ułatwiają nowe rozporządzenia rządowe dotyczące wzorów dokumentów.
Anna W. -PK
No tak ...
13 Sierpnia, 2026 - 14:58
... "liberalizm" przy "przedawkowaniu" może być katastrofalny i "liberalne czyt. permisywne" podejście do prawa własności pochwalać kradzież , "liberalne" podejście do płciowości afirmować perwersyjne związki , "liberalne" podejście do prawdy instrumentalizować narracje do osiągania celów bez względu na fakty ,"liberalne" podejście do ciągłości życia pozwalać na jego odbieranie ... itd.. Więc ani liberalizm nie jest panaceum . Z drugiej strony jakiś "antyliberalizm" "zamordyzm" też do niczego nie prowadzi .
Ludzie myślcie , to boli ,ale da się to wytrzymać .
Ceterum censeo, PKiN im. J.Stalina delendam esse.
Demokracja jest ... liberalizmem polityki.
13 Sierpnia, 2026 - 15:00
To pozwala na możliwość uczestniczenia różnych społecznych głosów w decyzjach politycznych.
W wielu krajach zniesiono karę śmierci, zaczyna zmniejszać zakres prawa własności, np. szkolnictwo, kina i teatry, transport publiczny, stadiony i inne budowle sportowe, itp.
Anna W. -PK
Z drugiej strony ...
13 Sierpnia, 2026 - 15:15
... w innych państwach jakieś patologie służą za pretekst do rozdęcia aparatu represji , szafowania karą śmierci na lewo i prawo , uważa się tam ,że przemoc państwowa jest panaceum ,a zapewnia to jedynie betonowanie "władzy ekipy rządzącej"
Ludzie myślcie , to boli ,ale da się to wytrzymać .
Ceterum censeo, PKiN im. J.Stalina delendam esse.
W innych państwach... Moją teorią w tym przypadku jest, że
13 Sierpnia, 2026 - 15:28
liberalizm jest pochodną postępu technologii. Przejawem tego są kamery które nadzorują porządek zamiast ludzi z pistoletem, bransoletki na nogach, zamiast zamknięcia w pomieszczeniach bez okien, ruch satelitarny nadzorujący transporty morskie i lądowe, itp.
Anna W. -PK
Może też ...
13 Sierpnia, 2026 - 15:42
... liberalizm sprzyja postępowi technologii ,ale z tym jest tak jak z "wężem zjadającym własny ogon" i w efekcie powstaje technozamordyzm . Z drugiej strony "państwowy zamordyzm biurokratyczny" tłamsi rozwój technologii ,powoduje że państwo staje się niewydolne z powodu przerostu struktur ,co powoduje anarchię ,czyli jakąś "liberalną" reakcję obronną .
Ludzie myślcie , to boli ,ale da się to wytrzymać .
Ceterum censeo, PKiN im. J.Stalina delendam esse.
Ja piszę, że jest odwrotnie; technologia zwiększa liberalizm.
13 Sierpnia, 2026 - 15:48
//... liberalizm sprzyja postępowi technologii //
Ludzie myślcie , to boli , ;)
Anna W. -PK
:-) ...
13 Sierpnia, 2026 - 15:55
A ja pesymistycznie antycypuje ,że jest jak wódka ... "obiecuje rausz" a kończy się "katzmajerem" ,szczególnie przy braku umiaru.
PS.
Prohibicja to nie rozwiązanie.
Ludzie myślcie , to boli ,ale da się to wytrzymać .
Ceterum censeo, PKiN im. J.Stalina delendam esse.
Technologia łączności komputerowej pozwoliła Panu na
13 Sierpnia, 2026 - 16:16
komunikację ze mną. Wygląda na to, że to nie wystarczy i dalej ciągnie Pana do wódki.
Ja znam umiar i znikam.
Anna W. -PK
:-) ...
13 Sierpnia, 2026 - 16:32
Strzemienny stachańczyk .
PS.
https://www.kaczmarski.art.pl/tworczosc/wiersze/pytania-retoryczne/
Ludzie myślcie , to boli ,ale da się to wytrzymać .
Ceterum censeo, PKiN im. J.Stalina delendam esse.
Błędnie pani rozumuje. Jeżeli
13 Sierpnia, 2026 - 16:51
Błędnie pani rozumuje. Jeżeli mówimy o społeczeństwie, to operujemy na poziomie struktur relacji społecznych
Liberalizm to pewien typ nie tylko ideologii, lecz przede wszystkim struktury społecznej, opartej na pewnej bazie relacji społecznych. W tym wypadku baza ta jest szczupła, bo ograniczona do relacji wolności.
Problem w tym, że "struktury społeczne" się zmieniają.Dlaczego?
13 Sierpnia, 2026 - 17:45
Był niewolnik i właściciel niewolnika. Był chłop pańszczyźniany i jego właściciel.
Co spowodowało, że dzisiaj każdy może jechać "do wód za granicę", może iść do opery, a najważniejsze... może zostać prezydentem, czy innym członkiem rządu?
Dlatego, że postęp technologiczny spowodował, że wszystko jest dzisiaj dostępne dla każdego; w tym edukacja i wiedza wszelka. Jest demokracja, bo upadł system klasowy.
Dzisiaj nie ma "klas społecznych", dobry kucharz czy kucharka jest czasem ważniejsza od jakiegoś księcia, który uwodził nieletnie prostytutki. Obsmarowali go tak, że boi się wyjść z domu. i co on zrobi jak wszystko pokazali w telewizji dla wszystkich?
Anna W. -PK
Żeby zrozumieć przyczyny
13 Sierpnia, 2026 - 19:43
Żeby zrozumieć przyczyny zmiany struktur społecznych, to musi pani zacząć czytać. Np. ostatnich noblistów z ekonomii, Acemoglu i Robinsona, tam są pewne ustalenia.
A poza tym, struktury zmieniają się w niewielki stopniu, podstawowe struktury cywilizacyjne są niezmienne, zmianne są tylko struktury systemowe, ustrojowe.
Podstawowym czynnikiem zmian są zmiany demograficzne, które wymagają zmiany form kontroli społecznej, bo w egalitarnej grupie pierwotnej decyzje zapadały w dyskusjach bezpośrednich, a w dużych grupach ten mechanizm zawiódł i trzeba było z tym coś zrobić. A co trzeba było zrobić, o tym piszą A&R właśnie.
Trzeba śledzić wyniki badań naukowych.
Historia liberalizacji w moim własnym ujęciu.
13 Sierpnia, 2026 - 20:41
W 1789 roku wybuchła Rewolucja Francuska. Rewolucjoniści obcięli na gilotynie głowę królowi, królowej i jeszcze tam kilku, zmienili system władzy i ustrój, bez czytania noblistów. W Anglii nie było gilotyny, ale również było krwawo. W Rosji też było niezłe mordobicie, ale skończyło się tylko na zmianie carów.
Anna W. -PK
W Anglii najpierw było krwawo
14 Sierpnia, 2026 - 07:38
W Anglii najpierw było krwawo, ale potem poszli po rozum do głowy i zmienili ustrój w 1688 r. i tak zaczął się liberalizm,
W Anglii już znacznie wczesniej poszli "po rozum" bo w 1215 rok
14 Sierpnia, 2026 - 13:10
Najważniejszą i najbardziej znaną historyczną księgą praw w Anglii jest Magna Charta Libertatum (Wielka Karta Swobód)
, wydana 15 czerwca 1215 roku
przez króla Jana bez Ziemi
. Choć nie była to kodeksowa „księga” w dzisiejszym rozumieniu, lecz dokument spisany na pergaminie, stanowi ona absolutny fundament angielskiego systemu prawnego (common law) oraz nowoczesnej konstytucyjności i demokracji.
Anna W. -PK
Ale przegapiła pani ten fakt,
14 Sierpnia, 2026 - 19:11
Ale przegapiła pani ten fakt, że potem ten rozum, poczynając od Henryka VIIII utracili.
Nie mówiąc o mnie, ale nawet w Anglii nikt panu nie dorówna.
14 Sierpnia, 2026 - 20:56
Pan to jest nie do pokonania w każdej dyscyplinie.
Anna W. -PK
Proszę panią, jestem z
15 Sierpnia, 2026 - 10:25
Proszę panią, jestem z wykształcenia anglistą, więc co nieco o Anglii wiem,. a zawodowo parałem się nie tylko dydaktyką lecz także informacją naukowo-techniczną i wykorzystaniem informatyki w zastosowaniach gospodarczych.
Trzeba wiedzieć gdzie zdobywać potrzebne informacje.
Nie trzeba wszystkiego wiedzieć, lecz trzeba wiedzieć gdzie można coś znależć.
Gdyby pan coś wiedział o Anglii, to by wiedział, że...
15 Sierpnia, 2026 - 12:54
Henryk VIII wprowadził w Anglii protestantyzm, a po jego śmierci Elżbieta !sza utrwaliła protestantyzm i pokonała Hiszpanię, która panowała na morzach.
Przegrana potężnej hiszpańskiej flotylli oznaczała nie tylko militarną porażkę iberyjskiego mocarstwa. W starciu na wzburzonych wodach kanału La Manche narodził się nowy światowy gracz, który w przeciągu czterech wieków miał wyrosnąć na najrozleglejsze imperium, jakie widział świat.
Kooperacja Anglii z Holandią i innymi protestanckimi państwami doprowadził do tego, że Europa Zachodnia stała się potęgą ...
Anna W. -PK
???
15 Sierpnia, 2026 - 13:45
???
Przecież napisałem coś o Henryku VIII, ale pani zinterpretowała to powierzchownie.
Henryk VIII jest przykladem niebezpiecznego zamordyzmu, który sięgnął prawem kaduka do działań znajdujących się poza sferą polityczną czyli do religii, czego skutki okazały się opłakane. Aż po dzień dzisiejszy.
Logika tego czynu jest paranoiczna: władca polityczny uzurpuje sobie władzę nad ludzkim sumieniem. Skutki muszą być fatalne.
A w Anglii panowało duże poczucie niezależności więc tym samym otworzył puszkę Pandory i przez całe kolejne stulecie Anglia stała się terenem wojny domowej. Proszę sobie pomyśleć o Szekspirze i jego twórczości. Nic o Szekspirze nie wiemy, np w porównaniu z wcześniej żyjącym Janem Kochanowskim. Gdyby część ludności Anglii nie mogła emigrować do Ameryki, to losy Anglii mogłyby potoczyć się inaczej.
Pańskie wpisy są tylko po to aby..."mieć ostatnie słowo".
15 Sierpnia, 2026 - 14:08
Protestantyzm zapoczątkował Luter, Niemiec, a w Anglii protestantyzm wynikł z faktu, że Papież nie dał Henrykowi VIII rozwodu.
Anglia stała się potęgą pokonując Hiszpanię i zdobywając kolonie tak w Ameryce Pn. jak i Azji, czyli Indie a potem Australię. Anglia pokonała Napoleona. To wszystko doprowadziło Anglię do bogactwa.
A potem to już jasne -protestanci w Europie...bogaci, a katolicy Hiszpania i Włochy, biedota.
Tak to było "anglisto" i fachowcu od wszystkiego.
Anna W. -PK
???
15 Sierpnia, 2026 - 18:41
???
Tak to możemy się przerzucać informacjami. Ale portal po to jest,
Popatrzmy na efekty cywilizacyjne a nie na samo bogactwo. Poza tym to bogactwo dla indywidualnego Anglika było problematyczne. Proszę porównać sylwetki Anglików i Australijczyków z obu armii w w. XX - ludzie o tym samym potencjale genetycznym wyglądali jak z różnych planet.
Przejdźmy do efektów cywilizacyjnych. Hiszpanie ucywilizowali całą Amerykę Południową i Środkową zachowując ich potencjał demograficzny, Anglosasi ludność miejscową po prostu wybili.
No i popatrzmy na to co się dzieje w Wlk Brytanii obecnie - kompletna degrengolada.
Skutki popełnionych błędów systemowych pojawiają się po dziesiątkach i setkach lat. Skutki II WŚ w Polsce nadal trwają.
A to może być ciekawe.
15 Sierpnia, 2026 - 20:02
//Proszę porównać sylwetki Anglików i Australijczyków z obu armii w w. XX - ludzie o tym samym potencjale genetycznym wyglądali jak z różnych planet.// Nie rozumiem o co chodzi. W Australii też są tubylcy, genetycznie związani z Afryką.
//Przejdźmy do efektów cywilizacyjnych. Hiszpanie ucywilizowali całą Amerykę Południową i Środkową zachowując ich potencjał demograficzny,// A co się stało z Inkami, Majami i Aztekami?
W Chile była długotrwała wojna o niepodległość.
(1817–1823):
Inwazja Armii Andów, zwycięskie bitwy (m.in. pod Chacabuco i Maipú) oraz deklaracja niepodległości Chile w 1818 roku.
Głównym zrywem niepodległościowym była brazylijska wojna o niepodległość (1822–1823)
, która doprowadziła do ostatecznego wyzwolenia kraju spod władzy Lizbony. Kluczowym momentem procesu było legendarne ogłoszenie niepodległości przez księcia regenta Pedra (Piotra I) nad potokiem Ipiranga 7 września 1822 roku, znane jako „okrzyk z Ipirangi
”
//Anglosasi ludność miejscową po prostu wybili.//
W Ameryce Pn. nigdy nie było zorganizowanego państwa. Trwała ciągła wojna jednych plemion przeciwko innym plemionom. Obecnie Indian jest więcej niż kiedykolwiek.
First Nations Wab Kinew is the Premier of Manitoba.
Co to jest Nunavut? Prowincja Nunavut
to
największe, najmłodsze i najbardziej wysunięte na północ terytorium Kanady
, które zostało oficjalnie utworzone 1 kwietnia 1999 roku. Nazwa ta w języku inuktitut oznacza „nasz kraj”
lub „nasza ziemia”. ( Chodzi o ludność zwaną nieprawidłowo Eskimosami)
//No i popatrzmy na to co się dzieje w Wlk Brytanii obecnie - kompletna degrengolada.//
??????
A może jakieś dowody? Może Polacy uciekają z Anglii?
Anna W. -PK
Jak z panią dyskutować kiedy
15 Sierpnia, 2026 - 20:36
Jak z panią dyskutować kiedy pani nie wie ?
Nie widziała pani zdjęć żolnierzy angielskich i australijskich ? Nic na to nie poradzę.
To co się działo w Ameryce Płd, to był dowód na to, że nie nastąpił koniec historii, a wojny były między władzą hiszpańską a lokalną oligarchią kreolską, która tam się wykształciła i chciała eksploatować ludność po swojemu. Pani tego nie wie ?
Pan tworzy własną teorię na tematy, na które nie jest w stanie
15 Sierpnia, 2026 - 21:09
zabrać głosu. //Nie widziała pani zdjęć żolnierzy angielskich i australijskich ? Nic na to nie poradzę./
Ile pan ma lat? Wolno już panu takie zdjęcia oglądać?
//Przejdźmy do efektów cywilizacyjnych. Hiszpanie ucywilizowali całą Amerykę Południową i Środkową zachowując ich potencjał demograficzny, //
//To co się działo w Ameryce Płd, to był dowód na to, że nie nastąpił koniec historii, a wojny były między władzą hiszpańską a lokalną oligarchią kreolską, która tam się wykształciła i chciała eksploatować ludność po swojemu. Pani tego nie wie ?//
Pan nawet sam ze sobą nie zgadza. A co ja wiem, to nie pański interes. To jest mój ostatni wpis i nie zamierzam więcej z panem dyskutować na żaden temat.
Anna W. -PK
Kto wchodzi na portal
16 Sierpnia, 2026 - 07:56
Kto wchodzi na portal Niepoprawni ten powinien wiedzieć, że, w razie błędu, naraża się na krytykę. Tu nie ma cenzury.
Pani kwestionuje któreś z moich tez ?
Proszę bardzo, ale proszę przedstawić dowody.
Ja mam sporo lat, więc widziałem fotki australijskich żołnierzy i sportowców z czasów po II WŚ. Różnica między nimi a Anglikami z Anglii była niesamowita, choć to to samo pochodzenie.
Kto wchodzi na portal
16 Sierpnia, 2026 - 07:57
Kto wchodzi na portal Niepoprawni ten powinien wiedzieć, że, w razie błędu, naraża się na krytykę. Tu nie ma cenzury.
Poza tym, to nie jakiś Pomponik czy inny Pudelek.
Pani kwestionuje któreś z moich tez ?
Proszę bardzo, ale proszę przedstawić dowody.
Ja mam sporo lat, więc widziałem fotki australijskich żołnierzy i sportowców z czasów po II WŚ. Różnica między nimi a Anglikami z Anglii była niesamowita, choć to to samo pochodzenie.
Zetjot
16 Sierpnia, 2026 - 10:46
Jest cenzura, aktywistyczno-sekciarska. Wystarczy napisać coś nie po linii - i zamiast w miarę kulturalnej dyskusji jak pod powyższą notką jest stadne minusowanie czyli forma lewackie cancel culture, parawan dla ignorancji tudzież dalekiego od uczciwości wymazywania cudzych wpisów.
,,Gdyby pan wiedział coś o
15 Sierpnia, 2026 - 14:03
,,Gdyby pan wiedział coś o Anglii"
Czy ta uwaga nie zakrawa na bezczelność lub na nieumiejętność czytania ze zrozumieniem ?
Sądzę, że jednak wiem o Anglii znacznie więcej niż pani.
Insynuacje
15 Sierpnia, 2026 - 14:23
Insynuacje i ataki ad presonam, to stała metoda takich chamów jak ty.
Pozdrowienia,
Grzegorz GPS Świderski
15 Sierpnia, 2026 - 16:31
Pan gołosłownie i histerycznie zarzuca innym insynuacje
Czy pańska teza zacytowana powyżej i powtórzona poniżej ma pokrycie w wiedzy naukowej ?
,,Ten proces wytworzył mechanizmy biologiczne: popęd do tworzenia hierarchii dominacji,"
Kluczowy, ewolucyjny wymóg współpracy doprowadził do redukcji zachowań/genów agresywności i zwiększenia roli zachowań kooperacyjnych.
Jak wcześniej powiedziałem jest to błąd, który sprzeczny jest z aktualną wiedzą naukową, a biorą pod uwagę pański upór, trzeba uznać, że to gorzej niż błąd, to jest FAŁSZ. Pan rozpowszechnia fałszywe informacje.
Ta "współpraca" to przecież
15 Sierpnia, 2026 - 16:53
Ta "współpraca" to przecież tworzenie hierarchii dominacji. Eurokołchoz "współpracuje" narzucajac swoją wolę.
Pan chyba jeszcze mniej wie
15 Sierpnia, 2026 - 18:27
Pan chyba jeszcze mniej wie od @GPSa.
Mówimy o ewolucji i jej mechanizmach, a nie o tym, co ślina komuś na język przyniesie.
Zetjot
16 Sierpnia, 2026 - 10:49
O tym właśnie piszę. Nie ogarnia Pan konsekwencji swoich stwierdzeń. Zmieniają się mechanizmy i metody, lecz cel pozostaje niezmienny - hierarchiczna dominacja.
Błąd teleologizmu.
16 Sierpnia, 2026 - 11:28
Błąd teleologizmu.
Kto wyznacza cel ?
Ewolucja nie wyznacza celu - oba biegnie najłatwiejszym torem, a tor wyznacza konieczność współpracy w grupie, a ta konieczność wyklucza dominację. Czasami pojawia się dominacja jako przypadkowy wypadek przy pracy. Ale jak się tylko da jest eliminowana.
Proszę poczytać odpowiednią literaturę przedmiotu i uzupełnić braki w aktualnej wiedzy.
Zetjot
16 Sierpnia, 2026 - 13:05
A może nie umie Pan zdefiniować tej "współpracy"? Co to jest "konieczność współpracy w grupie, a ta konieczność wyklucza dominację"? Określenie mające pozory definicji, a w rzeczywistości wygląda na słomianą kukłę. Historia ludzkości przeczy takiemu stawianiu sprawy. A więc - czym jest "współpraca"? Czym jest "dominacja"?
Zetjot
16 Sierpnia, 2026 - 13:27
Przecież widzisz, że zetjot do debil i cham! Po co z nim dyskutować? Tu masz notkę, która te kwestie wyjaśnia: https://niepoprawni.pl/blog/gps65/czy-ewolucja-faworyzuje-wspolprace-a-dominacja-to-tylko-blad
Pozdrowienia,
Grzegorz GPS Świderski
Doucz się człowieku poza
19 Sierpnia, 2026 - 19:06
Doucz się człowieku poza netem, to będziesz wiedział o co chodzi.
W grupie pierwotnej obowiązywała zasada wspólpracuj albo giń, a długie ciągi takich interakcji faworyzowały osobniki mniej rywalizacyjne, a bardziej skłonne do wspólpracy i tu własnie kłania się teoria gier, która wskazuje, że matematycznie biorąc strategia wspólpracy jest najbardziej opłacalna. Miało to efekty genetyczne.
To jest wprost nie do wiary, że są ludzie wypowiadający się na tematy socjopolityczne, którzy nie słyszeli o teorii gier. Zasługa liberalizmu, który nie potrzebuje kumatych, potrzebuje nieświadomych niewolników.
Nie chcę Cię martwić, zetjot, ale tak własnie nasze pradzieje
19 Sierpnia, 2026 - 23:18
wyobrażali sobie marksiści. Jak to mówią, czym skorupka za młodu.... ;)
Rzeczą trzeciorzędną jest to
20 Sierpnia, 2026 - 08:23
Rzeczą trzeciorzędną jest to co sobie marksiści wyobrażali, ważne jest to co robili. Za wyobrażanie sobie nikogo się nie karze, ale za czyny już tak.
Panu się, jak widzę, popieprzyło.
Marksiści próbowali zdekonstruować trzon cywilizacji chrześcijańskiej, uderzając w prawdę, miłość i wolność, oferując w zamian dyktaturę proletariatu i walkę klasową. I wiemy czym to się skończyło.
Więc skończ pan z tym LEWACKIM z natury systemem podejrzeń o marksizm, faszyzm, ciągoty dyskryminacyjne i co tam jeszcze przyjdzie do głowy.
zetjot
20 Sierpnia, 2026 - 08:48
Już wiem o co chodzi. Panu myli się doraźna współpraca przy drobiazgach z długofalowymi ambicjami. Czyli Pan o narzędziach, a ja o ich użyciu.
Uważam taką wymiaqnę opinii
20 Sierpnia, 2026 - 08:58
Uważam taką wymiaqnę opinii za stratę czasu, który mógłbym przeznaczyć na lekturę pożytecznych książek o faktach interpretowanych przez naukę..
Tak naprawdę klęska Wielkiej Armady w 1588 roku była bardziej
15 Sierpnia, 2026 - 16:51
wynikiem złej decyzji księcia Medina-Sidonii (powrót do Hiszpanii wokół Wysp Brytyjskich), co doprowadziło do utraty wielu okrętów w wyniku sztormów. Natomiast potęga Anglii zaczęła rosnąć w wyniku serii wojen z Niderlandami wiek później.
... Zmiana "struktur społecznych"..... ;)))
13 Sierpnia, 2026 - 17:49
Oto książę z z królewskim rodowodem od setek lat... ożenił się z rozwódką, murzynką, której przodkowie byli niewolnikami.
To jest właśnie LIBERALIZM.
Anna W. -PK