W Sopocie i Trójmieście  „nic się nie stało”

Obrazek użytkownika Andy51
Kraj

W Sopocie i Trójmieście  „nic się nie stało”

Trójmiasto zwane również Małą Sycylią, w tym Gdańsk nazywany republiką devoloperów, za sprawą filmu „ Nic się nie stało” S. Latkowskiego dostał jeszcze jedną nazwę. Sopot i lokal dla niepoznaki nazwany  „Zatoką Sztuki” stał się gniazdem pedofilii zwłaszcza w stosunku do nastoletnich dziewczynek.

Przy bierności prezydenta Karnowskiego, Straży Miejskiej, Policji, Zatoka Sztuki przyciągała jak miód pszczoły, różnego rodzaju alfonsów, którzy deprawowali 13,14,15, letnie dziewczynki.

Na wydzielonej części zwanej rufą była Sodoma i Gomora. Jeżeli  sędzia SN Moraczewski, w podsłuchanej rozmowie mówił do kolegi  z SN , że pojechał do Tajlandii, gdzie dla zdrowotności przerżnął/przepiłował 13 letnią dziewczynkę, to nie można wykluczyć, że piłowanie/rżnięcie dziewczynek dla zdrowotności odbywało się na rufie.  

Skoro sędzia SN był/jest  pedofilem, to można założyć, że do jak to nazwał prezydent Karnowski „kurwidołka”, „zlatywali” się, różnego rodzaju zboczeńcy, a upijając i deprawując de facto dzieci czuli się bezkarni,

Być może dlatego, że jak mówią na mieście, sceny pedofilii różnych ważnych osób były filmowane i to było polisą dla dzierżawcy Zatoki Sztuki.

Gdy w 2019 r. sprawa wyszła na jaw, różnego rodzaju aktorzy i celebryci, wystąpili w obronie „ Zatoki Sztuki” tak jak to robili w obronie dziczków, karpi, korników, itd. okazało się jaką osłonę medialną ma ten zły człowiek.

Podobnie jak z „Zatoką sztuki” w Trójmieście działo się z Amber Gold, gdzie nikt nic nie wiedział, a prokuratura i inne organy państwa po prostu nie działały.

Jeżeli do tego dodamy mafię notarialną, która tak sporządzała umowy, że de facto podpisując taką umowę właściciel mieszkania de facto je tracił. Takich umów było kilkaset.

Czyli kolejny przykład, że w Trójmieście „nic się nie stało”. Chyba coś w tym jest, że jak mówił Latkowski, należałoby to wszystko zbombardować i zacząć wszystko od nowa.

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:13)

Komentarze

   Witam! Dzieci z "Domu Dziecka" ubrane w markowe ciuchy, pewnikiem dowożone... na "sesje"...Przecież, tak działa handel nieletnimi, tak działa pod przykrywką burdel. Czyżby władze miasta i podległe jej służby w roli "burdelmamy"? Nawet trudno w takich słowach mówić o dzieciach, ale taka jest porażająca rzeczywistość stworzona przez dorosłe hieny. To sutenerstwo powinno być szczególnie ścigane prawem, jak i ci, którzy korzystali z tego niecnego procederu.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

ronin

#1631860