Polski nie stać na suwerenność

Obrazek użytkownika elig
Kraj

  

 Do takiego wniosku doszłam przedwczoraj [4.05.2021] śledząc obrady Sejmu.  Zdecydował on o ratyfikacji Funduszu Odbudowy UE.  Umożliwi to realizację Krajowego Planu Odbudowy przewidującego 58 mld euro unijnych pieniędzy dla Polski.  Jednocześnie jednak suwerennośc Polski zostanie jeszcze bardziej ograniczona,  Oto jak opisał to dr Jerzy Targalski {TUTAJ(link is external)}:

  "Nie dziwi więc, że suwerenność nie stanowi dla wielu żadnej wartości. Wprost przeciwnie, znaczna część Polaków w ograniczeniu suwerenności widzi nadzieję na uzdrowienie stosunków krajowych, do czego sami Polacy i ich elity polityczne okazały się niezdolne. Obecna zgoda, według sondaży, większości Polaków na dalsze ograniczenie suwerenności w zamian za obietnicę pieniędzy, które będzie można wydać na produkty i usługi firm niemieckich, przyniesie rozczarowanie, ale dopiero po kilku latach (...)  ewentualne napłynięcie funduszy będzie na tyle późne, że nie wywrze wpływu na obecną sytuację gospodarczą.
Ustanowienie federalnych podatków oznacza, że o wydatkowaniu tych środków będzie decydowała Komisja Europejska i jej biurokracja. Rządy krajowe, jeśli w ogóle o czymś poważnym będą decydowały, to tylko w ramach podatków lokalnych. Po to przecież wprowadza się podatki federalne, by wzmocnić władzę rządu centralnego (federalnego) niekontrolowanego i niewybieranego przez obywateli. Taki rozwój wypadków rysuje się dziś, ale uważam, że rzeczywistość będzie inna i będzie ona zależeć od walk wewnątrz centrum, czyli w Berlinie i Brukseli.".

  Trzeba uczciwie przyznać, iż rząd PiS starał się zwiększyć samodzielność Polski.  Inwestycje w infrastrukturę [np, przekop Mierzei Wiślanej], repolonizacja banków i cześci mediów, zakup złota przez NBP itp. są tego dowodem.  Dlaczego więc przeforsowano tę ratyfikację?  Moim zdanem po prostu zabrakło pieniędzy.  Jeszcze na poczatku 2020 roku planowano budżet bez deficytu, a nawet stopniowe oddłużanie Polski.  Wszystko zmieniła pandemia.  Kierujący się owczym pędem rząd wybral kosztowną i nieskuteczną metodę walki z nią.  Kosztowało to dodatkowe kilkadziesiąt tysięcy ofiar w ludziach oraz 200-270 mld złotych.  Powstałą dziurę w finansach mają załatać te fundusze unijne.

  Nie po raz pierwszy w naszej historii przekonujemy się, że panstwo słabe ekonomiczne, zadłużone i wyciągające rękę po datki nie może być suwerenne.  I RP zrujnował "potop" szwedzki [właściwie szwedzko-rosyjski], a po nieco ponad pięćdziesięciu latach wojna północna - wyjatkowo niszczycielska [pisałam o tym {TUTAJ(link is external)}].W efekcie I RP utracila suwerenność na rzecz Rosji [Sejm Niemy - 1717 rok].  Aby właściwie ocenić skalę kleski wystarczy przypomnieć, że liczba ludności I RP w 1650 roku ocenana jest na 11 milionów, a po zakończeniu wojny północnej - na 6 milionów.  Drugi przykład to I i II wojna światowa.  Obie okazały sie niszczycielskie.  W 1913 roku liczba Polaków na ziemiach polskich wynosiła ok. 20 mln, a w 1945 - 23,5 mln.  I tym razem Polska utraciła suwereność na rzecz Związku Sowieckiego.  Powstała komunistyczna PRL.  Tym razem tracimy po kawałku suwerenność na rzecz Unii Europejskiej.  Co z tego wyniknie - przekonamy się niebawem.

  "https://www.salon24.pl/u/emerytka/695057,zapomniana-wojna-iii-wielka-wojna-polnocna

Ocena wpisu: 
4
Twoja ocena: Brak Średnio: 3.3 (głosów:15)

Komentarze

Nic dodać. Odniosę się więc do samego posiedzenia sejmu. Byłem porażony jednym zjawiskiem. Zadałem sobie wtedy pytanie - po co wogóle są te wypowiedzi posłów?  One nie miały żadnego znaczenia. A skoro tak, to zmieniły się w polityczny cyrk gdzie każdy mógł zistnieć tudzież rzucić trochę błota.

Czas położyć kres temu sejmowemu cyrkowi bo jego konstrukcja jest taka, że czyni wystąpienia posłów bezprzedmiotowymi. Bezprzedmiotowymi, bo nie daje możliwości refleksji, dyskusji w kołach politycznych nad treścią i ewentualną racją w wystąpieniach. Każdy z nich wchodzi na mównicę, pokrzyczy kilka minut po czym głosowanie.  Przecież to co powiedzą nie może mieć żadnego wpływu na to w jaki sposób posłowie zagłosują. Oni od rano wiedzą jaki oddadzą głos.

Głosowanie nigdy nie powinno odbywać się w dniu w którym posłowie wypowiadają się na dany temat. Wypowiedzi powinny mieć miejsce przed południem. Po nich posłowie powinni rozejść sie do swoich klubów gdzie powinna mieć miejsce ostateczna refleksja i ewentualne rozważenie racji tych którzy zabierali głos. Po czem ostateczna decyzja odnośnie tego jak nasz klub zagłosuje. Głosowanie następnego dnia. Głosowanie bez uprzedniego cyrku i wystąpień które już niczego przecież zmienić nie mogą.

 

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
-2
#1670680

Dodałbym wprowadzenie w życie penalizację tzw "dyscypliny partyjnej". Jeśli nawet będą na nią zakusy, będzie też obawa o przecieki i hamulec przed paranoją legislacyjną.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-1
#1670698

Co za idiotyczny tytuł i idiotyczne rozumowanie. Wprost debilne. Co się dzieje z dr Targalskim, że wtacza się sam w ciemną otchłań, jak Braun i konfederaci, pod nazwą samowystarczalność i ksenofobia. Żeby chociaż Polska nie była taka biedna. Ale jest.
Ludzie i nawet całe narody, żyjące zawsze w biedzie, od pierwszego do pierwszego następnego miesiąca, praktycznie nie posiadający własności, panicznie boją się kredytów i pożyczek. Zawsze podejrzewają oszustwo. Na dodatek mają przykre doświadczenia z lat 90-tych. Lecz dzisiaj już mamy siły na tyle, że nie tak łatwo nas oszukać. Gdyby umowy z UE zawierali Komorowski, czy Kopacz, to bym się bał. Tu teraz się nie boję.
Biadolący tu nie pojmują znaczenia własnej waluty (stabilnej), nie potrafią ocenić poziomu długu narodowego ( Polska - dług publiczny do PKB - 46%; Grecja - 172,8%; Włochy - 137,3%; Francja - 100.5%; Niemcy - 61,2%), nie wiedzą co to lewarowanie, promesa, międzynarodowy audyt, lewarowanie, zdolność kredytowa, itd.

Większość tych pieniędzy z UE to nie żaden kredyt. To normalne 7-letnie zwracanie tego, co rokrocznie płacimy (mniej więcej). A reszta to wyłącznie nisko oprocentowana pożyczka, którą możemy, albo nie, wziąć. Nikt tego nie kapuje?

Agenci wpływu urabiają opinię duperelami o warunkach, tworząc złudzenie, że nie jest to normalna w świecie operacja, tylko sprzedanie się Unii w sprawie finansów. Bzdura. Sprzedały się Litwa, czy Słowacja, gdy przyjęły euro.

Ogarnijcie się ludzie i nie siejcie zamętu, jak te agenciki między nami.

Podoba mi się!
9
Nie podoba mi się!
-4

JanuszK

Za zaproszeniem   https://klubdyletantow.blogspot.com

 

 

 

 

#1670699

... sporu między pozytywistami ,a romantykami . Między tradycją insurekcyjno-wyzoleńczą a pracy organicznej okupionej kolaboracją . Po prostu nie da się w prosty sposób rozstrzygnąć . I te nurty siłą rzeczy będą . Ważne by ten spór nie był niszczący . Trzeba sobie z tym wewnętrznym rozdarciem jakoś radzić .

PS.

https://www.kaczmarski.art.pl/tworczosc/wiersze/piec-glosow-z-kraju-pochwala/

PS2. :-)

Klimaty "barokowo-teorioobliczeniowe "

https://pl.wikisource.org/wiki/Miko%C5%82aja_S%C4%99pa_Szarzy%C5%84skiego_Poezye/Sonet_IV._O_wojnie_naszej,_kt%C3%B3r%C4%85_wiedziemy_z_szatanem,_%C5%9Bwiatem_i_cia%C5%82em

https://pl.wikipedia.org/wiki/Problem_nierozstrzygalny

:-)

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

Ludzie myślcie , to boli ,ale da się to wytrzymać .
Ceterum censeo, PKiN im. J.Stalina delendam esse.

#1670700

Trzeba sobie z tym wewnętrznym rozdarciem jakoś radzić .

Jak?

Będę wdzięczny za odpowiedź.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-2

JanuszK

Za zaproszeniem   https://klubdyletantow.blogspot.com

 

 

 

 

#1670716

http://youtu.be/RAV33ivzczQ

http://youtu.be/eiAhZdLQtPk

http://youtu.be/aVNtYlYp_0U

http://youtu.be/8vgJVQvVW4k

?

:-)

PS.

Szczególnie ,że teraz ta "linia demarkacyjna" między "czerwonymi" ,a "białymi" ... to jest ustawiona w mocno "niekonwencjonalny" sposób i nastąpiło sporo zdumiewających przetasowań . A może proces "krystalizacji" to jeszcze w fazie wstępnej .

PS2.

:-) Wysoko podlewarowany dług jak zacznie się rolować ,to następuje  wyrolowanie  ?  Proszę wybaczyć  taką  nieufność obnażającą dyletanctwo  i raczej wynikającą z obaw zaczerpniętych z

:-)

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

Ludzie myślcie , to boli ,ale da się to wytrzymać .
Ceterum censeo, PKiN im. J.Stalina delendam esse.

#1670717

Rolowanie jest stałym elementem operacji bankowych. Staram się unikać.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-2

JanuszK

Za zaproszeniem   https://klubdyletantow.blogspot.com

 

 

 

 

#1670749

... przebąkują w pogadankach o globalnym  rolowanu  ... lawinowym ( http://youtu.be/qoerSRiv9C8 ) co będzie resetowało stan . Jakby to się przełożyło na istniejące / nowe zobowiązania ... to tylko można wyciągać derywaty z przypuszczeń :-)

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

Ludzie myślcie , to boli ,ale da się to wytrzymać .
Ceterum censeo, PKiN im. J.Stalina delendam esse.

#1670752

Wiedział już premier Mazowiecki, oraz jego następcy. Wiedział prezydent Wałęsa i jego następcy.

Lechowi wydawało się, że może i stać. Strasznie się pomylił i przepłacił to życiem.

Teraz, od 5 lat przekonuje sie drugi Kaczyński, że na niepodległość nas nie stać i powoli, po cichu znikają kolejne hasła tak licznie opisane na sztandarze PIS.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-2
#1670701

Dr Jerzy Targalski powinien dokształcić się na Niepoprawnych na tekstach Leopolda.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-2

jan patmo

#1670757

A przykład opowiadał "jak krowie na rowie", że kredyt jest najtańszym źródłem finansowania. Każdy mógł sobie ten przykład przeliczyć i wychodzi na to, że najlepsze interesy robi się na cudzych pieniądzach. Ale to trzeba umieć robić, troszkę przeczytać, zastanowić nad tym co jest, zrozumieć i rzeczywiście mieć zaufanego doradcę finansowego.

A później, rankiem 10 maja pojawia się w telewizorze taki poseł Berkowicz z Konfederacji, który leci tekstem napisanym w Moskwie, opowiada pewnym siebie głosem koszmarne bzdury o konieczności podania Morawieckiego do Trybunału, a jeszcze lepiej od razu pod pręgierz. A co gorsza tak zwani prorządowi dziennikarze w rzekomo PiSowskiej telewizji niewiele więcej rozumieją od tego Berkowicza i wdają się z nim jak równy z równym w boje nad Bzdurą, atakując jedną bzdurę drugą bzdurą.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-4

michael

#1670919

Manipulujesz Pan i kłamiesz!

Też widziałam wystąpienie Berkowicza i nie było w nim nic z tego co mu zarzucasz. Berkowicz mówił, że ustawa o Zasobach Własnych Uni (czy jak to jej tam, ta o wielkich pieniądzach) powinna być głosowana dokładnie tak jak traktat lizboński większością 2/3 posłów, bo zawiera zapisy, które oddają część kompetencji rządu obcym organizacjom, czyli UE. Więc premier, marszałek sejmu działają wbrew konstytucji za co powinni stanąć przed TK. Nadzieja w senacie i prezydencie, którzy nie powinni ratyfikować nielegalnej ustawy.

Berkowicz powołał się na art. 90 Konstytucji, a Klarenbach koniecznie chciał, żeby przeczytał też 92, ale sam nie chciał go przytoczyć. 

Poza tym Berkowicz podał, że to, co niby dostaniemy, to jak dopłata kilkudziesięciu zł do pensji miesięcznej przez 7 lat, a potem spłacanie przez 35 lat. W dodatku znaczna część tych niby wielkich pieniędzy ma być przeznaczona na takie cele jak likwidacja polskich kopalń węglowych, zaś o tym na co ile będzie przeznaczone, decydować będą instytucje unijne. Zaznaczył z przekąsem, że w innych krajach kopalnie węglowe są ekologiczne, tylko w Polsce mają być likwidowane.

Mówił też, że ustawa daje prawo instytucjom unijnym nakładania nowych podatków w formie "opłat" i że dziś nie wiadomo co UE jeszcze wymyśli, żeby nas ograbić z pieniędzy.

Więc jeśli ktoś posługuje się tekstem napisanym w Moskwie, to chyba raczej michael-abakus 

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

Alina

#1670928

Konfederacja po głosowaniu ws. Funduszu Zadłużenia: Sprzedali polską suwerenność i złamali prawo!

 

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

Alina

#1670930

... naprawdę: 

 

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

Alina

#1671072

Sejm już utracił część władzy bo rząd KPO wysłał do UE bez żadnych konsultacji w parlamencie, nie można go zmieniać, można za to poczytać na stronach UE....pan Morawiecki jedno mówi w Sejmie a zupełnie co innego w Brukseli...

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-2

Yagon 12

#1670702

Wiesz chłopie co to jest ustawa ratyfikacyjna? Nie? To po co chrzanisz kocopały. Ta sama ustawa jest w 27 krajach i jej się nie dyskutuje samodzielnie, tylko TAK albo NIE - zatwierdza się, albo odrzuca.

Ale rozumiem konsternację, bo tego nie wie nawet Budka.

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
-2

JanuszK

Za zaproszeniem   https://klubdyletantow.blogspot.com

 

 

 

 

#1670712

 

Można uprawiać defetyzm na tysiąc sposobów, można też rozumnie rozpoznawać sytuację, i starać się wyciągać wnioski, by znaleźć rozwiązanie skutecznie prowadzące do celu, chociażby posługując się metodą SWOT. Oczywiście są bardziej efektywne metody analiz strategicznych, są także przeróżne narzędzia umożliwiające trzymanie się wyznaczonej ścieżki dojścia do wyznaczonego celu.

Już mało skomplikowana rozmaitość czynników i ograniczeń wymaga posłużenia się zaawansowanymi systemami programowania parametrów, by znaleźć zarówno ścieżkę krytyczną jak i optymalną drogę do celu. Historycznie biorąc, prekursorem takiego podejścia do rzeczy byli  amerykańscy dowódcy programujący budowę pierwszych rakiet balistycznych "Polaris", wdrażając metodę znaną dzisiaj pod nazwą PERT. Jestem pewien, że strategiczne zadanie programowania przyszłości dla Polski jest znacznie bardziej skomplikowane od budowy jakiś tam rakiet, nawet balistycznych. 

A tymczasem, tak zwana polska opozycja polityczna porusza się w polskiej przestrzeni poniżej poziomu skrajnej niekompetencji, blisko debilizmu, skrajnej niekompetencji oraz niestety złej, antypolskiej woli. Z takimi durniami nie ma sensu rozmawiać, przede wszystkim dlatego że oni wcale tego nie chcą. Najlepszym dowodem ich durnoty jest to, że przystępując do  parlamentarnej debaty nie rozumieją o czym, jaki jest jej temat i o co chodzi w tej dyskusji.

Przedmiotem głosowania jest ratyfikacja ustawy o zasobach własnych Unii Europejskiej, a ta opozycja deliberuje nad poprawkami do Krajowego Planu Odbudowy. Jeśli ta grupa polityczna nawet tematu lekcji nie pojmuje, to nie ma sensu zawracać im głowy jakimś "pertem".

To jest typowa właściwość dyskusji z durniami, których głupota wbija ich w stan pychy i absolutnego przekonania o swojej własnej potędze.  Pech chce, że ta sfora durniów jest agenturą wpływu, wrogich Polsce sił nowoeuropejskiego kolonializmu, prowadzących wojnę informacyjna przeciwko Polsce. 

Podoba mi się!
9
Nie podoba mi się!
-2

michael

#1670704

naszą polską SUWERENNOŚCIĄ, to gadałby na temat.

A temat jest taki:
Jakie zastrzeżenia powinniśmy dodać do ustawy ratyfikującej zasoby własne UE, z których to zastrzeżeń wynikałoby, czego sobie z zarządzaniu zasobami własnymi Polska sobie nie życzy? Na przykład:
● Polska sobie nie życzy odpowiedzialności finansowej za dług państw trzecich, w tym, państw członków UE.
● Polska sobie nie życzy odmowy wypłaty pieniędzy zarówno należnych Polsce od budżetu UE jak i z Europejskiego Funduszu odbudowy, zgodnie z ustaleniami Rady Europejskiej z grudnia 2021 z powodu tzw praworządności, albo innych zastrzeżonych w traktatach UE do suwerennej, wyłącznie polskiej jurysdykcji.
● Polska nie życzy sobie nakładania na polskie podmioty podatków i innych zobowiązań przeznaczonych na finansowanie zasobów własnych UE, poza tymi, które ustalono w Budżecie UE oraz tymi które ustalono w Europejskim Funduszu Odbudowy w roku 2020.

Oczywiście język prawny tych zastrzeżeń należy do specjalistów legislatorów. O ile się orientuję, treść tych zastrzeżeń w swojej istocie nie jest potrzebna, ponieważ jest już zawarta w obowiązujących zapisach traktatowych oraz zapisach odpowiednich dokumentów ustanawiających budżet UE oraz europejski Fundusz Odbudowy. 

Ale od przybytku głowa nie boli, zapisanie tych zastrzeżeń jest zgodne z prawem UE, oraz posiada skuteczność prawną, ustawowych zastrzeżeń ustawy ratyfikacyjnej, określających ograniczenia zakresu ewentualnych kroków prawnych UE do obowiązującego do 31 grudnia stanu prawnego w przedmiocie ustawy ratyfikacyjnej. 

Złożenie tych zastrzeżeń ma więc skutki prawne jw, oraz skutki polityczne polegające na tym, że Polska potwierdza, że ratyfikując przedmiotową ustawę nie wyraża zgody na jakiekolwiek ograniczenie polskiej suwerenności poza przekazaniem tej jej części, która jest określona w dotychczas zawartych traktatach i dokumentach z tymi traktatami związanymi, włączając protokół nr 30, a to wszystko tylko po to, by ani pani Jourova ani TSUE nie łamały prawa UE, aby bezprawnie naruszać polską suwerenność państwową.

Ale to postępowanie byłoby racjonalne gdyby pan Budka oraz Ziobro byli by rzeczywiście zainteresowani  polską suwerennością.

"POLSKI NIE STAĆ NA SUWERENNOŚĆ?" elig - http://blogmedia24.pl/node/84860

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-3

michael

#1670725

Skoryguj mnie jeśli się mylę, ale czy wszystkie twoje "życzenia" nie są już musztardą po obiedzie i co najwyżej można sobie je spisać a następnie i wyrzucić do kosza?

Czyż właśnie te życzenia nie były przedmiotem targów i uzgodnień w Brukseli, nie uzyskały aprobaty naszego premiera, nie zostały przelane na papier, a teraz co pozostało to dokładnie to co wcześniej napisałeś: zatwierdzić je lub nie? Przegłosować TAK lub NIE? 

Czy może jednak twierdzisz że sejm miał władzę podpisać traktat ale warunkowo? W takiej formie że jeśli zastrzeżenia nie zostaną spełnione to traktat nie wchodzi w życie. Była by to dla mnie nowina ale może się mylę?

W moim rozumieniu debata w sejmie miała dać szansę wyrazić posłom swoje zastrzeżenia, wyważyć je i na tej podstawie zadecydować TAK lub NIE. Czy się mylę?

W poprzednim wpisie napisałeś jedno, według mnie kluczowe zdanie: "pech chce, że ta sfora durniów jest agenturą wpływu, wrogich Polsce sił nowoeuropejskiego kolonializmu, prowadzących wojnę informacyjna przeciwko Polsce." - Według mnie to jest właśnie sedno. Dopóki Polska nie będzie potrafiła uporać się z agenturami wpływu, rozwiązać tego tak jak to rozwiązały Stany i kilka innych państw, tak długo nasza niepodległość jest i będzie pustym słowem.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-1
#1670754

W tym jest rzeczy sedno!

O totalitarnej opozycji: "Pech chce, że ta sfora durniów jest agenturą wpływu wrogich Polsce sił nowego europejskiego kolonializmu, prowadząc wojnę informacyjną przeciwko Polsce."

Na nasze szczęście akurat ta opozycja jest tak durna, jak jest.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-2

michael

#1670804

A może ktoś z tych lamentujących nad postępującą utratą suwerenności Polski, jakby się nią cieszyła Rzeczpospolita w pełni przez ostatnie 300 lat (poza, i to nie do końca, okresem międzywojnia), jest gotów mi pożyczyć pokaźną sumę pieniędzy na niski procent na przeprofilowanie biznesu. To jedyny sposób, by stać się bardziej niezależnym, a nie zależeć od innych. A gdyby zechciał mnie wspaniałomyślnie obdarować znaczącą sumką w zbożnym celu poszerzenia mojej niezależności, będę mu niewysłowienie wdzięczny do końca życia. I będę pamiętał o dobrodzieju czy dobrodziejach w moich modlitwach do końca życia.

Kto "łebski" zwraca całą sumę pożyczki, gdy jest ona na niski procent, choćby i nieco ponad poziom inflacji? Posiadane środki własne taki czy taka przeznacza na biznes i jego rozwój. Nie muszę chyba tłumaczyć takich oczywistych oczywistości, szczególnie Blogerom  zza Wielkiej Wody.

PS W sprawie darowizny czy pożyczki zwracam się oczywiście do takich, co nigdy nie prowadzili żadnego biznesu, a co miesiąc dostają stałą i pewną sumę pieniędzy. 

 

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-2

jan patmo

#1670708

Cześć Janku

Chcę kupić nowy samochód za około 200 tyś. Mam tyle pieniędzy. Mimo tego negocjuję z moim bankiem, gdzie jestem od 50 lat klientem bez jednego problemu, więc darzą mnie szacunkiem, a na dodatek dobrze wiedzą co posiadam i dogrywam z nimi 5 - letni kredyt, z przyzwoitą umową, bez zastrzeżeń małym druczkiem.

I jak sobie na te 5 lat popatrzę, to mój standard życiowy wzrósł, a nie z powodu kredytu spadł.

Wiem, wiem - to wyższa matematyka. ja też czasami korzystam z mojego bankowego doradcy, z którym znamy się 30 lat i który nigdy nic nie zrobił na moją szkodę. Dodam, każdy Anglik, którego znam, od "niższej" klasy średniej w górę, ma swego rodzinnego tzw. solicitora. To nie, jak mylnie podaje wikipedia - adwokat, lub bliżej - radca prawny, tylko opłacany gość powiedzmy księgowo - prawny, który zarządza rodzinnym majątkiem, przychodami, podatkami, kredytami, inwestycjami, opłatami, itp. To jest standard co najmniej od 200 lat. Pamiętam telefon do kumpla kapitana - Mark, nie wracaj do domu z Rotterdamu, tylko weźcie sobie tydzień wakacji w Hiszpanii, bo inaczej zabraknie ci dni poza krajem i nie dostaniesz ulgi podatkowej.

Jesteśmy młodziutką demokracją i raczej biedni. Lecz zamiast się uczyć narzekamy i wymądrzamy się. Dlatego było tyle frankowiczów i klientów Amber Gold.

 

Serdeczności

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
-2

JanuszK

Za zaproszeniem   https://klubdyletantow.blogspot.com

 

 

 

 

#1670715

Choćbyśmy to powtarzali, jazgdyni, codziennie pisząc o tym po dziesięć tekstów, do tym mądrych inaczej i wszechwiedzących, to nie dotrze. Ty to wiesz, ja to wiem, wiedzą ci z otwartymi oczyma, co choć trochę o świat się otarli, tacy też, w których komuna nie zdołała zniszczyć ducha wolności i przedsiębiorczości.

Czegoś biedny, boś głupi (i na odwrót)!

Serdecznie pozdrawiam 

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-2

jan patmo

#1670718

Może nas, Polaków (właśnie nas Polaków) nie stać jest na lot na Księżyc, albo (czego żałuję) na bombę,"A", ale jak mogłoby nas być nie stać na niepodległość? Zresztą czy ktoś przystawia nam lufę do głowy?

Dalej już będzie gorzej.

Teraz już wiesz Janie dlaczego jestem biedny, no jednocześnie głupi. Gdybym miał na zbyciu kilka baniek, to oczywiście z miłą chęcią pożyczyłbym Ci na powiększenie biznesu, albowiem jestem tego pewien, zarobilibyśmy oba dwa. Natomiast w tym konkretnym przypadku (o czym w artykule Elig) sytuacja jest trochę inna, a nawet nie trochę.

Po pierwsze primo, to skąd ta pewność, że Eurokołhoz nam da? Po drugie primo, czy da nam na to co potrzebujemy, a po trzecie primo czy jeśli nawet nam da, nawet na to co potrzebujemy i nie będziemy musieli spłacać bankrutów, i nie zażądają do nas za owo "da" przyjęcie muslimów, wprowadzenia genderów, przymusu skrobanek na życzenie i czegoś tam jeszcze - to skąd pewność, że te grube miliardy grasanci nie wyprowadzą na swoje potrzeby?

Nie urodziłem się wczoraj i nie spadłem z sufitu więc wiem, że nikt nikomu nie daje za friko.

W czasie ogłaszania kolejnych sukcesów rządu w przepychankach z Eurokołhozem, dowiedzieliśmy się, że ten ewentualny kredyt (który Polska ma podżyrować) jest mniej opłacalny niż kredyty na rynku. Tak rozumiem, gdy to ogłaszano podpierano kolejny sukces, teraz retoryka się zmieniła i sukcesem jest wzięcie gorszego kredytu jako tańszy. Bywajet.

Janie, skoro nasz kraj ma taki problem czy wziąć czy nie brać, to proponowałbym rozpisać referendum określające w co wchodzimy, rzetelnie po ludzku, po przeprowadzeniu analiz i rozpatrzeniu wszystkich wariantów dotyczących w istocie przyszłości naszego państwa, naszego bytu, naszej - wreszcie - Ojczyzny.

W czym problem, aby zdjąć z pleców parlamentarzystów odpowiedzialność i wziąć ją na swoje plecy. Na moje, na Twoje, na plecy Elig i Janusza z Gdyni. Ja nie boję się odpowiedzialności, mogę jeść chleb namoczony w wodzie i posypany cukrem i kartofle w mundurkach, ale chciałbym wiedzieć, że jest sens.

A obecnie - wybacz Janie - nie jestem przekonany.

Pozdrawiam

Polska nie ma innej możliwości niż niepodległość, gdyż gdy ją utraci nie będzie Polski. Co oczywiste.

 

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-1

Apoloniusz

#1670719

"Chcę kupić nowy samochód za około 200 tyś. Mam tyle pieniędzy. Mimo tego negocjuję z moim bankiem..."

To zbyt płytki przykład. Co bowiem oznacza "mam tyle pieniędzy"? Jesli mam 10 razy tyle, to może w danej chwili nie muszę z nikim niczego negocjować i przepłacać (tym bardziej, jesli nie mam dalszych planów inwestycyjnych). Ale jeśli mam na koncie 210 tyś., a na karku inny kredyt, to nic dziwnego, że "negocjuję z moim bankiem". Tym bardziej jeśli dopiero mam mieć te pieniądze na koncie.

Z tej Twojej wyższej matematyki wyszła tylko próba udowodnienia na siłę swojej racji. 

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-3

Krispin z Lamanczy
Aby czynić dobro, trzeba umieć rozróżniać między dobrem a złem.
Każdy uczy się na błędach. Lepiej uczyć się na cudzych!

#1670724

   Witam! Kraje UE otrzymują kasę i się rozwijają, a opozycja zamraża przyznane środki, aby ( jak przejmą władzę, to oni tą kasą "właściwie" porządzą....) Kraje UE się rozwijają, a my dalej z niczym? Nam potrzeba tej kasy, aby uruchomić polskie projekty. Rurociąg z Norwegi, który już się na szczęście realizuje, bo kończy się umowa z Rosją, Via Carpatia, CPK i wiele pomniejszych innych. To przyniesie olbrzymie profity Polsce. PO proponuje dać całą kasę samorządom. Już to przerabialiśmy za Tuska, gdzie kasę budżetu przehulali i przejedli, zatykając dziurę budżetową pieniędzmi emerytów z OFE. To jest Narodowy projekt, więc samorządy nie dzielą kasy. Oczywiście, że otrzymają 30% na lokalny rozwój, także część dla zmęczonych Covidem przedsiębiorstw.  Ale PO chce całą kasę utopić w samorządach, czyli większość przehulać, jak to czynili przez 8 lat, więc stąd ten wrzask. My mamy dążyć do podmiotowości naszych Polskich interesów, a nie pompować kasę obcym.

Podoba mi się!
9
Nie podoba mi się!
-1

ronin

#1670721

Nieco światła na to, jak Niemcy i czyimi rękami zamierzali zagospodarować należne Polsce pieniądze z tego planu odbudowy, rzuca artykuł w "Seuddeutsche Zeitung". Jego autor bez ogródek pisze, że udzielenie Polsce jakichkolwiek pomocy finansowej, w postaci choćby pożyczek, zostanie wykorzystane przez Zjednoczoną  Prawicę na czele z PIS po to tylko, by mogła ona dalej utrzymać się przy władzy. Jasnowidzem być nie trzeba, by odsłonić zaplanowaną przez Niemcy drogę przepływów pieniędzy z tego planu od i do... A do skierowania przepływu, w taki a nie inny sposób, niezbędna była totalna opozycja u steru władzy. Stąd taki rejwach, że nie udało się i tym razem wywrócić rządów ZP, paradoksalnie dzięki wyłamaniu się Lewicy.

PS Moje wystąpienie o udzielenie mi pożyczki  to wyłącznie "figura retoryczna".

 

 

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-1

jan patmo

#1670723

Może byłby tytułem bardziej adekwatnym...ale idiotyczne są niektóre komentarze, zwłaszcza te zachęcające do brania kredytów.

Tylko żydlęta z taka pasją polecają i uzasadniają bandycki ,zabroniony przez kościół, proceder czyli lichwę.

Suwerenność tak jak wolność, nie jest nam dana raz na zawsze. Trzeba nam jej strzec i ciągle na nowo zdobywać.

Do tego potrzeba mężnych rycerzy a nie ciury głaskające kotki i inne piątki dla zwierząt.
Potrzeba odważnych mężczyzn a nie jurnych tchórzy handlujących viagrą, dżinsami i "szczepionkami".

To nie gospodarka ,bieda czy brak funduszy odgrywa decydującą rolę ale silny moralnie i wyćwiczony w cnotach, naród , który potrafi zrezygnować z niepotrzebności i nie będzie się porównywać ani oglądać za głupszymi i bogatymi.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-3

Verita

#1670728

http://youtu.be/4fydufgrbIs

.oOOo.   http://youtu.be/_iPDD2kLk_c  .oOOo.

PS

https://pl.wikisource.org/wiki/Szabla_(1912)

:-)

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Ludzie myślcie , to boli ,ale da się to wytrzymać .
Ceterum censeo, PKiN im. J.Stalina delendam esse.

#1670736

Bardziej JURNEGO od Ciebie nie ma w całej Polsce...Krytykant nr 1.

Pozdrawiam serdecznie. 

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-3
#1670737

Za dużo Viagry?!

PS Mogła pomylić, bo też na "V".

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-3

jan patmo

#1670742

natomiast skutecznie wmówiono nam, że po "upadku komuny" mamy "wolną Polskę". Zajmowało się tym środowisko Michnika, któremu powierzono pracę nad mózgami Polaków. Administrowaniem tej strefy buforowej, którą miała być Polska, zajęło się konsorcjum wywiadów pilnujących swoich interesów w ramach wzajemnego porozumienia. Pojawienie się znaczącej siły politycznej starającej się o poszerzenie podmiotowości Polski, spowodowało wspólną akcję niszczenia jej siły, co trwa do dziś (kulminacją był Smoleńsk).
Nawet jeśli fundusz odbudowy może stanowić pewne ograniczenie suwerenności (przez pogłębienie integracji europejskiej), to i tak NIE BYŁO MOŻLIWOŚCI jego odrzucenia - wystarczy sobie wyobrazić reakcje w Europie i w kraju na ew. odrzucenie.
Poza tym jest on po prostu b. korzystny - umożliwia ogromny impuls rozwojowy, co przełoży się na poszerzenie podmiotowości kraju. Równocześnie szansa na powrót do władzy poprzedniej kompradorskiej ekipy spada do minimum (o tym wiedział Tusk i Budka).

"Kierujący się owczym pędem rząd wybrał kosztowną i nieskuteczną metodę walki z nią.  Kosztowało to dodatkowe kilkadziesiąt tysięcy ofiar w ludziach oraz 200-270 mld złotych". 
Autorka tekstu zna jakąś lepszą metodę, mniej kosztowną i bardziej skuteczną metodę walki z pandemią, ale się swoją wiedzą nie podzieliła z decydentami.

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
-1

Leopold

#1670731

To jest mentalność niewolnika !
Każdemu narodowi należy się ona z natury, z daru stworzenia.
Reszta wywodu to kombinacje w stylu GW i innych banksterów.
Oto przykład niewolniczej mentalności!
Jeżeli tak myśli demokratyczna większość niby Polaków...to Polska się nie ostanie.
Można siadać do fortepianu i grać jak na Titaniku.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-3

Verita

#1670738

Prawdziwą wolność (i suwerenność) mierzy się dobrowolnie złożoną ofiarą z krwi w obronie Boga Honoru i Ojczyzny. Nigdy tego nie pojmie kacapski rab goniony do boju, za którego plecami posuwają się enkawudziści z naganami.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

jan patmo

#1670741

W warunkach geopolitycznych między Rosją a Niemcami, Polskę stać na suwerenność, w zakresie podobnym do takich krajów europejskich jak Francja czy Wielka Brytania, nie samodzielnie, ale w ramach wspólnoty państw Międzymorza - z Polską jako okrętem flagowym, jak to ujął Victor Orban. Dobrze wykorzystany fundusz odbudowy może nas ku temu celowi znacznie przybliżyć. Alternatywą jest chu... dupa i kamieni kupa!

 

 

 

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-1

jan patmo

#1670739

nie chcą bezczynnie patrzeć na naszą stopniową emancypację i perspektywiczne przywództwo Międzymorza, stąd próba zablokowania FO pochodząca z Niemiec (Budka z Tuskiem sami tego nie wymyślili).

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

Leopold

#1670747

Tylko budowanie siły polskiej gospodarki i armii będzie fundamentem naszej niezależności.

Ani tego pierwszego, ani drugiego nie realizowały rządy PO-PSL a wręcz forsując wyprzedawanie polskiego majątku i likwidując armię, realizowały niemiecki interes, czyli budowę niemieckiej Mitteleuropy.

Projekt Trójmorza to realna droga do celu jakim jest suwerenność.

Pieniądze z PO UE mogą przyspieszyć osiągnięcie tego celu, jeśli będą wydawane na te dwa cele: gospodarkę i armię a tego nie zapewnią rządy opozycji.

Turcja zanim postawiła się USA, przez 60 lat po II WŚ budowała swą gospodarkę a zwłaszcza armię, która jest obecnie drugą po USA siłą w NATO.

Dla realizacji tego celu trzeba postępować zgodnie z powiedzeniem: "Jeśli umiesz liczyć, to licz na siebie!"

 

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
0
#1670765

I tu jest właśnie ten problem. Osobiście nie widzę budowania gospodarki. Gospodarki nie buduje się przez powiększanie ilości przepisów, ograniczeń i zwiększanie ilości urzędników. Również kilka państwowych firm nie zrobi tego. Wcześniej czy później pastwowe zawsze drenują gospodarkę a nie budują ją. Gospodarkę buduję się przez rzeczywiste zmiany przepisów, upraszczanie, zmniejszanie podatków dla wszystkich, zwalnianie małych firm z obowiązków jakim podlegają duże... a tego po prostu nie ma i nie ma na to widoku. To małe i średnie firmy ciągną gospodarkę. W jaki więc sposób widzisz budowę tej gospodarki a co za tym idzie również armi? Jest dużo mówienia ale zero rzeczywistych zmian. Zresztą... co ja będę mówił - wystarczy posłuchać pana Kluski. Nikt lepiej od niego tego nie opisze. Dlatego Kluska nie wraca do robienia ani elektroniki, ani następcy Onetu, tylko pasie owce i robi sery. Jedyna działka jaka pozostała gdzie rząd trzyma ręce relatywnie daleko od przedsiębiorcy, nie przytłacza podatkami i sprawozdaniami i pozwala się po prostu rozwijać.

Może jestem w błędzie, choć wątpię - wydaje mi się że większość dochodu państwa pójdzie na obsługę strasznie rozdmuchanych ostatnimi laty kosztów stałych oraz obsługę rent i emerytur (efekt zatrzymania reformy emerytalnej) a tą pożyczką i środkami z Unii będzie się zastępowało niewystarczający dochód państwa. O rzeczywistym rozwoju gospodarki będzie się jedynie mówiło...

Wszystko co mówisz jest do zrealizowania, ale potrzeba Drugiego Wilczka. Inaczej się nie da. 

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0
#1670774

 

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

Alina

#1670825

... i stać na wielkie marnotrawstwo ludzkiej aktywności:

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

Alina

#1670828

Po prostu albo rybka albo akwarium! Jeśli chcemy pływać w akwarium (UE) to trzeba sę zgodzić na warunki tam panujęce oraz że ma to swoje b. konkretne uwarunkowania, przecież ktoś musi utrzymywać akwarium. Natomiast jeśli już tęsknimy za wolnością złotej rybki, która ma swoje własne życzenia, sama chce decydować gdzie i z kim pływa, to musimy naprędce ogłosić referendum niepodległościowe, ponieważ jednak większość Polaków tego nie chce obecnie, no to mamy właśnie akwarium. Przecież to proste jak drut i jasne jak słońce! Pozdrawiam elig.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-1

Sławomir Tomasz Roch

#1670850

Wirus totalitaryzmu

Język

– rodem z Orwell'a –

nie jest już nawet skrywany

/omówienie artykułu/

Otwiera się nam dokładnie w połowie (strona A16)

"Dziennik Gazeta Prawna"

(nr 97 – wydanie piątek-niedziela, 21-23 maja 2021),

żebyśmy mogli natknąć się na artykuł autorstwa

red. Klary Klinger oraz red. Grzegorza Osieckiego

dotyczący pandemii pt.

"Wciąż zaniepokojeni, ale z umytymi rękami".

To pojedyncza kolumna tekstu oraz prawie dwie strony

bardzo ciekawych zestawień, wykresów, diagramów

wypełnionych liczbami. Za liczbami – jak to zwykle bywa

w socjologii – stoją rzekomo żywi ludzie. Autorzy omawiają

wyniki pewnego badania dotyczącego skutków pandemii

wśród Polaków: "Badanie prowadzone przez

Havas Media Group pokazuje...".

Mimo, że to zaledwie pojedyncza kolumna tekstu, pozwala

nam ona wniknąć w zadziwiający świat języka omawianej

pracowni badawczej, a być może nie tylko tej pracowni,

ale całego – czekającego nas już wkrótce – Nowego Ładu.

Już z drugiego akapitu dowiadujemy się zatem, że

"Polacy chętnie wierzą w mity związane z koronawirusem".

Otóż i gotowe. Nie musimy już się wysilać na własną ocenę

tego, które z przekonań piastowanych przez Polaków jest

mitem, a które nie. Okryła to przecież za nas profesjonalna

– ma się rozumieć – pracownia badań socjologicznych.

Nie jesteśmy zmuszani do wyrabiania sobie własnej opinii

Nie potrzeba nam nawet tracić czasu na żmudne

zapoznawanie się z całokształtem danego sądu, tzn. mitu.

Naszą opinię na ten temat już przecież – autorzy badania

– wyrobili za nas.

W akapitcie trzecim – o zgrozo – odkrycie wprost

zwalające z nóg:

"zmniejsza się u ludzi możliwość racjonalnego myślenia".

Zaraz przypominamy sobie jednak, że to jeszcze nie

oznacza końca świata. Istnieją wszak tacy, którzy

– jak chociażby ta, czy inna, profesjonalna pracownia

socjologiczna – pomyślą za nas.

Gdyby nawet taki profesjonalny socjolog przez przypadek

się pomylił, to nic nie szkodzi. Skąd inąd wszak wiemy,

że i tak "ciemny lud to kupi". My natomiast sami

nie będziemy musieli nic z tym robić. Nie będziemy musieli

niczego korygować. Przyjdzie walec mądrości etapu i

– wszystkie pomyłki poprzedników – wyrówna za nas.

Ale jeszcze w tym samym akapicie dochodzimy do czegoś

naprawdę groźnego, a mianowicie do sytuacji, która

"daje... motywację do konkretnych działań".

No, co za dużo – to niezdrowo. Motywacja?

Konkretne działania? Kto to widział? Samym nam będzie

się chciało kiwnąć palcem w bucie? Będziemy mieli

motywację do działania? Zatem nie poczekamy, aż ktoś

inny te działania podejmie za nas.

Zgroza!

A przecież tu dopiero akapit czwarty: "którzy słabiej wierzą

w pandemiczne mity... 34 proc. z nich... konsumuje

treści związane z obecną sytuacją".

Czyli ciemny lud już nie tylko kupuje "treści", ale następnie

je "konsumuje". Nie zapoznaje się z nimi. Nie analizuje ich.

Nie konfrontuje ich ze swoją dotychczasową wiedzą, aby

upewnić się, że "treści" te są strawne, że nie powodują

dysonansu poznawczego. Nie przyswaja ich. Nie dokonuje

akwizycji materiału intelektualnego. Lud ten materiał,

czyli "treści" – "konsumuje".

Dopiero w akapicie piątym, wąż zjada własny ogon:

"...osoby, które czują się gorzej psychicznie,

chętniej przestrzegają obostrzeń". Co takiego?

Zatem to nie osoby, u których nie zmniejszyła się

"możliwość racjonalnego myślenia", są tymi, które

"chętniej przestrzegają obostrzeń"? Jest wręcz

odwrotnie?

Jaki wobec tego wniosek? Czy pracownia zbadała,

do jakiego stopnia należy pogorszyć stan zdrowia

psychicznego danej populacji, ażeby należący do niej,

chętniej przestrzegali zaleceń totalitarnej władzy?

Można też czytać

https://niepoprawni.pl/blog/maciej-krogulski/pis-wprowadzi-kary

"One Flew over the Cuckoo's Nest" (1975)

https://www.cda.pl/video/7111495ac

Opis filmu

https://pl.wikipedia.org/wiki/Lot_nad_kuku%C5%82czym_gniazdem_(film)

Miloš Forman – biogram

https://pl.wikipedia.org/wiki/Milo%C5%A1_Forman

George Orwell – "1984"

https://www.youtube.com/watch?v=7HT-hN9ZlR8

PRZEŚLIJ DALEJ, KOMU ZDOŁASZ

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0
#1671828