"Dawaj czasy" -czyli o znikających zegarkach ruskiej "elyty"

Obrazek użytkownika Nathanel
Blog

Pamiętamy Patriarchę Cyryla z jednostronnego pojednania. Jednak dla drugiej strony czas jeszcze nie przyszedł.Zagubił się zegarek. Rosyjscy dostojnicy lubią nosić ekskluzywne zegarki.

Zanim Cyryl zasłynął z "pojednania" z naszym Episkopatem głośno było o nim z innego powodu. Nie jestem pewien czy to jest cała prawda i tylko prawda ale światowe media donosiły o zegarku na jego nadgarstku wartym 30 tys. dolarów ( Breguet)  . Został ten zegarek uwieczniony na zdjęciu z pewnej uroczystości. Po tym jak się zrobił rumor zegarek zniknął. Zniknął jednak tylko ze zdjęcia ,które poprawiono w fotoszopie. Nie ma jednak "zbrodni doskonałej".  Zegarek zniknął z nadgarstka, ale pozostał na odbiciu- lśniącego blatu stołu:

Widocznie  w przypadku Cyryla zastosowano niewłaściwe metody.

Cyryl początkowo zaprzeczał ze posiadał ten zegarek,ale w końcu Cerkiew przyznała że zegarek wyretuszowano  i za zajście przeproszono. Sprawę ujawnił New York Times.

Zegarki, zwłaszcza szwajcarskie i to te najwyższej klasy zawsze imponowały rosyjskim władcom. Wielu z nich "podpadło" gdy okazywało się że sfotografowano ich z zegarkiem wartym więcej niz ich roczne zarobki.

Jednak przypadek Cyryla nikogo niczego nie nauczył.

Jeden z blogerów odkrył że na plakacie na którym jest prezydent  narodowych republiki Udmutria- Aleksancder Wołkow  trzymający tygrysa ma na ręku jakiś zegarek . Okazało się że obraz tego "zwykłego" zegarka jaki widać nałożono na cos bardziej okazałego.

Oto plakat

A tu video dokumentujące dokonane fałszerstwo:

 

Jak widzicie "maskirowkę" naklejono na wydrukowanym już plakacie. Także  w tym przypadku usiłowano sprawę zatuszować, ale blogerzy nie odpuścili , mimo że usiłowano usunąć te informacje z internetu.

Pan Wołkow pewnie ma jeszcze coś "za skórą". Według  "Novosti"  maskowany zegarek jest wart 123 tys.$ czyli więcej niż on zarabia rocznie bo 3,6 miliona rubli to ok. 116 tys.$. W jaki więc sposób stać pana Wołkowa na takie cacko nie wiadomo.

Podobne "scenki" wykryto także w Chinach gdzie także je ujawniono na blogach w internecie. Taka jest jednak różnica że skorumpowani oficjele chińscy wylecieli z roboty.

Coś mi się zdaje że w Polsce też mamy miłośników zegarków.
    
 
OSTRZEŻENIE: Jeśli jesteś skorumpowanym osobnikiem lepiej trzymaj zegarek w domu. godzinę możesz sobie sprawdzić w telefonie.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Do największych miłośników ekskluzywnych zegarków należy Aleksander Kwaśniewski... ;-)

Pozdrawiam

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#301033

Że już nadszedł czas aby odszedł z polskiej sceny

Nathanel

Nie da się iść dwiema drogami na raz.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#301035

Oj, coś mi się zdaje, że on chce się upewnić, czy nie pora na powrót... ;-)

PS. Z kolekcji Olka: Daniel Roth Chronograph, Philippe Patek Ellipse - no ten jest przynajmniej patriotyczny ;-) - Jaeger LaCoultre, Franck Muller...

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#301040

ten rosyjski sentyment do zegarków. Gdziekolwiek w przeszłości pojawiali się, przede wszystkim interesowały ich zegarki. Moja matka przed II w.św. była na Łotwie jako robotnik sezonowy. Tam się dorobiła, obkupiła w potrzebne jej rzeczy i m.in. kupiła sobie ładny budzik. Po powrocie do Polski, gdy wybuchła wojna, jak Ruscy szli na Berlin, nocowali w naszym domu. Oczywiście budzik zmienił właściciela. Był pierwszą rzeczą, po którą wyciągnęli łapy. Nie tylko zresztą budzik.
Czyżby dla nich zegarek stanowił jakiś wyróżnik statusu społecznego?

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Szpilka

#301106