Strach przed historią władców III RP…

Obrazek użytkownika Kapitan Nemo
Blog

Widząc, jak Niemcy honorują Donalda Tuska, sięgam pamięcią do nieodległych czasów, gdy to Moskwa nagradzała honorami namiestników na Polskę. Ot, choćby generał Jaruzelski. Ten ci aż dwukrotnie otrzymał Platynowo-Złoty Order Lenina, ale i Order Rewolucji Październikowej, Order Czerwonego Sztandaru, Order Przyjaźni Narodów oraz trzy medale z okazji 50-lecia, 60-lecia i 70-lecia Sił Zbrojnych ZSRR ! 

Dzięki właśnie znajomości historii z okresu panowania komuny możemy dziś łatwo stwierdzić, że to co próbuje się nam dzisiaj wtłoczyć jako „postęp” - już kiedyś było i  też nazywane było „postępem” przez przodków redaktorów Kuźniara, Kolendy czy Pohanke. Ale nikt z lemingów nie dowiedział by się o „gospodarskich wizytach” Donalda Tuska, gdyby nie niezależne media i znajomość historii najnowszej, gdy „gospodarskie wizyty” stanowiły istotną część komunistycznego rytuału. Podobnym rytuałem było także uroczyste otwarcie dworca kolejowego w Poznaniu przez towarzysza I sekretarza PZPR, a teraz przez premiera Tuska. Albo przejażdżka koleją tow. Nowaka czy Gorywody. 

I tylko znajomość historii pozwala nam stwierdzić, że towarzysz premier niczym nie różni się od towarzysza I sekretarza, poza może tym, że nie posiada legitymacji PZPR. Chociaż… nie byłbym wcale taki pewny… Bo być może notable partii i rządu dali już sobie wydrukować legitymacje, które potwierdzają ich przynależność do sił postępu i modernizacji? Bo przecież nie są oni w niczym gorsi od postępowej PZPR ! Krótko mówiąc – obecnych władców już rozlicza historia...

Nie dziwi mnie zatem, że partia i rząd zwalczają nauczanie historii ojczystej, gdyż dzięki jej znajomości można łatwo stwierdzić, że to wszystko co robi dzisiaj Tusk, Platforma i Komorowski – już kiedyś było. Nie dziwi też zwalczanie nauki jako takiej, gdyż w celu zachowania władzy - partia i rząd nadal muszą generować zastępy idiotów, dla których naukowym autorytetem będzie Monika Olejnik, rozprawiająca w gronie podobnych do niej "ekspertów" o „twardości” brzozy. Oczywiście: na fali współczesnego radia Erywań, czyli Radia Zet. I dlatego w III RP niezależny naukowiec jest osobą podejrzaną, a więc obcą klasowo – skoro nie zgadza się z teoriami takich naukowców, jak wspomniana MO, Tomasz Lis, czy fizyk jądrowy Morozowski. Nie wspomnę już o pierwszym gajowym III RP, który jest niekwestionowanym autorytetem we wszystkich dziedzinach, nie tylko w sprawie katastrofy pod Smoleńskiem oraz ortografii. Dlatego, polscy naukowcy pracują dziś tylko zagranicą, w tym w Stanach Zjednoczonych, które – siłą rzeczy - są dla partyjnych notabli nadal krajem egzotycznym.

Bo tylko tu, nad Wisłą – pod okiem takich sław naukowych, jak Monika Olejnik, czy też Pierwszy Gajowy – może się rozwijać prawdziwa nauka, nieskażona egzotyką takich krajów jak USA, czy Nowa Zelandia, gdzie naukowiec może mówić, to co myśli. W tej sprawie zabrał nawet głos autorytet prezydenta III RP, słowami wypowiedzianymi ze złotych ust Jego Ekscelencji:  Każda sprawa może być zakwestionowana i zawsze znajdzie się jakiś egzotyczny naukowiec z Nowej Zelandii czy Nowej Gwinei … Stwierdził Pierwszy Autorytet, na okoliczność badań przeprowadzonych przez prof. Wiesława Biniendę. Ten jasny sygnał, dany polskim naukowcom wprost z Pałacu Namiestnika wskazuje, że żadne dodatkowe badania w sprawie katastrofy smoleńskiej nie są potrzebne, skoro ustalenia komisji Millera autorytet prezydenta III RP uznał za ostateczne, a więc nie podlegające jakimkolwiek weryfikacjom.

Jednak dzięki znajomości historii wiemy, że wiele ostatecznych werdyktów zostało skutecznie podważonych, jak chociażby ten, że Słońce się kręci wokół Ziemi. Wprawdzie władcy III RP usiłują powrócić do teorii Ptolemeusza, lansując na mędrca europejskiego byłego agenta - znanego z wielu, wiekopomnych teorii, jak ta, że „Nie można mieć pretensji do Słońca, że się kręci wokół Ziemi” – to ogłupianie Narodu musi trwać nadal. Wielu naszych rodaków uwierzyło przecież, że Słońce Peru będzie się wokół nas kręcić aż do końca świata…

Całe dla nas szczęście, że komisja Millera podjęła się jedynie badania przyczyn katastrofy pod Smoleńskiem – nie podejmując (jak do tej pory) próby wyjaśnienia, dlaczego Słońce Peru tak się do nas przyczepiło. W przeciwnym przypadku, znów znalazłby się jakiś pseudo-naukowiec z Nowej Zelandii lub z Ameryki, do którego badań musiałby się odnieść autorytet prezydenta III RP, mówiąc na falach telewizji Erywań24: „Wszystko w sprawie Słońca Peru wyjaśniła już komisja Millera, której ustalenia to twardy efekt pracy polskich naukowców. Dlatego za niepoważne uznaję ustalenia ekspertów powołanych przez Antoniego Macierewicza, którzy wbrew niepodważalnym ekspertyzom komisji Millera twierdzą, że to Ziemia się kręci wokół Słońca a w dodatku, że nie jest to Słońce Peru ! Każda sprawa może być zakwestionowana i zawsze znajdzie się jakiś egzotyczny naukowiec z Nowej Zelandii czy Nowej Gwinei…

Reasumując, tylko głupota dużej części nadal ogłupianego społeczeństwa, pozwala trwać tej władzy. Celem tej władzy jest władza, co bez zastępów głupków, godzących się na pracę za grosze aż do śmierci - nie jest możliwe. Głupkowi nie jest zatem potrzebna żadna nauka i żadna historia – zwłaszcza historia własnej głupoty…

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

gość z drogi

nic dodać,nic ując...

mamy takie samo spojrzenie i taki sam niesmak i rozczarowanie 

tusku całuje rączki pani Kanclerz,ona zwraca się do do niego drogi donaldku,czy donaldzie:(

a patron Nagrody,to człowiek nie kochający Polaków,ot i Matrix,

a jeśli dodamy Komorowskiego,co to pewnemu Januszowi dziękował dzisiaj 

za POMOC, "januszu,dziekuję ci/wszak razem POlowali na te głuszce na rosyjskiej ziemii/ to komplet idealny ,plus głos oddających na nich...

pozdr :)

10

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

gość z drogi

#260718

Głupkowi można wcisnąć każdą głupotę, a on jeszcze wciskającemu podziękuje.
Rządząca mafia doskonale to wykorzystuje i będzie wykorzystywać. Takie są niestety prawidłowości rządzące ludzkimi rzeszami, że bez dobrego pasterza i owczarków, skazane są na pastwę stada wilków, które czynią sobie z tych rzesz cele polowań.
Pozdrawiam.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#260719

Jak długo jeszcze ten mandaryn Komorowski będzie wciskał kity Polakom? I co bedzie potem, jak już opuści swoje żyrandole? Odpowie za to? I za zamach stanu?

Pozdrawiam.

edward
"Pan miłuje prawo i sprawiedliwość".
Psalm nr 33,5.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

edward
"Pan miłuje prawo i sprawiedliwość".
Psalm nr 33,5.

#260824

Będzie przydługo, ale naprawdę było fajnie.
To były "Dożynki z udziałem...", w Płocku. Już było wiadomo, że w nocy rozebrali jakieś "elementy dekoracyjne". W okolicznych miastach, przez które Gierek miał przejeżdżać budowano "potiomkinowskie budy" i malowano trawę, myto krowy etc.
Oczywiście były bardzo limitowane, imienne zaproszenia, ale mój "Stary", czyli szef, kogoś wykolegował (chyba tak ukarał tego zaproszonego) i kazał jechać mnie, najbardziej smarkatej praktykantce.Ale nawet on, partyjny bonza, nie miał pojęcia, że rzecz może się nie udać. To był bardzo starszy pan, z dostojną brodą, kapotą a`la komisarz ( zimno było), z miną "bez kija nie przystępować".
Kontrola co 5 metrów, dokument na inne nazwisko..."Stary" nie wypuszczał go z rąk. Na wierzchu miał ten na swoje nazwisko, pod spodkiem podłożony ten drugi, wystawiony bynajmniej nie na mnie.
Jakoś się udało, choć mróz mi chodził po kościach ze strachu, że najpierw nas zamkną, a potem "przesłuchają."
A jak już okazało się, że zaproszenia są na...trybunę honorową - umierałam ze strachu i klęłam "Starego" w żywy kamień.
Gierek nie obejrzał "potiomkinowskich wsi" - przyleciał helikopterem. Kiedy toto widać z daleka - zwykła rzecz. Ale po zakończeniu uroczystości ten sam ( te same raczej) helikoptry nagle ryknęły wielkim głosem - a schodząca z trybun publisia rzuciła się do tyłu. Z tego tyłu nie było nic, żadnego zabezpieczenia - stadion jak stadion, tyle że normalnie jest jakaś siatka, płot - a tam było pusto do wysokości 2 pieter.Jakoś nikt nie zleciał - a ja byłam tak bardzo na górze, z samego strachu "aby dalej", że tylko czekałam, jak nas tłum zwali.
Trzeba to było widzieć! Gierek i świta słyszeli już przecież helikoptery grzejące silniki - ale im się też udzieliła panika.Tego momentu otaczania przez ochronę nie zapomnę - bałagan się zrobił jeszcze większy, tłum rzucał się do ucieczki - gdzie się dało.
Fajnie to było potem, jak już się można było śmiać. Ale "Staremu" nie było do śmiechu długo, bo poskarżyłam się mamusi, która mało mu łba nie urwała za ten exces z lewym zaproszeniem. Był również jej szefem, przynajmniej nominalnie - ale to raczej on się bał mojej mamy.

W każdym razie widziałam, jak wielka władza trzęsie portkami! Warto było!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

mona

#260840

Panowie Tusk i Komorowski spac spokojnie nie powinni. Zaplata czeka za dobre i zle uczynki.
Uklony.
"Kto nie był buntownikiem za młodu, ten będzie świnią na starość" Józef Piłsudski

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

"Kto nie był buntownikiem za młodu, ten będzie świnią na starość" Józef Piłsudski

#260874