Palikociarnia znowu w akcji - batalia o piwo

Obrazek użytkownika reign_77
Kraj

Różne pikiety i akcje Ruchu Palikota wzbudzały we mnie coś pośredniego między irytacją, zażenowaniem i śmiechem. Teraz jednak trafili w punkt, który może przynieść im głosy meneli spod sklepu oraz gimbazy która dostała świeży dowód osobisty w dłoń

RPP składa projekt znoszący zakaz picia napojów alkoholowych do 6%. Argumentują to tym, że w Paryżu można pić piwo w parku. Dlaczego u nas nie? W sumie nic zdrożnego, można by nawet o tym pomyśleć.. w przyszłości. A czemu nie teraz?

Po pierwsze: zadłużenie kraju się zwiększa.

Po drugie: bezrobocie rośnie.

Po trzecie: płace maleją.

Po czwarte: ceny rosną

A RPP oczywiście dorzuca temat zastępczy. Polaku! Nie przejmuj się, że pracujesz za grosze a niedługo cię zwolnią. Pozwolimy ci pić piwo w parku!Dla mnie jest to oczywiste, że to jest odwrócenie uwagi od ogólnego burdelu i rozkładu państwa. Ludzie głodują, nie ma gdzie pracować, a nawet jeśli, to za śmieszne pieniądze.. A ci o tym. Ale czego się po nich spodziewać? Przedtem 'najpilniejszą' sprawą dla nich było zdjęcie krzyża ze ściany sejmowej, a potem mogliśmy usłyszeć od szefa partii, że w Polsce mamy kapitalizm (który do tego się nie sprawdził).

No dobrze, my to wiemy. Ale jak wiadomo - demokracja daje każdemu prawo do głosowania. Tacy panowie - Heniek i Zenek spod sklepu - usłyszą, że Palikot działa w ich 'interesie'. Co się stanie? A no pójdą i zagłosują na niego! Ale żeby tylko to - będą wszystkich dookoła namawiać do tego samego! Ale to nie tylko tacy tak zrobią. Gimnazjaliści oraz spora część ludzi ze szkół średnich, gdy tylko dostaną dowody osobiste i przyjdą wybory, zagłosują na niego. Czemu? Bo obiecał, że pozwoli pić piwo. Piwo! Nastolatkowie podniecający się na słowa 'alkohol' oraz 'trawa' zaraz staną się wiernymi wyznawcami oświeconego socjalisty. Odzielnym tematem (który niedługo poruszę) jest straszne rozpicie w narodzie i momentami chore zwyczaje z tym związane.

Pociesza mnie to, że obserwując RPP widzę wyraźnie, że ich zwolennicy odchodzą. Dochodzą co prawda nowi, właśnie ci 'młodzi, wykształceni, z wielkich miast', ale jest to chwilowe tylko zauroczenie. Może więc batalia o piwo nie stanie się początkiem odrodzenia niezdrowej fascynacji lewacką partią.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

nikt nie twierdził, ze Palikot nie jest populistą; przekaz jest jasny, sondaże im spadają

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#275608