Czy spadek czytelnictwa to coś złego?

Obrazek użytkownika gps65
Kultura

Nie należy bać się postępu technicznego, nie ma w nim niczego złego. Dobrze, że bryczki zostały zastąpione przez samochody. I tak samo dobrze jest, gdy e-booki, audiobooki i filmy zastępują papier.

       Dorożki i konie zawsze będą. Tylko należy odróżnić delektowanie się formą, od sensu treści. Podróżuję najczęściej po to, by się z miejsca A dostać do miejsca B – i wszystko mi jedno jak. To znaczy nie wszystko jedno - chcę to zrobić jak najszybciej, jak najtaniej, jak najbezpieczniej i jak najwygodniej. Oczywiście są wyjątki – niektórzy boją się latać samolotami i jadą pociągiem, mimo że to wychodzi drożej i dłużej. Niemniej celem jest miejsce, a nie środek transportu. Ale oczywiście można nadal jeździć konno czy pływać żaglówką - ale wtedy celem nie jest dotarcie gdzieś, ale delektowanie się jazdą.

       Dokładnie tak samo jest z czytaniem – celem jest poznanie treści, a nie delektowanie się nośnikiem tej treści. Wszystko mi jedno, na czym zapisana jest treść i w jakiej formie. To znaczy nie wszystko jedno – chcę, by to było jak najbardziej wygodne, najtańsze, zwiększające komfort poznawania treści. Niemniej celem jest treść, a nie nośnik. Oczywiście są wyjątki - niektórzy są uzależnieni od bakterii i innych mikroorganizmów żerujących na papierze i tylko taką formę przyjmują. Niemniej oczywiście można nadal czytać papirus – można mieć takie hobby - ale wtedy celem nie jest poznanie treści, ale delektowanie się starym papierem.

       Moim zdaniem nie byłoby niczego złego w tym, gdyby ludzie mniej czytali, a więcej filmów oglądali. Film to genialny wynalazek, który bardzo wzbogacił kulturę.

       Jeśli spadek czytelnictwa mierzy się w malejącej liczbie sprzedanych książek papierowych, to błędem jest twierdzić, że to powoduje, że ludzie głupieją, mniej wiedzą, gorzej poznają świat. Książek papierowych może być mniej, a ludzie mogą czytać więcej, uczyć się więcej i więcej treści przyjmować.

       Zgadzam się z tym, że dobra literatura musi być czytana, czy słuchana, dokładnie tak, jak to napisał autor – ale można czytać nie na papierze, ale na wielokroć wygodniejszym i zdrowszym dla oczu czytniku elektronicznym, albo po prostu słuchać audiobooki. A dla większości w zupełności wystarczy obejrzeć film będący luźną ekranizacją beletrystyki. Więc w zasadzie do czytania słowo w słowo tylko poezja zostaje. A dobra proza, w której głównie forma słów i zdań się liczy, może śmiało pozostać tylko dla koneserów - co w zasadzie dzieje się od zawsze.

       Czytanie w celach edukacyjnych, czy czytanie książek popularnonaukowych, śmiało może zastąpić oglądanie filmów - dokumentalnych, fabularnych, edukacyjnych, czy wykładów – a to dla przeciętnego człowieka jest bardziej naturalne i lepiej się tak wiedzę przyswaja.

       Czytanie papierowych książek jest jak jazda konna, czy pływanie żaglówką – nic wielkiego się nie stanie, gdy czytanie z papieru będzie tak samo marginalnym hobby. Książka interaktywna jest wielokroć lepsza pod każdym względem niż książka statyczna - już nawet audiobooki są lepsze.

       Moim zdaniem ekranizacja powieści, w której (jak w audiobooku) wszystkie słowa - i narracja, i dialogi – będą identyczne jak w napisanym utworze, w zupełności może czytanie książki zastąpić. Jestem pewien, że to się niedługo ziści – wtedy, gdy taka ekranizacja będzie kosztować tyle samo co zrobienie audiobooka, czyli gdy wizualizację wygeneruje automatycznie sztuczna inteligencja. To moim zdaniem bardzo wzbogaci literaturę, bo takich wizualizacji powieści będzie można robić wiele. Film bardzo wzbogacił kulturę, nawet jeśli spowodował, że ludzie mniej czytają.

       Taka dosłowna wizualizacja powieści to będzie nowy rodzaj twórczości – bo po pierwsze można będzie komputerowi przed wygenerowaniem podać bardzo dużo różnych parametrów – na przykład, jeśli akcja dzieje się w nieokreślonym mieście, to będzie można podać jakieś konkretne miasto. Zaczątki tego już się tworzy, czego przykładem jest film: "Warszawa 1935". A po drugie po wygenerowaniu będzie można to jeszcze na wiele sposobów przerabiać – modyfikując scenografię poszczególnych scen. Duże pole do popisu będzie przy powieściach fantastycznych czy fantastyczno-naukowych. Rozwój techniki pozwoli na to, że każdy będzie mógł w domu to robić – kupi sobie e-booka, a potem, wspomagany komputerem ze sztuczną inteligencją, zwizualizuje to sobie po swojemu – a jak to dobrze zrobi, to jeszcze to sprzeda. To będzie lepiej, a nie gorzej.

       Będzie lepiej, gdy sobie zobaczymy przyrodę nad Niemnem sprzed półtora wieku, niż gdy musimy o tym czytać. A czytać się to będzie tylko na warsztatach uczących posługiwania się językiem. Kiedyś szczegółowo opisywano krajobrazy, czy je malowano, dlatego, że fotografia nie była znana. Nic złego się nie dzieje, gdy malarstwo realistyczne zamiera, a w zamian rozwija się fotografia i malarstwo abstrakcyjne.

Grzegorz GPS Świderski

PS. Notki powiązane:

Ocena wpisu: 
2
Twoja ocena: Brak Średnio: 1.6 (głosów:5)

Komentarze

Najlepiej by było, gdyby w filmach o faraonach grali prawdziwi Egipcjanie z tamtych czasów, a w filmach o czasach świetności Imperium Rzymskiego - prawdziwi Rzymianie, z Cezarem na czele. Nalezałoby ich wszystkich wskrzesić z martwych. Prace nad tym należy rozpocząc jak najszybciej. 

A nad Niemnem usunąć wzmocnienia nabrzeży i... wszystkie fabryki oraz budynki mieszkalne - w końcu w powieści napisanej ponad 130 lat temu tego typu obrazy fałszowałyby jedynie historię. 

Pewnie trzeba też odtworzyć lasy z tamtych czasów, a to może zająć troche czasu. Niemniej dysponujemy nowymi technologiami i na pewno współczesny świat sprosta takiemu wyzwaniu.

Oczywiście na te produkcje (przykładów takowych wcale nie trzeba ze świecą szukać), które będą nudne jak flaki z olejem i staną sie kolejmym gwoździem do trumny dziecięcej (i nie tylko dziecięcej) wyobraźni, trzeba będzie zapędzać widzów siłą. Rzecz jasna można urządzać łapanki i ciężarówkami dowozić widzów do kin, ale kto za to zapłaci? Te ciężarówki, paliwo, ludzie złapani przypadkowo w drodze do pracy lub lekarza...

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

Krispin z Lamanczy
Aby czynić dobro, trzeba umieć rozróżniać między dobrem a złem.
Każdy uczy się na błędach. Lepiej uczyć się na cudzych!

#1663215