Panu Jerzemu "U".

Obrazek użytkownika brian
Humor i satyra

Założeniem wielu gnid jest ich programowy ateizm. I... wiara w to że po śmierci nic ich nie czeka.

Dawno (ktoś mógłby powiedzieć że nieprawda) lekcje "Reli" były na tzw. salkach.

Gdy byliśmy w średniej szkole aby zainteresować nas sprawami wykraczającymi poza program i wyłowić ewentualnych kandydatów na kandydatów na seminarzystów, zapraszano ciekawych gości.

Jednym z nich był Ojciec Dominikanin.

Taki prawdziwy, biało czarny, wysoooki.

Przywitał się standardowo i... wygonił Księdza katechetę.

Zakazał mu przychodzić wcześniej niż za dwie godziny, chyba że sami zaczniemy wychodzić.

A my mieliśmy pytać bo miał odpowiedzieć nawet na najgłupsze, najbardziej drażliwe i najdziwniejsze pytania na tematy religii w ogóle.

Przez chwilkę nikt nic nie mówił, zatkało nas. Aż ktoś wypalił: czy jest nadal Inkwizycja?

Dominikanin stanął nad nim, zrobił ponurą minę i grobowym głosem huknął: a co? Nie widać!

Pytający chłopak skurczył się a my wszyscy ryknęliśmy śmiechem.

Zakonnik usiadł na stoliku katechety.

Teraz dawajcie.

Ojcze...

Dominiku.

Ojcze Dominiku, jak wygląda Piekło?

Co, chcecie wiedzieć gdzie nie dać się zaciągnąć?

Nno, podobno to jest miejsce a inni mówią że to stan ducha, jak to w końcu z tym Piekłem?

Hmmm. Macie w szkole fizykę?

No, mamy.

A o reaktorze atomowym uczyliście się?

No, no tak.

To wiecie żeby miał na czym "chodzić" potrzeba uranu.

Uranu??? Co uran ma do piekła?

Jeśli nagrzeszysz twoja dusza od nagromadzonego Zła robi się ciasna i ciężka.

Znaczy jest jak metal ciężki, uran?

Tak i zaczyna się kurczyć w sobie, gęstnieć. Mówimy często o kimś że jest małoduszny, że ma twarde serce.

A co to ma do Piekła?

Jak taki gnojek umrze, ciężar jego zasług ciągnie go w dół i to nie fizyczny ale duchowy dół.

Zapada się w sobie i jest przyciągany do centrum w którym siedzi Zbuntowany.

Zbuntowany?

Tak, zwany kiedyś Nosicielem Światła, Luciforosem.

Teraz jest pasożytem i do istnienia potrzebuje cudzej energii.

On i jego Aniołowie przyciągają do siebie złych a ci tworzą jakby duchową kulę zła w której dochodzi do reakcji wydzielającej ogromne ilości energii.

 W czasie tej reakcji dusze złych rozpadają się jak cząstki w reaktorze.

 Tylko że uran jest metalem ciężkim a rozpad świadomych złych duchów powoduje u nich niewyobrażalne męki cielesne oraz duchowe.

 A jak wygląda w takim razie Niebo?

 Niebo jest nieustającym stwarzaniem. Dusze Dobrych unoszą się i łączą z Bogiem.

 To można porównać do reakcji syntezy- o wiele rzędów wielkości wydajniejszej od rozpadu.

 I to właśnie Stan Nieba, nieustanne stwarzanie się, łączenie z Dobrem i Bogiem oraz zachowanie tożsamości.

 Panie "U" .

 Wiesz Pan, to lepiej żebyś Pan nie wiedział.

 A zresztą, nie spiesz się Pan.

 Nie pali się jeszcze.

 No nie?

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:8)

Komentarze

Gdy go widzę,i jego wiernego ucznia Z.N to na usta cisną się tylko niecenzuralne słowa

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

Babies Lives Matter
White Lives Matter

#1643370

w zlikwidowanej osobiście przez Gomułkę redakcji "po prostu" - obok Agnieszki Osieckiej, Marka Hłaski, Jana Olszewskiego czy też największego autora ezoterycznego przełomu lat 1970/80 Lecha Emfazego Stefańskiego. Ba, pod koniec epoki Wiesława tak podpadł, że był na niego zapis cenzorski. Wtedy właśnie narodził się Jan Rem, a zaraz potem Kibic. Dopiero oddanie się Jaruzelskiemu zrobiło z niego to, czym jest teraz. Z.N. podobnie zaczynał. Pasł spokojnie krowy po powrocie ze szkoły, zbierał złom i makulaturę, na akademii z okazji 1 maja trzymał czerwoną flagę w poczcie sztandarowym... W stanie wojennym przykładnie służył w jednostce WSW. Obaj mieli kryształową młodość. ;)

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0
#1643377

C.V tego Z.N jest bogate

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0

Babies Lives Matter
White Lives Matter

#1643378

czy już to miał we krwi wzburzonej? Coś to zbyt poetyckie jest, to CV. Podobnie jak wielu innych, kryształowych, wybitnych przedstawicieli . Dla niekumatych. Zbyt długo żyję, aby wierzyć bezkrytycznie w te opowiastki, w tę po prostu kolejną  legendę po 50 latach.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

yenom

#1643432

O ile pamiętam, a miewam częściej niż chcę napady dziur w pamięci- "Kryształ" to PRL- owski płyn do mycia szyb.

Na bazie białego denaturatu.

To by sporo tłumaczyło.

Wyobraźmy sobie teraz kilku takich ambitnych adeptów dogorywających cały dzień po upojnej "Kryształowej nocy".

No i wiadomo skąd zmiana spojrzenia na "właściwe".

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

Brian

#1643636

Za młodu krów nie pasłem.

Znaczy brak właściwej inspiracji.

A w niej wymiona i produkt spod ogona.

I widoki na "właściwą" karierę szlag trafił.

 

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

Brian

#1643394