Hitlerowskie mazidła na Bydgoskim Przedmieściu ( Toruń zachodni AD 2020)

Obrazek użytkownika antysalon
Kraj

Bydgoskie Przedmieście, dziś urokliwa zielona dzielnica Torunia.
Mieszkam tu już niemal dekadę.
Nasze dzieci i wnuki dwie przecznice dalej.

Mój pierwszy kontakt z tą przepiękną dzielnicą zachodniego Torunia datuje się od początku studiów na UMK, ponad 50 lat temu.
Bydgoskie Przedmieście, bierze swoje początki z grubsza ujmując od końca XIX w., gdy wzbogacone Niemcy konsumowały olbrzymią kontrybucję w kwocie 5 mld franków w złocie.
Z tego haraczu narzuconego pokonanym Francuzom, Prusacy pobudowali także w Toruniu wiele obiektów publicznych; sądy, szkoły, koszary, więzienia, poczty, dworce, kościoły.
Potem na fali tej prosperity powstało wiele przepięknych okazałych kamienic głównie w zachodniej części miasta ( w innych też), pełnej zieleni, a dzielnicę tę upodobali sobie w szczególności krezusi, stąd zwano tę cześć Torunia także dzielnicą bankową.
Ten boom budowlano-inwestycyjny miał swój kres tuż przed I wojną światową, gdy priorytetem stały się już zbrojenia kajzerowskich Niemiec.

Za wolnej Polski w tej części Torunia powstały też ciekawe architektoniczne perełki oraz wielorodzinne domy, kamienice w l. trzydziestych.

Tyle tytułem wstępu.

Wojna.
7 września do Torunia wkraczają Niemcy.
Nowe porządki, od 9 września ich administracja, Niemiec już rządzi i katuje Polaków.
Pierwsze aresztowania; inteligencja, księża, działacze społeczni, nauczyciele, rodziny wojskowych.
Wielu obywateli Torunia, jeszcze wczoraj ...Polacy! już ze swastykami na ramieniu, z okien też wywieszają niemieckie flagi.

Mam przed sobą interesującą książkę, prezent od św Mikołaja " Toruń okupacyjny wrzesień 1939-styczeń 1945 w Dzienniku malarza i bibliografa" Eugeniusza Przybyła.
Niemal dzień po dniu od 1 września do 31 stycznia 1945.
Bardzo ciekawy zapis tragicznych dni, miesięcy i lat biedy, mordów, strachu, krzywdy, draństwa.
Głodu, rugowania z mieszkań
Obserwacje, opis miasta okupowanego, zachowań, ludzkich postaw w tym także tych pomocnych, serdeczności.
Proza życia, okupacyjne udręki Polaków w podbitym kraju, ludzi niemal poza nawiasem, bez praw.
A także wiele interesujących spostrzeżeń m.in. n/t niemieckiego ordnungu czy sowietów.

I pod wieloma datami, znajduję tamże ciekawe zapiski, które prowokują mnie do szukania analogii, odniesień do współczesności.
Książki własne oraz te pożyczane od dzieci, czytam zawsze z ołówkiem na podorędziu, aby zaznaczyć tak perełki, jak co ciekawsze zdania.

I zaglądam do tych zakreśleń.

"Lada dzień, lada godzina, a dwa przyjazne sobie socjalizmy wezmą się za czuby..."( 9 maja 1941)
"Bijcie ile się wam da. Niech bija jak najskuteczniej bolszewicy Niemców, niech biją Niemcy , bolszewików..."(26 marzec 143)

" Okupacyjna opieka społeczna wypłaca, wspomaga tych, którzy osiągnęli 65 lat!"
Nawet za Hitlera był to próg emerytalny, a Tusk z peło i peezelem zaordynowali nam rozwiązanie-pracę niemal do śmierci!

"Czasem taki Polak staje się wzorem dla Niemców, jest karniejszy, potulniejszy, cichy i cierpliwy.
Człowiek z duszą niemiecką a mową Polską...Czym się różni od miliona innych Niemców?"

Genau!
Richtig!

Jakie aktualne!
Nie trzeba ich szukać!
Są pod ręką!
Tusk, Sikorski, Halicki. Thun, .... można by długo wymieniać....

Niemiecka Lista Narodowa. ( 13 lipca 1941)
"Stawiły się całe rodziny Polaków w kinie Tivoli (ul. Bydgoska, po wojnie kino Echo, obecnie dom mieszkalny). Wstydzą się jedni drugich, że podpisali listę."

Tivolaki!, tak też ich określano!

A dzisiejsi Tivolaki!?, współcześni nam Tivola"cy!
Kto z tych, którzy na kolanach przed Merkel, UE, donoszą na Polskę ma poczucie wstydu?
Wszak oni, to zaprzaństwo z którym się obnoszą, szczycą się tym, na wyścigi kapując nasz kraj, mają wręcz na czole wypisane.

Kapuś.
Volksdeutch.
Szmalcownik!

Obwiesie!
Szwabskie łachudry.

Pod wieloma datami dziennika, autor z bólem zauważa; coraz więcej niemieckich flag w oknach Polaków, co rusz przybywa w przestrzeni Torunia hitlerowskich symboli, tej barbarzyńskiej, brunatno czarno czerwonej kolorystyki!

I przechodzę do tytułu wpisu.
Ileż zapożyczeń! z tamtych, okupacyjnych lat!

Dwa paskudne przypadki z rzędu, zlumpert'owatych idiotek promujących publicznie hitlerowskie symbole pod pretekstem wspierania programu wulgarnych feministek do mordowania na życzenie dzieci poczętych, a jeszcze nienarodzonych!

Na ul. J. Matejki, kamienica pod nr 38#, na parterze w oknach, jakieś antypolskie flądry wywiesiły symbolikę hitlerowską; runy hitlerjugend obok bałwanków.
Nawet sympatycznemu skądinąd bałwankowi dodały towarzystwo symboliki hitlerjugend w kolorystyce nazistowskiej!
Piszę i tak o nich zbyt delikatnie flądry.
( poznałem je, gdy onegdaj szukałem po okolicy mojego Milusia, dachowca, który czmychnął na wolność, skacząc z dachu mojego domu.)
I te antypolskie flądry z jakiegoś NGO, szwabice prowadzą tam m.in. niepubliczne przedszkole, ośrodek terapeutyczny poniżej w suterenie jest dzienny pobyt dla niepełnosprawnych.
A one bezczelnie demonstrują w oknach hitlerowską symbolikę.
Zaś przez ulicę, w domku-pudełku zapewne bliska ideowo -mentalnie tym "przedszkolankom" aktywistka peeło!, skoro też walnęła runę w oknie.

Chodzi mi po głowie taka myśl, przyznaję makabreska.

Czy w programie tego ich niepublicznego przedszkola, te szwabskie flądry mają też ćwiczenia stosowane, uprawiane w l. 1922-45 w hitlerjugend, jak męczenie ulubionych zwierząt: wyrywanie kotkom łapek, dręczenie, pieska, chomika?
I co dalej z tymi niepełnosprawnymi z sutereny?
Wszak za adolfa byli wielkim obciążeniem, skazywani na rozwiązanie ostateczne!
Eutanazja? pavulon?
Czy może coś bardziej ..."cywilizacyjnego", jak to przerobiono w r. minionym w Belgii i Szwecji? pozostawiająć ich samych sobie bez pomocy z covidem?
Co tak ..."humanitarnie"! i... skuteczne!! przećwiczono w Beneluksie, Szwecji i Niemczech! gdy domy opieki, szczególnie w Belgii zostały tak ciężko dotknięte przez pandemię; zmarło w nich 11 066 ich pensjonariuszy, czyli 57,3 proc. wszystkich ofiar śmiertelnych koronawirusa w tym kraju.
( za adolfa %% były jeszcze wyższe, ale czołowe kraje UE lada moment i ten poziom osiągną).

Dosadnie to komentuję!
Wiem!
Ale sięganie po symbolikę hitlerowską może mieć takie skutki!

Przypadek drugi!
Róg M. Konopnickiej/Bydgoskiej, donosicielka, kapuś esbecki TW Magda, która w l.80/81 będąc doradczynią prawną NSZZ "S" donosiła do sb!
Ona też wywiesiła hitlerowską runę w oknie swego mieszkania.

Niestety jest tego paskudnego hitlerowskiego mazidła więcej na przepięknym Bydgoskim Przedmieściu.

Podobnej przykrości i niesmaku doświadczyłem nie tylko ja, gdy jak co roku już od wielu dekad, o północy z 12 na 13 grudnia 2020, spotkaliśmy się jak znów ( tym razem w dużo mniejszym gronie ) przed tablicą poświęconą dzielnym Torunianom na ścianie kościoła pw Ducha Św., aby oddać hołd tym, którzy w dniach 1-3 maja 1982 roku zostali brutalnie spacyfikowani przez sb, zomo, ormo za patriotyczną manifestację na Rynku Staromiejskim.
Zjawiły się niestety też te larwy, flądry z runą hitlerowską.
Kilku z nas je przegoniło, lecz za chwilę wróciły, tym razem z jedną z osób dawnej "S", mentalną lewaczką ( internowaną z stanie wojennym).
Wielokrotnie wykorzystywali tę osobę instrumentalne ci z peło, koderaści, a teraz to samo czynią czarcice-lumpercice od hitlerowskiej runy.
Odnoszę takie wrażenie, że ona już od lat nie bardzo kuma o co chodzi, ale lezie wszędzie, a w zasadzie to ją raczej wloką!, włóczą po manifestacjach antyrządowych.( łącznie z tymi w obronie esbeckich emerytur!)
I niestety!, przy aktywnym udziale jednego z naszych b. kolegów z podziemia "S"##, który gra już od lat zbolałego i cierpiącego patriotę! została wręcz z atencją zaproszona pod tablicę ze zniczem przyozdobionym... hitlerowską runą!

Onegdaj mój serdeczny, starszy kolega z pracy w Elanie ( za okupacji, był ostatnmi szefem wywiadu AK na prawobrzeżny Toruń, przeszedł katownie ub, wyrok śmierci, ułaskawienie Bieruta, ponad 10 lat więzienia) opowiadał mi, że po wkroczeniu sowieta, ci najbardziej gorliwi volksdetsche od razu stali się bardzo pożyteczni dla nkwd, ub jako kapusie, donosiciele.
Gremialnie wstępowali do ppr, mo czy ormo.
Tego mojego kolegę, jego ojca oraz innych też wydali tacy volksdeutsche!

Marzy mi się!, taka obywatelska akcja oczyszczania Torunia z symboliki hitlerowskiej###.
Może Bóg da i w przyszłym roku 2021, Polacy nie tylko w Toruniu samo zorganizują się i pogonią, popędzą te hitlerowskie truchła z polskiej i toruńskiej przestrzeni publicznej.

Czytając ten dziennik z okupowanego Torunia, ileż mi się nasuwa analogii do aktualnych zachowań tych zaprzańców, volksdeustchy; tusków, cimoszewiczów, arłukowiczów! oraz wulgarnych dziewuch z runą hitlerowską.

Tudzież wyobraziłem sobie; przed 80 laty, nie tylko te flądry z parteru J. Matejki 38 ( także tę aktywistkę peło z posesji naprzeciw ) od czarcicowych wulgarnych "spacerów", defilujące przed wizytującym okupowany Toruń Fosterem czy innym Kochem ze swastykami na rękawach, a okna ich domów przystrojone runami.

Co zaś do TW Magdy z rogu Bydgoska/Konopnickiej, gdy zatrudniana w regionie NSZZ"S" i kapowała esbecji, to moja wyobrażnia podpowiada, że po wkroczeniu sowieta do Torunia, natychmiast zdjęłaby opaskę ze swastyką i pobiegła donosić na takich jak śp por. Leszek z AK ( mojego kolegę z pracy w Elanie).

Zakończę mój ostatni wpis z roku 2020 cytatami ze wzmiankowanej książki, które brzmią optymistycznie, pomimo całej grozy tamtych lat, okresu okupacji hitlerowskiej.

"Mokre ( płn. dzielnica Torunia ) owiane jakimś mocniejszym duchem. Ludzie prości..., są jacyś twardzi, bardziej żywi.....Tym prostym ludziom ....płoną serca" ( styczeń 1941)

"Przychodzą i dziewczęta Janki ( żony autora) ze szkoły ( jej przedwojenne uczennice )...Wojna prędko wykształca i usamodzielnia dzieci. ...dzieci nie tracą nadziei, ....nigdy nie popadają w zwątpienie. Kochane dzieci. ..., fantastycznie kochają Polskę." ( 9 marca 1941)

" Mimo ogromu niedoli, jaką nam przyniosła ta straszna i nieszczęsna wojna , młodzież nasza, choć smutna, trzyma się dzielnie. ...Wszyscy trwamy, wierzymy i czekamy końca."

Pomimo codziennego terroru, biedy, nędzy, głodu, braku elementarnych rzeczy, jak choćby mydła, polski duch trwał w tych, niestety nielicznych w Toruniu, na Pomorzu, którzy nadal czuli się Polakami.

A trzeba pamiętać, że także w Toruniu, polska mowa była zakazana, modlitwy w kościołach po niemiecku.
Było bardzo ciężko, ale w Polakach patriotach tlił się duch polskości pomimo tego straszliwego terroru, strachu, biedy, nędzy i głodu.

A dzisiaj wulgarne, chamowate lumpercice, ośmielają się zaśmiecać polskie miasta symbolami, kolorystyką hitlerowskich Niemiec.

Wierzę, że znajdziemy sposób, aby tę ohydę zahamować.

Do Siego Roku!

pzdr

# a na mieście gadają, że ta kamienica jest własnością pewnej dobrze ustosunkowanej w Toruniu emerytowanej jejmości!, która pełniła kilka ważnych funkcji w magistracie.
Tzw znamiona zewnętrzne na tle innych kamienic mogą to potwierdzać, gdyż wypasiona fotovoltanika (w okolicy nadal żadnej wspólnoty mieszkaniowej na to nie stać!), bogate zagospodarowanie dużego ogródka mogłyby wskazywać na sutą dotację.
A jak znam życie, to trzeba mieć niezłe chody, dojście, aby taką uzyskać.
Zaś zainwestować w to własne środki, gdy stopa zwrotu ( R=KN:I*100% ) raczej zbytnio nie zachęca do takiej decyzji.
No!, pozostaje jeszcze czysta ...filantropia!
Ale tu, na toruńskim Bydgoskim Przedmieściu filantrop, to gatunek wymarły!
## b.KIK, owiec -wodolejca, świadomie lub nie? od lat uprawiający rozcieńczony patriotyzm. Kojarzy mi się z tymi wyznawcami E. Presleya wierzącymi, że on nadal żyje. Przykładny modelowy sierota po Unii Wolności, klasyczny polityczny- valet trefl czyli ...dupek żołędny, ciągle uważający się za mentora, który nadal nie dostrzega, że jego idol- Mazowiecki od dawna już nie żyje.
###
Po wulgarnych obscenicznych marszach z symboliką hitlerowską w Toruniu, miałem nadzieję, że żadna z osób publicznych np. marszałek wojew. kuj.pom., byli opozycjoniści, posłowie i senatorowie wywodzący się z tzw naszych nie będzie milczeć, gdy te czarcicowe komanda śmierci demolowały toruńską przestrzeń publiczną!
Niestety! Strachliwe zachowanie lokalnych, toruńskich tzw autorytetów, mam też na myśli byłych i obecnych posłów, senatorów, ludzi tzw kultury, a także złotoustego prezydenta, tudzież marszałka województwa, który tak pięknie udekorował urząd w barwach narodowo/papieskich! oraz zawsze ...dyżurnego! tak chętnego, wyrywnego do wypowiadania opinii!, zabierania głosu, wielce wymownego b. v-ce marszałka senatora oraz niestety b. marszałek też!
Obłędna cisza!, aż ...uszy bolą!
Wyemigrowali! wszyscy!
Dokąd?....!!!!

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:14)

Komentarze

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

Krispin z Lamanczy
Aby czynić dobro, trzeba umieć rozróżniać między dobrem a złem.
Każdy uczy się na błędach. Lepiej uczyć się na cudzych!

#1656741

Pzdr Noworocznie

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

antysalon

#1656748

a ja te ksywki rozszyfrowuję :) na ile potrafię.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

Krispin z Lamanczy
Aby czynić dobro, trzeba umieć rozróżniać między dobrem a złem.
Każdy uczy się na błędach. Lepiej uczyć się na cudzych!

#1656764

„Znowu jakieś nieatrakcyjne kobiety na usługach niemieckich nabazgroliły zygzaki i gwiazdki... Patrzcie! Babcie, dziadkowie tych grubych kobiet też biegali kiedyś z gwiazdkami – tyle że czerwonymi! Takie koleje historii... Musimy się z tych kolein koniecznie wyrwać! Od dziesiątków – jeśli nie setek – lat mamy w Polsce problem z zarazą warcholstwa, renegactwa, prywaty, zdrady wreszcie. Chcielibyśmy ten Nowy 2021 Rok ogłosić Rokiem Miłości do Polski naszej Ojczyzny!!! Pokażmy sobie samym, że każdego dnia, każdy z nas dołoży do tej wielkiej sprawy swoją cegiełkę!” – zaapelowali kibice Bałtyku Gdynia. W Nowy Rok wyruszyli oni oczyszczać miasto z piorunów i gwiazdek, a pod siedzibami opozycyjnych partii i urzędem miasta wywiesili transparent „Nie zginęła, kiedy my żyjemy!”.
Kibice z grupy Prawicowy Bałtyk napisali na profilu Bałtyk Gdynia

pzdr

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

antysalon

#1656782