Niemieckie szczekanie; hau, hau!

Obrazek użytkownika antysalon
Kraj

Nie trzeba było długo czekać na efekty antypolskiej fobii, proniemieckiej polityki uprawianej-zapoczątkowanej przez prezydenta Gdańska Adamowicza, tragicznie zmarłego, zamordowanego przez maniaka w trakcie finiszu WOŚP.
Polityki wrogiej, zagrażającej jedności, unitarności polskiego terytorium, którą jakże "twórczo" wulgarnie antypolsko rozwinęła jego następczyni Dulkiewicz.

Prekursorem był sam Donald Tusk, którego motto "Polska to nienormalność" od początku trąciło folksdojczem!
Nie ma co owijać!, trzeba jasno to określić, była to antypolska progermańska zajawka, zarazek antypolski, który był przez dekady cichcem implementowany szczególnie w środowisku nie tylko tzw gdańskich liberałów!, sędziów, nauczycieli szkolnych i akademickich, pisarzy, ...
Gdańskich, nie polskich!
Przypomnę, że to... gdańszczanie!!! z WM Danzig rządzonego przez nsdap, zaatakowali tamże 1 września 1939r. Pocztę Polską, bronioną bohatersko przez POLSKICH pocztowców.
i oddziały szturmujące polską placówkę tranzytową Westerplatte rekrutowały się głównie z gdańszczan z WM Danzig!

Dzisiaj taka Dulkiewicz, czuje się bardziej gdańszczanką ze wszystkimi negatywnymi antypolskimi konotacjami niż Polką!
I wyraża to publicznie, że jest gdańszczanką, mentalnie, bardziej związaną, bliższą rządzonemu onegdaj przez Niemców WM niż obecnie z polskością Gdańska.

Przypomnę nie tylko D. Tuskowi, Dulkiewicz, że na pocz. XIV w., nawet ludność pochodzenia niemieckiego, zamieszkująca onegdaj Gdańsk w czasie podstępnego zajęcia go przez Krzyżaków, bardziej sympatyzowała i sprzyjała książętom pomorskim oraz Władysławowi Łokietkowi niż tym na zamku w Malborku.

Hau! wyszprechał to, co cichcem latami kierowało w stronę Berlina środowiska Tuska, których uwierała polskość, patriotyzm.

Dziś procentuje nie tylko "inwestycja" Kohlgeld, czyli Zuschuss, torby, walizy DM przekazywane tzw gdańskim liberałom przez ludzi H. Kohla, lecz także, to, że Gdańsk na mocy tajnego bezprotokolarnego porozumienia Jaruzelski/ Kiszczak z Honecker/ Mielke, mógł być bezkarnie penetrowany, infiltrowany od pocz. 1982r. przez Stasi.
A po jesieni 89 r., niemal wszystkie kartoteki tych z Gdańska przejęła zachodnioniemiecka BND-
Bundesnachrichtendienst, czyszcząc archiwa w Berlinie.

Richtig!

Genau!

Tweet Hau, kundelka mniejszości niemieckiej nie jest wybrykiem, nie jest bezczelnością, jest konsekwencją wieloletniego rozmiękczania polskości Gdańska poprzez uzależnienie tamtejszych polityków, pisarzy, naukowców, samorządowców od Niemiec.

Skoro Polska, polskość to nienormalność!
To co normalnością jest?, albo co ma być?

Otóż normalnością jak widać jest to co Hau, Hau z mniejszości niemieckiej w Gdańsku! publicznie skierował ofertę.
Po co w Gdańsku ten balast, ten nasz, polski patriotyzmu?, skoro mamy niedaleko w Berlinie nie tylko nowoczesne lotnisko?
Także walutę euro!, Deutsche Post, Deutsche Bahn!

Jaką rolę odegrała mniejszość niemiecka po 1 września 1939 r. na Pomorzu, Wielkopolsce, w Bydgoszczy, w Toruniu wiemy z historii.
Np w Toruniu (znam to od pracujących w Elanie starszych kolegów Polaków Torunian, których rodziny za okupacji nigdy nie przestąpiły progu kina Tivoli-siedziby volksdojczy, to oni ci volks byli pierwszymi agentami, kapusiami ub, mo, nkwd denuncjonując c
złonków AK i podziemia niepodległościowego po 45r.
U C. Michalskiego w jednej z jego wcześniejszych książek z powodu tego upaprania jego rodziny można tę traumę wyczytać.

Ja, jako nie tylkom potomek, lecz także formalny kresowiak ( tam się wszak urodziłem pod sowiecką okupacją ) wiem od rodziców jak zachowywała się ta mniejszość na Kresach, gdy sowiet zaatakował II RP 17 września.

I dlatego wpis niemieckiego mniejszościowca, który czuje się samozwańczym optantem Berlina, musi zostać poważnie odebrany, odczytany przez polskie władze państwowe.
Tym bardziej, że nie przewiduję ze strony takich osób jak prezydent Gdańska Dulkiewicz, tudzież byłego komunistę marszałka woj. pomorskiego, a tym bardziej D. Tuska propolskiej reakcji.

pzdr

p.s.
Poprzednio pisałem o braku stanowczej reakcji polskiej hierarchii kościelnej na lewacko/pogańskie ataki antyreligijnej dziczy na świątynie, zakłócanie przez nich liturgii.
Doczekałem się!, tyle, że ze strony tych, którzy nie tylko na stadionach wyrażali głośno; Bóg, Honor, Ojczyzna.
To dzisiaj oni, narodowcy, kibice (głównie piłkarscy ) stanęli do pomocy wiernym w obronie nie tylko miejsc kultu, także pomników naszych bohaterów przed rozwydrzoną dziczą.
Wielkie Panie Boże dzięki im za to.
Tu mam jedną uwagę! do MSWIA, komendanta gł. Policji, komendantów niższego szczebla o rozsądek, wyczucie i INTELIGENCJĘ!
Oby tego starczyło policjantom ( wiem, że kibice to nie baranki, mundurowi mają zadawnione z nimi spory, starcia, potyczki z kibicami z hańbiącą absurdalnie brutalną, nie tylko Akcja Widelec), nie przyszło do głowy wśród nich szukać wrogów zakłócania porządku, jak to widziałem wielokrotnie w Toruniu w Dniu Żołnierzy Wyklętych, 15 sierpnia czy 11 listopada, gdy mundurowi prowokowali ich i czepiali się, spisywali za byle bzdet, wręcz gówno~!, zdeptanie trawy, odpalenie racy, okrzyki.

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:2)