Czerwona profesura nie cierpi prof. Zybertowicza

Obrazek użytkownika Andy51
Kraj

Czerwona profesura nie cierpi prof. Zybertowicza

Profesor Andrzej Zybertowicz jeden z najwybitniejszych naukowców z dziedziny nauk społecznych, socjolog dr hab. na Uniwersytecie Toruńskim, profesor dr habilitowany, któremu wielu profesorów mogłoby buty czyścić , ma wg. części czerwonej i różowej profesury w tym zasiadającej w  Centralnej Komisji ds., Stopni i Tytułów Naukowych jedną wadę a może i dwie.

Jest doradcą PAD i nie chodzi do TVN-u a jak pójdzie to z funkcjonariuszki Olejnik robi idiotkę. Mimo tego, że nie jest członkiem PiS, popiera zarówno PAD jak i obecny rząd, a to dla części profesorów z CK ds. S i TN grzechem niewybaczalnym.

Tryb nadania tytułu profesora belwederskiego rozpoczął się w 2017 r. kiedy to jego macierzysta uczelnia rozpoczęła procedurę w tej sprawie, ale CK ds. S i TN  nie zgodziła się na wystąpienie do PAD o nadanie tytułu, a taka pozytywna opinia jest nieodzowna. 5profesorów było za, 3 przeciw a 3 wstrzymało od głosu, stosunkiem głosów 6:5 prof. Zybertowicz nie dostał rekomendacji tego gremium wzorowanego na dobrych wzorcach czyli Sowiecko/Rosyjskich.

Całe szczęście, że od 2021 w związku ze zmianą ustawą o szkolnictwie wyższym, ten patologiczny urząd kończy swoją niechlubną działalność, a opiniowaniem o nadanie stopni naukowych zajmie się nowy twór : Rada Doskonałości Naukowej, który mam nadzieje,  zajmie się dorobkiem naukowym kandydata a nie jego sympatiami politycznymi.

Tak w ogóle na uczelniach zaczyna panować dyktatura poprawności politycznej zwłaszcza dotyczącej profesury konserwatywnej a już w szczególności, gdy się krytycznie wypowiada na temat ideologii LGBT , o czym przekonał się prof. Nalaskowski z Uniwersytetu Toruńskiego, który za krytyczny artykuł został zawieszony na swojej uczelni, to samo dotyczy prof. Budzyńskiej, którą na wniosek działaczy LGBT zawieszono na UŚl.

Wygląda na to, że zaczynają się  początki terroru poprawności politycznej zwłaszcza ideolog LGBT.

Ponieważ znaczna część profesury ma korzenie w III RP a nawet w PRL-u stąd takie a nie inne decyzje Centralnej Komisji w stosunku do prof. Zybertowicza.

 

 

https://www.tvp.info/48760121/tytul-profesora-nie-dla-zybertowicza-decyzja-komisji-i-upadek-standardow

https://wpolityce.pl/spoleczenstwo/507064-zybertowicz-bez-profesorskiego-tytulu

https://tvp.info/48760121/andrzej-zybertowicz-bez-tytulu-profesora-zdecydowala-centralna-komisja-ds-stopni-i-tytulow-wieszwiecej

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:10)

Komentarze

Problem nobilitacji doktorów habilitowanych przez Centralną Komisję ds. Stopni i Tytułów Naukowych do tytułu profesora zwyczajnego (belwederskiego) znam z autopsji.

W roku 1981 po 5 latach studiów ukończyłem Politechnikę Warszawską. Mijały lata, w których pracowałem w kilku pracowniach projektowych w sektorze przemysłu, a także prowadząc swój 17-osobowy Zakład Techniki Medycznej. Po "zwinięciu" polskiego przemysłu i placówek służby zdrowia przez złodziei pokroju Balcerowicza, Bieleckiego, Lewandowskiego - "zachciało mi się" pracować naukowo i dydaktycznie w sektorze szkolnictwa wyższego. Dlatego też w roku 2001 obroniłem rozprawę doktorską, a w 2008 „zrobiłem” habilitację w zakresie mechatroniki, a ujmując prościej, – z dziedziny komputerowych systemów sterowania w przemyśle. W roku 2007 zatrudniła mnie prywatna uczelnia, a rok później na etacie profesorskim, czyli na kontrakcie profesora nadzwyczajnego (tzw. uczelnianego). Wyniki prac badawczych jakie prowadziłem na uczelni, a wraz z nimi publikacje w periodykach naukowych oraz zajęcia dydaktyczne ze studentami – przynosiły wymierne efekty, ku zadowoleniu rektora uczelni (ze względu na bezpieczeństwo władz uczelni – wolę nie ujawniać jej nazwy). Tuż po zamachu smoleńskim, tj. w czerwcu 2010 roku (po letniej sesji egzaminacyjnej) władze tejże uczelni wystąpiły z wnioskiem do Centralnej Komisji ds. Stopni i Tytułów Naukowych o nadanie mi tytułu profesora, tzw. belwederskiego.

Dopiero po trzech miesiącach (2 miesiące po obowiązującym terminie) owa „kumisja” zaopiniowała wniosek… negatywnie. Dlaczego? Ano, – jak się po upływie kilku lat dowiedziałem od zaprzyjaźnionego jednego z członków owej „kumisji” – „wygrzebano” mi, że byłem aktywistą pierwszej Solidarności sprzed stanu wojennego, że miałem kontakt z Anną Walentynowicz i z Andrzejem Gwiazdą w latach 1979-1981 i byłem "figurantem" na liście Służby Bezpieczeństwa (do rozpracowania). „Wygrzebano” mi także i to, że w roku 2001 w kwietniu wydałem książkę na temat społeczno-polityczny pt.: „Europejskie Eldorado”, w której to miałem rzekomo szerzyć – i tu uwaga – ksenofobię, nacjonalizm i antysemityzm wg donosu do prokuratury jednego z toruńskich SLD-owców (znam jego nazwisko, Wy również, bo był jednym z prominentnych posłów SLD). Do czasu wyjaśnienia sprawy przez prokuraturę, już po miesiącu od wydania tej książki,… spędziłem 28 dni w areszcie śledczym. Kiedy nie znaleziono podstaw do oskarżenia, zwolniono mnie z aresztu, nie znajdując podstaw do postawienia mnie przed sądem, także nie przepraszając, czy też rekompensując mi straty materialne w wysokości 25 tys. PLN-ów z tytułu „zawalenia” realizacji projektu finansowanego z tzw. grantu, które poprzez to aresztowanie przerwałem. Także zwolniono mnie z pracy na uczelni. Po roku wróciłem do pracy, a wszystkie postawione mi "zarzuty" rektor... wsadził między bajki. 

Dzisiaj z perspektywy czasu, kiedy już jestem na emeryturze, nie będę robił starań o tytuł profesorski (belwederski). Wiem, że po zmianie w przyszłym roku organu opiniującego wnioski, - miałbym jakieś szanse, ale już mi na tym nie zależy. Mam co prawda jeszcze zajęcia dydaktyczne, ale wolę teraz poświęcać swój wolny od zajęć czas swoim wnukom, a także przeznaczyć go na modernizację swojego domu i... czynną rekreację i wypoczynek. Także wzmogłem swą aktywność w blogosferze.

Pozdrawiam
Satyr

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

___________________________
"Pisz, co uważasz, ale uważaj, co piszesz". 

© Satyr


 

#1637454

Jak ktoś gdzieś napisał, walka trzeciego pokolenia AK walczy z trzecim pokoleniem UB, niestety III pokolenie UB często wygrywa, może nie zawsze ale często.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0
#1637477