Nasza mowa, czyli co mam wspólnego z Mickiewiczem ;)
Pochodzę z Podlasia, z terenów Puszczy Knyszyńskiej, gdzie ludzie nie mówili po polsku, ale "po prostu". Okazało się potem, że to był język białoruski, czyli naturalny historyczny język Słowian. W związku z tym wprowadzona już w drugiej klasie szkół podstawowych naukę języka białoruskiego. Nikt tego języka nie uczył się entuzjastycznie ze względu na cyrylicę, ale w mowie codziennej nikt inaczej nie mówił.
Kilka lat temu nawiedziłam swoje rodzinne strony, znalazłam dawne sąsiadki, które dalej mówiły "po prostu" i moje użycie permanentej polszczyzny je męczyło.
Moje szperanie w AI skutkowało odkryciem, że Adamowi Mickiewiczowi też ten język obcy nie był.
"Urodził się, jak tyle już razy napisano, w Zaosiu albo Nowogródku, na obszarze dzisiejszej Białorusi. Obszar ten jednak w tym czasie znajdował się w granicach Imperium Rosyjskiego, a nieco wcześniej w Rzeczypospolitej Obojga Narodów, a jeszcze wcześniej w sercu Wielkiego Księstwa Litewskiego. Te wszystkie warstwy, w przypadku terenów, które dzisiaj często określa się też mianem wielokulturowego “pogranicza”, mają swoje znaczenie i częściowo sprawiają, że tak trudno mówić o “białoruskim” Mickiewiczu. Ale jednak spróbujemy."
A tak podobno to widział sam Adam Mickiewicz.
"Zacznijmy od jeszcze innego początku, czyli od nazwiska. Nazywał się Mickiewicz, choć sam wolał o sobie mówić (i tak się podpisywał) Mićkiewicz. “Mićka” to białoruskie zdrobnienie od popularnego na tych terenach wschodnio-chrześcijańskiego imienia Dzmitrij, (popularnego dzisiaj w Białorusi w formie Źmicier), czyli Dymitr. Ta etymologia podpowiada, że przodkowie Mickiewicza należeli najprawdopodobniej do lokalnej ludności białoruskiej, zapewne prawosławnej, będącej autochtonicznym etnosem na tym obszarze."
https://culture.pl/pl/artykul/adam-mickiewicz-jako-poeta-bialoruski-czyl...
Mój mąż w swojej pracy spotkał mężczyznę pochodzącego z Mińska, stolicy Białorusi. Od niego wiemy, że "Pan Tadeusz" jest na Białorusi tak jak w Polsce podstawą narodowego patriotyzmu, a Nowogródek jest czczony i jako miejsce narodowych "pielgrzymek".
Литва, моя отчизна! ты, как здоровье наше:
Когда тебя утратим, ты нам милей и краше.
Теперь, с тобой расставшись, о родина моя,
Тебя с тоской сердечной пою и вижу я.
https://ru.wikisource.org/wiki/%D0%9F%D0%B0%D0%BD_%D0%A2%D0%B0%D0%B4%D0%...(%D0%9C%D0%B8%D1%86%D0%BA%D0%B5%D0%B2%D0%B8%D1%87;_%D0%9F%D0%B0%D0%BB%D1%8C%D0%BC%D0%B8%D0%BD)
Oczywiście język białoruski ma własnych poetów i został podniesiony do rangi narodowej przez Białorusinów.
Жывое ў вяках беларускае слова –
Народа душа і народа хвала.
Цябе абзывалі “мужыцкаю мовай”,
А нам жа ты матчынай мовай была.
http://vershy.ru/content/matchyna-mova Autor: Алесь Бачыла
Przetrwały przez wieki białoruskie słowa,
Dusza narodu i narodu chwała.
Ciebie wyzywano żeś jest "chłopska mowa"
A ty w mowie naszych matek przetrwałaś.
Podlasie ze swoim "prostym" językiem doczekało się historycznego utrwalenia poprzez lokalnych poetów i pisarzy. Jednym z nich był Sokrat Janowicz znany polsko-białoruski pisarz, prozaik i poeta, który urodził się, żył i zmarł w Polsce, w Krynkach niedaleko przy białoruskiej granicy.
Dzisiaj mieszkańcy Podlasia z okolic Krynek i Sokółki, opuścili swoje a ubogie ziemie które zarastają lasami. Nie wiem czy te ziemie w przyszłości wydadzą jakiegoś poetę biegłego w "naszym prostym języku".
- Blog
- Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz
- 165 odsłon


Komentarze
Kolejka.
2 Sierpnia, 2026 - 06:15
Do zagarnięcia sobie wszelkich Wielkich. Dopiero co znów trzeba było walczyć z debilami wygadującymi że Maria z Kurii to Francuzka. Potem znów Francuz Szopę.
A teraz Adamus Mickieviczijus.
Tudzież wielki niemiecki astronom.
Czyli jesteśmy nacją tumanów?
Dr.brian
Pan zapewne żałuje, że nie było "rzezi" czy innych znaczących
2 Sierpnia, 2026 - 15:59
i podobnych wystąpień. Mickiewicz jest szanowany i czczony jak swój, to się Panu nie podoba?
Widzi Pan tam ludek jest tak spokojny, bez ambicji do nagród i innych odznaczeń. Względem Polaków życzliwy do tego stopnia, że Łukaszence nawet "Orła Białego" nie wypracowali.
================
Maria Żodzik
to
polska lekkoatletka pochodzenia białoruskiego, która specjalizuje się w skoku wzwyż jedna z największych gwiazd polskiej lekkoatletyki, która w marcu 2024 roku otrzymała polskie obywatelstwo. We wrześniu 2025 roku odniosła gigantyczny sukces, zdobywając srebrny medal Mistrzostw Świata w Tokio
. Została także uznana za najlepszą polską lekkoatletkę 2025 roku.
Czy to Pana nie oburza, że jest "zagarnięcia sobie wszelkich Wielkich"? Bo to jest jeden przykład, ale jest wiele takich. Mogę je Panu zacytować.
Anna W. -PK
Jeszcze raz:
2 Sierpnia, 2026 - 16:04
Mickiewicz jest polskim poetą. Jednocześnie całkiem niedawno"upomnieli się" o niego Litwini.
Teraz Białoruś. Czyli które mamy miejsce w tej kolejce do Wielkości?
Można było spokojnie pisać przy Mickiewiczu; polski poeta pochodzenia... i tu zaczyna się owa kolejka do zagarnięcia na wyłączność.
Wiemy kim była Maria Skłodowska. Lecz Francuzi daliby się pokroić za... I tak dalej i dalej.
Czy to jakiś brak konsekwencji? Bronić swego? Przecież nikt nie chce zabrać Rosji Puszkina
bo miał ciemniejszy kolor skóry. To nielogiczne?
Dr.brian
To jeszcze nic!!!
2 Sierpnia, 2026 - 16:34
Tadeusz Kościuszko
jest oficjalnym bohaterem narodowym Stanów Zjednoczonych
, zasłużonym generałem brygady Armii Kontynentalnej oraz jednym z najważniejszych inżynierów wojskowych wojny o niepodległość USA. Ze względu na swoje bezkompromisowe oddanie ideom wolności i równości, Thomas Jefferson nazwał go „najczystszym synem wolności”
Wielki polski król, Stefan Batory, to już przekroczył wszelkie normy...
Pochodzący z Siedmiogrodu król Stefan Batory
do końca życia nie nauczył się mówić po polsku. Z poddanymi, urzędnikami i szlachtą porozumiewał się głównie po łacinie, która była wówczas powszechnie znana w Rzeczypospolitej.
Pytanie: czy był Polakiem, czy nie był?
Anna W. -PK
No to jak?
2 Sierpnia, 2026 - 17:04
Wygląda że tu jest nieporozumienie. Nie szarpanina. Dla Amerykanów Kosciuszko. A inni mówią jeszcze Kozijasco. Podobnie z wieloma ludźmi których konieczność, losy, historia zmusiły do stania się obywatelami innych krajów.
A że teraz niektórzy są sobie"wyrywani"?
Dr.brian
Wielcy ludzie nie są niczyją własnością.
2 Sierpnia, 2026 - 17:21
Pisząc o nich, tak jak ja to robię, jest wyrażaniem dumy, że mamy jakąś wspólnotę środowiskową, czy kulturową a to jest zaszczytem.
Pańskie że //teraz niektórzy są sobie "wyrywani"// jest dziwactwem, bo sugeruje niechęć do idei wspólnoty; językowej, kulturowej, itp. A swojego Boga też ma Pan na własność?
Anna W. -PK
Chciałem uspokojenia i obniżenia temperatury.
4 Sierpnia, 2026 - 14:26
By oszczędzić sobie tego co muszę powiedzieć.
Usprawiedliwianie zawłaszczania cudzych dokonań tym że Wielcy są własnością Ludzkości pachnie jednym.
Internacjonalizmem.
Trudno, musiałem to napisać.
Choćbym miał być niepoprawnym wśród niepoprawnych, nie przejmę sowieckiej retoryki.
Zwłaszcza że to też tylko retoryka. Oraz inżynieria dusz.
Dr.brian
Nie ma znaczenia czym co "pachnie"...
4 Sierpnia, 2026 - 14:36
Ten fakt, że wielcy Polacy żyli, tworzyli i dokonali żywota poza Polską jest faktem historycznym.
Tam, czyli za granicą żyli, tworzyli, zdobywali sławę i tam są ich groby, a to znaczy, że Polska nie ma zbyt wiele atutów aby mieć dowód własności na Wielkich.
Anna W. -PK