I znów będzie pięknie

Obrazek użytkownika Bielinski
Świat

Nowy rok a pandemia po staremu, jak przyszła tak siedzi. W ciągu tego roku przeszliśmy długą drogę: do pierwszej fali epidemii wiosną, która bardzo łagodnie się z nami obeszła, pod drugą, znacznie cięższą falę epidemii choroby COVID 19 wywoływanej przez korona wirusa SARS COV 2 jesienią i na początku zimy. Teraz mamy początek nowego roku i czekamy na trzecią falę pandemii, która, podobno, już nadchodzi. Ale może nie przyjdzie. Albo jeśli przyjdzie, nie będzie tak straszna, jak ją malują. W końcu to tylko prognoza, czyli przepowiednia bliska prognozom pogody. Prognozy pogody, te dłuższe czasowo, rzadko kiedy się sprawdzają. Rzut oka na statystki podpowiada, że do tej pory w skali całej planety zmarło prawie 2 mln. ludzi, a zachorowało ponad 90 mln. Oczywiście, są to tylko potwierdzone przypadki. Do tego trzeba doliczyć ciemną liczbę zachorowań i zgonów; orientacyjnie pomnóżmy te jawne liczby przez pięć. Daje to 10 mln. zmarłych i od 400 do 500 mln. zachorowań. Wśród zmarłych liczą się nie tylko ofiary choroby COVID 19, ale też ci, co zmarli na skutek odłożonych operacji; ogólnie braku, czy obniżonego standardu opieki medycznej, nieuniknionego skutku skoncentrowania szpitali i medyków na pandemii korona wirusa.

    Moim zdaniem dziesięć milionów ofiara pandemii nieznanego wcześniej korona wirusa, na którego nie mamy lekarstwa, prócz ograniczonej na razie ilości szczepionek, w ciągu roku pandemii to naprawdę bardzo dobry wynik. Dobry dla ludzi. I chyba też dla wirusa, który szerzy się jak pożar buszu. Korona wirus SARS COV 2 „nie chce” zabijać swoich ofiar, on „chce” tylko się namnożyć, to jest rozmnożyć. Przy tym nie eksploatuje nadmiernie swoich gospodarzy. Ofiary są niejako przy okazji a główną przyczyną zgonów jest nadaktywność rozbuchanego układu odpornościowego, który niszczy płuca i atakuje inne organy. Stąd niska śmiertelność rzędu dwóch procent. Przy innych wirusach, które są nastawione na znacznie bardziej intensywną „eksploatację” gospodarza, śmiertelność jest rzędu 40, 50 procent, czy nawet więcej niż 90 procent. Mamy naprawdę szczęście, szczęście w nieszczęściu, że przytrafiła się nam pandemia tak „łagodnego” wirusa. Cudzysłowy są tu niezbędne, bowiem wirus równie „chce”, czy „nie chce”, co kamień spadający na głowę. Jest i inna przyczyna stosunkowo niskiej liczby ofiar: wysoki poziom medycyny i zamożność społeczeństw, w szczególności dostatek żywności i brak głodu. Obecnie głód w skali globu występuje nie jak kiedyś powszechnie, lecz lokalnie, i to w nielicznych, izolowanych miejscach. Duża różnica.

    Dla porównania weźmy epidemię grypy hiszpanki z lat 1918-1920. Około 60, a może 100 mln. ofiar w skali globu. To tylko współczesne szacunki, bo zmarłych Chińczyków, Hindusów, czy Murzynów nikt wówczas nie liczył. Wirus grypy hiszpanki upodobał sobie młodych, zdrowych ludzi z silnym układem odpornościowym, w tym żołnierzy, których było mnóstwo, bo początek pandemii pokrył się z końcem I wojny światowej. Hiszpanka atakowała i niszczyła płuca. Ci młodzi mężczyźni umierali całymi dniami, dusili się i sinieli i nic nie można było im pomoc. Straszna śmierć. Nie było respiratorów, ani leków. Dziś mamy respiratory i mamy leki. Wojna to czas reglamentacji, braku żywności i głodu. Wygłodzony organizm słabiej broni się przed infekcją. Dziś nie brak nam żywności. Wirus grypy hiszpanki był po młodzieńczemu arogancki, korona wirus SARS COV 2 to wirus – oportunista. Pomimo tych różnic zabójczy potencjał korona wirusa SARS COV 2 wydaje się podobny jak wirusa grypy hiszpanki. Biorąc pod uwagę, że obecnie mamy prawie cztery razy więcej ludzi niż w roku 1918, oraz łatwość komunikacji we współczesnym świecie (samoloty, samochody) i tym samym łatwość rozprzestrzeniania się wirusa (wirusy i bakterie kochają samoloty i inne klimatyzowane pomieszczenia) należałoby się spodziewać, że w ciągu roku powinno umrzeć, co najmniej ze… 100 milionów ludzi. I to lekko licząc. Liczba ofiar jest dziesięć razy mniejsza, a formalnie 50 razy mniejsza. Naprawdę mamy szczęście, że żyjemy współcześnie.

    Mamy też szczepionkę na korona wirusa SARS COV 2 i to w kilku wersjach od różnych koncernów farmaceutycznych; szczepionkę bezpieczną i o wysokiej skuteczności powyżej 90 procent. Daje nam to realną szansę zakończenia pandemię COVID 19. Sto lat temu można było tylko pomarzyć o takiej szczepionce. Ludzie bezapelacyjnie przegrali z wirusem grypy hiszpanki, podobnie jak z wieloma innymi pandemiami wywołanymi przez wirusy, czy bakterie. Przed stu laty nowa mutacja wirusa grypy przyszła, zrobiła co chciała, i poszła sobie, kiedy zechciała. Starcie w korona wirusem SARS COV 2 możemy zremisować. Wygrać się nie da, ale możemy zremisować z SARS COV 2 dzięki szczepionkom. Szczerze mówiąc, wątpiłem w powstanie skutecznej i bezpiecznej szczepionki na korona wirusa. Szczepionka na grypę, którą znamy od zawsze, na skuteczność mniejszą niż 50% i co roku trzeba ja tworzyć na nowo. Powstanie szczepionki to lata badań i testów, zaś skutek tych wysiłków to często niepowodzenie. A przecież w ciągu zaledwie dziesięciu miesięcy powstało kilka skutecznych szczepionek dzięki technologii opracowanej ponad ćwierć wieku temu. Jest to wielki tryumf nauki, medycyny i ludzkiego umysłu. Jajogłowi profesorowe, którzy zamknięci w swoich laboratoriach zajmują się problemami zda się z Księżyca, jak budowa i zadania kwasu mRNA, są potrzebni. Wręcz nieodzowni. Dzięki badaniom sprzed trzech dziesięcioleci stało się możliwe szybkie opracowanie skutecznej i bezpiecznej szczepionki na korona wirusa SARS COV 2. Osiągniecie większe niż lot na Księżyc, moim zdaniem. Astronauci przywieźli tylko trochę kamieni, a szczepionka ocali miliony ludzi. Pierwszy raz w dziejach ludzie mają szansę zdusić epidemię a nie tylko liczyć zmarłych i czekać, aż zaraza sama odejdzie. Dziwne, że się nie widzi tego wielkiego tryumfu ludzkiego umysłu, wiedzy i technologii.

    Jest i inna strona tego sukcesu. Szczepionka mogła szybko powstać, ponieważ prace sfinansował rząd usa wyjadając na to setki milionowo dolarów. Normalnie koncerny sam musiałby sfinansować badania i testy nie mając żadnej pewności, że badania odniosą skutek, a zainwestowane kapitały się zwrócą. Jest to jedna z przyczyn, że badania nowej szczepionki trwają zwykle wiele lat. W tym przypadku amerykańskie koncerny farmaceutyczne pracowały w komfortowej sytuacji. Finansowe ryzyko niepowodzenia wziąl na siebie amerykański rząd (i podatnicy), zaś krociowe zyski popłyną do kieszeni właścicieli tych koncernów. Dla nich to transakcja życia. Będą bogatsi od Krezusa. Charakterystyczny szczegół: szczepienia w usa miały zacząć się przed wyborami prezydenckimi. Gdyby tak się stało, prezydent T. pewnie wygrałby gładko następną kadencję. Atoli, oczywiście na skutek kłopotów technicznych, początek szczepień przesunął się o miesiąc i prezydent T. jest już byłym prezydentem. Tak o bywa w świecie biznesu. Właściciele koncernów farmaceutycznych to ci sami, którzy są właścicielami koncernów medialnych, internetowych, czy banków inwestycyjnych, czyli tworzą amerykańską oligarchię. Prezydent T. tylko formalnie przegrał wybory, faktycznie przegrał z wrogą i zjednoczoną przeciwko niemu oligarchią. W najwspanialszym kraju na świecie prezydent, parlament, i tzw. wolne wybory to parawan. Kurtyna, za która rozgrywają się prawdziwe wybory i zapadają rzeczywiste decyzje. W usa rządzi oligarchia. Właściciele koncernów farmaceutycznych łyknąwszy gładko setki milionów dolarów od prezydenta T. zręcznie podłożyli mu mogę i prezydent T. padł w wyborach. Jak miało być.

    Wielu mówi, że się nie zaszczepią. Boją się skutków ubocznych. Inni twierdzą, że szczepionka to kłamstwo! Jak na razie szczepionka nie jest obowiązkowa. Gdy ktoś nie chce, to się nie zaszczepi. Każdy ma wybór. Jeszcze. Istnieje głośne ruchy anty-szczepionkowe, które podważają sens wszystkich szczepionek, więc także tych na SARS COV 2.. Nie mam zamiaru z nimi dyskutować. Nikt mi nie płaci za zwalczanie ludzkiej głupoty. Mądrość dostaje się dzięki ciężkiej pracy i rozczarowaniom, zdobywa w trudzie, w zwątpieniu, samotności i cierpieniu, głupota zaś jest… za darmo. Gratis. Zdobywana bez trudu i ciężka do pozbycia Dostępna dla wszystkich i dla każdego. Mądrość to samotność, głupota jest bardzo społeczna, lubi towarzystwo i aplauz tłumów.

    Wracając do tematu szczepionki na korona wirusa SASR-COV-2. W mediach pełnio zachwytów na Izraelem, gdzie zaszczepiono już czwartą część ludności. Już wkrótce, w ciągu kilku miesięcy w Izraelu mają zaszczepić wszystkich. Całą ludność. Żydzi, to jest Izraelczycy znowu są najlepsi. Żydzi muszą być najlepsi, a Polacy najgorsi. W tych samych mediach nieustanny lament na epidemią w Polsce i na szczepieniami: że mało, i że za dużo, że szczepią, i że nie szczepią, i że szczepią u na nie tych, co powinni być szczepieni. A że liczby tego nie potwierdzają? Tym gorzej dla liczb. Za tymi rozgłośnymi jeremiadami, że Polska i Polacy przechodzą pandemię stosunkowo lekko kryje się prosta myśl. Zdaniem mediów głównego nurtu i naszych zdegenerowanych, postkolonialnych (j)elyt Polacy, jako tubylcze plemię pozbawione wartości, winni chorować masowano na COVID 19 i masowo zdychać, choćby po to, by ustąpić miejsca lepszym nacjom, jak nasi zachodni sąsiedzi teutońskiego rodu. A Żydzi? Ci cenni. Ci najlepsi z najlepszych z narodu (samo)wybranego? Przeciwnie. Żydzi, to jest Izraelczycy, muszą żyć, żyć i tyć, i się mnożyć na większą chwalę JAHWE. Albo ogólnej harmonii, której wychowani w chlewie Polacy szkodzą i brukają.

    Podzielając pogląd, że żydowskie państwo zrobi wszystko, by ocalić Żydów, ośmielę się jednakowoż powątpiewać, by Izrael zaszczepił 100 procent populacji. Myślę, że tempo szczepień w Izraelu wkrótce zwolni i zakończy się po zaszczepieniu osiemdziesięciu, góra osiemdziesięciu kilku procent ludności. Dlaczego? Żydzi to 80 % a Arabowie 20 % ludności Izraela, zaś Izrael jest ostatnim na Ziemi państwem w istocie kolonialnym i otwarcie rasistowskim, z rozbudowanym prawnym systemem apartheidu. Żydzi, czyli żydowskie państwo nie będzie łożyło na szczepienie Arabów. Działałoby wbrew własnym interesom. Im mniej Arabów, tym lepiej dla Żydów. Pandemia może być pożyteczna, może się przygadać, może być korzystna… na przykład dla narodu (samo)wybranego. Poczują się jeszcze pewniej na zrabowanej, cudzej ziemi, gdy populacja Arabów się zmniejszy. Naszła mnie taka myśl, gdy przeczytałem, jak w zeszłym tygodniu premier Izraela pojechał do arabskiego miasteczka w Izraelu, aby zachęcać głupich, ciemnych tubylców do szczepień. Zachęta była tego rodzaju, ze arabski burmistrz powiedział, że mają premiera i jego zachęty w d…pie, i nie będą się szczepić. Arabski burmistrz nie zrozumiał, że o to chodziło żydowskiemu premierowi. Nie o zachęcenie, lecz o zachęcanie.

    Podobno przed przychodniami w arabskich dzielnicach ustawiają się teraz kolejki Żydów liczących na szybkie zaszczepienie szczepionkami, których nie chcą Arabowie. Naród wybrany nie po to jest wybrany, by umierał jak goje. O ile izraelscy Arabowie maja jakieś szansę na zaczepienie, to ich pobratymcy ze tzw. Autonomii Palestyńskiej nie mają żadnych. Autonomia Palestyńska to ciekawy twór, quasi-państwo. Izrael w zasadzie go nie uznaje. A teraz mówi: my nic nie mamy do szczepienia Arabów z autonomii. Nie nasza to sprawa. Izrael uznaje, lub nie uznaje Autonomię w zależności co mu jest korzystne. Izrael całkowicie kontroluje Autonomię, i ani kontener nie przejdzie bez zgody Żydów. Ale oficjalne Żydzi mówią: nic nam do szczepienia Arabów, choć z godnie z prawem to tereny okupowane, i to okupant – Izrael odpowiada za życie i zdrowie ludności podbitej. Władzom Autonomii Palestyńskiej zostają tylko apele do organizacji międzynarodowych i czekanie aż WHO, czy ktokolwiek inny, z łaski przyśle im szczepionki z darów, bo nawet nie mają czym za nie zapłacić. Długo będą czekać, bo szczepionki to towar deficytowy.

    W jeszcze gorszej sytuacji są mieszkańcy Strefy Gazy. Strefa Gazy – największe więźnie świata, dwa miliony więźniów, mężczyzn, kobiet i dzieci – dostanie szczepionkę w ostatniej kolejności. Dostaną, tylko jeśli władze Izraela się zgodzą i wówczas, gdy będzie jej tyle, że koncerny będą ją utylizować i topić w morzach. Nie nastąpi to w dającej się przewidzieć przyszłości. Ale kogo tam obchodzą jacyś Arabowie? Najważniejsze, że Żydom dobrze się dzieje i że się szybko zaszczepią.

    Życie toczy się dalej, czy jest pandemia, czy jej nie ma. Dzięki pandemii amerykanie mają nowego, żwawego i młodego, siedemdziesięciopięcioletniego prezydenta o buzi gładkiej niczym pupcia niemowlęcia. Dzięki pandemii Żydzi umacniają swe panowanie na Ziemi Obiecanej. Obiecanej, tylko dla kogo? W Europie Zachodniej, we Francji. Belgii, czy Holandii umarło mnóstwo nikomu niepotrzebnych dziadków i babć, odciążając systemy emerytalne i uwalniając młodych, zdrowych i pięknych od tego uprzykrzonego balastu, to jest brzydkich, schorowanych i starych rodziców i dziadków. Pandemia nie jest taka zła. Jeśli komuś pandemia przeszkadza, to przecież mamy szczepienia. Szczepionka na COVID 19 to tylko szansa skrócenia pandemii. Co z nim zrobimy, my jako ludzie, jako naród, społeczeństwo, to całkiem inna sprawa. W końcu epidemia wirusa SARS COV 2 wygaśnie, jak każda inna w dziejach. Ze szczepionką, czy bez niej. Ze szczepionką szybciej, ale jak komuś na tym nie zależy, to cóż poradzić? Zmarłych pokryje ziemia. Krewni i bliscy w końcu zapomną tych, co odeszli.

   Szczepionka uodparnia nasz organizm na wirusa SARS COV 2, lecz nie czyni nas lepszymi. Nie ma szczepionki ani na głupotę, ani ludzką podłość, podstęp, czy okrucieństwo. Przed i po pandemii, i w czasie pandemii, jesteśmy tacy, jacy jesteśmy. Ale to już inny temat. Na razie trzymajmy się tego, że szczęśliwie mamy szczepionkę na pandemię. I tego, że znów będzie pięknie. Warto, trzeba to powtarzać. Jest pięknie, a będzie jeszcze piękniej. 

 

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie tekstu tylko za zgodą autora.

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 4 (głosów:10)

Komentarze

"stało się możliwe szybkie opracowanie skutecznej i bezpiecznej szczepionki" - a kto, gdzie i kiedy potwierdził, że ta szczepionka jest skuteczna i bezpieczna, drogi panie? To się dopiero okaże.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

Krispin z Lamanczy
Aby czynić dobro, trzeba umieć rozróżniać między dobrem a złem.
Każdy uczy się na błędach. Nie musisz się uczyć na swoich!

#1658643

ale na covida jest, to jest zakazana amantadyna, ale jest zbyt tania nawet po podniesieniu na nią ceny o 600%, z 10-ciu zł na 6o zł.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

Bądź zawsze lojalny wobec Ojczyzny, wobec rządu tylko wtedy, gdy na to zasługuje. Mark Twain

#1658786

Maski pomagają przestępcom w porywaniu samochodów. Ilość tego rodzaju kradzieży wzrosła w Chicago i na przedmieściach w ostatnich tygodniach o 135% i dzieje się to w drogich przedmieściach i eleganckich centrach handlowych. W wyłapaniu bandytów nie pomagają nawet zainstalowane wszędzie kamery. Policja nie może rozpoznać drani właśnie dzięki namordnikom. Godzinę temu z dziennika telewizyjnego dowiedziałem się, że bandyci postrzelili w plecy kobietę (przeżyła) i odjechali jej nowym Hyundai'em.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

Bądź zawsze lojalny wobec Ojczyzny, wobec rządu tylko wtedy, gdy na to zasługuje. Mark Twain

#1658787