10.04.2010 - Czas zimowy czy czas letni.... czyli mickiewiczowskie [GOLONO, STRZYŻONO]

Obrazek użytkownika 35stan
Kraj

122 miesięcznica wydarzeń z 10.04.2010 tuż, tuż a pancerno brzozowe "eksperty" mają wlepione gały w MAK-owsko Laskowe śmieci i gapią się na nią jak jak przysłowiowa sroka w kość lub przysłowiowe ciele/wół na malowane wrota, nie dostrzegając jak Anodina z Laskiem gra z nimi w dupka.

Do jakiego stopnia zidiocenia zbliżyli się pancerno brzozowi, pokazuje ich reakcja na przedstawiane im fakty w sprawie manipulacji czasem lokalnym w dniu 10.04.2010 roku.

Gdy pokazuje się im fakty(tu te utrwalone i obecne na stronach internetowych relacjonujących wydarzenia z 10.04.2010 roku, które wskazują na takie manipulacje oficjalnych raportów MAK i KBWL), to „gapią się jak ciele/wół na malowane wrota” i potrafią jedynie mamrotać o pastylkach czy lewatywach.

A fakty w sprawie czasu „katastrofy”, utrwalone przez media(CNN w dniu 11.04.2010 roku) są np. takie:

 

CNN: Poland mourns president's death in crash

April 11, 2010 -- Updated 0423 GMT (1223 HKT)

„It was just a few miles east of Katyn when it crashed around 10:50 a.m. (2:50 a.m. ET) on the outskirts of the town of Pechorsk, close to Smolensk, the Investigation Committee of the Russian prosecutor's office said.”

Tł.:

„To było zaledwie kilka kilometrów na wschód od Katynia, kiedy rozbił się około 10:50 rano (2:50 rano ET) na obrzeżach miasta Peczorsk, niedaleko Smoleńska, powiedział Komitet Śledczy rosyjskiej prokuratury”.

 

https://edition.cnn.com/2010/WORLD/europe/04/10/poland.president.plane.crash/index.html?hpt=T1

Podano tu czas zdarzenia jako 2:50 ET

Co oznacza skrót czasu lokalnego ET?

ET - to standardowa strefa czasowa: UTC/GMT -5:00 czyli skrót standardowej strefy czasowej EST

Przeliczając ten czas na czas polski i rosyjski letni:

2:50 UTC/GMT – 5 = 7:50 UTC/GMT = 8:50 UTC/GMT + 1 = 9:50 UTC/GMT +2 = 10:50 UTC/GMT +3 = 11:50 UTC/GMT +4

Z tej informacji CNN wynika, że posługiwano się czasem lokalnym strefowym, który w dniu 10.04.2010 roku oznaczał czas zimowy strefy czasowej wschodnioamerykańskiej.

Podobnie media rosyjskie podawały w dniu 10.04.2010 roku czas zdarzenia/”katastrofy” jako :10:56 MSK(MCK)

 

 

Rosyjska ogólnoświatowa hiszpańskojęzyczna telewizja Russia Today, która relacjonowała „na żywo” wydarzenia w dniu 10.04.2010 roku, pokazywała na pasku czas na świecie i tam jest dowód na to, że posługiwano się czasem zimowym(czas w Moskwie różnił się od czasu GMT o 3 godziny a z porównania czasu tych samych wydarzeń pokazywanych też „na żywo” w TVP Info wynika, ze w Polsce posługiwano się czasem zimowym UTC/GMT+1.

 

 Czas GMT - 9:30

 

Czas w Moskwie - 12:30

Czas „katastrofy” jako 8:56 to był czas 8:56 UTC/GMT +1(czas zimowy) czyli 9:56 UTC/GMT +2(czas polski letni urzędowy obowiązujący w tym dniu).

 

Tak też przedstawi go ambasador USA Lee Einstein w mail’u do Departamentu Stanu z godziny 6:44 AM

 

(…)

Shortly before 1000 Warsaw time, a Polish government Tu-154 plane carrying a delegation headed by Polish President Lech Kaczynski crashed in heavy fog at the airport in Smolensk, Russia.

(…)

https://wikileaks.org/clinton-emails/emailid/271

 

Tł. Gogle:

 

(…)

Na krótko przed 1000 czasu warszawskiego polski samolot Tu-154 przewożący delegację pod przewodnictwem prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego rozbił się w gęstej mgle na lotnisku w Smoleńsku w Rosji.

(…)

 

Dla pancerno brzozowych idiotów jest to niezrozumiałe, że „przed 10.00" nie odnosi się do 8:56 a do 9:56

Dla wielu, bardzo wielu Polaków, takie dane wywołują efekt dysonansu poznawczego, bo mają oni utrwalany fałszywy obraz wydarzeń i to przez obie strony sporu: sprawców zbrodni i stronę stojącą po stronie ofiar.

Uroczystości w Katyniu zgodnie z programem miały się rozpocząć o 9:30 UTC/GMT+2 złożeniem wieńca na części rosyjskiej Memoriału a główne uroczystości Mszą Świętą na polskiej części Memoriału o godzinie 10:00 UTC/GMT+2

http://p.web-album.org/2c/ed/2ced85aae39996441423b3fe116568c9a,4,0.jpg

 

 

Program TVP1 na dzień 10.04.2010 roku zakładał rozpoczęcie transmisji z Uroczystości o godzinie 9:30, co przedstawia ramówka z tamtego dnia:

 

Ramówka TVP 1 w dniu 10.04.2010 roku.

10 Kwiecień 2010

 

06:05 Telezakupy

06:30 Monarch Cove (1/14)

07:15 Smaki Polskie

07:30 Rok w ogrodzie

08:00 Wiadomości

08:10 Pogoda

08:15 Chopin2010.pl

08:35 Ziarno

09:10 Katyń - 70 lat golgoty Wschodu - studio

09:30 Katyń - 70 lat golgoty Wschodu - transmisja

12:15 Katyń - 70 lat golgoty Wschodu – studio

Tymczasem Polskie Radio PR1 i PR 3 podawały w swych serwisach informacyjnych z godziny 6:00 czasu w Polsce:

PR1 PR

10-04-2010 6:00 „Wiadomości”:

(…)

- pociąg z Pielgrzymami dotarł do Smoleńska

- uroczystości w Katyniu rozpoczną się za 3 godziny

(...)

Czas: 06:00 + 3:00 = 09:00 a w programie uroczystości zapisano 10:00 UTC/GMT +2, czyli PR podawało czas zimowy: 09:00 UTC +1

Podobnie było w serwisie PR3 PR

10-04-2010 06:00

- uroczystości w Katyniu rozpoczną się o godzinie 9:00

Podawany czas rozpoczęcia uroczystości jako 9:00 to 9:00 UTC/GMT +1 czyli czas zimowy

Nienawiść zaślepia a was pancerno brzozowi już dawno zaślepiła i ratunku dla was już nie ma.

Za wami jest tak jak w wierszu A.Mickiewicza pt. "GOLONO, STRZYŻONO" :

https://literat.ug.edu.pl/amwiersz/0073.htm

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.4 (głosów:14)

Komentarze

Doceniam wkład pracy - analiza znakomita. Poza "golono, strzyżono" pancerno-brzozowych nic nowego nie wnosi. Bo wnieść nie może skoro nie ma woli politycznej ujawnienia Tragedii Smoleńskiej!

PS

Nie ma we mnie zawiści wręcz odwrotnie!!! Uważam, że po stracie najbliższej osoby należy się odszkodowanie i słuszne zadość uczynienie! Nie zgadzam się jednak na różne traktowanie Polaków przez polską nie/sprawiedliwość! Wyrokiem Sądu Okręgowego w Gdańsku za utratę życia Waldemara W. pod kołami samochodu dostawczego żona otrzymała odszkodowanie 30 000 natomiast córka 24 000 PLN brutto pomniejszone o koszta opłaty mecenasa, sądowe etc.

Czas najwyższy uregulować USTAWĄ sumy odszkodowania i zadość uczynienia by ukrócić anarchię w powyższym  temacie!!!

Mona tak - mona tak:

https://gazetaplus.pl/katastrofa-smolenska-stala-sie-zrodlem-dochodow-prawie-100-mln-zl-dostali-czlonkowie-rodzin-ofiar-rekord-to-5-mln-dla-jednej-osoby/9553/

pozdrawiam

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
0

casium

#1633640

jakos skojarzylo, z oficjana wypowiedzia pewnego polityka, ze "Prezydent bedzie gdzies lecial i to sie wszystko zmieni..."

Pewnie dlatego ze nie pamietam jaka byla wowczas roznica w czasie tej wypowiedzi.

Pozdrawiam.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-2

To się zaczeło od likwidowania polskości, od wyśmiewania i lżenia naszej przeszłości, naszych bohaterów i naszej wiary. To jest pierwszy krok, drugim będzie likwidacja Polski. J.M.Rymkiewicz

#1633641

Po tym jak Lech Kaczyński wyzwał pilotów od tchórzy bo odmówili mu lotu nad frontem? Jak wymagał prawa do dowodzenia samolotem? Krwią pilotów wypisano prawo, że na pokładzie decyzje podejmuje kapitan i tylko kapitan.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-7

Państwo teoretyczne już było, dziś mamy państwo z tektury oparte na kłamstwach i pogardzie dla Polaków. Czas na pozytywizm, na pracę u podstaw, by śmiechem pognać uzurpatorów.

#1633645

kiedy L.K. wyzywal pilotow od tchorzy? Nad jakim frontem mieli leciec?

Chyba nikt nie moze kwestionowac prawa pilota do dowodzenia samolotem.

Pozdrawiam.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-2

To się zaczeło od likwidowania polskości, od wyśmiewania i lżenia naszej przeszłości, naszych bohaterów i naszej wiary. To jest pierwszy krok, drugim będzie likwidacja Polski. J.M.Rymkiewicz

#1633655

Przyjmijmy pewien aksjomat. Jeśli wykonujesz jakieś czynności z narażeniem życia, zdrowia innych ludzi, to ponosisz za to odpowiedzialność. Myślę, że z taką tezą się zgodzisz. A teraz materiał dowodowy:

Protasiuk, będący drugim pilotem w locie do Gruzji wiedział czym grozi nie wykonanie woli prezydenta a miał wypowiedzi Kazany oraz "dowódcę wojsk" w kokpicie. Czy rozumiesz, co oznacza "sterylność kokpitu" w czasie najtrudniejszych elementów lotu, startu i lądowania? Tam tego nie było/

Przeczytaj sobie i ten materiał:

https://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103085,9337823,Pilot_o_locie_z_L__Kaczynskim_do_Gruzji__Mialem_wrazenie_.html

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-7

Państwo teoretyczne już było, dziś mamy państwo z tektury oparte na kłamstwach i pogardzie dla Polaków. Czas na pozytywizm, na pracę u podstaw, by śmiechem pognać uzurpatorów.

#1633670

Cos tam slyszalem na ten temat, ale to nie dotyczylo zamachu w Smolensku.

Pozatem Gazeta Wyborcza nie jest dobrym zrodlem informacji.

Pozdrawiam

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

To się zaczeło od likwidowania polskości, od wyśmiewania i lżenia naszej przeszłości, naszych bohaterów i naszej wiary. To jest pierwszy krok, drugim będzie likwidacja Polski. J.M.Rymkiewicz

#1633720

Tak, to do takich jakim ty jesteś, idiotów pancerno brzozowych, skierowałem ten tekst.

Zamiast polemiki w temacie notki, potraficie tylko idiotycznie mamrotać.

Napisałem notkę o czasie lokalnym w dniu 10.04.2010 i manipulacjom z nim związanymi a ty jak dureń odpowiadasz: pomidor.

Podoba mi się!
9
Nie podoba mi się!
-1
#1633681

Uprzejmie proszę by nie obrażać znanego niezależnego dziennikarza śledczego z Czerskiej.On wie co mu kazali napisać.

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0

White Lives Matter

#1633719

Ukryty komentarz

Komentarz użytkownika Zawisza Niebieski został oceniony przez społeczność negatywnie. Jeśli chcesz go na chwilę odkryć kliknij mały przycisk z cyferką 2. Odkrywając komentarz działasz na własną odpowiedzialność. Pamiętaj że nie chcieliśmy Ci pokazywać tego komentarza..

wyciągali ofiary z grobów, tworzyli modele z puszek po napojach, z kiełbasek, garaż rozwalili, opowiadali niestworzone historie i nic nie udowodnili. Roztrwonili tylko pieniądze podatnika. A kilku "idiotów zamachowych" na kanapach analizuje sobie sekundy, analizuje sobie jakieś szczególiki i opowiada bajki o tych co się mgle nie kłaniali. Zasady lotnicze są proste i wypisane krwią poległych lotników. Samolotem dowodzi kapitan, a pasażerowie siedzą grzecznie w fotelach czekając aż kapitan pozwoli im pasy rozpiąć. W locie z widocznością nie schodzi się poniżej określonych minimów, jeśli pas nie jest widoczny. I nie są to szczególiki na których twórcy teorii spiskowych opierają swoje opowieści dziwne treści. Czemu nawet Macierewicz odrzuca teoryjki kanapowców?

Ja interesowałem się tym, póki były sprawy techniczne i tak, brzoza może doprowadzić do katastrofy samolotu,bo na tak małej wysokości pilot nie jest w stanie skorygować zmianę siły nośnej skrzydła, szczególnie, że nie widzi co się stało, a zrozumienie tego wymaga czasu.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-8

Państwo teoretyczne już było, dziś mamy państwo z tektury oparte na kłamstwach i pogardzie dla Polaków. Czas na pozytywizm, na pracę u podstaw, by śmiechem pognać uzurpatorów.

#1633727

"Czemu nawet Macierewicz odrzuca teoryjki kanapowców?"

Zrozumiał byś to, gdybyś patrzył na te wydarzenia nie wąsko(pod kątem tego co przekazywały oficjalne organy ale szerzej, analizując to co w tamtym czasie(polityka resetu USA-Rosja) działo się na geopolitycznej scenie i analizował interesy podmiotów zainteresowanych pomyślnym przebiegiem tej polityki.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-1
#1633730

... brzóz nie "złamie" skrzydła samolotu ważącego circa 50 ton . I to jest oczywiste dla każdego mającego chociaż blade pojęcie o fizyce nawet dla dr Macieja . Więc przynajmniej w jego przypadku ignorancja nie jest "okolicznością łagodzącą" ,zostaje zła wola. A puszka ,czy parówka jest dobrym modelem cylindrycznego zbiornika ciśnieniowego ,tak na poziomie łopatologii bez jakichkolwiek wzorów matematycznych ,tylko w oparciu o doświadczenia z życia codziennego. Przy tym poziomie złej woli ,to obawiam się ,że przyjdzie nam na własnej skórze sprawdzać wykładniczą dynamikę procesów rozszczepienia 238U ... a mimo wszytko lepiej w takich razach ... mieć czyste sumienie .

PS.

Łgarstwo Anodiny-Millera nie jest aż prymitywne ,bo nie byliby oni wstanie wymyślić jakiejś wiarygodnie brzmiącej wersji "niezamachowej" . To jest zgodnie jeszcze z ukazem carskim ,że podwładny przed obliczem zwierzchnika musi przyjąć postawę lichą i durnowatą ... . A czym bardziej przeczołgają w powtarzaniu absurdalnych,piramidalnych bzdur ,tym ta "lichość i durnowatość" jest lepiej ugruntowana. Niestety takie niekonTYtucYJne , nieukazo-rządne ,więc (niepoprawne) spojrzenie . Proszę uwierzyć ,tu nie chodzi o żadne proceduralne kruczki , zasady ,minima pisane błędami pilotów. Tylko i wyłącznie o ten ukaz/cyrograf - fundament "formalno-prawny" :-)

A zdaje się do tego dochodzi jeszcze na dokładkę "real-gieło-politik" ... Czyli "Polskie drogi" ...

"Osiołkowi w żłoby dano ,

w jeden szatański owies (wschodni) , w drugi lucyferyczne siano (zachodnie)

itd.  "

:-)

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-1

Ludzie myślcie , to boli ,ale da się to wytrzymać .
Ceterum censeo, PKiN im. J.Stalina delendam esse.

#1633731

Brzoza nie może doprowadzić do katastrofy samolotu o  konstrukcji duralowej, półskorupowej o masie własnej 54 ton. Nie można też wykluczyć meaconing'u! Zakładając, że Arkadiusz Protasiuk podchodził do lądowania to nie zabrakło Jemu wysokości tylko... odległości do pasa. To na tyle bo dyskusja z każdym nie tylko z ZN, który sugeruje, że spróchniała brzoza mogła spowodować katastrofę mija się z celem!

PS

W nocy z 10 na 11 kwietnia 2010 roku całą noc spędziłam buszując po internecie. Wówczas to dokładnie przestudiowałam oryginalne rosyjskie karty podejścia do lądowania na  lotnisku Smoleńsk-Siewiernyj – byłej bazie wojskowej. Zarówno kartę podejścia według której TU 154 lądował kilka dni wcześniej z premierem Tuskiem jak i tą według której lądował 10 kwietnia. Minium podejścia były na kartach... 70 m!!!!! Nigdy więcej w Internecie nie odnalazłam  tych kart podejścia podobnie jak i wielu innych bardzo interesujących detali! 

Pozdrawiam

Podoba mi się!
9
Nie podoba mi się!
-1

casium

#1633755

Nie była to spróchniała brzoza a drzewo żywe, mokre w swej masie, przerywane w poprzek włókiej, gdzie ma największą odporność na przecinanie.

Dokładnie przestudiowałem konstrukcję skrzydła w tym miejscu i rzeczywiście brzoza o średnicy ok. 50 cm, nie zlamie skrzydła ale go mocno uszkodzi. Bez najmniejszeg problemu brzoza zniszczy całą obudowę skrzydła, ta składając się nie zachowa się jak ostrze siekiery a jak obuch, ale w pewnym miejscu mamy kratownicę będącą konstrukcją nośną skrzydła. Z mojej analizy budowy skrzydła wynikało iż w tym miejscu już była podwójna kratownica albo styk pojedynczej i podwójnej. Te elementy w końcu przerwą brzozę, co widać na zdjęciach ale równocześnie same ulegają dość poważnym uszkodzeniom. Stąd mamy różnicę w sile nośnej jednego skrzydła nad drugim,  To powoduje iż samolot zaczyna pochylać się w stronę uszkodzonego skrzydła, pilot teoretycznie mógłby skorygować to, ale po pierwsze musi wiedzieć że taka korekta jest potrzebna i mieć czas na zmianę ułożenia lotek a tu samolot znajdował się na wysokości ok 6,5 m Samolot leci póki końcówką skrzydła nie dotknie ziemi. Jak dotknie to żadna konstrukcja skrzydła nie wytrzyma obciążeń. Następuje jego destrukcja i skierowanie dzioba samolotu do ziemi. Uderzenie kokpitem w ziemie kończy się całkowitą destrukcją konstrukcji samolotu. Z tego już wyjść się nie da.

Masz pełne wyjaśnienie mechaniki katastrofy, przy założeniu że doszło do kolizji skrzydła z brzozą.

Przykad z siekierą zaczerpnąłem z jednego z opracowań Dakowskiego, po którym przestałem jego czytać rozumiejąc iż jest to fizyk teoretyk. On zaprzeczał możliwości zniszczenia posługując się siekierą skierowaną ostrzem, ale każdy inżynier po służył by się obuchem i wtedy efekt jest zupełnie odmienny od uzyskanego przez Dakowskiego.

Tak więc mmkkmmkk, jak ktoś ma blade pojęcie o fizyce to wie, że brzoza może doprowadzić do katastrofy, ona nie zniszczy samolotu ale doprowadzenie do kontaktu z ziemią już całkowicie tak. 

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-5

Państwo teoretyczne już było, dziś mamy państwo z tektury oparte na kłamstwach i pogardzie dla Polaków. Czas na pozytywizm, na pracę u podstaw, by śmiechem pognać uzurpatorów.

#1633765

Czy ty za młodu nie walnąłeś pustym durnym łbem w mokrą brzozę.Czy ta mokra brzoza odniosła jakieś obrażenia.Stąd pewnie teraz nosisz profilaktycznie ten metalowy ochronny "kask"?
Tyle że łeb dalej masz pusty, ale za to zakuty
ps.
Co tam z tymi 2 mln odsłon.
Kręciołek szaleje?

https://niepoprawni.pl/comment/1633566#comment-1633566

https://niepoprawni.pl/blog/ryan/legendarny-duet

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-1
#1633767

Zawiszo Niebieski - pan jest lepszy w motaniu o brzozie od Laska :-))

Ok - nie jest celowym polemika z panem, ale zrobię wyjątek. Oto ma pan link artykułu z 2013 roku kiedy to zadyma medialna zaciemniała prawdę!

https://wyborcza.pl/1,76842,13403739,Tajemnica_smolenskiej_brzozy_rozwiklana.html

W tym linku ma pan swoją "żywą brzozę, mokrą w swojej masie przerywane w poprzek włókiej, gdzie ma największą odporność na przecinanie." pisownia autentyczna Zawiszy Niebieskiego :-))

A teraz Zawiszo Niebieski ciebie punktuję:

1. Na wysokości 5,10 metra (6,66 m? a może 7,70 m?), gdzie rzekomo TU 154 miał uderzyć skrzydłem Fi brzozy wynosiła oficjalnie 52 cm. Na załączonym zdjęciu w artykule widać szczegóły doskonale! Jak tam jest 52 cm to ja jestem casiol  :-))

2. Zasadniczy trzon brzozy pod wpływem rzekomego uderzenia 54 ton nie przegiął się zgodnie z uderzeniem do przodu tylko dalej stał krzywo tak jak sobie rósł przez lat co najmniej 17;

3. Wierzchołek brzozy nie przemieścił się zgodnie z kierunkiem uderzenia tylko oklapł w kierunku przeciwnym.

Mało? Jak mało to dodam punkt 4 i 5!

4. Widoczne śmieci: papiery, szmaty, butelki i inne sowieckie koromysła  leżały pod brzózką tak jakby nad nimi na wysokości 5,10 metra nie przeleciało tornado 3 silników odrzutowych.

5. Jakim sposobem TU 154 M o rozpiętości 37,55 metra wykonał przewrotkę na wysokości 5,1 metra tak, że walnął kokpitem o glebę?

Zawiszo Niebieski. Ja wiem, że z pana jest niezły jajcarz :-))

Pan NIC nie przestudiował bo napisał pan same koszałki - opałki hahhhaaa. 

PS

Walnij się pan siekierą w kolano raz ostrzem, raz obuchem...  

Pozdrawiam ZN ciepło bo dawno mnie już nikt na NP tak nie rozbawił hahhhhaaaaa

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
-1

casium

#1633780

Ukryty komentarz

Komentarz użytkownika Zawisza Niebieski został oceniony przez społeczność negatywnie. Jeśli chcesz go na chwilę odkryć kliknij mały przycisk z cyferką 2. Odkrywając komentarz działasz na własną odpowiedzialność. Pamiętaj że nie chcieliśmy Ci pokazywać tego komentarza..

a tylko przyjmuję wartości podane w dokumentach. Stąd nie podejmuję się dyskusji jaką średnicę w przekroju miała brzoza a jaką nie miała.

Niech pan zrobi jedno doświadczenie, trawy są już wysokie. Weźmie pan kij i uderzy nim szybko w taką trawę, w którą stronę poleci jej czubek? W którą stronę chciałby pan mieć wierzchołek brzozy?

Bierze Pan pod uwagę zachowanie się takiego drzewa przy prędkości samolotu ok. 300 km/h, czytał pan kiedyś o zasadzie zachowania pędu? A jek nie to widział pan przecinanie świecy szablą? Wykonane z odpowiednią prędkością ostrza  świeca pozostanie nie przewrócona.

Rozumiem, że śmieje się Pan za swojej nieznajomości fizyki. No cóż, zwykle brak wiedzy powoduje śmiech na ustach, tego co tej wiedzy nie ma. Ja się raczej nie śmieję, a jest mi przykro, że takie braki pan wykazuje. No ale na NP nie raz spotykałem się z takimi przypadkami, co prawili androny w pełnym przekonaniu o swojej nieomylności.

Śmieci: Patrzył pan kiedyś na strumień gazów wylotowych za silnikiem odrzutowym? 

Nie jest to strumień z wiatraczka a strumień skupiony. 

Gazy wylotowe nie są na tyle gorące by śmieci zapalić. Widział Pan jak na jednej z wysp ludzie bawią się w gazach wylotowych za startującym samolotem? 

Gdyby głupota umiała latać.to zwolennicy teorii spiskowych do pracy by latali a nie samochodami jeździli.. Niektórzy przyjmują opowiastki potoczne bez wytężania umysłu.

I jedno chcę podkreślić, ja nie rozwarzam co się tam stało, a tylko potencjalną możliwość zaistnienia takiej sprawy. Dlatego wykluczyłem maskirowkę. Zaś pana podejście już nie raz słyszałem, jest to bezmyślne powtarzanie co już kiedyś ktoś powiedział. Tylko, że z tego nie należy się śmiać a raczej nad tym zapłakać. Ale jest to dzieło Macierewicza, on opowiadając bzdury pobudził domorosłych "epspertów" do tworzenia takich teoryjek.

Widzi Pan, Lasek jest człowiekiem posiadającym zweryfikowaną wiedzę, miał zespół ludzi, co badali nie jedną katastrofę lotniczą, zaś Macierewicz jest zwykłym "durniem" otoczonym przez ludzi, których doświadczenie w lotnictwie ogranicza się do kilku lotów samolotem jako pasażerowie. 

A może teraz porozmawiamy o tym magnesie, którym konstrukcję z duraluminium na ziemię ściągnięto, rozpylając przed samolotem hel. :)

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-8

Państwo teoretyczne już było, dziś mamy państwo z tektury oparte na kłamstwach i pogardzie dla Polaków. Czas na pozytywizm, na pracę u podstaw, by śmiechem pognać uzurpatorów.

#1633789

Może w ten sposób:

Władymir Władymirowicz Putin mówi : "Nie mamy pana płaszcza i co nam pan zrobi"

Anodina z Klichem : "Może był i jakiś płaszcz ,ale tkanina lniana i bawełniana ,więc mole zjadły "

"Rozważania" jaki splot miała tkanina to zdecydowanie "overkill" . A czy ( https://pl.wikipedia.org/wiki/Splot_(tkactwo) )  skośny ,albo atłasowy ułatwia molom konsumpcje to w tym przypadku raczej ma małe znaczenie . (Hint. mole raczej wolą włókna z białkowe ,a nie wielocukrowe  )

Tak IMHO w tej sprawie ,to można albo udawać lichego i durnowatego albo być lichym i durnowatym. Innej możliwości nie ma . A tylko wobec tych co durnowaci  ,to można mieć nadzieję ,że z tego wyjdą .

PS.

Z tym kijem i trawą ,to zdaje się Anodina i Miller twierdzą ,że złamaniu uległ i kij i źdźbło równocześnie. Ekstremalnie nieprawdopodobne ! Albo wgniecione skrzydło złamana broza , albo złamane skrzydło brzoza tylo ze zdartą korą . ... A później ... to już można zastanawiać się co miało większą wytrzymałość . Można to kontynuować ,te źdźbła , kije , brzozy , puszki , parówki itd. ale tylko pod warunkiem ,że ktoś nie udaje durnowatego . Odświeżenie wiedzy fizycznej z zakresu podstawówki jest pewnie czymś ze wszech miar chwalebnym .

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-1

Ludzie myślcie , to boli ,ale da się to wytrzymać .
Ceterum censeo, PKiN im. J.Stalina delendam esse.

#1633816

10 kwietnia 2010 r. podobny do TU - 154 M samolot TU - 204 rozbił się w lesie, w gęstej mgle. Spadł na brzozy. Nie na jedną a na kilkaset. TU - 204 ściął ponad 100 metrów lasu. Maszyna w końcu straciła skrzydła, ale kadłub się nie rozpadł! Wszyscy obecni na pokładzie wypadek przeżyli. Różnica polega na tym, że TU - 200 nie wykonał wywrotu i nie szorował dachem tylko wzmocnionym podwoziem. I nie ma znaczenia fakt, że TU – 200 miał większą siłę nośną i kosił brzozy dwoma skrzydłami! https://www.fakt.pl/wydarzenia/swiat/wypadek-tu-204-wszyscy-przezyli-katastrofa-smolenska/23jpz7l#slajd-4

Wykręca pan kota ogonem. Przykłady kija i trawy oraz szabli i świecy mają się tak do Tupolewa i brzózki jak pięść do nosa! Inna masa, inna siła nośna, etc. Strumień gazów z silników samolotu przelatującego na wysokości ~ 6 m rozrzuci śmieci! A podpalenie nie ma tu nic do rzeczy!  Samolot TU - 154 M nr boczny 101 miał wysokość 11,4 m i rozpiętość 37,55 m. Wg pana TU – 154 M przekręcił się o pół obrotu na plecy, na wysokości ~ 6 m spadając kokpitem na ziemię (taką głupotę wpisał pan tu: https://niepoprawni.pl/comment/1633765#comment-1633765 ). Jak wytłumaczysz zabłocone podwozie skoro Tutka ryła wg ciebie ziemię kokpitem a kółka owiewał smoleński wiatr? To było za trudne do udowodnienia przy pomocy patyczka, siekierki, świeczki lub szabelki?

Dyskusja z tobą, Zawiszo,  jest jak oranie sochą ciągnioną przez kozę. Dalej, więc kopiuj/wklejaj jedynie słuszne argumenty MAKu pod kierownictwem Tatiany Andoniny oraz polskiego specjalisty od płatowców, szybowców tudzież zasobników zrzucanych z samolotów :-))

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-1

casium

#1633825

bo nie łapię jak ryba wyjęta z wody powietrze opowiastek tworzonych przez zwolenników teorii spiskowych i śmieję się z socjotechniki przez nich opracowanej, bo pozaargumentowo zbić tych co argumentami obalają teoryjki spiskowe. Znowu pan zastosował jedną z do bólu wykorzystanych metod przypisując mi zgodę na treść raportu Anodiny. Nigdy tego raportu nie akceptowałem, akceptuję za to jedyny polski raport jaki sporządzono w tej sprawie, a więc raport Laska.Innych nie ma, inne to opowieści dziwnej treści pod którymi nikt kompetentny podpisać się nie ma odwagi. Ile to razy "dochodzili na drabince", czyli Macierewicz obiecywał raport? Myślę, że dalsza dyskusja nie ma sensu,  te wszystkie sprawy były wałkowane wielokrotnie a nowych argumentów nie ma. Pan będzie opowiadał swoja, ja będę to zbijał,. jak zbiłem poprzednie.Nie chcę całościowo omawiać sprawy, bo moje kompetencję są podobne do członków zespołu Macierewicza, też kilka razy latałem samolotem jako pasażer i kiedyś w młodości uczestniczyłem w kursach na piota szybowcowego, a także namiętnie oglądam filmy popularnonaukowe o katastrofach lotniczych. Ja was nie przekonam, wy mnie też, bo jak pan widzi, obaliłem teoryjkę o "samolocie co wycina las" i dalej odlatuje spokojnie". Myślę, że póki nie powstanie nowy raport z nowymi dowodami nie ma sensu dalej tego ciągnąć. Co co uważają, że był to zamach nadal będą twierdzili, że pewnie nigdy nie powstanie raport zgodny z ich wolą, bo jak widać próby stworzenia takiego raportu nie powiodły się przez tyle lat.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-5

Państwo teoretyczne już było, dziś mamy państwo z tektury oparte na kłamstwach i pogardzie dla Polaków. Czas na pozytywizm, na pracę u podstaw, by śmiechem pognać uzurpatorów.

#1633859

DESTRUKCJA PRAWEGO SKRZYDŁA TU - 154 M.

1. „Warto pochylić się nad prawym skrzydłem (…)”

2.  (…) „ moc silników przelatującego na kilku metrach odrzutowca musiałaby wprowadzić (...) ogromny chaos w krajobrazie (…)”

3.  „W załączniku 5 do raportu Millera sporządzono szkic poglądowy, na którym zaznaczono sposób rozczłonkowania kadłuba (fot.2). Tu również doskonale widać (…) - : skrzydła odpadły dokładnie w tym samym miejscu, jak w lustrzanym odbiciu.”

https://naszeblogi.pl/39886-destrukcja-prawego-skrzydla-tu-154-m?utm_source=niezalezna&utm_medium=wpis&utm_campaign=blogi

Z rysunku technicznego TU-154M wynika, że oba skrzydła są ze sobą a także z kadłubem! ściśle powiązane systemem kratownic i wsporników i stanowią najsilniejszą część konstrukcji Tupolewa!

http://www.google.pl/search?q=rysunek+techniczny+tu154&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ei=kp7xUfmCBuj04QT61IHwCA&ved=0CCwQsAQ&biw=1280&bih=603

Telefon posła Deptuły:

http://aurelius.salon24.pl/285569,techniczne-aspekty-katastrofy-tu154-i-fakty-przeczace-raportowi

PS

„Tylko prawda obraża” ~ Napoleon Bonaparte.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

casium

#1633918

"Telefon posła Deptuły:"

Sprawa tego telefonu jest w przywołanej notce:

http://aurelius.salon24.pl/285569,techniczne-aspekty-katastrofy-tu154-i-fakty-przeczace-raportowi

 jest przedstawiana w sposób daleki od stanu faktycznego, gdyż Autor pisząc: "....zatem poseł Deptuła musiał dzwonić dużo wcześniej...." niż na wyliczone przez Autora " tylko 8.5 Sekundy" ....przed pierwszym uderzeniem samolotu w przeszkody(drzewa), nie miał wiedzy na temat wyników badania tego nagrania z poczty głosowej przez ABW.

Przytoczę tu treść notatki służbowej, jako sporządziła ABW, w której podano czas nagrania na poczcie głosowej tego połączenia jakie wykonał śp. L.Deptuła do swej żony Joanny:

 

                                                              NOTATKA URZĘDOWA

W dn. dzisiejszym w toku działań służbowych zapoznałem się z wydrukiem z systemu poczty głosowej dla numeru xxxxxxxxx użytkowanego przez Joannę Krasowską-Deptuła – żonę zmarłego w katastrofie samolotu Tu- 154 Posła na Sejm RP Lecha Deptuły.

Z przedmiotowego raportu wynika, iż wiadomości otrzymana prawdopodobnie w dniu 10.04.2010 r. o godzinie 9:46:51 została bezpowrotnie skasowana tego samego dnia o godz. 11:01:03. Wiadomość trwała 15.5 sekundy ale odsłuchane zostało tylko 7 sekund.

Mają na uwadze ok. godzinne przesunięcie pomiędzy prawdopodobnym czasem katastrofy a czasem nagrania wiadomości należy przyjąć za prawdopodobne następujące hipotezy:

- nagranie nie pochodzi z telefonu Posła Lecha Deptuły

- nagranie pochodzi z telefonu Posła Lecha Deptuły ale nastąpiło już po katastrofie poprzez przypadkowe wybranie np. ostatniego wybieranego numeru w trakcie akcji ratowniczej poprzez nadeptanie na leżący telefon lub wybranie połączenia, które znalazły telefon.

- godzina w systemie operatora jest nieprawidłowo ustawiona.

 

Jak czytamy w notatce, ABW nie posunęła się dalej i nie dokonała identyfikacji stacji BTS, do której po raz ostatni zalogowany był abonent.

Ta trzecia z hipotez postawionych przez ABW, jest właściwym tropem do poznania prawdy o tych wydarzeniach.

Czas połączenia jako 9:46:51 to przyjmując oś czasu z Raportów oficjalnych, byłby to czas po upływie 01:05:46 h od oficjalnej godziny katastrofy jako 8:41:05

Jeśli przyjmiemy, że telefon śp. L.Deptuły był zalogowany do stacji BTS w moskiewskiej strefie czasowej dla której w 2010 roku standardowy czas strefowy był UTC/GMT+3 MSK(MCK) nazywany czasem zimowym a obowiązujący wtedy urzędowy czas letni moskiewskiej strefy czasowej to UTC/GMT+4 MSD i przyjmiemy tezę przeze mnie stawianą, że na dzień 10.04.2010 roku urzędy sprawujące kontrolę nad czasem lokalnym(w Polsce GUM Laboratorium Czasu i Częstitliwości i jego odpowiednik w Rosji) przestawiły na swych serwerach, z których korzystają przecież operatorzy telefonii komórkowej , media i inne instytucje i urzędy, czas letni na czas zimowy i w moskiewskiej strefie czasowej był to czas UTC/GMT+3, co pokazuje to czas na pasku TV Russia Today:

Na pasku w lewym dolnym rogu ekranu pokazany jest aktualny czas na świecie a napis "ULTIMO MOMENTO"("Z OSTATNIEJ CHWILI") wskazuje na przekaz "NA ŻYWO".

Pokazany czas GMT(UTC) w Moskwie to 12:30 a czas GMT to 9:30.

Różnica czasu w Moskwie od czasu GMT(UTC) wynosi 3 godziny, więc w Moskwie jest to czas UTC/GMT+3 co oznacza czas zimowy a nie urzędowy letni.

Media rosyjskie też stosowały terminologię czasu zimowego MCK(MSK) podając czas katastrofy jako 10:56 MCK:

 

Logiczny wniosek jest taki, ze moja teza o stosowaniu czasu zimowego jest faktem.

Skoro tak, to czas telefonu do żony śp. L.Deptuły ujawniony przez ABW jako 9:46:51 to czas zimowy moskiewski czyli czas stosowany przez stację BTS z moskiewskiej strefy czasowej czyli czas zimowy moskiewski 9:46:51UTC/GMT+3.

Przeliczając ten czas na czas polski letni UTC/GMT+2 to była godzina 8:46:51 UTC/GMT+2

Czy możliwa byłaby rozmowa śp. L.Deptuły po 00:05:46 h(po prawie 6 minutach) po katastrofie i do tego słyszane byłyby w tle krzyki i tumult ludzi? 

Oczywiście, ze nie mogłaby być prowadzona.

To jakie jest logiczne wytłumaczenie tej sprawy?

Logiczne wytłumaczenie podawałem i podaję w swoich tekstach na ten temat od wielu już lat ale jest to sprawa z tych co to "nie mieszczą się w głowie" i jest przez czytelników odrzucana jako teoria spiskowa.

Tak to wielu traktuje a tu pod notką w komentarzu przedstawił to @Zawisza Niebieski:

"Z pewnością ma pan rację, iż pana wpis potraktowaliśmy jako dyskusję nad kanapowymi teoriami spiskowymi. Swoją teorię powtarza Pan na różnych forach wielokrotnie i jakoś nie uzyskał Pan dla niej poparcia (moja opinia). Ja Pana teorię czytałem już dawno i ją odrzuciłem, podstawy zaraz pokażę."

I w dalszym ciągu zamiast zapowiadanego logicznego wywodu, "mamrocze" coś o "...Dane na których się pan opiera nie zostały wygenerowane przez zsynchronizowany system pomiaru czasu..."

Ten pancerno brzozowy "ekspert" uważa, że urzędowa rola GUM i jego odpowiedników na świecie, odpowiedzialnych za synchronizację czasów lokalnych z czasem UTC obliczanym przez BIPM *(GUM współpracuje z BIPM) z siedzibą w Paryżu i przekazywanych przez serwery czasu(w Polsce to: 

http://tempus1.gum.gov.pl

http://tempus2.gum.gov.pl

to "teorie spiskowe"

 

* BIPM - Bureau International des Poids et Mesures – Międzynarodowe Biuro Miar

W rzeczywistości „ czas ” jest obliczany dla świata przez BIPM, w oparciu o dane zebrane z najdokładniejszych zegarów na świecie, które są opracowywane przez krajowe laboratoria w celu realizacji SI na najwyższym poziomie. Łącznie te zegary pozwalają na konstruowanie międzynarodowej skali czasu odniesienia (UTC) , a także indywidualnie zapewniają niezbędne narzędzia do badań podstawowych fizyki.

 

Czy takie zaślepienie pancerno brzozowych jakie przejawia @Zawisza Niebieski  bardzo i wielu jego kompanów byłoby możliwe, gdyby nie nienawiść wszczepiona im do ofiar tej zbrodni?

 

Wracając do czasu telefonu śp. L.Deptuły jako 8:46:51 i mojej tezy z tym związanej, to jest on jej potwierdzeniem.

Moja teoria wydarzeń zakłada, że na lotnisku Siewiernyj urządzono inscenizację katastrofy z samolotem dublerem a TU154M nr 101 odesłano na lotnisko zapasowe(o odesłaniu jakiegoś samolotu po odejściu IŁ-76MD, informował w notatce z 15.04.2010 roku do D.Tuska E.Klich), którym miał być Briańsk(oddalony od Smoleńska o około 250 km) a po drodze do Briańska zmuszono TU154M nr 101 do awaryjnego lądowania na lotnisku wojskowym w Sieszczy oddalonym od Smoleńska o około 150 km(o rozważanym lotnisku zapasowym Briańsk zeznał G.Cyganowski a oficerowie w Centrum Operacji Powietrznym wskazali dyspozytorowi sugestię, by przekazano załodze, ze Briańsk jest najkorzystniejszym zapasowym lotniskiem z czasem lotu ze Smoleńska 40 minut.

Jeśli policzymy czas lotu ze smoleńska do Sieszczy przyjmując czas lotu do Briańska (40 minut) w proporcji do odległości, to otrzymamy czas lotu do Sieszczy jako:

(150/250)x40 ~=24 minuty

Zakładając czas startu TU154M nr 101 z Okęcia jako 7:20:17 c.p.(Minister B.Klich w piśmie do Sejmu podał ten czas w zaokrągleniu jako 7:21 czasu warszawskiego) i dystans dzielący Okęcie od Sieszczy (trasa: EPWA- BAMSO-ASLUX--M863-RUDKA-ASKIL) jako ~740 km

Dystans ASKIL-DRL1-10XUB(taki aktywny plan trajektorii poziomej był zapisany w FMS) to ~105 km

Dystans 10XUB-OGALI to ~60 km

Dystans OGALI-SIESZCZA to ~75 km

to dystans OKĘCIE-SIESZCZA = 740+105+60+75 = ~980 km

Prędkość przelotowa TU154M nr 101 przy locie na pułapie FL330(~10000 m) to około 760 km/h(12.67 km/min.) czyli czas potrzebny na pokonanie tego dystansu 980 km to:

(980/12.67) = ~77 min.

Czas lotu w kierunku z zachodu na wschód na FL330, na którym to pułapie występują wiatry(prądy strumieniowe) wiejace z zachodu na wschód z predkościa minimalną około 100 km/h, mogą skrócić czas lotu o kilka minut(około 10% czasu lotu na tym pułapie- tu wg moich wyliczeń, ten czas litu na FL330 to było około 21 minut, czyli czas lotu mógłby być krotszy o około 2.1 minuty czyli do około 75 minut.

Tak mogłoby być, gdyby nie to, że TU154M nr 101 zniżał się od punktu BERIS, bo tak nakazuje procedura przy zakładanym lądowaniu w Smoleńsku( na Siewiernym) do pułapu kręgu nadlotniskowgo(około 500 m) i przy odejściu na zapasowe do Briańska  następuje wznoszenie na wyższy pułap(być może to był pułap FL120, czyli około 3700 m).

Ta procedury wznoszenia i zniżania potrzebują więcej czasu na pokonanie dystansów w tych procedurach i dlatego jest bardzo prawdopodobne, ze zajęły dodatkowe 5 minut, przez co czas potrzebny na pokonanie dystansu OKĘCIE-SIESZCZA to około: 75 + 5 =~ 80 minut

Przy czasie startu jako 7:20:17, czas lądowania w SIESZCZY to około 7:20:17 + ~01:20 h = ~8:40 c.p.

I taki czas 10:40 c.m.(8:40 c.p.) zapisano w notatce z nocnej narady prokuratorów rosyjskich i polskich odbytej z 10/11.04.2010 roku:

Czas lądowania TU154M nr 101 w Sieszczy około godziny 8:40 był sygnałem dla służb rosyjskich, do uruchomienia ogłaszania "katastrofy".

Z lotniska w Sieszczy przekazano informację do Krasnokutskiego na wieży Siewiernego a ten przekazał do Pawła Kozłowa, funkcjonariusza FSB obecnego na płycie lotniska i będącego w kontakcie z Grzegorzem Cyganowskim, II-gim Sekretarzem ambasady RP w Moskwie i z Dariuszem Górczyńskim, który przekazał informację swemu szefowi dyrektorowi Departamentu Wschodniego MSZ Jarosławowi Bratkiewiczowi, który przekazał ją Sikorskiemu a ten D.Tuskowi, B.Komorowskiemu i J.Kaczyńskiemu oraz Stachelskiemu i śp. W.Baterowi w obecności Lidii Kelly z Reutersa  w Katyniu(Stachelski przekazał ją Sasinowi).

Czas rozmowy telefonicznej śp. L.Deptuły jako 8:46:51 to czas kiedy po lądowaniu awaryjnym, służby rosyjskie przystąpiły do przejmowania pasażerów i stąd ten krzyk:"Asia, Asia" a w tle krzyki ludzi i hałasy.

Śp. W.Bater przekazał pierwszą informację na antenie Polsat News o godzinie 9:04 a Lidia Kelly dla agencji Reuters, która na stronie agencji ukazała się o godzinie 9:11, kilkukrotnie zmienianej i ostatecznie obecna z godziną 9:32  

Dziennikarz Marcin Dzierżanowski napisał po śmierci W.Batera tekst wspomnieniowy, którym opisał to, jak doszło do przekazania tej informacji przez W.Batera jako newsa, za którego otrzymał on nagrodę Grand Press w kat. NEWS i 10 tys.$.

Pisze tam, że W.Bater nigdy nie wyjawił oficjalnie tego, o której godzinie Bater otrzymał tę informację(zasłaniał się tajemnicą dziennikarską) a w mediach w swych relacjach podawał:

- 8:40(w dniu 10.04.2010 na antenie Polsat News z godziny 18-tej)

- 8:45 

https://wiadomosci.dziennik.pl/smolensk-rocznica-katastrofy/aktualnosci/artykuly/330488,wiktor-bater-wspomina-jak-dowiedzial-sie-o-katastrofie.html

-8:49 i taką też godzinę przytacza Dzierżanowski 

(...)

- Dostałem telefon o wypadku o godzinie 8.49 - mówi na łamach "DGP" dziennikarz Polsatu News, który był wówczas w Katyniu. - 8.56? Ja wiem, że o tej godzinie wszyscy z samolotu już co najmniej od 10 minut nie żyli.

(...)

https://gp24.pl/katastrofa-w-smolensku-czy-samolot-tu154-rozbil-sie-przed-godz-856-wideo/ar/4727485

Ze wspomnieniowych  relacji wideo TVN24 o tych wydarzeniach mamy wypowiedź  kamerzysty W.Batera Krzysztofa Łapacza, że jak przyjechali z Katynia na Siewiernyj (zapewne około 9:30 bo o 9:13, podczas jazdy z Katynia, Bater łączył się na żywo z Polsat News) i gdy znaleźli się za bramą lotniska, to :

Łapacz opowiada:

(...)

Zatrzymaliśmy się tuż przed płytą lotniska – wyskoczyłem, kamerę już miałem włączoną, nie wiem, dziesięć sekund przed w ogóle wyjściem z auta – i Wiktor krzyczy do mnie „Graj mi to! Graj mi to!” Ja tak rozejrzałem się dookoła i mówię: „Ale co?!” (…) Absolutnie nie było mgły – gdzieś tam może szadź jakaś, coś, ale… absolutnie widoczność była stuprocentowa. (…) I to mnie zaskoczyło, że dojechałem do płyty lotniska, Wiktor krzyczy „Graj mi to” – ja nie bardzo wiem, co, bo… nic nie widzę. Widzę ludzi, którzy tam stoją… w garniturach, więc rozumiem, że ci oczekiwali na… delegację… Natomiast zaskoczył mnie taki spokój na miejscu [na migawkach Łapacza nie słychać żadnych syren]. My na to lotnisko meldujemy się jako pierwsi – nie ma żadnych jeszcze dziennikarzy. Jest część, rozumiem, korpusu witającego, paru milicjantów… i… i tyle. I… ja wychodzę z tą kamerą, krzątam się trochę po tej płycie, bo, tak jak mówię, no, nie bardzo wiem, co robić ze sobą, bo nic nie widzę dookoła. (…) Dalej żadnego potwierdzenia, co się stało, bo (…) nic nie widać. I wtedy pod bramą XUBS pojawia się polski montażysta mówiący: Na pewno samolot się rozwalił, bo tam byłem

(...)

Z tej opowieści wynika, że ekipę W.Batera, L.Kelly , Łapacza i innych dziennikarzy, wpuszczono na teren lotniska grubo po 10-tej, o czym świadczy zjawienie się kamerzysty TVP Wiśniewskiego, który podczas kręcenia na pobojowisku, został zatrzymany przez FSB i przesiedział ponad  godzinę w areszcie w samochodzie.

Wg czasu pokazanym w kamerze w czasie przesłuchania przez ZP, Wiśniewskiego zatrzymano po godzinie 8:50, więc przed bramą mógł się znaleźć po 10-tej.

Ile czasu minęło od relacji W.Batera dla Polsat News z godziny 9:04 do czasu pierwszych relacji TVN24 z 9:19?

Wg. relacji świadka jakim był prowadzący wtedy program poranny w TVN24 Jarosław Kuźniar, było to ponad jedną godzinę! czyli czas 9:19 w TVN 24 to była 9:19 UTC/GMT+1 czyli 10:19 UTC/GMT+2(czasu letniego) a 8:56 ogłaszana wtedy jako czas katastrofy to była 8:56 UTC/GMT+1 czyli 9:56 UTC/GMT+2(czasu letniego, tak jak to podał ambasador USA Lee Feinstein w mail;u do DS jako "Krótko przed 10.00 czasu warszawskiego...."

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0
#1633981

Posiada Pan gruntowną wiedzę, jest pedantyczny w dokonanych analizach i stawia dojrzałe hipotezy. Co ja mogę Panu odpowiedzieć?

Otóż w dniu 10 kwietnia 2010 r. po usłyszeniu pierwszego komunikatu o katastrofie samolotu z polskim prezydentem na pokładzie stwierdziłam: - to nie możliwe! Samoloty z prezydentami na pokładzie nie rozbijają się w drobny mak! Z wyjątkiem Tupolewa Tu-134, który 19 października 1986 roku rozbił się na terenie RPA.  W katastrofie zginął prezydent Mozambiku Samora Machel. Temat katastrofy smoleńskiej studiowałam dogłębnie na podstawie dostępnych materiałów w Internecie, aczkolwiek nie tak łatwo było w latach 2010 - 2012 odrzucić ziarno od plew! Kiedy stwierdziłam, że Arkowi nie zabrakło wysokości tylko odległości do pasa oceniłam: to musiał być meaconing! Teraz już nie jestem tego taka pewna z powodu błyskawicznej decyzji rozwiązania 36 Specjalnego Pułku Lotnictwa Transportowego:

- 29 kwietnia 2010 zapowiedziano rozwiązanie 36. splt;

 - pułk rozwiązano 31 grudnia 2011 roku, sic!

Wyczyszczono:

- dokumentację;

- świadków;

- zatarto ślady związane z:

- w dniu 06.04.2010 r. na polecenie Szefa Techniki Lotniczej 36 splt nakazano zmianę konfiguracji wnętrza samolotu z 90 na 100 miejsc dla pasażerów. Zmiana ta dotyczyła trzeciego salonu”. Z załącznika trzeciego do raportu J.Millera, str.1. Na dowód dokonanej zmiany, zamieszczono  skan jednej strony z „Książki obsługi statku powietrznego Tu 154 M nr 101 (90A837)”, gdzie widnieje niewyraźny opis wydarzenia, które miało mieć miejsce 06.04.2010 roku. Z tekstu raportu można się też dowiedzieć, iż była to zmiana nielegalna, nieuzgadniania z producentem, po której nie dokonano wyważenia samolotu. Kogo umieszczono w nielegalnej salonce? Między innymi wszystkich generałów WP w tym kolegów męża z Szefem Sztabu Generalnego Wojska Polskiego generałem Franciszkiem Gągorem (Franka https://kfp.pl/pic/bp/e2/00055795.jpg i Andrzeja https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/3/38/Andrzej.B%C5%82asik.PNG/220px-Andrzej.B%C5%82asik.PNG znałam osobiście).

- hangarem nr 21 w obrębie kompleksu wojskowego Okęcie, w którym dokonano przebudowy wnętrza Tu-154M nr boczny 101 przed rejsami do Katynia 7 i 10 kwietnia 2010.  Zaczęło się od niewinnego przejęzyczenia Tomasza Szczegielniaka, który był jednym z niewielu żegnających delegację udającą się na uroczystości do Katynia 10.kwietnia 2010 roku.

„Nie widziałem tego, no, z prostego powodu, że cały czas byłem wtedy w tym hanga… w termi… na terminalui byliśmy zajęci obsługą tych wszystkich osób, które miały towarzyszyć panu Prezydentowi.” …”

Powyższy cytat  pochodzi z artykułu  Intheclouds pt. „Był sobie hangar – tajemnicze Okęcie 2010”. Cd. – w poniższych linkach.

 http://clouds.salon24.pl/399036,byl-sobie-hangar-tajemnicze-okecie-2010

http://clouds.salon24.pl/401348,hangar-a-przy-hangarze-okecie-2010

http://clouds.salon24.pl/404241,ku-pamieci-hangaru-okecie-10-04-10

http://clouds.salon24.pl/405350,jesli-dwa-wybuchy-to-wciaz-okecie-mamy-problem

Bardzo liczyłam, że Komisja pod kierownictwem Ministra ON Antoniego Macierewicza w końcu wyjaśni sprawę katastrofy... 

Wracając do Pana komentarza wstawionego powyżej:

- czy jest możliwym odejście TU-154 M na lotnisko zapasowe bez meldunku do przełożonych w Polsce?

- lot TU-154 M nr boczny 101 był monitorowany nie tylko przez DSO 35 splt, ale również przez co najmniej dwie inne polskie FIRMY!

- lot TU -154 M nr boczny 101 był monitorowany przez satelity (USA i inne!) oraz służby wielu państw w tym służby państw skandynawskich, Ukrainy, Białorusi, etc!

- pomijam brak zapisów na skrzynkach czarnych i czerwonej  z powodów wiadomych!

Pozdrawiam

PS

Franciszku Przyjacielu - ja ciebie wspominać będę zawsze.

RiP [ * ]

"Prawda jest zawsze tylko córka czasu."

~  Leonardo da Vinci

 

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

casium

#1634054

Te wszystkie kwestie wymienione w komentarzu, są konsekwencją tego, czym były te wydarzenia?

Dla kogoś kto interesuje się geopolityką i śledzi wydarzenia geopolityczne nie może być wątpliwości, że były to wydarzenia ściśle związane z prowadzoną wtedy polityką resetu USA/Zachód - Rosja.

Na przestrzeni już ponad 10 lat przedstawiałem swoje opinie na ten temat. Odbiór tych moich teorii był i jest bardzo słaby, co jest wynikiem braku solidnej wiedzy na temat geopolityki, szczególnie tej po 1989 roku.

Sprawa wydarzeń z 10.04.2010 roku jest przedstawiana przez wszystkie oficjalne strony w sposób odbiegający od prawdziwej istoty i  przebiegu tych wydarzeń.

Totalna opozycja reprezentująca interesy rosyjsko-niemieckie chroni tych, którzy byli bezpośrednio zaangażowani w przygotowanie i przeprowadzenie tej zbrodni(władze PO-PSL).

Można przywołać wypowiedź D.Tuska z 28.01.2010 roku dla TVN24(to był dzień, kiedy podczas pobytu na WGPW ogłosił swą rezygnację ze startu w wyborach prezydenckich przypadających w 2010 roku).

W tej wypowiedzi przedstawił dość otwarcie swój plan, który prowadził od początku 2009 roku, polegający na tym, by już nigdy PIS nie powrócił do władzy.

Było to nie wprost, ale dokładnie to co wydarzyło się 10.04.2010 roku.

W tym locie z okazji 70-tej Rocznicy Zbrodni Katyńskiej miał być obecny nie tylko śp. Prezydent L.Kaczyński ale też Jego Brat J.Kaczyński i wielu innych polityków i działaczy obozu politycznego na czele którego stali Bracia Kaczyńcy.

Gdyby J.Kaczyński poleciał razem z Bratem, to byłby koniec PIS-u i nie byłoby obecnych rządów PIS/ZP, co dawałoby wolną rękę interesom niemiecko rosyjskim w Polsce, w kluczowym państwie dla realizacji rosyjsko niemieckiej Eurazji i to w kontrze do USA.

Przywołam tu słowa D.Tuska z tego wywiadu dla TVN24 z 28.01.2010 roku

„Prowadzę konsekwentnie plan, dzięki któremu PiS nie wróci do władzy. Kto inny pójdzie na bój o prezydenturę, a ja skutecznie zatrzymam ewentualny powrót do władzy PiS”

oraz

„Od mniej więcej roku bardzo poważnie przygotowywałem się do tej decyzji”

http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103087,7506272,Tusk_nie_kandyduje__zeby____PiS_nie_wrocil_do_wladzy.html

„Od mniej więcej roku”, czyli od stycznia 2009 roku.

Co ważnego wydarzyło się na świecie , właśnie wtedy a co by miało wpływ na tę decyzję D.Tuska?

Otóż 20.01.2009 roku został zaprzysiężony 44 prezydent USA B.H.Obama, który do władzy szedł z zadaniem prowadzenia polityki resetu USA z Rosją.

W 2008 roku R.Sikorski spotykał się z Ronem Asmusem, doradcą B.Obamy, wtedy kandydata Demokratów w wyborach prezydenckich w USA a celem tych spotkań było torpedowanie projektu rozmieszczenia amerykańskiej tarczy antyrakietowej w Polsce i Czechach, co było warunkiem Rosji dla rozpoczęcia tej polityki resetu USA-Rosja.

Po objęciu urzędu przez B.Obamę w styczniu 2009 roku ruszyły negocjacje resetowe USA-Rosja(a D.Tusk rozpoczął przygotowania do tego by PIS nie powrócił do władzy, czego widomym znakiem było przygotowanie ustawionego przetargu na remont Tupolewów i powierzenie tego remontu konsorcjum złożonym z firmy krzak Polit Elektronik i z firmami, które ostatecznie realizowały to zadanie czyli Aviakor z Samary i zakładów „Saturn” z Rybińska.

Już 22 lutego 2009 r., a więc na parę tygodni przed formalnym rozstrzygnięciem przetargu, przedstawiciele Aviakor z Samary i zakładów „Saturn” z Rybińska (czyli przyszli rosyjscy wykonawcy i podwykonawcy remontu Tu-154M) podpisali porozumienie z przedstawicielem firmy Polit Elektronik.

Z tym przetargiem związana jest śmierć szyfranta Zielonki(okres zawierania umowy na remont) i Grzegorza Michniewicza z KP(dzień powrotu TU154M nr 101).

Oba samoloty czyli zarówno TU154M nr 101 jak i TU154M nr 102 brały udział w tej operacji false flag, bo taki charakter miały te wydarzenia.

Sprawa hangaru i jego późniejszego wyburzenia jest też z tym związana(to o tym samolocie w hangarze mówił Marcin Wojciechowski, dziennikarz Gazety Wyborczej, późniejszy rzecznik rządu D.Tuska i pasazer Jak-40 nr 044 w wywiadzie dla rosyjskiego Radia Svoboda):

Tłumaczenie Google:

(...)

- Kiedy przybyliśmy na lotnisko 10 kwietnia wczesnym rankiem, nagle powiedziano nam: „Będziesz leciał innym samolotem, samolotem Jak-40, ponieważ nie ma już miejsca w samolocie prezydenckim”. Zazwyczaj dziennikarze latają z prezydentem. Tu-154 jest dość dużym samolotem, oprócz kabiny VIP jest ponad 100 miejsc dla zwykłych pasażerów. Ale tym razem było wielu członków delegacji, było wielu gości zaproszonych przez prezydenta. I wielu miało własne wieńce, które trzeba gdzieś umieścić. Zostały więc umieszczone w 20 rzędach w ogonie samolotu. Dlatego szef administracji prezydenckiej, który zginął w tej katastrofie, zdecydował:  dziennikarze polecą innym samolotem.

(...)

https://www.svoboda.org/a/2034647.html 

 

Analiza treści tego wywiadu wskazuje, że nie był to TU154M nr 101, bo ten miał 90 miejsc pasażerskich a 100 miejsc miał TU154M nr 102.

Spreparowany wpis o przebudowie salonki był specjalnie wstawiony do Raportu KBWLLP(w Raporcie MAK podano, że samolot miał 90 miejsc pasażerskich) by pasażerowie wsiadający do TU154M nr 102 nie byli zdziwieni, że lecą maszyną, która formalnie miała być w remoncie w Samarze.

To TU154M nr 102 użyto do  inscenizacji katastrofy a TU154M nr 101 odesłano na zapasowe (formalnie miał to być Briańsk) a skierowano go do awaryjnego lądowania na wojskowym lotnisku w Sieszczy(prawdopodobnie wprowadzono do kabiny pasażerskiej gazy spalinowe z silnika  za pomocą systemu klimatyzacji - powietrze dla klimatyzacji pobierane jest z pierwszego stopnia sprężarki silnika samolotu).

TU154M nr 102 wystartował po starcie Jak-40 nr 044(dziennikarze z Jak-a widzieli jak żołnierze wyciągali z hangaru(tego hangaru) Tupolewa, który zaraz potem "grzał silniki"(tak to określali w relacjach)/

Czas startu TU154M nr 102 to około 5:40(standardowy- 15 minut odstęp czasowy po starcie Jak-40 nr 044 z 5:25) a lądowanie na Siewiernym to 6:50 czasu polskiego(8:50 czasu moskiewskiego).

O lądowaniu jakiegoś samolotu o tej godzinie(8:50 c.m.) na Siewiernym rozmawiali Krasnokutskij z Sypko(stenogramy z wieży) a także Prokuratura Okręgowa W-wa Praga w swym Postanowieniu o umorzeniu wątku cywilnego śledztwa smoleńskiego przypisała tę godzinę lądowania samolotowi Jak-40 nr 044.

Z tym lądowaniem TU154M nr 102 wiążą się informacje z relacji dziennikarzy będących w Katyniu.

Mówili oni, że wcześniej, przed informacjami o katastrofie , docierały do nich informacje z depesz Polskiego Radia, że delegacja wylądowała i kolumna udaje się do Katynia.

To dlatego w archiwalnych zapisach PR PR1 i PR3 brak jest zapisów audio z godziny 8:00 do godziny 9:00. (pisał o tym bloger NP Romek M(o PR PR1) i ja (PR PR3)

O tym, że takie informacje pojawiły się w PR PR1 pisał bloger Krzysztof Mielewczyk z okazji 10-tej rocznicy wydarzeń z 10.04.2010 roku, w której znajduje się jego wspomnienie z 10.04.2010 roku, w której zawarty jest wątek programu PR PR1 z w czasie tych wydarzeń. 

Pan Krzysztof Mielewczyk relacjonuje, że "kilkanaście minut po godzinie 8-mej, bliżej 8:30 w PR PR1 grano Chopina.
 

Fragment notki
(...)
Zszedłem z plaży na boso i w kąpielówkach, dotarłem do parkingu, otworzyłem auto i włączyłem radio. Pamiętam, że jedynkę. Było kilkanaście minut po ósmej. Bliżej do wpół do dziewiątej. Grali Chopina. Przebierałem się, rozglądałem, czy ktoś nie idzie....i ta cisza. Nawet ptaki milczały. Tak dziś mi się wydaje. Wtedy zadzwoniłem do znajomej, bo pomyślałem, że jednak nie sobotę, a niedzielę mamy. I msza w radio za chwilę będzie nadawana. Chciałem sprawdzić. I w tym momencie odezwał się głos spikera. Mówił, że informacja jeszcze nie potwierdzona, ale sygnały ze Smoleńska mówią o katastrofie prezydenckiego Tupolewa. 
(...)

https://www.salon24.pl/u/kmiel/1035927,smolensk-na-plazy

Gdzie zawieziono tych pasażerów TU154M nr 101, tego nie wiemy, ale gdzieś, gdzie ich uśmiercono.

O tym "drugim samolocie z delegacją" mówił P. Wudarczyk, operator kamery z Polsat News w korespondencji z Katynia:

Mówił on o czasie lądowania tego "drugiego samolotu z delegacją":

„około godziny wcześniej wylądowaliśmy.”

czyli 7:25 - "około 1 godziny przed" , to około 6:25(różnica 25 minut do 6:50 c.p.(8:50 c.m. co dla relacji "na żywo" mogło mu się tak kojarzyć)

Samolot TU154M nr 102 wystartował z Siewiernego przed lądowaniem Jak-40 nr 044 z dziennikarzami, by potem być użytym do inscenizacji katastrofy i lecieć od punktu ASKIL po trasie , którą pokazał Raport MAK(nagrywał na czarnych skrzynkach trajektorię z Raportu MAK).

Dwukrotne podejście samolotu IŁ-76MD przygotowywało ślady w botanice dla samolotu dublera czyli TU154M nr 102 inscenizującego katastrofę.

A.Macierewicz twierdzi, ze przygotowywał trasę dla TU154M nr 101, ale już nie interesuje go to, ze podejście Tupolewa było około godziny 8:20(eksplozje po wylądowaniu około 8:35-8:36).

Olewa relacje A.Wosztyla o jego rozmowie z DKL w Warszawie z godziny 8:38.

Dlaczego A.Macierewicz oszukuje Polaków?

Bo taki jest interes USA i obecny interes Polski(sojusz z USA D.Trumpa i budowa Trójmorza)

 

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0
#1634084

Piszesz:

"... Te elementy w końcu przerwą brzozę, co widać na zdjęciach ale równocześnie same ulegają dość poważnym uszkodzeniom. Stąd mamy różnicę w sile nośnej jednego skrzydła nad drugim,  To powoduje iż samolot zaczyna pochylać się w stronę uszkodzonego skrzydła,...  a tu samolot znajdował się na wysokości ok 6,5 m Samolot leci póki końcówką skrzydła nie dotknie ziemi. Jak dotknie to żadna konstrukcja skrzydła nie wytrzyma obciążeń. Następuje jego destrukcja i skierowanie dzioba samolotu do ziemi. Uderzenie kokpitem w ziemie kończy się całkowitą destrukcją konstrukcji samolotu."

Czy moglbys mi wytlumaczyc, w jaki sposob samolot majacy ok 50 ton ciezaru i rozpietosc skrzydel 37,5 metrow. nagle zaczyna sachowywac sie jak latawiec, lekcewarzac wszelkie prawa fizyki - znane dziecku z czwartej klasy szkoly podstawowej, w tym glownie prawa sily rozpedzonej masy (ok. 50 t).

Wyjasnij mi na na jaka wysokosc musi sie wzbic samolot o podanych wyzej parametrach, by uderzajac w drzewo na wysokosci 6,5 metra, obrocic sie wokol swej osi, i spasc na ziemie do gory kolami, rozsypujac sie przy tym na tysiace czesci.

Nie zauwazyles jakich dziwnych wlasciwosci, w stosunku do praw rzadzacych rozpedzona masa, nabrala czarna, a wlasciwie czerwona skrzynka, znajdujac sie na ziemi daleko za ostatnim fragmentem TU-154. Mozesz wytlumaczyc mi ta anomalie? 

Moge Ci zadac jeszcze kilka innych pytan, ale te powinny wystarczyc.

Pozdrawiam.

 

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

To się zaczeło od likwidowania polskości, od wyśmiewania i lżenia naszej przeszłości, naszych bohaterów i naszej wiary. To jest pierwszy krok, drugim będzie likwidacja Polski. J.M.Rymkiewicz

#1633866

Nie jestem w stanie zweryfikować wszystkich fakenewsów tworzonych w tej sprawie, bo ani nie byłem w Smoleńsku, ani brzozy nie widziałem. Opieram się na danych z raportów. Nasz samolot miał 3 skrzynki, rejestrator rozmów, rejestrator parametrów lotów konstrukcji rosyjskiej i nasz rejestrator parametrów lotów naszego producenta i przez niego odczytany. O której skrzynce pan mówi i na jakiej podstawie? Zapis parametrów lotu mogliśmy sprawdzić jeśli w naszej skrzynce i w skrzynce rosyjskiej pokrywał się choć jeden parametr. Zapis odgłosów z kokpitu zweryfikował Ziobro nasyłając smutnych panów nad ranem do mieszkań ekspertów prokuratury, by Polacy wyników ich prac nie zobaczyli. Dla mnie to w 100% pewna weryfikacja. Sam pan wie, jak wiele fakenewsów wyprodukowano w tej sprawie. A to świadkowie, co w mgle z dużej odległości widzieli lot samolotu, a to produkcja sztucznej mgły na dużym obszarze, bo wiemy, że obszar występowania mgły był duży.

Co się dzieje, gdy skrzydło dotknie ziemię nawet przy samolocie który już jedzie po tej ziemii można zobaczyć na filmach o katastrofach lotniczych. Efekt piorunujący.

Niech Pan popatrzy na eksperyment dokonany przez Amerykanów sprawdzający odporność skrzydeł samolotu na przecinanie słupów telegraficznych, a słup nie ma 50 cm średnicy. Myślę, że to powinno dać do myślenia również lemingom, co twierdzą iż samoloty służą do ścinania drzew

 

https://www.youtube.com/watch?time_continue=3&v=zI-FkWJaVEs&feature=emb_logo

 

Jak pan wie, do zmiany położenia w płaszczyźnie pionowej potrzeba ruszyć te 50 ton, ale dla zmiany położenia względem osi wzdłużnej kadłuba wystarczą lotki, a tu mamy wzrost oporów na skutek pogiętych blach i utratę siły nośnej wynikającej z dziury w skrzydle i ewentualnego ugięcia konstrukcji. Ten obrót mógł być szybki.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-5

Państwo teoretyczne już było, dziś mamy państwo z tektury oparte na kłamstwach i pogardzie dla Polaków. Czas na pozytywizm, na pracę u podstaw, by śmiechem pognać uzurpatorów.

#1633876

niektore parametry samolotu (Rozpietosc 37.5 m. Wysokosc 11.4 m. Dlugosc 47.9. Masa 54 t.) zeby wiedziec o czym mowimy.

Zacznijmy od czarnej skrzynki pomalowanej na czerwono.  Ta skrzynke znalazl i sfilmowal w pierwszej kolejnosci reporter idacy sladem lotu samolotu, Dopiero po jakis czasie, dostrzegl i podszedl do oderwanej czesci ogona z fragmentami statecznikow, ktore mialy zniszczone krawedzie natarcia i gesto podziurawione poszycie.  

Wedlug wszelkich praw, ciezki przedmiot, ktorym byla ta skrzynka, podczas naglego wyhamowania samolotu, powinien przesuwac sie do przodu, a nie do tylu.

Musze potwierdzic fakt, ze slup sieci elektrycznej lub drzewo, moze doprowadzic do katastrofy samolotu. To przydarzylo sie mojemu znajomemu, pilotowi Zygmuntowi Poplawskiemu, ktorego Wellington po scieciu przeszkody, zapalil sie i splonal, podczas przymusowego ladowania kolo Winkburn w hr. Nottinghamshire. 

Co do szybkiego, a wlasciwie blyskawicznego obrotu w osi wzdluznej, mozemy mowic majac na uwadze latawiec, a nie samolot o parametrach podanych na wstepie.

Prosze obliczyc czas i dystans potrzebny do takiej ewolucji.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-1

To się zaczeło od likwidowania polskości, od wyśmiewania i lżenia naszej przeszłości, naszych bohaterów i naszej wiary. To jest pierwszy krok, drugim będzie likwidacja Polski. J.M.Rymkiewicz

#1633928

Polecam komentarze:

"Poniższe przykłady udawadniają że nawet motoszybowiec potrafi ściąć bez szkody dla siebie potężną żelbetonową latarnię uliczną a odrzytowce potrafią wyciąć pas latarni (...)"

ZP

2013-02-24 08:52

Nigdy w historii ni zdarzyło się aby potężny samolot pasażerski stracił skrzydło w zetknieciu z brzózką, poniższe przykłady udawadniają że nawet motoszybowiec potrafi ściąć bez szkody dla siebie potężną żelbetonową latarnię uliczną a odrzytowce potrafią wyciąć pas latarni na dystansie 900 m czy 300 m gęstego sosnowego lasu. Praw fizyki nie da się oszukać tow. Miller i Lasek.

29.10.2007
Boeing 737 wylądował na metalowych latarniach
"Samolot z polskimi żołnierzami podchodząc do lądowania, zmiótł kilkadziesiąt słupów oświetleniowych, które stały tuż przy pasie. 

itd, itd.

https://wiadomosci.dziennik.pl/polityka/artykuly/420200,antoni-macierewicz-o-katastrofie-smolenskiej-byla-awaria-silnikow.html

PS

W 1989 roku byłam świadkiem jak na lotnisku polowym kołował AN-24 z częścią XXXII Zmiany Polskiego Kontyngentu Wojskowego  (POLLOG). Prawdopodobnie ze względu na maksymalne załadowanie ludźmi i frachtem nie wyrobił skrętu i ściął prawym skrzydłem stalowy maszt z flagą państwową, który uderzył o ziemię tuż obok służbowego poloneza  gen. Zbigniewa Zalewskiego ówczesnego szefa sztabu POW! Antonow kołował dalej aż do miejsca startu. Wystartował doleciał do Damaszku i wrócił do Polski. Skrzydło nie odniosło żadnych uszkodzeń!

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0

casium

#1633932

Jest małe prawdopodobieństwo, że kiedyś poznamy prawdziwe przyczyny zamachu smoleńskiego: zbyt tu wiele niejasności i z jednej i drugiej strony. Odpowiedź na pytanie, kto był sprawcą jest trudna, bowiem wielu było takich, którym na rękę było pozbycie się ś.p. L. Kaczyńskiego, ale też i innych osób w postaci np. Skrzypka (NBP) czy Kurtyki (IPN). Na celowniku były też i inne osoby. Kluczowym wydaje się odpowiedzenie na pytanie kto zyskał? A zyskało wielu, tak wewnątrz kraju (np. Komorowski i WSI) jak i na zewnątrz od wschodu do zachodu. Sytuacja jest podobna jak z zamachem w Gibraltarze: minęło już tyle lat i dalej nic nie weimy.

Pozdrawiam

 

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-1

krzysztofjaw

#1633697

Witam.

Pisze Pan:

"Jest małe prawdopodobieństwo, że kiedyś poznamy prawdziwe przyczyny zamachu smoleńskiego:"

Przyznam Panu rację, jeśli chodzi o oficjalne urzędowe ogłoszenie, poparte dowodami, które są w zasobach służb specjalnych państw zaangażowanych w organizowanie tej zbrodni a to zależy od utrzymywania się porządku światowego, który będzie chronił w swoim interesie tajemnice z tym związane.

Tak było z Katyniem i prawda oficjalna była możliwa bo upadł system komunistyczny i ZSRR.

Teraz musiałby się zmienić system Zachodu a na to póki co się nie zanosi.

Jeśli Pan pozwoli, to chciałbym z Panem o tym porozmawiać na Poczcie Wewnętrznej, bo na blogu taka dyskusja jest niemożliwa z uwagi na trolling. 

Pozdrawiam.

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-1
#1633698

"Jeśli Pan pozwoli, to chciałbym z Panem o tym porozmawiać na Poczcie Wewnętrznej, bo na blogu taka dyskusja jest niemożliwa z uwagi na trolling". 

Nie ma sprawy, tylko musimy ustalić godzinę. Mi byłoby najlepiej po 17-tej a Panu?

Pozdrawiam

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-1

krzysztofjaw

#1633709

Cieszę się, że jest Pan zgodny na taką wymianę opinii ze mną.

Mnie też odpowiada ta godzina.

Jeśli będzie Pan gotowy, to proszę podać tę informację na PW a ja ją odczytam.

Pozdrawiam.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-1
#1633721

  Witam! Rozdzielenie wizyt z Tuskiem, wiele nam mówi...Dwa loty w innym czasie...Dodam także, że przycisk odejścia na drugi krąg, jak zapalnik spowodował morderczą serię destrukcji samolotu...

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-1

ronin

#1633762

Witam.

Tekst ten poświęcony jest manipulacjom czasem lokalnym w dniu 10.04.2010 roku, co było bardzo ważnym elementem tych wydarzeń.

Jak widzę, nikt w komentarzach nie odnosi się do tego głównego tematu notki, co świadczy o całkowitym braku wiedzy na ten temat a reakcja czytelników jest typową reakcją na tzw. dysonans poznawczy.

Nikt nie pyta o to, dlaczego organizatorzy tej zbrodni potrzebowali "ukrytego czasu" i jak ten czas ukryto a taki był cel notki, by wzbudzić dyskusję na ten temat.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0
#1633806

Nie interesowalem sie roznicami w czasie, poniewaz na podstawie wielu innych obserwacji, stwierdzilem w ciagu kilku dni, ze samolot zostal rozerwany na skutek wewnetrznej eksplozji.

I tyle na ten temat.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

To się zaczeło od likwidowania polskości, od wyśmiewania i lżenia naszej przeszłości, naszych bohaterów i naszej wiary. To jest pierwszy krok, drugim będzie likwidacja Polski. J.M.Rymkiewicz

#1633933

"....ze samolot zostal rozerwany na skutek wewnetrznej eksplozji."

To zbyt wąsko Pan na te sprawy patrzy.

Tak, zgadzam się co do tezy, że samolot rozerwały wybuchy(załoga Jak-40 nr 044 słyszała dwa wybuchy, a dowódca załogi A.Wosztyl uzupełnił tę relację i bardzo istotny fakt, że odczuł przechodzącą w jego otoczeniu falę po wybuchową, będąc w odległości 600-700 m od miejsca zdarzenia.

Taką falę o takim zasięgu i sile mogły wywołał wybuchy ładunków termobarycznych, na co wskazują prace podkomisji MON.

Ale ani Pan ani podkomisja MON(co jest istotne) nie potwierdzają tego:

- co to był za samolot i o której godzinie się tam znalazł.

Z zeznań świadków wynika, że było to około 8:20 UTC+2 a wybuchy były około 8:35-8:36

Pierwsze informacje W.Bater uzyskał około 8:40 czyli jak mówił "około 4 minuty po katastrofie"

Inscenizacja na Siewiernym była synchronizowana z czasem lądowania TU154M nr 101 w Sieszczy.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#1633991

nie wie jaki to samolot przylecial na Siewierne?

Nie wie Pan z kim rozmawial Artur Wosztyl?

Nie widzial Pan  fragmentow wraku TU-154 z polskimi oznaczeniami, ktore sfilmowal Wisniewski?

To dla Pana za malo?

Na jakiej podstawie twierdzi Pan, ze dwie eksplozje o ktorych mowil Wosztyl zostaly wywolane ladunkiem termobarycznym, skoro na wraku znaleziomo slady trotylu?

Jedni twierdza, ze pasazerowie i zaloga TU-154 zostali zamordowanie w hangarze na lotnisku w Warszawie.

Pan sugeruje, ze na lotnisku w Sieszczy.

Dlaczego nie w Bialymstoku?

A moze w Kazuniu?

Panskie wyssane z palca teorie sa przykre, poniewaz dotycza wielkiej tragedii.  

Pozdrawiam. 

 

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

To się zaczeło od likwidowania polskości, od wyśmiewania i lżenia naszej przeszłości, naszych bohaterów i naszej wiary. To jest pierwszy krok, drugim będzie likwidacja Polski. J.M.Rymkiewicz

#1634053

"nie wie jaki to samolot przylecial na Siewierne?"

Witam.

Ja wiem jakie samoloty brały udział w tej operacji w dniu 10.04.2010 roku, natomiast z Pańskiego komentarza wynika, ze to Pan nie wie.

Pyta mnie Pan:

"Nie wie Pan z kim rozmawial Artur Wosztyl?

Wiem, rozmawiał z załogą TU154M nr 101, bo przecież leciał do Smoleńska z celem lądowania na Siewiernym.

Ponieważ jeszcze nad Białorusią otrzymali informację, że jest mgła na Siewiernym, to postanowili zmienić trajektorię poziomą lotu(taka zmiana musiała być uzgodniona z kontrolą obszaru w Moskwie(takie są przepisy i żaden dowódca załogi nie odważył by się lecieć nad terytorium obcego państwa po trasie innej niż ta zgłoszona i zatwierdzona w planie lotu(szczególnie podczas lotu o statusie HEAD) bo taki samolot byłby przejęty przez myśliwce tego obcego państwa i zmuszony do lądowania na jakimś lotnisku wijskowym.

W materiałach z Raportów nie ma śladu po takim uzgadnianiu a przedstawiona pozioma trajektoria lotu jest całkiem inna od tej zgłoszonej w planie lotu.

W planie lotu wyglądała ona tak(od punktu ASKIL na granicy Białorusi z Rosją):

ASKIL-B102-RALOT-DCT

Skrót DCT oznacza, że lot od punktu RALOT odbywał się będzie do następnego punktu poza wyznaczoną trasą

tymczasem w Raportach MAK i KBWLLP pokazano lot od ASKIL na drugi zakręt kręgu nadlotniskowego i potem po kręgu na 3-ci i 4-ty zakręt(punkt 10XUB), z którego prowadzi droga na ściężkę do lądowania od wschodniej strony lotniska.

Czy nie zastanawia, ze nikt, ani MAK, ani KBWLLP i ani podkomisja MON A.Macierewicza nie zająknął się na ten temat(uzgodnienia ze służbami ruchu lotniczego w Moskwie-Moskwa Kontrola) , czyli zmiany trasy lotu?

W komputerze pokładowym FMS zapisany był aktywny plan nawigacji poziomej od punktu ASKIL:

ASKIL-DRL1-10XUB-DRL-XUBS

Wg moich wyliczeń, TU154M nr 101 mógł się znaleźć na punktem DRL1(dalsza zachodnia radiolatarnia) około 8:18 a na punkcie 10XUB około 8:23:30 i po naocznym zapoznaniu się z warunkami meteo nad lotniskiem, zdecydowali się na odejście na zaproponowane im zapasowe lotnisko Briańsk z punktu 10XUB.

Pisze Pan:

"Nie widzial Pan  fragmentow wraku TU-154 z polskimi oznaczeniami, ktore sfilmowal Wisniewski?"

Widziałem i tłumaczę już przez 10 lat, że to szczątki TU154M nr 102 użytego do inscenizacji katastrofy.

Pisze Pan:

"To dla Pana za malo?"

Widzi Pan, Panu wystarcza to do przyjęcia wersji zbrodniarzy(tej operacji nie organizowali frajerzy ale specjaliści z najlepszych służb specjalnych na świecie(KGB, CIA, Mossad z pomocą pomniejszych z Niemiec, Francji, Polski), bo tak zakładali oni odbiór tego przez ludzi myślących podobnie jak Pan a takich jest zdecydowana większość.

O czym ma świadczyć to o co mnie Pan pytał?

O Pańskiej naiwności i braku wiedzy.

Pozdrawiam(pomimo mej ostrej odpowiedzi, bo z pańskich komentarzy wynika, że jest Pan człowiekiem uczciwym ale i naiwnym(jedno z drugim bardzo często chadza parami).

 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#1634096

Dziś kolejna miesięcznica Mordu Smoleńskiego.
My Polacy o tym pamiętamy?
A wy????

 

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0
#1633829

Ja to oceniam jako katastrofę w ruchu lotniczym spowodowaną przekroczeniem uprawnień przez pewne osoby a także naruszenie procedur lądowania z widocznością. A od tego do "mordu" jeszcze daleko. Zaś zawsze żałowałem Marii Kaczyńskiej, to była święta kobieta, wytrzymać z takimi ... to trzeba świętości.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-5

Państwo teoretyczne już było, dziś mamy państwo z tektury oparte na kłamstwach i pogardzie dla Polaków. Czas na pozytywizm, na pracę u podstaw, by śmiechem pognać uzurpatorów.

#1633860

... absurdalności raportu MAK nie dowodzi mordu . Dowód główny leży jeszcze na płycie lotniska w Smoleńsku ,podobno o ile złomiarze duraluminiowi nie rozkradli . Tylko żeby jakiś kolejny Graś nie przepraszał za "aszybkę" ... 

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

Ludzie myślcie , to boli ,ale da się to wytrzymać .
Ceterum censeo, PKiN im. J.Stalina delendam esse.

#1633864

.Czy kłamcy smoleńscy tacy jak ty też obchodzą miesięcznice? Co wtedy robicie?

Czy budujcie krzyże z puszek po piwie.?Może towarzysz wie kiedy kacapia odda wrak, żeby mógł mieć pewność tego co głosi? 

 Wy to taka patologia mentalna i moralna !!!!!!

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-4

White Lives Matter

#1633871

dochodzili na drabinkach, Jak pewnie Pan wie, największego kłamcę smoleńskiego Antoniego Macierewicza już nawet Kaczyński nie chce słuchać, już nie wykrzykuje z drabinki "dochodzimy". Za to my Polacy staliśmy za kordonem policji pod karabinami snajperów, izolowani od kłamców smoleńskich.

Kiedy kacapia odda wrak trzeba pytać kłamcę smoleńskiego Macierewicza, on twierdził iż wystarczy chcieć i wrak wróci. Chciał 5 lat, załatwił, towarzyszu Husky? Rosjanie nie oddadzą wraku póki będzie on dzielił Polaków i póty kłamcy w osobie Macierewicza będą pletli androny. Czyż taki wpis Huskyego nie jest im jak miód na serce? Dziel i rządź.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-4

Państwo teoretyczne już było, dziś mamy państwo z tektury oparte na kłamstwach i pogardzie dla Polaków. Czas na pozytywizm, na pracę u podstaw, by śmiechem pognać uzurpatorów.

#1633878

A może bezpośrednio do kacapii . Kacapio ! oddaj wrak , nikt nie uwierzy w "dobrą wolę" ,że ten wrak jest jeszcze potrzebny do jakiegokolwiek kacapiego śledztwa .Dziesięć lat i kwacit . Taki "oddolny" apel polskiej opinii społecznej . Chyba się zgodzimy chociaż w tym .

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0

Ludzie myślcie , to boli ,ale da się to wytrzymać .
Ceterum censeo, PKiN im. J.Stalina delendam esse.

#1633879

i skłócania Polaków i póty będzie on taką funkcję spełniał nikt go nam nie wyda, bez względu na to, jaki będzie rząd, kto będzie prosił. TO jest sprawa polityczna, nie merytoryczna.Ale warto zwrócić uwagę, zespół Macierewicza jakoś bardzo tym wrakiem się nie interesuje, za to całkowicie zniszczył TU 102.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-3

Państwo teoretyczne już było, dziś mamy państwo z tektury oparte na kłamstwach i pogardzie dla Polaków. Czas na pozytywizm, na pracę u podstaw, by śmiechem pognać uzurpatorów.

#1633883

... to sprawa merytoryczna . Rzetelne , wiarygodne , drobiazgowe wyjaśnienie pozwala na opracowanie właśnie tych "procedur , minimów " poprawieniu wadliwych konstrukcji itd.

Czy Rosja podeszła do tego merytorycznie , w jakimkolwiek fragmencie tego "śledztwa" ?

Prawda jest jedna ,więc jeśli raport MAK jest "state of the art" ,to każde kolejne niezależne badanie musi dojść do takich samych wniosków .  Rekonstrukcja wraku , złożenie tych puzzli niezbędne .

Zgoda ?

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

Ludzie myślcie , to boli ,ale da się to wytrzymać .
Ceterum censeo, PKiN im. J.Stalina delendam esse.

#1633884

Twoje motto:

"Ludzie myślcie , to boli ,ale da się to wytrzymać ."

.....jest bardzo cenną wskazówką dla ludzi, ale czy Ty postępujesz zgodnie z jego przesłaniem?

Oceniając Twoje wypowiedzi, bezmyślnie zachowujesz się stadnie, bez autorefleksji.

Aby temu zaprzeczyć, proszę odnieść się do meritum zawartego w notce czyli manipulacji czasem lokalnym.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-2
#1633886

... że dziennikarze mylą się co do "stref czasowych" ,godzin itd. gdy zdarzenia dzieją się szybko ,to można zrozumieć jakoś . 

 

Podobno w tym samolocie była skrzynka firmy ATM ,co przekazywała on-line pozycje GPS i czas . Więc jakiekolwiek rozbieżności czasu większe niż milisekundy , miejsca katastrowy w metrach dla "profesjonalistów"  utrzymywanych za pieniądze polskiego podatnika , powinny być od samego początku wykluczone. Skorygowanie news-ów podawanych przez niedoinformowanych /źle poinformowanych dziennikarzy ,to powinna być kwestia godzin do dnia ,by nie mnożyli dezinformacji . No jesli było jakiekolwiek "śledztwo" o chociażby mglistych znamionach "rzetelności" . Bo jak wiadomo ,wszelkie dezinformacje/kłamstwa uderzają w majestat najjaśniejszej rzeczpospolitej ... , no chyba ,że chodziło o mnożenie tych dezinformacji i była "zmowa/omerta" ... (Ogólnie rzecz biorąc ,to scena z Potopu Sienkiewicza (nie Bartłomieja) jak to chyba Kmicic rozmawia z pohańcami :-))

  O ile mnie pamięć nie myli ,to czas "katastrofy" tak po pół roku / roku został przesunięty circa 10 minut 8:40 na 8:56 . Sprawa tak śmierdząca ,że dobiera jakąkolwiek wiarygodność , wszystkich podjętych w tej sprawie działań (kropka/dot/toczka)

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

Ludzie myślcie , to boli ,ale da się to wytrzymać .
Ceterum censeo, PKiN im. J.Stalina delendam esse.

#1633889

O czym Ty piszesz?!

Twoja wypowiedź z merytoryką nawet się nie minęła i przypomina mamrotanie.

Ile osób i instytucji musi się "mylić" by Twoim zdaniem można to było uznać za przypadkowe pomyłki?

Czy znany jest Ci efekt Dunninga - Krugera, bo w Twoim przypadku ma on zastosowanie?

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-2
#1633897

... to tak jako laik bez specjalistycznej wiedzy lotniczej , przypominając sobie relacje medialne sprzed 10-ciu lat ,gdy jako miarodajne brano osobiste zegarki Iwana ,czy też Siergieja z szopy na Siewiernym zwanej wieżą kontroli lotów , czy też czas jakiegoś rzekomego ,czy rzeczywistego zerwania jakiejś linii energetycznej ,to ... włos na łysej głowie się jeży . Zdaje są jakieś cywilne i wojskowe systemy kontroli lotów namierzające samoloty na radarach z odpowiednią dokładnością ,by sprawdzać ,że korytarze "nie zachodzą na siebie" i zapisujące te dane w jakichś bazach danych i to nawet w Rasieji .  Jakikolwiek punkt (położenie ,czas ,wektor prędkości)  z systemów nawigacji satelitarnej typu GPS/Glonass/Baido/Galileo z tego samolotu czy to z FMS / czy TAWS czy  smartphona dowolnego pasażera , czy czegokolwiek na pokładzie  zarejestrowany na kilkanaście/kilkadziesiąt sekund przed zderzeniem umożliwia po dosyć prostych obliczeniach dosyć dokładnie określić czas tego zderzenia ,bo koordynaty miejsca katastrofy ,to ze zdjęć satelitarnych są łatwo dostępne , wystarczy przyjąć ruch jednostajny prostoliniowy  itd. itp. etc.  Matematyka/fizyka no może poza przeliczeniem biegunowego układu współrzędnych ,na kartezjański  jest w zasięgu ucznia szkoły podstawowej ,a jak sprytny nastolatek pogrzebie w net-cie to i z tym sobie poradzi  .

Merytoryczne to możnaby odnosić się do faktów , jedyne w miare "twarde" fakty ,to było ,że w trumnach wracały pomieszane ,wydaje się ,że złośliwie , celowo, zwłoki mimo solennych zapewnień minister zdrowia , premier i marszałek sejmu w jednej osobie nomen omen o nazwisku Kopacz  ,że wszystko było przekopane , badane przy pomocy testów DNA. Takie testy  nawet wówczas były standardem w biednych krajach trzeciego świata nawet przy masowych kataklizmach jak trzęsienia ziemi ,gdy są dziesiątki tysięcy ofiar i więcej ... itd. itp. etc.

Natomiast co do manipulacji czasem . To rzuciłem okiem na tę notkę , cała masa jakichś stref czasowych . Dziennikarze ,w ferworze relacji "live" to mogą nawet tego Iwana ,czy Siergieja zapytać o "czasy" . CNN znane było nawet z fabrykowania news-ów więc bulshit-owe źródło . Ogólnie rzecz biorąc ,to rzeczywiście delegacja powinna przybyć z jakimś zapasem czasowym ,by móc dojechać na miejsce , no ale bywają "poślizgi" ,więc "nic twardego" ,tu raczej nie będzie . A sięganie do archiwalnych informacji w net-cie , może być mylące ,bo te "evaporowanie" jest dużo łatwiejsze niż Orwell prognozował w książce pt. "Rok 1984" . Więc niestety poniechałem wgryzienia się w sedno ,kto miałby być tym domniemanym manipulatorem ,bo nie zostało to w sposób łatwodostępny "wyłuszczone" ,pewnie należałoby kilkakrotnie przeczytać . Natomiast po 10 IV 2010 to było właściwie całe pandemonium wyjątkowo perfidnych manipulacji ,więc jedna wtę ,wy wewtę nic "jakościowo" i "ilościowo" nie zmienia .

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

Ludzie myślcie , to boli ,ale da się to wytrzymać .
Ceterum censeo, PKiN im. J.Stalina delendam esse.

#1633927

A ja sie zastanawiam w jakim celu rozgrzebuje Pan dawno zapomniana historie sprzed dziesieciu lat. 

Jaki jest cel zastanawiania sie nad manipulacja czasem lokalnym?

Chodzi Panu o to, by jeszcze powiekszyc ilosc ofiar katastrofy smolenskiej?

Po dziesiatym kwietnia 2010 dalej gineli ludzie, ktorzy mogli podwazyc oficjalna wersje tej katastrofy.

Pragnie ja Pan powazyc, czy zacheca Pan do tego innych?

Pozdrawiam.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

To się zaczeło od likwidowania polskości, od wyśmiewania i lżenia naszej przeszłości, naszych bohaterów i naszej wiary. To jest pierwszy krok, drugim będzie likwidacja Polski. J.M.Rymkiewicz

#1633935

Ja rozumiem że dziś to twoje wielkie święto,rozumiem szampański nastrój.Wiem te twoje kretynizmy trzeba brać z przymrużeniem oka bo alkohol robi wodę z mózgu.A gdy go jeszcze są śladowe ilości (jak w twoim przypadku) to niestety jest jak jest.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-4

White Lives Matter

#1633892

Ja dziś 11.06 z zespołem wypiję piwo bo skończyliśmy pewien etap kontraktu, więc dlaczego nie? Ludzie mają różne potrzeby. Polacy wspominają zmarłych w rocznicę wydarzeń, w dni poświęcone zmarłym Wigilia, Zaduszki, Wielkanocne odwiedzanie cmentarzy. Jak ktoś ma miesiączkę i co miesiąc musi, to mamy demokrację, niech to robi. Czy ja mu chcę w tym przeszkadzać? Ale nie wymagaj bym ja miał miesiączkę, jestem facetem i po zakończeniu jakiegoś etapu zawodowego wypiję z kolegami piwo, może lampkę wina. Jakoś wyżej procentowe alkohole nie wzbudzają mojego entuzjazmu, choć kieliszek czystej wódki wypiję, za to jestem przeciwnikiem wysoko=-alkoholowych wynalazków, co sokiem z beczki dębowej zalatują. 

Zaś katastrofę wynikającą z głupoty tych, co dorobek lotników wypisany ich krwią odrzucili twierdząc iż prezydent jest zwierzchnikiem wojsk więc również kapitana samolotu oceniam jako katastrofę spowodowaną złamaniem procedur. Chcę świętować polskie sukcesy a nie ośmieszające nas porażki. 

Od czasu pochowania Kaczyńskiego w nogach Piłsudskiego nie odwiedzałem Wawelu, ale w zeszłym roku poszedłem do krypt królewskich. Stanąłem w zadumie nad tym sarkofagiem w szacunku dla Marii Kaczyńskiej, wspaniałej kobiety ale zapytałem w duszy Lecha, czemu dla tak nic nie znaczącej sprawy ryzykowałeś życie tylu Polaków? "Pan prezydent nie podjął jeszcze decyzji... Kazana Dlaczego nie uznałeś, że bezpieczeństwo ludzi, którzy zaufali tobie, postawiłeś niżej niż wartość słów "Panie prezesie zadanie wykonane"? Jeśli Bóg jest w niebie, a ja w to wierzę, to przed nim odpowiesz na to pytanie. 

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-6

Państwo teoretyczne już było, dziś mamy państwo z tektury oparte na kłamstwach i pogardzie dla Polaków. Czas na pozytywizm, na pracę u podstaw, by śmiechem pognać uzurpatorów.

#1633944

... kpt. Protasiuk złamał jakieś procedury przez "lekkomyślność" ,czy uleganiu niemerytorycznym naciskom ... ,to zgdodnie z "procedurami" cywilizacji łacińskiej możnaby takie sądy formułować po rzetelnym,drobiazgowym,uczciwym śledztwie ,które zdaje się według procedury np. wymaga powtórnych sekcji zwłok obywateli polskich ,którzy w nagłych okolicznościach ponieśli śmierć poza granicami .  A nie na podstawie SMS-a "wsie pagibli ,aszybka pilota pozostaje ustalić kto go do tego skłonił " wysłanego zdaje się kilkanaście minut po zetknięciu się kadłuba samolotu z ziemią i wcale nie jest rozstrzygnięte ,czy ten SMS nie został "zredagowany" kilka godzin wcześniej . Również nie jest rozstrzygnięte ,czy np. w jakiejś pompie zasilającej któryś silnik ,nie "pękła" jakaś śrubka. Bez złożenie tego puzzla ,nic się nie da powiedzieć . A bezpodstawne (bo jeśli "podstawą" ma być bujda na gigantycznych resorach zwana raport MAK,to ... )  obwinianie pilota o błąd jest złamaniem "patriotycznych procedur" ,a jak odbywa sie to za "kopiejki" ,to podchodzi to nawet pod zbrodnię .

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

Ludzie myślcie , to boli ,ale da się to wytrzymać .
Ceterum censeo, PKiN im. J.Stalina delendam esse.

#1633952

W wojsku są pewne procedury i one wyznaczają pewne role. i zakres zachowań. Kapitan samolotu melduje gotowość samolotu i załogi do wykonania zadania, czyli lotu. Protasiuk powinien zameldować Kaczyńskiemu tę gotowość, podczas gdy z filmu nakręconego przy odlocie wiemy, że zrobił to Błasik

https://wiadomosci.radiozet.pl/Polska/Katastrofa-smolenska.-Nieznane-nagrania-sprzed-wylotu-Tu-154

I to Błasik staje się dowódcą mimo, że w papierach jest nim Protasiuk. Mamy jeszcze jednego „dowódcę” Kaczyńskiego, o to walczył m.in. Gosiewski w swym piśmie po wyprawie do Gruzji.

W locie po otrzymaniu wiadomości o mgle Protasiuk przez Kazanę informuje Kaczyńskiego, że najprawdopodobniej wylądować się nie da, ma odpowiedź iż prezydent nie podjął jeszcze decyzji. Jest to pierwszy błąd Protasiuka. to on jako kapitan podejmuje decyzję, gdzie wyląduje, ma na to w dokumentach wyznaczone lotniska zapasowe. Chciał być uczynny względem Kaczyńskiego, znając awanturę po locie do Gruzji.

Protasiuk miał informację od Rosjan ale także z Jaka, że nie ma warunków do lądowania, ale chciał podjąć próbę.

Z odczytu rejestratora rozmów wiemy, że w kokpicie był „dowódca wojsk” który sugerował poszukiwanie luki we mgle dla lądowania.  

Instrukcja lądowania z widocznością, bo taką procedurę wykonywali zakazywała zejścia poniżej 100 m bez widoczności pasa.

Sytuacja Protasiuka była nie do pozazdroszczenia. Okazał by asertywność i pogonił szarańczę z kokpitu, tzn. zachował „sterylność kokpitu” to miałby nieprzyjemności. Gdyby wyprowadził samolot z uszkodzeniami pewnie więcej by za stery nie zasiadł. Ale stało się najgorsze, zginął a w raz z nim 95 osób.

W żadnym wypadku nie winię za to Protasiuka, choć jako kapitan samolotu winien być asertywny. Ale znając sytuację, jak działa PiS na podstawie PR3 i Listy Przebojów nie można mu nic zarzucić. Wina leży po stronie układów w PiS, tam tylko wazelina się liczy, asertywni wylatują z gry.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-5

Państwo teoretyczne już było, dziś mamy państwo z tektury oparte na kłamstwach i pogardzie dla Polaków. Czas na pozytywizm, na pracę u podstaw, by śmiechem pognać uzurpatorów.

#1634006

... bla,bla bla .

W publikowanych w mediach fragmentach nagrań z CVR nie ma żadnych nawet najmniejszych śladów naruszenia "sterylności kokpitu" w okolicach lotniska ,a na 100m pada komenda "odchodzimy"  , (może na kolejny krąg ) ,wbrew dezinformacji z pierwszych dni to było pierwsze podejście . NIE BYŁO PRÓBY LĄDOWANIA ! CZY SZUKANIA ZIEMI WE MGLE !

Czemu samolot "nie odszedł" ,czy wybuchły silniki spodowdu wad konstrukcyjnych ,czy jakiś TNT ,o którym mówił zdaje się  prok. Szeląg ,że przenośne spektroskopy wykryły na wraku ślady tego ... , poza tym (parówki ,puszki) wrak ma oczywiste ślady "powybuchowe" .

W Gruzji możliwe ,że były jakieś zdarzenia "nie do końca jasne" ,co pewnie skrzętnie KGB zarchiwizowało w odpowiedniej teczce rozpracowania i może wykorzystało przy redagowaniu tego SMS-a ???

PS.

Szkalować pamięć zdaje się niewinnego polskiego żołnierza kpt. Protasiuka , oj Zawiślak  ,bo dostaniesz po mordzie ...

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

Ludzie myślcie , to boli ,ale da się to wytrzymać .
Ceterum censeo, PKiN im. J.Stalina delendam esse.

#1634041

100 : 100

Pozdrawiam mmkkmmkk

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

casium

#1634045

"Czemu samolot "nie odszedł" ,czy wybuchły silniki spodowdu wad konstrukcyjnych ,czy jakiś TNT ,o którym mówił zdaje się  prok. Szeląg ,że przenośne spektroskopy wykryły na wraku ślady tego ... , poza tym (parówki ,puszki) wrak ma oczywiste ślady "powybuchowe" .
 

Jak to nie odszedł, skoro odszedł, o czym piszę od wielu lat.

Jakim naiwnym człowiekiem trzeba być i bez wiedzy a także z brakami w kojarzeniu 2-3 faktów na raz, bo większa ich ilość sprawia kłopoty nie do przezwyciężenia.

Jeśli do tego dochodzi pamięć sięgająca kilku tygodni, miesięcy, to jak ma skojarzyć rózne fakty z różnych okresów czasowych a już powiązać je z wydarzeniami geopolitycznymi dziejącymi na długo przed i po wydarzeniach z 10.04.2010 roku, to już nie do opanowania.

Piszesz:

"Szkalować pamięć zdaje się niewinnego polskiego żołnierza kpt. Protasiuka , oj Zawiślak  ,bo dostaniesz po mordzie ..."

Nie zdajesz sobie sprawy, że ty też szkalujesz kpt. Protasiuka, resztę załogi a nawet dowódcę Sił Powietrznych, przyjmując wersję zbrodniarzy o tym, ze tak mistrzowsko wyszkolony pilot, ryzykowałby lądowanie przy tak fatalnych warunkach meteo.

Rozmawiałem wielokrotnie ze znajomym pilotem wojskowym klasy mistrzowskiej i wg niego taka decyzja jest niemożliwa do realizacji.

Po to takim naiwniakom wciśnięto do głów absurdalną tezę o naciskach.

Tak się gra w dupka z naiwniakami.

Usprawiedliwieniem dla uczciwych a naiwnych jest to, że ze względów geopolitycznych(interesu USA, współwinnych za tę zbrodnię) strona PIS(A.Macierewicz) utwierdza ich w tym przekonaniu.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#1634100

"maskirowce" ,to jednak ma wiele luk.

Samolot z pasażerami odleciał na zapasowe lotnisko  , drugi został rozbity ,czy wysadzony na ziemi   ? Trudne do przeprowadzenia . 

Nagrania ,dane ze skrzynek /FMS-ów /TAWS-ów są też całkowicie wytworzone na potrzeby maskirowki ? Bo że manipulowano nimi do obrzydzenia , to oczywiste .

Ale to też jakaś hipoteza ,przy tak małej ilości twardych danych nie "obalona"  ,ale wymagająca wielkiej "ekwilibrystyki" ze strony zamachowców , a to raczej chyba  prymitywni mordercy . Podrzuć , odpal ładunek . Wytnij ,wklej w taśmę czarnej skrzynki , zamień zwłoki w trumnach . Nikt im nic nie zrobi ,bo mają pod palcem guzik atomowy ,a czym bardziej bezczelnie ,tym większe zastraszenie . A chyba o to im chodziło .

Z lotnictem to raczej nie mam nic wspólnego ,ale absolutnie nie wierzę ,że np. jakikolwiek pilot ryzykował by trudne lądowanie ... tylko po to by dotrzymać ramówki TVP ? A jak nie ma warunków do lądowania ,to albo krąży się nad lotniskem licząc na poprawę ,nie schodząc poniżej 100m , dopóki ilość paliwa na to pozwala ,albo odlatuje "na zapasowe" . Natomiast by sprawdzić "czy są aktualnie warunki" ,to zdaje się leci się na tych bezpiecznych 100m na kursie i ścieżce do lądowania . A w nagraniach na CVR (o ile autentyczne) ,to chyba  jasno pada ,że tym razem nie będzie lądowania .

 

A skrajnie lekkomyślny ,ale zręczny pilot ,to pewnie mógłby użyć tego typu samolot w charakterze kosiarki do lasków ,analogicznie jak kosiarka kosi trawę . No chyba ,żeby manetki sterownicze podłączyć pod robotycze ramię i zdalnie sterować takim "dronem" . Może taki "eksperyment procesowy" przekonałby pancernobrzoziaków , wykoszenie 1/2 h lasku  i  później ten samolot by bezpiecznie wylądował na pasie startowym . Technicznie chyba mogłoby się udać .

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Ludzie myślcie , to boli ,ale da się to wytrzymać .
Ceterum censeo, PKiN im. J.Stalina delendam esse.

#1634102

Tak, to urządzono, że IŁ-76MD "wykosił"(przetarł szlak) dla późniejszych wyczynów dublera-Tupolewa, który pomachał skrzydłami i z nosem w dół wylądował na przygotowanej polance Siewiernego by po opuszczeniu samolotu przez załogę kaskaderów i odwiezieniu ich karetkami na sygnale, został wysadzony ładunkami termobarycznymi.

Zapoznaj się z relacją kierowcy autobusu N.Szewczenko i pracownika KIA MOTORS, którzy opisywali lądowanie tego samolotu i uwolnij się od wtłoczonych ci do głowy bajkach o tym, ze załoga TU154M nr 101 podjęła próbę podejścia do lądowania na Siewiernym.

Braki wiedzy i wyobraźni są Twoim problemem.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-1
#1634110

że przerosty wyobraźni i wiedzy mogą czasami być większym problemem :-) .

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Ludzie myślcie , to boli ,ale da się to wytrzymać .
Ceterum censeo, PKiN im. J.Stalina delendam esse.

#1634222

Z pewnością ma pan rację, iż pana wpis potraktowaliśmy jako dyskusję nad kanapowymi teoriami spiskowymi. Swoją teorię powtarza Pan na różnych forach wielokrotnie i jakoś nie uzyskał Pan dla niej poparcia (moja opinia). Ja Pana teorię czytałem już dawno i ją odrzuciłem, podstawy zaraz pokażę.

Załóżmy uczciwość z pana strony dla pewnego eksperymentu. Po przeczytaniu zadania nie będzie Pan patrzył na jakikolwiek zegarek. Zgodzi się Pan na to? Niech Pan powie, która jest aktualna godzina?

Dane na których się pan opiera nie zostały wygenerowane przez zsynchronizowany system pomiaru czasu, bo gdyby tak było, to ja bym pierwszy mówił o zamachu. Żadna z osób która w zeznaniach podała czas nie była gotowa, na katastrofę, nie patrzyła na zegarek a w końcu nie synchronizowała tego zegarka z żadnym z wzorców czasu? Ci ludzie byli zaskoczeni, ich myśli podążały ku temu co się stało, czy to prawda, czy ktoś się uratował a nie patrzenie na zegarek by śledczym podać najdokładniejszą godzinę.Gdy śledczy zapytali o godzinę, ludzie ci próbowali zrekonstruować jaki czas mógł być wtedy tak jak jeśli próbował pan podejść do mojego testu uczciwie. 

Dlatego odrzucam Pana teorię a inne argumenty wydają mi się ciekawsze niż teoria budowana na wspomnieniach ludzi, dla których wtedy określenie aktualnego czasu było czymś na bardzo dalekim miejscu potrzeb.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-4

Państwo teoretyczne już było, dziś mamy państwo z tektury oparte na kłamstwach i pogardzie dla Polaków. Czas na pozytywizm, na pracę u podstaw, by śmiechem pognać uzurpatorów.

#1633943