Truchtem

Obrazek użytkownika Bielinski
Humor i satyra

Dziś wielki dzień, proszę państwa, dzień, na który czekaliśmy od dwóch lat.

Dziś początek mistrzostw Europy, za chwilę mecz otwarcia, w którym zmierza się biało-czerwoni z reprezentacją Zanzibaru. Mecz mają przyjemność komentować, ja czyli redaktor Siwy, oraz redaktor Przymuła, kiedyś znany zawodnik piłki nożnej

- Ta, je ja jestem Janek Przymuła, i będę se komentował, to mój pierwszy raz. Tylko to to nie działa.

- Co?

- To to!

- To mikron! Nie gryź tego, kretynie! Przymuła, nie bierz tego do ust! Do tego się mówi, do tego czarnego sitka. Porazi cię prąd! A nie mówiłem! Nie mówiłem! Nie mówiłem!

- Ahha, co się stało? Spadłem se z krzesła na podłogie, nic żem nie robił a spadłem… Dziwne. Nie pamiętam. Wczoraj żem prawie nic nie pił, bom wiedział, że do robty se ide i będę se komentował. Pól litra, tyle co nic.

…mniejsza o to, proszę państwa, przelotne kłopoty techniczne. Mikrofon nadaje się do wyrzucenia, trudno. Telewizja publiczna nie szczędzi kosztów, by nasi widzowi mogli oglądać wielkie wydarzenia sportowe realizowane na najwyższym poziome! Jako jedyni w Europie, nadajemy sygnał w 8ka! W 8ka, 8ka! Albo 9ce? Sam już nie wiem. Ale sprawdzę. Redaktor Przymuła siedzi już na krześle. Jest prawie przytomny. Dostał nowy mikrofon. Za chwilę rozpocznie się pasjonujący mecz otwarcia, początek naszego udziału w tym wielkim sportowym święcie. Poznamy odpowiedź na pytanie: jak jest dyspozycja biało-czerwonych? Pierwszy mecz, będzie nerwowo, ale nasi są świetnie przegotowani. Brazylijski trener, Paulo Boula, powiedział na konferencji prasowej: będzie dobrze! Będzie bardzo dobrze. Musimy pokazać nasze atuty – dodał skromnie środkowy skrzydłowy Grzela. To dobry duch naszej drużyny. Plan jest prosty: wyjść na murawę i wygrać. Musimy wygrać, tym bardziej, ze przeciwnik nie jest najtrudniejszy…

…oto na murawę wbiegają zawodnicy, obie drużyny. Pierwsi Zaznibarczyczy. Ale czarni! Jeden w drugiego silne, mocne Murzyni. Aż się lśni czarna skóra. Przepraszam, przepraszam! Dostałem informację z dyżurki. Tak się nie powinno mówić. Żadni Murzyni, to rasistowskie. Więc: czarnoskórzy. Czarnoskórzy, tak będę mówił. Wymiennie po kolei: w obronie Łubudu, Zubudu, Mubudu i Budubu. W ataku Kubudu i N’dubu i niezwykle groźny Jabudubu, który sieje spustoszenie w trzeciej lidze marokańskiej, pomocnicy to O’Baba, Abdulbuba, U’Bubu, nie mylić z O’Baba, no i golkiper czyli N’grrrr… przepraszam, źle przeczytałem. Nie. On się tak nazywa! Serio? przepraszam, przepraszam, przepraszam, szanujemy naszych rywali…

…nasi wychodzą, nasze orły, nasze lwy, nasze szerszenie w tradycyjnych czarno-białych strojach z orłami na piesiach. Szaleństwo na trybunach. Na ich czele nasz najlepszy napastnik, najlepszy napastnik Europy, najlepszy napastnik świata Edward Zalewski! Krótko o składzie bo wszyscy kibice znają, najlepszy skład jaki mamy od lat, bramkarz Fortuna, obrona Wrona, Środa, Bednorz, i Leszczyński, środkowi to Krakowiak, Grzela, Sztacheta i Nowicki, wreszcie napastnicy: geniusz piłki Zalewski oraz Bilik, który zdążył zaleczyć kontuzje by wystąpić…

…nasi wbiegli na boisko, lekkim krokiem, swobodnie, truchtająco. Gwizdek! Zaczyna się mecz. Mecz o wszystko. Mecz o punkty! Mecz o awans! Grzela podaje do Sztachety, Sztacheta do Krakowiaka, Krakowiak do Grzeli. Proszę państwa, co to za pasjonujący mecz! Nasi grają jak w natchnieniu! Nowicki podaje do Bilika, Bilik oddaje do Krakowiaka. Ten drybluje, mija jednego Murzyna, drugiego i niestety trzeci Murzyn, N’dubu odbiera mu piłkę, jak dziecku, Długi przerzut na nasza połowę, piłkę przejmuje Mubudu podanie do U’Bubu ten oddaje do Abdulbuba i piękny strzał w światło bramki, w samo okienko! Golkiper Fortuna wyciąga się jak struna i końcami palców wybija pikę ponad poprzeczkę. Rzut rożny dla Zanzibaru! Jakie mamy szczęście że w bramce mamy Fortunę!…

…kolejny atak, atak pozycyjny, Wrona do Środy, Środa podaje do Grzeli, Grzela do bramkarza!

Znów Bednorz podaje do Nowickiego, wolno przesuwamy się do przodu, śmiałe podanie do wysuniętego Zalewskiego, niestety, niecelne…

…na trybunach partnerki naszych zawodników, wiele pięknych pań, partnerek sowich partnerów, z samego przodu usiadła Viollette’a – partnerka piłkarz Sztachety, chce by nią zwracano uwagę, na nic, i tak wszyscy patrzą na… tak, to Hania Zalewska, żona naszego genialnego napastnika przyciąga wzrok, jest jak królowa, Hania Zalewska ostatnio popisała się niezwykłym wyczynem, błysnęła podając przepis, jak się gotuje jajko, garnek, do garnka woda, do wody wrzucamy jajko i gotujemy na miękko, albo na twardo, ah! Hania Zalewska jest cudowna, jak piękna, jakie ma świetne przepisy, jej strona na dwieście tysięcy fanów, a wpis o gotowaniu jajka polubiło pół miliona!… wracajmy do meczu…

…atak pozycyjny trwa, nasi szturmują bramkę rywali, Bednorz podaje do Nowickiego, do

Krakowiaka idzie piłka, Krakowiak w pędzie mija linie środkową boiska i… potyka się o piłkę. Strata! piłkę przejmują rywale… idą do ataku, nie jest dobrze, nie jest dobrze…

…kolejne niecelne podanie tym razem Sztachety, Kubudu już pędzi przed siebie jak czarna lokomotywa, mija Środe, Bednorza, niecelny wślizg Krakowiaka, podanie do Jabudubu i potężny strzał tuż koło prawego słupka… mieliśmy wielkie szczęście…

.…

…zamieszanie pod nasza bramką! Strzał, wybicie, podanie, strzał, gol! gol! gol! niestety, straciliśmy bramkę, jeden do zera dla naszych przeciwników, U’Bubu strzelił gola w 17 minucie, stało się! chcieli dobrze, a wyszło jak zawsze, musimy gonić, musimy odrobić straty, mamy ponad siedemdziesiąt minut czasu…

…kolejny atak pozycyjny, nasi nie śpiesząc się, truchtem zbliżają się do linii środkowej boiska, to nasze przekleństw, ta linia środkowa, nie do przejścia, czarni przechodzą bez problemu, dla nas jak ściana, podanie, Nowicki do Wrony, ten do Krakowiaka, Krakowiak do Środy, Środa do bramkarza. Czas płynie. Nasi chyba się nie spieszą. Maja czas, spokojnie podają, grają swoje…

…trener Paulo Boule miota się przy linii, krzyczy, gestykuluje, nie słychać, ale widać co pokazuje, a pokazuje do przodu, atakować, pod bramkę rywala… nasi spokojnie… Wrona podaje do Środy, Środa do Bednorza… nasi grają swoje… można usnąć… piłka trafia do Krakowiaka, ten potyka się o własne nogi, piłkę przejmują Zanzibarczycy, akcja przyspiesza, wreszcie będzie się działo… i się dzieje… rzut rożny dla czarnoskórych… wyskakuje dwóch czarnych i Bednorz, Bednorz trafia i… gol, dwa zero, gol samobójczy Bednorza! Jak strata, jaka strata, Bednorz to ma szczęście, powiększył swój i tak niemały ujemny bilans bramkowy…

 … nasz najlepszy napastnik, najlepszy napastnik Europy, truchta sobie od naszej bramki do bramki Zanzibarczyków, i z powrotem, teraz truchta wzdłuż linii bocznej, uśmiecha się, całusy śle, pozuje do zdjęć, ani śladu potu, czy zmęczenia, fryzura idealnie ułożona, ani jeden włosek nie odstaje, teraz nie przerywając truchtu sławny Zalewski pospisuje autografy chłopcom od podawania piłek… wie, ze nie musi się spieszyć… nasi grają swój atak pozycyjny… trener Boule już się nie miota, w ostatecznej rozpaczy składa ręce do modlitwy i wznosi twarz do nieba… tylko opatrzność może nas uratować…

… opatrzność się spóźniła, Znazibarczycy strzelili drugiego gola, U’Bubu strzelił w 44 minucie pierwszej połowy… dostał piłkę na polu karnym, stojący obok dwaj obrońcy: Wrona i Bednorz tylko stali i się gapili, U’Bubu się obrócił i strzelił pod poprzeczkę … drugi gol dla U’Bubu a trzy do zera dla naszych przeciwników… trener Paulo Boule jakby oszalał, zerwał się, rzucił notesem, rzucił laptopem, padł na kolana i rwał włosy z głowy, resztę włosów, nie ma już ich dużo,… ta praca go wykończy…, ach ci nerwowi Brazylijczycy, ci narwani południowcy… tak przeżywają, patrzcie! trener Boule pije z gwinta jakiś przezroczysty napój regeneracyjny, duszkiem wypija pól butelki i opada bezwładnie, już spokojny… na szczęście sędzia odgwizduje koniec pierwszej połowy… w czasie przerwy trener Paulo Boule dojdzie do siebie, miejmy nadzieję, że dojdzie…

 … nasza drużyna potruchtała do szatni, na przerwę, Murzyni, to jest czarnoskórzy szli wolno, zmęczeni, zziajani, spoceni, przeciwnie nasi, jakby po lekkiej przebieżce, co znaczy kondycja… ponieważ mamy przerwę warto wspomnieć o małym intendencie, mowa o Viollette’a – partnerka pomocnika Sztachety – w chwili gdy były tam skierowane kamery, a obraz rzucono na telebimy, wstała i czy to wiatr zawiał czy inny przypadek sprawił, że wiatr podwinął jej spódnicę i oczom wszystkich ukazał się jej… intymny zakątek, okazało się, że Viollette’a nie nosi majtek i że miała brazylijską depilację okolic bikini, słowem wszem i wobec ukazała się jej kobiecość, co wcale Viollett’y nie zmieszało, przeciwnie, nawet piłkarze stanęli, patrzyli jak urzeczeni, na twarzy piłkarza Sztachety zajaśniał uśmiech, gdy na telebimie, w formacie 20 na 50 metrów, ujrzał ten cudowny zakątek, tę… broszkę, ten babski wabik, na którą trzpiotka Viollette’a złowiła i jego i innych partnerów, poniżej, w jego spodenkach wyrósł namiocik, oznaka zdrowej erekcji, przejaw zdrowia i wigoru, co również skwapliwie pokazali realizatorzy, wyszło nam to na dobre, bowiem Jabudubu, który był przy piłce i w sytuacji sam na sam z naszym bramkarzem, taką miał erekcję, że nie był w stanie biec, no i stracił piłkę, kto wiem czy Viollette’a nie uchroniła nas od straty kolejnego gola…

…zaczęła się druga połowa, piłkarze są na boisku, za chwile rozlegnie się gwizdek, już jest! nasi piłkarz wbiegli na murawę, na ich czele Zalewski, wdawał się być skupiony, skoncentrowany ale bardzo spokojny…

… naszym starczyło sił na pięć minut, znów truchtają, znów atak pozycyjny, a czarnoskórzy szaleją pod nasza bramką, jest gol! gol! dobrze im tak! gol! gol! nasi kibice wyją, gwiżdżą i krzyczą: jeszcze jeden! jeszcze jeden! cztery do zera dla Zanzibaru, której najlepszy zawodnik gra w trzeciej lidze marokańskiej, a reszta…nawet szkoda gadać, wygląda na to że dostajemy w dupę od amatorów… N’dubu strzelił gola…

…nasi podrywają się do ataku, chcą choć strzelić kontaktowego gola, dochodzimy do linii środkowej, Wrona do Środy, Środa do Grzeli, Grzela do Krakowiak, który potyka się na piłce… który to już raz, do przodu! do przodu, kretynie! nie podawaj do tyłu, do przodu! nie podawaj do bramkarza… rusz się… przejmij piłkę… nie stój jak ten słup, Krakowiak znowu dał się ograć! tylko spluwa zamaszyście… im tylko spluwanie się udaje… Pani Boże czemuś kazał mi oglądać mecze nasze reprezentacji! za jakie grzechy tak się meczę! wolałbym kamienie łupać w kamieniołomie, u dentysty przechodzić borowanie dwójek, jedynek, i wszystkich zębów! za coś mnie tak pokarał! już nie daję rady… (płacz)

… wielkie mnie ta rzeczy – odezwał się komentator redaktor Przymuła – przecie nie po to się biega żeby wygrać ino, żeby zarobić, u nas do szatni przychodzi trener i gada: chłopaki, jak wygrata to sto tysięcy ekstra do podziału, a my, a jak! wygramy, zaraz przychodzi inny działacz i powiada: chłopaki, 250 tysięcy do podziału jak przegracie, a po przegranej co najmniej dwiema bramkami ekstra 50 tysi, a my na to oki, ma pan jak w banku i co? ani my się narobili, ani nabiegali a ekstra 300 tysi było, i tak ma być, bo my nie woły robocze a zawodowcy, piłkarze, sportowcy, mnie już tatulko powiada: ty Jasiu głowy do nauki nie masz, ręce dowie lewe, do niczego się nie nadajesz to zostań piłkarzem,. bo piłka jest okrągła bramki są dwie, to pojmiesz, i mówi: albo Jasiu będziesz kopał piłkę, albo będziesz kopał rowy, i tak piłkarzem zostałem profesjonaliztem, a tera komentatorem sportowym, z piłki najlepsze życie, weźma mnie, moja kariera skończona a w zeszłym roku to żem półtorej banki wytrzepał, żyć nie umierać, ino się nie przemęczać, nie dać się zagonić, i nie spocić, bo to nie zdrowe, przewieje człowieka i choroba gotowa, wszyscy by ino chcieli chłopaków zaorać…

… to już koniec, 88 minuta, U’Bubu strzelił nam piątą bramkę, U’Bubu nas zniszczył, U’Bubu trafił hattricka, co jest kelnerem rozwalił nasza reprezentacje, to koniec, to koniec, gwizdek, nasi znowu podają do tyłu…

…nasi zrywają się do ataku, (śmiech jak u wariata) nasi atakują pozycyjnie (śmiech przechodzi w łkanie) Bednorz do Leszczyńskiego, Leszczyński do Grzeli, ten do bramkarza (płacz), to już przechodzi wszelkie pojęcie, nie mogę dłużej…, to jest zarzynanie piłki tępym nożem, nie wezmę w tym udziału… ponad moje siły!!! (płacz)…tak, tak, tak, już się zbieram w sobie, tak, to znaczy, nie, panie kierowniku, nie chcę stracić pracy, już się zbieram do komentowania…

… kolejny atak naszych orłów, nasi z niezwykłą energia biorą się do odrabiania strat,… Wrona do Nowickiego, ten mija dwóch, piękne podanie i Bilik zdobywa kontaktowego gola, wreszcie, wreszcie, gol! gol! gol! udało się udało, choć to 93 minuta, ale wszystko przed nami,… gwizdek kończący to niezwykle zacięte widowisko… przegraliśmy 5 do 1 ale pokazaliśmy hart ducha, pokazaliśmy wole walki, patrzę na statystyki, szukam, szukam… jest, przez 60% czasu byliśmy w posiadaniu piłki, proszę państwa, proszę państwa, nie jest źle, będzie tylko lepiej, gdyby nie gwizdek kto wie, czy nie doszłoby do wyrównania, nasi zbiegają do szatni lekko, luźno ani spoceni, ani zmęczenie, truchtem, truchtem wbiegli na boisko, truchtali podczas meczu, truchtem zbiegają z boiska, na ich czele z lekkim uśmiech nasz najlepszy zawodnik Zalewski, o czym myśli nasz najlepszy napastnik? pewnie tym, że jeszcze dwa mecze i fajrant, wreszcie wakacje… przeciwnie Murzyni ci to się przynajmniej napocili, namęczyli widać że zwycięstwo nie przyszło im łatwo…

… proszę państwa, sytuacja nie jest łatwa, przegraliśmy pierwszy mecz, ale jeszcze możemy wyjść z grupy, nie możemy się poddawać, trzeba mieć nadzieje, nasze orły wreszcie pokażą na co ich stać, za kilka dni mecz drugi, mecz o wszystko, potem trzeci, o honor…

 

Obudziłem się zlany potem. Jakie szczęście, to tylko koszmar. Drużyna Zanzibaru na mistrzostwach Europy?! Po prostu sen, raczej koszmar. Dlatego były piłkarz Przymuła był tak szczery, że powiedział o swoich dochodach. Boże! Za kilka dni pierwszy mecz naszej reprezentacji. Znów startujemy w rozgrywkach… Tym razem mistrzostwa Europy? Pierwszy mecz o punkty, drugi o wszystko, trzeci o honor. Z tych trzech tylko ostatni wygrany. Znowu atak pozycyjny, znowu wymówki, usprawiedliwiania… Po co przechodzić to od nowa to samo? Wyrzucę telewizor, wyłączę prąd, wyjadę do Kinszasy. Wszystko lepsze niż przezywać takie męki kolejny raz. Nigdy więcej. Truchtem? Znowu…?

 

  Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie tekstu tylko za zgodą autora.

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:5)

Komentarze

Źle oceniony komentarz

Komentarz użytkownika kefas z giathalassy nie został doceniony przez społeczność niepoprawnych.. Odsuwamy go troszkę na dalszy plan.

czarni przeciw białym murzynom, ja cierpie niedole!
Kiedy wziąłeś tego trzeciego strzała, że ci już transmitują 3 ligę afrykańską prosto do głowy?

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-1
#1673237