Święto Kobiet

Obrazek użytkownika Bielinski
Humor i satyra

Zima ustępuje zwolna, nadciąga wiosna. Ale dzisiaj chcę powiedzieć o Dniu Kobiet, bo przecież niedługo ósmego marca. Święto Kobiet. Czyż to nie piękne święta? Bardzo pikne. Tak pikne, że pikniejszego być nie może. Kobiety to połowa rodzaju ludzkiego. Więc jedna połowa ludzkości świętuje święto drugiej połowy. Czyż może być bardziej popularne święto? Bardziej demokratyczne? No i bardziej postępowe, bo walczymy o prawa kobiet. O równość szans, o równać płacy, awansów, o wszystkie inne równości. Gdzieś czytałem, że chyba w angielskich szkołach rozdają za darmo podpaski dziewczynom w ramach walki z wykluczeniem menstruacyjnym. Tak to nazwali. Kiedyś była segregacja rasowa, dziś jest segregacja, to jest wykluczenie menstruacyjne. W tym celu w szkołach zamontowano automaty. Skoro z tym walczą w angielskich, czyli najlepszych szkołach za pomocą rozdawnictwa środków higieny osobistej to widać coś takiego jak wykluczenie menstruacyjne jest. Zimnokrwiści Anglicy nie walczyli by przecież z menstruacyjnymi wiatrakami, prawda? Dobrze. Jesli walczymy o równość płci, to czemu chłopakom nie rozdają podpasek? Bo chłopcy nie mają menstruacji? Prawda, ale żeby chociaż dostawali po rolce papieru toaletowego! Dziewczyna dostaje podpaski, chłopak papier toaletowy. Tyle że panie korzystają również z papieru toaletowego i to intensywniej niż mężczyźni. Panowie coś o tym wiedza, bo ile razy idą do ubikacji to zamiast papieru wisi pusta rurka po papierze, choćbyś rano sam zawiesił nową.

   By nie wdawać się w pewne, niezbyt eleganckie szczegóły… Niech dziewczyny dostają podpaski i papier toaletowy, a chłopcy tylko papier de la toalette. Ach, ta elegancja – franca! Tylko znów jedni mają więcej, drudzy mnie! I gdzie jest tu równość, ja się pytam? Gdzie równouprawnienie? I jak tu z czystym sumieniem obchodzić Święto Kobiet? Podkreślam z całym naciskiem, że jak każdy heteroseksualny, czyli normalny mężczyzna doceniam, szanuję i wielbię kobiety, tę naszą lepszą, ładniejszą i pachnącą połowę ludzkości. Tak wielu facetów po prostu cuchnie. Od włosów, przez jamę gębową w dół. Nie myją się, nie zmieniają gaci i nie zużywają przydziału papieru toaletowego. te brudne gamonie. Co innego panie, zawsze zadbane, zawsze pachnące. Prawie zawsze. Albo to. Gdy mężczyzna wejdzie z nie zamkniętym rozporkiem, panie od razu to zauważą. Faceci nie zwrócą uwagi, paniom ten szczegół nie umknie. Czasem się zdarza, że mężczyzna zapomni zapiąć rozporek. Nic takiego, bez podtekstów. Panie od razu to widzą. Niby nigdy tam nie patrzą, ale dostrzegą natychmiast. Tylko kobiety to potrafią. Nie patrzą, a widzą. Kolejny dowód na wyższość kobiet. I ich podzielność uwagi.

  Dlatego złego słowa nie powiem o Święcie Kobiet. Jednakże anglosaska walka z wykluczeniem menstruacyjnym to klasyczny przejaw niesprawiedliwości. Zgodnie z logiką, zdanie 1 = 1 jest prawdziwe, a zdanie 1 = 2 jest fałszywe. Można przyjąć inne aksjomaty, w którym zdanie 1 = 2 okaże się prawdziwe, ale wówczas zdanie 1 = 1 będzie fałszywe! Inaczej rzecz ujmując, oba te zdania nie mogą być jednocześnie prawdziwe. Mowa o normalnej, to jest spójnej i niesprzecznej logice. Oczywiście nie w logice pań. Wyższa, kobieca logika z łatwością godzi takie sprzeczności, i obydwa zdania mogą być prawdziwe, albo fałszywe, do wyboru. Jak szanowana pani sobie wybierze.

   Wstyd mi, że tu takie święto, święto pań a ja się skupiam na przykrych szczegółach anatomiczno - higienicznych. Ale coś jednak nas różni, nas, to jest kobiety i mężczyzn. W tym coś, co nazywają drugorzędnymi cechami płciowymi. W sensie genetycznym także się mocno różnimy. Samice, przepraszam panie, ale tak to się w biologii nazywa, zatem samice mają dwa identyczne chromosomy płci (XX), co jest nazywane płcią homogametyczną. Zaś samce, to jest panowie, posiadają dwa różne chromosomy płci (XY), czyli płeć heterogametyczną. Jestem mądry, bo umiem czytać i czerpać ze źródła wiedzy wszelakiej to jest Wikipedii. Czy zatem każdy samiec jest hetero, a każda samica homo? Z nauki biologii na to wychodzi, ale chyba tak nie całkiem tak jest, prawda?

   Podobno wszyscy zaczynamy jako dziewczynki z chromosomami XX, ale potem, hokus pokus, u mniej więcej połowy chromosom X zamienia się w Y, i rodzi się połowa chłopców i połowa dziewczynek. Chłopców jest nieco więcej, bo chłopcy są odważni i głupi i częściej giną niż ostrożne i dbające o siebie panienki. Natura nawet to uwzględnia. Ale faktem jest że zaczynamy wszyscy jako panienki. Czyż święto kobiet to nie jest prawdziwe święto wszystkich ludzi: tak samic, jak samców?

   Z drugiej strony wiadomo, z wszyscy jesteśmy Murzynami. Ludzkość wywodzi się z Afryki. Są czarni Murzyni, są Murzyni żółci, są czerwonoskórzy Murzyni, i są biali Murzyni. Zatem Murzynem jest czarny jak heban Afrykanin z czarnej Afryki, oraz żółty Chińczyk orzący wiłami pole ryżowe znad Jangcy. Skoro wszyscy jesteśmy kobietami i zarazem Murzynami, to czy wszyscy razem i każdy z osobna nie jesteśmy Murzynkami? To jest czarnymi samicami Murzyna? Rudy białas z wytatuowanym na skórze swastykami, czy innymi krzyżami celtyckimi świadczącym do przynależności do rasy wyższej, oraz neofaszystowskich, nienawidzących Murzynów, czy obcoplemieńców organizacji, też jest w istocie Murzynem! Jeszcze kobitom tak myśl może nie być obca, że są Murzynkami. Z mężczyznami znacznie gorzej. Budzi się człowiek rano; wlecze się do łazienki, patrzy w lustro, a tam skacowano, zarośnięta gęba, podkrążenie oczy, szara, ziemista cera, kiedyś biała… Słowem, obraz nędzy i rozpaczy. Ale nie to jest najgorsze. Człowiek nawet nie wie, że to, co widzi to złudzenie, oszustwo, fatamorgana. Bo tak naprawdę w lustrze winien zboczyć czarną Murzynkę prosto z Afryki! Bo nie jest ani biały, ani facetem, ale kobietą i to Murzynką!

   Taka myśl złamie najtwardszego faceta. Ale miałem mówić o Święcie Kobiet. Skoro wszyscy jesteśmy Murzynkami, Święto Kobiet jest świętem wszystkich ludzi. Zwłaszcza czarnych pań z Afryki: ubranych w prześcieradła, przystrojonych w żelazne czy miedziane bransoletki, czy inne sprężyny, podkładki, nakrętki, rury kanalizacyjne, koniecznie z glinianym dzbanem na głowie. Prawdziwe źródło i korona ludzkości.

   Ba, ale współcześnie teoria dwóch płci, samców i samic, to przeżytek! Nauka postępowa, nauka gender dosiadła niezbicie, że płci jest… Ile? Tu nauka milczy, trwają bowiem zażarte spory, a jakże, naukowe spory postępowych naukowców. Jedni naukowcy dowodzą, że pci jest 56, inni trwają na stanowisku, że pci jest nie mniej niż 72. Pomijam tu pokłady skrajne, specjalnych naukowców gender z najlepszych amerykańskich uniwersytetów, głoszące że pci jest około (99.9 ±π/6) razy prędkość światła w próżni i podzielone przez: ilość ślimaków winniczków pożartych przez Francuzów w roku 1963. Skąd tu się biorą ślimaki winniczki? A czemu nie, ja się pytam!? Czy ślimaki nie mają płci? Podobno te ślimaki mają jeszcze więcej płci niż ludzie. Chyba u ślimaków tak jest, że samiec może stać się samiczka, albo na odwrót: samiczka samcem. Ciekawe swoja droga, jak ślimaki obchodzą, albo jak obchodziliby Święto Kobiet, to jest Święto Ślimaczyc? W przyrodzie jest taka rozpusta, taka ruja i poróbstwo, że nie śniło się o tym najbardziej wyzwolonym libertynom. Ani nawet naukowcom od gender.

   Nauka gender ma swoje spory, jak każda nauka. Kiedyś naukowcy dyskutowali: czy Słońce obraca się wokół Ziemi, czy Ziemia kręci się wokół Słońca. Dziś postępowi, najlepsi naukowcy rozpatrują problem ilości pci: czy jest ich 47.9, czy 51.275? Jakie czasy, takie problemy. Ale w jednym naukowcy postępowi są zgodni: płci (ile by ich nie było) na pewno jest więcej niż dwie. Pewna angielska pisarka została postponowana publiczne, inaczej zhejtowana, za wydawałby się oczywiste stwierdzenie, że kobiety mają menstruację. Jak to?! Są przecież kobiety, które nie mają menstruacji a są kobietami! Są kobiety binarne, i są kobiety niebinarne. I takie mizoginiczne stwierdzenia pisarki - kobiety wykluczają z grona kobiet te, które czują się kobietami. Które są też… prawie kobietami. Prawie, czyli pomijając kilka drobiazgów, jak drugorzędne cechy płciowe, czy te cholerne chromosomy XY. Oczywiście tymi niebinarnym kobietami są biologiczni samce. W drugą stronę to jakoś nie działa, bo nie słyszałem o niebinarnych mężczyznach. I być może celem bycia niebinarną kobieta jest korzystanie z tych samych toalet i łaźni co panie. Bo faceci to zaburzeni mentalnie zboczeńcy, co tu dużo mówić. W niektórych postępowych krajach niebinarne kobiety mają takie prawo do damskich ubikacji zagwarantowane ustawowo. Do tego doszedł postęp i nowoczesność.

   Swoją drogą jak ktoś odkryje swoje wewnętrzne ja i objawi się na przykład jako Napoleon, to pakują go do czubków. Jak stwierdzi, że jest koniem, nieważne przy tym, czy czuje się ogierem czy klaczą, to go pakują w kaftan bezpieczeństwa i leczą intensywnie elektrowstrząsami i koktajlami leków. A jak ktoś powie, że jest kobietą, tyle że niebinarną, to może zgodnie z prawem podglądać baby w babskim kiblu! Cóż, tak to jest w czasach tolerancji i równouprawnienia. W czasach nauki. Postępu. W lepszych czasach.

    Ale to jeszcze jeden dowód na to, że wszyscy tak czy siak jesteśmy kobietami. I że Święto Kobiet to nasze święto. Tak samic, jak samców. Może nawet bardzie samców. Pamiętam, ja to wygładzało za komuny. Też było święto kobiet. A jakże. Uroczyste zebranie naczalstwa z żeńską częścią kolektywu. Każda z towarzyszek lub obywatelek dostawała przydziałowego goździka. To co mówią, że rajstopy też dawali, to nieprawda. Za komuny rajstopy to był towar deficytowy. Jak prawie wszystko. Rajstop nie było, a goździki były. Od pierwszego sekretarza, po zwykłego dyrektora w domu kultury w…, jak PRL długi i szeroki, rozdawano paniom po goździku. Uścisk ręki, goździk. Rączka, goździk, rączka, goździk… Tak to szło, jak na taśmie produkcyjnej. I dobrze było.

    Może to i miało sens? Jakie święto, taki prezent. Pomijając zaburzonych, niepełnie umysłowo sprawnych, niebinarnych osobników, kobiety to połowa ludzkości. Tego kwiatu to pół światu – mawiała moja matka. Święto za to, z czym kto się rodzi? Czy dajmy na to, ktoś składa mi gratulacje, że mam dwie nogi? Niby oczywiste, ale wcale nie, bo są ludzie bez jednej nogi, albo bez stopy, są i bez obu nóg. Ułamkowa klasyfikacja, jak liczenie płci. Nie ma przecież święta mężczyzn. Żaden facet nie dostanie nawet goździka za to, że jest mężczyzną. Po pysku tak, ale raczej nie goździkiem.

  Gdy wreszcie do szczętu zwycięży nowoczesność, postęp, i nauka gender wreszcie ustali, że mamy płci, powiedzmy 58, to będzie kłopot. Niezłomne feministki nie spoczną póki każda płeć nie otrzymana przynależnego mu święta. Będzie święto kobiet. I święto Kobiet Binarnych. Święto Kobiet kwartalnych. Kwarta to czwarta część. Potem święto kobiet jedno kwartalnych, dwu kwartalnych, trzy kwartalnych itd. Potem wziąć ósmą część, podzielić i połączyć w nową płeć kobieca. Świąt Kobiet będzie tyle, że tygodni zabraknie. Co drugi, trzeci dzień będzie święto jakiejś płci. Poza mężczyznami, rzecz jasna. Te wstrętne, szowinistyczne męskie świnie nie zasłużyły na swoje święta! Mam nadzieje, że nie doczekam tego szczęsnego czasu tryumfu postępu i równouprawnienia. Ale ósmy marca, Święto Kobiet za dzień, dwa. Skoro wszyscy jesteśmy kobietami, i to czarnymi Murzynkami, to wszyscy też świętujmy święto kobiet. Święto Kobiet to nasze święto. Cieszmy się tym, co jest. Bo zawsze może być gorzej.

 

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie tekstu tylko za zgodą autora.

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:7)

Komentarze

Nie nastraja zbyt optymistycznie perspektywa przymusowego obchodzenia (jak za komuny) świąt dla każdej z kilkudziesięciu płci. A przecież najwybitniejsi badacze z zakresu gender-studies na najlepszych amerykańskich uniwersytetach nie powiedzieli jeszcze w tym temacie ostatniego słowa. I jeśli w takim tempie będzie postępował postęp najbardziej postępowych nauk, to wkrótce może zabraknąć kartek w kalendarzu.

Pozdrawiam

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

jan patmo

#1664146

chciałem udostęponić tekst, by przeczytało go więcej osób, ale skoro jest chroniony, to za nic w świecie tego nie zrobię.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

Krispin z Lamanczy
Aby czynić dobro, trzeba umieć rozróżniać między dobrem a złem.
Każdy uczy się na błędach. Lepiej uczyć się na cudzych!

#1664168

Święto Kobiet czy Dzień Kobiet trwa 365 dni w roku

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1664170

Przyjedź do mnie na wieś połaź poprzyglądaj się i napisz. Zamiast opisywać coś co widać przez denko od zbitej butelki, nie lepiej je kochać? Nasze Dziewczyny!

Ręczę, że jest u nas, tu w Polsce miliony kobiet, które zamiast bajek o żelaznym wilku, chętnie przyjęłyby wiersz, choćby kulawy, ale od serca. Od Serca dla Serca.

Ps. Powielaj to co napisałem Kryspinie, póki jeszcze można, a Ty Janie Patmo wysmaruj coś Kochanym Dziewczynom po swojemu, po naszemu. Warte są tego po stokroć!

Pozdrawiam - Głupi Apoloniusz.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Apoloniusz

#1664229

Natura KObieca - obiecuje teorEtyczne całkowanie ... - funkcji powierzchni -powierzonych całkom " niewłaściwym i właściwym" - do cał(k)owania...

Kobieca rączka - obie rączki obiecała - jak obiecała ~ to cała (w przybliżeniu)  jest do cał(k)owania...

Pozdrawiam. J.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1664232

A nie tylko 8 marca, tak jak szacunek i miłość dla naszych Pań.

Wielkie podziękowania i wielki szacunek dla naszych Pań.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

------------------------------------------
Dotknij Panie mego serca i oczyść je.
Niech Twój Święty Duch ogarnie mnie.

#1664234

narzeczy, ale fajnie, że wreszcie ruszyliście d..y i zauważyliście że Je mamy.Te kobitki. A nie jakieś tam ********  w Ich Święto!

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Apoloniusz

#1664241

SądOwa - kObieca SPRAWiedliwość - jest jak obiekt marzeń życiowych (trójwładz) w którym ktoś zmienił  miejsce i Wymiar litery "K" ...

Aby z  Kobiet na stanowiskach obie"któw sądzących -> "wydających" postanowienia "w imieniu Polski" ...

Wykształcić  Obiekty (bezwolne) - wydające "POstanowienia sądowe"- ze znamionami  POżądanych (znanych - nie zlustrowanych) antypoloniZmów...

Pozdrawiam. J. K.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1664242