Zapusty AD 2021, ale nie ostatki!, albowiem bredni końca nie widać

Obrazek użytkownika antysalon
Kraj

I cóż tu napisać w ten przycovidovy śledzik?
Może jakiś mikst; rybka w zalewie pfizera z posmakiem zeneci.
A do tańca przekładaniec, układ; Babcia Kasia z Martusią z wygibaskiem Szymusiem.

Czyli! dancy pląsy w rytmie muzycznego Tryjo, znaczy się Ryjo; mocno egzotyczne; Martusia, Szymuś i Kasia (babcia).

Ale po kolei.

Zerkam do swego przepastnego archiwum na NP, gdzie ponad 2500 wpisów ( te po ponad rocznej obecności na salon 24 straciłem ), o różnej tematyce; od rozbitej wargi D. Tuska po Wałesównę bez majtek, spectrum poczytności-czytaj wejściach-odsłonach- najbardziej popularny, to " Czy nie za póżno na oburzenie? po polakożerczych "Sąsiadach, Pokłosiu, Idzie", po tekstach na łamach GWna" czyli niemal 83 000 odsłon.

Zaczynam niby to archiwistycznie, nostalgicznie wspominkowo, ale spokojnie, ostrzegam, że się rozkręcę!
Więc odrobina cierpliwości!

Pierwej, jako to bywało drzewiej w ostatki, a dalej to już będą aktualia!

Korzystam z mojego wpisu w ostatki, czyli z wtorkowego śledzika AD 2009:

" "...Po wieczerzy mięsnej w ostatni wtorek dawali około godziny dwunastej północnej mleko, jajca
i śledzie, przegrawając niejako tymi potrawami następującemu postowi i niby po stopniach
od mięsa przez nabiał do niego przystępując.
Ta maślana kolacyja zwała się podkurek/ śniadanie nad ranem, kiedy kur pieje-J.K./, była wszędzie w używaniu tak w wielkich domach, jako też małych!..."/Jędrzej Kitowicz, Opis obyczajów.../

Ostatki.
Śledzik.
W tradycji starej Anglii tłusty wtorek.

"Kto zjada ostatki ten ładny i gładki"/tekst własny antysalon, muzyka, jeszcze nienapisana/

"Nadszedł zapustny wtorek.
Zmrok, wieczór-ona siadła,
Toalety dwóch córek
Wiszą z dwóch stron zwierciadła.

One stoją przy krześle,
Ona wzrokiem je mierzy,
Jak wódz biegły w rzemiośle
Swych przed bitwą żołnierzy.
...."
/Lafirynda, A.E. Odyniec,r.1847/

" I ostatni wtorek bieży,-
Choć się dawno w głowie kręci,
Rozhulany rój młodzieży
Leci w taniec bez pamięci.

Leci w taniec bez pamięci,
Strugi win, jak fontanny,
Jak ulewne płyną deszcze;
Choć żar w piersiach nieustanny,
Wina wina, wina jeszcze!
Tańca jeszcze.
A z pod maski Folga sercu i swoboda.
Niechaj żyje dusza młoda!"
( to Syrokomla, Dni doroczne) "

Tyle zapisy dawne i takie bardzo polskie.

A dziś?

Covid, paskuda, niemal wszystko przewrócił(a) do góry nogami.

I lafiryndy IIIRP ( płci obojga, a nawet i ...58 i więcej!)

Lafiryndy.

Durnota, kretynizmy, jazgot- brednie.
Jak mocno toto stoi w III RP na swych krętackich, wykrzywionych nogach, tak stoją, tak łażą te durnoty obu płci na swych plątonogo pokracznych nóżkach

A nad tym wszystkim plątonogi, poplątany umysł.
Pokraczny, pokręcony pseudointelektualizm.

I zamiast zapustnych pląsów, plątonoga (plątonożna) miernota IIIRP odstawia makabryczny dance makabre, deklarując mordowanie bezbronnych, a jeszcze nienarodzonych dzieciątek pod sztandarem opętanych macic! ( ktoś trafnie to określił, pisząc ten zwrot "opętane macice" na szybie zaśnieżonego samochodu).

Dance makabre przy akompaniamencie przebogato antycywilizacyjnego ansembla od Martusi po Szymusia.

Szymek i Marta, niby odlegli, a jacy sobie bliscy.
Każde z nich po kilka sumień mający.

Opętanie!, plątonoga opozycja herodów IIIRP, domagająca się rzezi, mordu niewiniątek.

Niesamowite spectrum od fałszywej, niby przyjaznej brewiarzowej gęby Hołowni, przez wulgarną facjatę zlumperciałej Marty, zaGdulonych spedalonymi śmiszkowato biedroni po niedobitki- mieszankę peezelo/gowinowców.

Nie do wiary?
Skądże, postęp w pełnej krasie!
Do tego jaki frasunek na ich twarzach.

Aż zęby bolą, gdy się patrzy na ten pokraczny, moralnie plątonogi zestaw.

Tłusty wtorek jakby owocuje w różne zdarzenia i dlatego mnie już nie dziwi, gdy odTuskowy syndyk masy upadłości PO, Budka, tudzież jemu podobni, rodem spod tej samej budki, walczą nie tylko o wolność słowa, domagając się...cenzury, likwidacji publicystyki politycznej, programów informacyjnych.

Paranoja!
Skądże!
Budkacijanoja!

Moi rówieśnicy na NP, mogą jeszcze pamiętać taki przebój Marka Ałaszewskiego z zespołem Klan " Z brzytwę na poziomki"!
A dzisiaj z brzytwą wokół dzieci poczętych, a nienarodzonych, uganiają się po polskich ulicach, redakcjach, uczelniach oraz w parlamencie te wszystkie Hołownie, Lamperty, Budki, Czarzaste lewizno/lewactwo tudzież, tyle samo warci ludowcy i co poniektórzy gowinowcy!

Takąż samą brzytwą wymachuje, grozi Polsce Michnik z Tuskiem.

Brzytwa, to grożne narzędzie.

Jakiej masakry na polskiej armii dokonał Bogdan Klich, psychiatra minister obrony z brzytwą!

Ewę Kopacz, ministra zdrowia trzymano z dala od zapasów pavulonu, a ileż ma na sumieniu.
Podobnież delfin PO, S. Nowak, nie zdążył dorwać się do brzytwy ( nawet D. Tusk miał świadomość, że pomimo całej sympatio słabości do ulubieńca brzytwy jednak mu nie dał).

Brzytwa, brzytew.

Popuśćmy wodze wyobrażni i dajmy brzytwę Lempart, Spurek, Gduli, wdówce po Adamowiczu, et consortes!
!!!
Ale, ale wolnego! zdaje się mówić Szymuś Hołownia!
A ja?!
W czymże, brzytew w moich rękach różni się od powyższych posiadaczy tego ostrego narzędzia!

Oni wszyscy, ci posesionaci brzytew ( sorry terminie za to towarzystwo! ) są siebie warci.

Oni, zusamen do kupy, widzą potrzebę mordowania nienarodzonych, tak samo jednoznacznie i prosto jak
Wiliam Ockham stosowania swej reguły!

Prosto, jednoznacznie ciach!
I po problemie.
Wszak nie tylko Szymek Hołownia, komucho/lewactwo, postępowi "katolicy" z peło, peezelu czy też ci liberalni od gowina, mają w zanadrzu po kilka sumień!

Sumienie na każdą okazję.

Wolność dla ryb, ochrona loch dzików w okresie ciąży, emerytura-ochronki dla starych, spracowanych czy okaleczonych koni, przy jednoczesnej pochwale, akceptacji mordowania dzieci poczętych, nienarodzonych, eutanazji dla chorych oraz dla ludzi w podeszłym wieku.

Plątonoga moralność!

Plątonożne sumienie.

Poplątanie.
Opętanie.
Obrzydliwość.
Obrzydliwcy!*

W tej opętańczym jazgocie, trzeba też śledzić biznes robiony przez jadowitych polakożerców na holokouscie.
Biznes za pieniądze, na koszt polskiego podatnika.
Ale czyż można się dziwić.
Wystarczy sięgnąć do archiwalnych numerów łżegazety Adam Michnika!
Bez trudu odnajdziemy w roczniku 1994, że niemal co samo pisał w 50 -tą rocznicę Powstania Warszawskiego o AK jeden z dworskich paszkwilantów łżeGadasia niejaki redaktor Cichy!

Nie od dzisiaj wiadomo kogo odziedziczyliśmy na uczelniach po komunie!
Zatrzęsienie od TW i co gorsza rzesza ich wychowanków.
Upaprani po pachy, niedouki z tytułami przed nazwiskiem uznali, otwarcie
sympatyzujący z komuną oraz różnymi zboczeńcami.
Felietony nie tylko Środy, są dla mnie dobitnym przykładem zgnilizny i nihilizmu tych rzekomo światłych przedstawicieli!

Tak tłusto od bredni, bzdur, że nawet i ostatki ledwo mogą to znieść.

pzdr

* Menażeria nikczemności.
Lempart, Gdule, Biedroni czy Czarzastych pomijam z powodów zasadniczych, jako tych, którzy swego antycywilizacyjnego zaciągu nigdy nie ukrywali.
Co zaś do śliskiego odraża... Hołowni!, to mam odruch wręcz wymiotny na jego widok! oraz obowiązkowego krętackiego zestawu jaki dominuje w jego przekazie! Przy nim, całe moje miłosierdzie wysiada, albowiem ładunek aestetyki ( w skali obrzydzenia nie znajduję właściwego określenia!) bijący od niego, bierze górę!
Jednakowoż brzydzą mnie ci, którzy odeszli z PiS, a teraz są najgorliwszymi pałkarzami
Płazińcy!
Istne wężowisko, raczej bliżej żmijowiska!: Kamiński, Zaleski, Kowal, Poncyliusz, Mężydło ( w nieco mniejszym stopniu, aczkolwiek od ponad dekady wije się jak ci wyżej!).
Wali od nich odrażającą wręcz nikczemnością, którą usiłują nieudolnie przykryć, usprawiedliwiając obawami przed rzekomo antydemokratycznymi zakusami PiS, a w szczególnie jej prezesa.

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:7)

Komentarze

rozpusty

 

lewe rozpusty

orgii chór

dewiacji i absurdów

zatonie wór?

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

jan patmo

#1661725

  Witam! Ten rak na Polskiej ziemi się niedługo zaburzy, a gniew Polskiego społeczeństwa będzie srogi. Kolorowa orgia zostanie skąpana we krwi hycli, bo przemówi rura i ołów. Z Powązek z panteneum Polskiej chwały narodowej zostaną na taczkach wywiezieni szubrawcy na najbliższe śmieciowisko. Wbrew opiniom, to nieliczne towarzycho, tylko pokoleniowo usadzone, trujące umysły za biurek. Ostatnio wykorzystali dzieciaki szkolne. Tam nie ma mężczyzn, tam stoi rozochocona chałastra. "Czerwona zaraza " próbuje w Polsce rozpętać wojnę domową. Tylko pytam się kim? Tłustymi kotami zza biurek, czy emerytami WSI i SB. To tylko krzykacze, którzy dalej myślą, że będą grali społeczeństwem. To tylko się uspokoi, jak dostanie z buta w mordę.Więc wygibasy i zginanie karku, tylko prowokuje. Od lat próbuje się wykorzenić naszą wolę walki o suwerenną Polskę, miętoląc naszą historię. Tu nie czas na histerię, ale na narodowy odpór trwającemu bezprawiu. Czas tworzyć silne narodowe organizacje, bo to samo się nie rozmyje, a liczna agentura ma skończyć pod murem. Biologiczna broń Covid, to tylko początek agresywnego zniewolenia. Niestety moje słowa niektórym się nie spodobają, ale rzeczywistość chwili zweryfikuje i tyko będzie się potęgować.Tak, przemawia przezemnie złość, na to sztucznie stworzone postępujące kurestw,,oo w naszym kraju. Czas na radykalną pobudkę, bo stanie w rozkroku nie przynosi chluby. Podsumowując, pierwszy krok obrony. Osoby profanujący kościoły i pomniki chwały narodowej, będą obywatelsko bardzo boleśnie zatrzymywane i przekazywane służbom. Czas bezprawia się skończył. Pozdrawiam!

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

ronin

#1661808

Jak ja nienawidzę słowa mikst.  Żeby chociaż była to poprawnie wymawiana angielszczyzna! 

Mikst. Jak to jest po polsku? Ktoś mi powie? Moi rodzice nie mają bladego...

Gram w tenisa od dawna, ale na słowo mikst ciśnienie zawsze idzie mi mocno w górę i przeciwnicy automatycznie dostają hendikap gratis (kolejne piękne polskia słowa). 

Albo - zagrajmy doubles a nie w parach. Przy tym ciśnienie aż tak mi nie skacze ale jednak normę przekracza.

 Mikst udaje angielkskie mixed - czyli mieszaniec! Tak naprawdę to mówi się mixed doubles czyli dwójka mieszana. Aż tak kurwa ciężko powiedzieć dwójka mieszana? Znów ciśnienie poszło mi w górę. Jak przy każdym mikscie. Dobrze napisałem? - Mikscie? Czy może mikście? Nie wiem jak poprawnie odmieniać to polskie słowo żeby i Polak zrozumiał i Anglik zakumał.

No ale jeśli wszystkie patriotyczne polskie programy radiowe i telewizyjne zapomniały słowa ochotnik i jadą voluntariuszami; jeśli co 10 minut krzyczą o coronavirusie zamiast o wirusie corona; o lokdałnie a nie o zamknięciu  i o tym że ministerstwo zdrowia prowadzi onlajnowe kursy dla... starszych - to co ja przypieprzam się do jakiegoś miksta?

A ten cały dystans społeczny... to jest dopiero...  Zwrot dosłownie zerżnięty z angielskiego przez jakiegoś polonistę inaczej. Nie trzeba trzymać odległości międzu sobą, tylko dystans społeczny! Czy oni wogóle wiedzą że dystans społeczny nie ma nic wspólnego z odległością międzą mną a panem Józkiem w kolejce po bułki?

Jeśli nie dzwonię nigdy do przyjaciów, nie pójdę po pracy z kolegami na piwo, ani nigdy nie zapraszam znajomych na imieniny - to to jest trzymanie dystansu społecznego. Jak się to ma do utrzymywania jednego metra odległości w kolejce? Nie ogarniam. No ale skoro zerżnięte z angielskiego to musi dobre być i basta.

Z koniem kopał się chyba już dłużej nie będę. Skoro jest jak jest to od dzisiaj mówię Górskie Woluntariuszowe Pogotowie Ratownicze i Woluntariuszowa Straż Pożarna. A jak się komuś nie spodoba to odeślę do stron patriotycznych na onlajnie. Mamie zaraz powiem żeby sobie wymikstowała cukier w herbacie. Niech się uczy polskiego bo się wkrótce z nikim nie dogada...

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0
#1661869