Schizofrenia sierpniowa

Obrazek użytkownika Budyń78
Kraj
Podczas gdy na szczeblu najniższym (blogerzy) i najwyższym (prezydent i szef MSZ) toczy się dyskusja na temat celowości Powstania, na szczeblu władz lokalnych problem jest zupełnie inny.
Tu nie chodzi już o to, czy 1 sierpnia był powodem do chwały, czy wyłącznie tragedią i niepotrzebną rzezią (wydaje mi się, że wyznawcy tej drugiej koncepcji, niezależnie od sensowności argumentów każdy opór uważają za niepotrzebny - cóż, taki urok pragmatyzmu, nie zamierzam jednak wchodzić w tę dyskusję), ale o to, czy w ogóle tego dnia zdarzyło się coś istotnego, czy jednak nie.

Oto bowiem rano władze Warszawy wysyłają na Cmentarz Powstańców Warszawy gustowny, lecz nad wyraz skromny bukiecik (jeśli trzymać się cen pobliskich sprzedawców, udało się zmieścić w kwocie 50 zł); równocześnie w Parku Dreszera pojawia się bardzo liczna reprezentacja samorządowców, a także - ukłon w stronę najstarszych - minister Jacek Rostowski. Na Powązkach też pełno przedstawicieli władz różnego szczebla, choć już bez prezydenta, któremu wystarczyło obchodów porannych. Lecz, gdy już politycy znikają, okazuje się, że zniknąć mają również zwykli odwiedzający groby powstańców. Oto bowiem dowiadują się od pracowników cmentarza, że w zwykły dzień, a takim jest dla dyrekcji Powązek 1 sierpnia, cmentarz jest zamykany o godz. 20 i jest to rzecz dyskusyjna. Sprawę ostatecznie rozwiązuje interwencja policji.

Niejedyna, oto bowiem tego samego dnia, po upamiętniającym rocznicę przemarszu kibiców Legii zatrzymany zostaje ich przywódca, Piotr Staruchowicz. Oczywiście nie za organizację marszu (choć drobne szykany za próby upamiętnienia Powstańców zdarzają się już -policja utrudniła udział w miejscowych uroczystościach kibicom z Gorzowa Wlkp., w Warszawie też coś ponoć się działo - szczegóły w linkach), a za domniemaną kradzież portfela. No tak, co może zrobić facet, odpowiedzialny za dużą kibicowską imprezę, będący od wielu miesięcy na celowniku policji i mediów, na kilka godzin przed akcją, którą kieruje? Buchnąć komuś portfel, to chyba oczywiste.

Gdybym był człowiekiem pełnym złej woli, pomyślałbym, że publiczne zatrzymanie Starucha było celową prowokacją, mającą sprawić, ze nie wygwizdanie Tuska byłoby najbardziej nieprzyjemną wiadomością z poniedziałkowego wieczoru. Pomyślałbym też, ze za kilka dni dowiemy się, że osoba, która w liderze kibiców Legii rozpoznała drobnego złodziejaszka uzna, że jednak się pomyliła a portfel ukradł ktoś zupełnie inny. No chyba, że ten się znajdzie, za kanapą, lub schowany pod zapomnianym egzemplarzem, dajmy na to, "Gazety Wyborczej". Różne się przecież rzeczy zdarzają.

PS. Aurę tajemniczości potęguje fakt, że informację o zatrzymaniu Starucha potwierdza TVN24, zaś zniknęła już ona z niezależnej.pl

PS2. Obawiam się, że przy okazji kolejnych sierpniowych rocznic opisane zjawiska będą się pogłębiać

http://rebelya.pl/discussion/32235/marsz-kibicow-legii-na-kopiec-powstania-warszawskiego-foto
http://fronda.pl/news/czytaj/tytul/1_sierpnia_%E2%80%93_to_nie_swieto___14632
http://rmg.fm/2011/08/rocznica-powstania-warszawskiego-obchody-w-gorzowie/
http://niepoprawni.pl/blog/3/wspanialy-gest-wladz-stolicy

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

rozbestwione brakiem pasa. Co z tego, że władza i siła po ich stronie? Dzban nosi wodę póki mu się ucho nie urwie i władza nadweręża to ucho, celując się w to co dla Polaków najdroższe, najcenniejsze. To jest jawna prowokacja by lud wyszedł na ulicę bo tylko tak się z nim rozprawią. Takich będzie więcej...
Pozdrawiam.
contessa

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

contessa

___________

"Żeby być traktowanym jako duży europejski naród, trzeba chcieć nim być". L.Kaczyński

 

 

#174655