Co się bardziej opłaca: gościnność, czy brutalna siła?

Obrazek użytkownika gps65
Idee

„Odyseja”, czy to ta tradycyjna Homera, czy niedawno przeinaczona w ekranizacji Nolana, pokazuje i brutalną siłą, ale też wielką gościnność. Te dwie skrajności się tam przeplatają. Do dzisiejszych czasów zmienia się to tak, że ta skrajność gościnności jest coraz bardziej opłacalna, a ta brutalna siła się już nie opłaca.

  W mikroskali, z lufą przystawioną do skroni, wybitny informatyk być może napisałby kod swojego życia, a przerażony rolnik zebrałby plony w rekordowym tempie. Problem z przemocą polega jednak na tym, że cierpi ona na dramatyczną krótkowzroczność i zupełnie nie radzi sobie z gospodarką ukrytą, opartą na łańcuchach pośrednich.

  Aby to dobrze zilustrować, posłużę się analogią do mechanizmów reklamy. Powszechnie uważa się, że reklama ma za zadanie zmanipulować końcowego konsumenta. W rzeczywistości jednak jej głównym celem wcale nie jest przysłowiowy Kowalski, lecz hurtownik i właściciel sklepu. To oni, widząc potężną kampanię, myślą: „skoro to reklamują, będzie na to popyt” i zamawiają palety towaru do swoich magazynów. W efekcie konsument w ogóle nie musi oglądać reklam ani im ulegać — i tak ostatecznie wrzuci do koszyka to, co zostało wyeksponowane na półce. Mechanizm zadziałał na zapleczu.

  Identycznie rzecz ma się z owymi wysoce innowacyjnymi produktami i pracą zmotywowanego batem informatyka. Bezpośrednio większość ludzi nie ma z jego wyrafinowanym kodem nic wspólnego. Przeciętny konsument nie analizuje architektury oprogramowania chmurowego ani algorytmów optymalizacyjnych. Jednak pośrednio ta wiedza i innowacja stoją za absolutnie wszystkim.

  Genialny kod informatyka zarządza dziś logistyką chłodni, w których transportuje się najzwyklejszą pietruszkę. Ten sam kod optymalizuje pracę kombajnów węglowych i, co najważniejsze, steruje inteligentnymi sieciami elektroenergetycznymi, bez których cała gospodarka staje w ułamku sekundy.

  Możemy oczywiście wsadzić geniusza do nowoczesnego gułagu i zmusić do pracy. Historycznie testowano to w sowieckich szaraszkach. Niemniej batem nie da się zarządzać niewidzialną, rozproszoną siecią innowacji, logistyki i zaufania, która sprawia, że ta wspomniana pietruszka i energia elektryczna w ogóle docierają do ostatecznego odbiorcy. Przemoc radzi sobie z wykuciem miecza przez pojedynczego kowala, ale dławi się i załamuje, gdy musi skoordynować miliony dobrowolnych interakcji hurtowników, na których opiera się współczesny, zglobalizowany świat.

  Dlatego ZSRR padł. Dlatego padną Chiny i USA, chyba że się zliberalizują. A będą musiały, bo inaczej wkrótce światowym liderem gospodarczym stanie się Argentyna. Wysokiej klasy specjalista, gdy zechce emigrować, już nie wybierze Australii czy Nowej Zelandii, bo te państwa w kowidzie pokazały, że są najbardziej zamordystyczne na świecie. Więc pewniejsza będzie Portugalia.

Grzegorz GPS Świderski
]]>Twitter.com/gps65]]>
]]>t.me/KanalBlogeraGPS]]>

Twoja ocena: Brak Średnia: 2.8 (3 głosy)

Komentarze

Świat się zliberalizuje ???

Naprawdę pan to napisał ?

Liberalizm oznacza krańcową dowolność i subiektywizm wykluczające wspólpracę, która wymaga, mówiąć skrótem relacji społecznych takich jak prawda/miłość/wolność.

Liberalizm właśnie upadł, bo zanegował te kluczowe elementy strukturalne cywilizacji zachodniej.

Co będzie dalej ? Wiadomo, że globalizacja zostanie ograniczona, państwa narodowe zyskają, zmieni się, z braku globalizacji, gospodarka konsumpcjonistyczna no i zmienią się relacje na samym społecznym dole, ale jak to nie wiadomo.

Vote up!
0
Vote down!
0
#1675816

Piszę o tym, że brutalna siła nie radzi sobie z rozproszoną siecią innowacji, logistyki i zaufania — od logistycznych chłodni po sieci elektroenergetyczne. Ty zupełnie pomijasz ten wątek i ogłaszasz ogólną tezę o upadku liberalizmu bez żadnej argumentacji. To nie jest polemika z tekstem, tylko wklejenie gotowej doktryny w dowolny kontekst. Jeśli chcesz dyskutować, pokaż konkretnie, w którym miejscu moje rozumowanie o bodźcach i strukturze gospodarki jest błędne i uargumentuj to. Nie interesuje mnie bzdurne bicie piany, które mi wszędzie wklejasz. Ze swoimi chochołami możesz sobie sam ze sobą dyskutować i mi tym nie śmieć pod moimi notkami.

Vote up!
0
Vote down!
-1

Pozdrowienia,

Grzegorz GPS Świderski

#1675849

,, bez żadnej argumentacji"

Pan umiesz czytać ze zrozumieniem? 

Pan stworzył sobie subiektywny konstrukt, który zwie pan ,,państwem" i z nim walczy jak don Kichot , pomijając realne państwa jako wytwór historyczny.

Każdy element rzeczywistości musi być podporządkowany wizji jego związku z całym systemem i to ten związek świadczy o funkcjonalności tego elementu. Element instytucji państwa musi być rozpatrywany w kontekście systemu cywilizacyjnego, a pan, jak wielokrotnie wskazywałem, wyrywa elementy z kontekstu systemowego i historycznego.

 

Vote up!
0
Vote down!
0
#1675906

Tu masz opisany realny konstrukt państwa: https://www.salon24.pl/u/gps65/1261202,terrorystyczne-panstwa

Vote up!
0
Vote down!
-1

Pozdrowienia,

Grzegorz GPS Świderski

#1675913