Rozkład Polski, według rozkładu jazdy Grabarczyka

Obrazek użytkownika Kapitan Nemo
Blog

Po ogłoszeniu rozkładu jazdy kolei w państwie, które Europie przewodzi w ramach szumnie obchodzonej prezydencji - ubaw ma już cała Europa. Ale nie tylko Europa, gdyż sukcesy gospodarcze Tygrysa Europy obserwuje cały świat, w tym Chiny, panie ludowe...

Gdy w połowie lat 90-tych byłem w Chinach – koledzy pytali mnie, czy oprócz ryksz, jeżdżą tam także samochody. Szkoda, że nie pytali o pociągi, gdyż już wtedy jeździły one szybciej, niż w Polsce. A dzisiaj – szkoda gadać: łączna długość linii szybkiej kolei w Chinach przekroczyła 3500 km, a pociągi jeżdżą z szybkością 10x większą niż w Polsce, tj. 350 km na godzinę…Wkrótce podróż z Pekinu do Szanghaju na trasie o długości 1 318 km zajmie pięć godzin, zamiast obecnych dwunastu.

Czy może dziwić, że informacja o polskim rozkładzie jazdy, która dotarła do Chin (ale także i na Jamajkę), wstrząsnęła przeciętnym Chińczykiem ? Przeciętni Chińczycy (nie bardzo wiedzący, co to jest Polska) nagle zorientowali się, że oprócz Chin i Ameryki, istnieje w świecie równie wielkie państwo, w którym przejazd z północy na południe zajmuje znacznie więcej czasu, niż podróż z Pekinu do Szanghaju.

Aby zatrzeć to niemiłe wrażenie, właśnie przybyła do Polski (oczywiście samolotem Air China) delegacja chińskiego ministerstwa transportu z ofertą pomocy gospodarczej dla Tygrysa Europy. Od dzisiejszego ranka trwają więc rozmowy z ministrem Cezarym Grabarczykiem w sprawie dostawy do Polski 100 tysięcy chińskich ryksz z demobilu, w celu obsługi zagranicznych gości, którzy odwiedzą Tygrysa Europy w czasie EURO 2012.

Rozmowy nie są łatwe, gdyż Polska – po udanej transformacji w 1989 roku - pozbyła się prawie wszystkich statków, a miała ich na początku 1990 roku jeszcze ponad sto. O Polskich Liniach Oceanicznych mówię, których obecny stan floty można odliczyć na palcach jednej ręki. Jest więc problem z przywiezieniem do Polski 100 tysięcy ryksz – w ramach daru ludu Chin, panie ludowych – dla Tygrysa Europy. Wprawdzie chińczycy zaproponowali też Polsce dżonki z demobilu, ale podróż przez ocean dżonką z rykszami w ładowni - nie należy do najłatwiejszych…

Chińczycy – dla zatarcia niemiłych doświadczeń z firmą COVEC – przywieźli ze sobą plastikowe modele kolejki, jako osobisty dar Chin, panie ludowych - dla ministra Cezarego Grabarczyka. W dniu wczorajszym, na zapleczu Ministerstwa Infrastruktury odbyła się miła uroczystość przecięcia wstęgi, w związku z uruchomieniem kolejki, z której korzystać będą mogli wszyscy urzędnicy ministerstwa, a także sam pan premier – gdy odwiedzi ministra Grabarczyka i jego spółdzielców...

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Sądzę że musimy mu jako społeczeństwo podziękować i zorganizować szoł. Hasło imprezy: POszoł won!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Nasza Szkapa

#178479

Witam Panie Kapitanie
Male sprostowanie: odległość pomiędzy Shanghajem a Beijigingiem (Pekinem)wynosi koleją 1119 km i już dwa lata temu jechałem piec i pol godziny dodam ze to były najtańsze koleje.
Pozdrawiam

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#178491