Polska powstanie, by żyć

Obrazek użytkownika Mirosław Dakowski
Idee

Polska powstanie, by żyć

 

Okres próbny dla Kościoła i Polski już przyszedł. A w obecnym okresie III RP poprawność polityczna wielu duchownych oznacza udawanie, że odzyskaliśmy już jako naród i państwo niepodległość i suwerenność, mamy Polskę wolną i demokratyczną, Kościół uzyskał należną mu swobodę działania, wznosi się świątynię Opatrzności Bożej, której promocja odbyła się jak pamiętamy w połączeniu z beatyfikacją ks. Jerzego Popiełuszki, świątynię - wotum dziękczynne za odzyskanie przez Polskę niepodległości. Akurat obecnie Polska niepodległość traci, więc trzeba dziękować Bogu za to, że On wciąż chce i o tym nas zapewnia, Polski niepodległej, takiej, która byłaby rzeczywistym Królestwem Jezusa Chrystusa i Najświętszej Maryi Panny. Pytanie, czy to Polacy chcą wolnej w prawdzie  i niepodległej w solidarności Ojczyzny?

 

Ks. Stanisław Małkowski, Warszawska Gazeta ok 25 .IX.

 

W warszawsko-praskim katolickim tygodniku „Idziemy” (numer 39) na stronie okładkowej premier Donald Tusk przyjmuje świętokradzką Komunię świętą z ręki ks. kard. Kazimierza Nycza. Świętokradztwo jest grzechem jednostronnym, gdy ktoś przyjmuje Eucharystię będąc w stanie grzechu ciężkiego niepublicznego. Natomiast jest świętokradztwo grzechem dwustronnym, jeżeli przyjmujący Eucharystię trwa w grzechu publicznym: otwarcie popiera zło (np. in vitro), jak to czynią zarówno premier, jak i prezydent oraz inni czołowi politycy PO, dbający o wizerunek z jednej strony polityków „pobożnych” a z drugiej - bezbożnych, w myśl powiedzeń: „dla każdego coś miłego” i „Panu Bogu świeczkę i diabłu ogarek”.

Obraz świętokradztwa na okładce pomyślany jest przez redaktorów „Idziemy” jako ilustracja do artykułu o. Jacka Salija OP „Polityka w Kościele?” (s.30). O. Jacek Salij wspomina o katolickim Kościele III Rzeszy, który w dużej części milczał w sytuacjach, kiedy powinien bardzo głośno protestować. I dodaje, że jeśli przyjdzie na nas okres trudny (a przecież może się tak zdarzyć), to Kościół nasz okaże się za słaby, żeby zachować się wówczas inaczej, niż zachował się Kościół niemiecki w okresie hitleryzmu.

Co znaczą słowa „jeśli okres próby przyjdzie”? Okres próbny dla Kościoła i Polski już przyszedł. A w obecnym okresie III RP poprawność polityczna wielu duchownych oznacza udawanie, że odzyskaliśmy już jako naród i państwo niepodległość i suwerenność, mamy Polskę wolną i demokratyczną, Kościół uzyskał należną mu swobodę działania, wznosi się świątynię Opatrzności Bożej, której promocja odbyła się jak pamiętamy w połączeniu z beatyfikacją ks. Jerzego Popiełuszki, świątynię - wotum dziękczynne za odzyskanie przez Polskę niepodległości. Akurat obecnie Polska niepodległość traci, więc trzeba dziękować Bogu za to, że On wciąż chce i o tym nas zapewnia, Polski niepodległej, takiej, która byłaby rzeczywistym Królestwem Jezusa Chrystusa i Najświętszej Maryi Panny. Pytanie, czy to Polacy chcą wolnej w prawdzie  i niepodległej w solidarności Ojczyzny?

2 czerwca 1979 roku w wigilię Uroczystości Zesłania Ducha Świętego bł. Jan Paweł II przytaczając słowa Józefa Piłsudskiego powiedział: „Nie ma Europy sprawiedliwej bez Polski niepodległej na jej mapie”. Ale zarazem: nie ma Polski niepodległej bez Polski sprawiedliwej, bez Polski zatroskanej o wspólne dobro duchowe i materialne, o życie każdego człowiek od poczęcia po naturalną śmierć.  Bez sprawiedliwości w życiu publicznym i politycznym państwo przemienia się w zgraję złoczyńców. Tę myśl św. Augustyna przywołał w Bundestagu Benedykt XVI.

Zatrata sprawiedliwości w Polsce i władza złoczyńców, czego jesteśmy świadkami, prowadzi do utraty niepodległości. Jednocześnie demokracja bez prawdy przekształca się w zakamuflowany lub jawny totalitaryzm, zgodnie z proroczą przestrogą bł. Jana Pawła II.

Pomimo odważnych wystąpień kilku biskupów, Kościół w Polsce wciąż jest ze skutkiem szantażowany zarzutem ingerowania w sferę polityki, czyli „mieszania się” do polityki i chęci zagarnięcia władzy. Tymczasem polityka może i powinna być poddana kryteriom moralnym, zasadzie prawdy i odpowiedzialności. Z zarzutem „mieszania się do polityki” spotkał się bł. Jerzy Popiełuszko, a wcześniej - ks. Piotr Skarga, który na ten zarzut 400 lat temu zwięźle odpowiedział: „Rzecze kto: Ksiądz się wdawa w politykę! Wdawa - wdwać się winien, nie w rządy jej, ale w zatrzymanie, aby jej grzechy nie gubiły i dusze ludzkie w niej nie ginęły.” Politykę w Polsce gubią grzechy i dusze ludzkie w niej giną, więc trzeba się temu sprzeciwić.  Słynne są również słowa ks. Skargi - „Mniejszy to grzech człowieka zabić, niż na stanowieniu prawa pobłądzić, bo ono złe prawo długo będzie ciała i dusze ludzkie zabijało.”

Dlatego popieranie i wybieranie polityków - złoczyńców jest obiektywnie ciężkim grzechem ogłupiałych i zdemoralizowanych wyborców, ponoszących współodpowiedzialność za zło czynione przez polityków, których wybrali otumanieni pustymi obietnicami i miłym z pozoru wizerunkiem. Bezmyślność wyborczych decyzji połączona z zakłamaniem organizatorów może doprowadzić do kolejnej przegranej, nie tylko określonej partii ale Polski. Unikamy bliskich kontaktów z kimś, kto nas okłamał i okradł w małej skali. Dlaczego wielu Polaków popiera kłamców i złodziei w skali wielkiej? Potępiamy kradzież 100 złotych. Czemu przechodzimy do porządku nad rabunkiem 100 miliardów? Małe zło rani naszą wrażliwość. Wielkie zło bywa lekceważone. Już Stalin powiedział - śmierć jednego człowieka to tragedia, śmierć milionów to statystyka. Goebbels dodał - im bezczelniejsze kłamstwo, tym większa jego skuteczność.

 

Tak niedawno moc prawdy Słowa Bożego ukazał bł. Jerzy męczennik. Po tę moc sięgnijmy znowu. 

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Po przeczytaniu artykułu tej treści przyznaję,iż pomyliłem się co do osoby Pana Dakowskiego.Pozdrawiam.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#187870

Może Pan być precyzyjniejszy? Nie posiadamy wglądu w Pana rozumowania

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#188031

I tu sie w pełni zgadzam z Pańskimi wnioskami.
Pozdrawiam myślących.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#187871

Silni Wiarą sięgnijmy po Jej Moc, która Zło Zwycięża.

Ukłony

jwp

Hr. Skrzyński - Panie Marszałku, a jaki program tej partii ?
Marszałek Piłsudski - Najprostszy z możliwych. Bić kurwy i złodziei, mości hrabio.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

jwp - Ja też potrafię w mordę bić. Hr. Skrzyński - Panie Marszałku, a jaki program tej partii ? Marszałek Piłsudski - Najprostszy z możliwych. Bić kurwy i złodziei, mości hrabio.

#187913

myślę, że to niekoniecznie musi przeszkadzać, Panie Profesorze, że takiego działu nie ma. A może nawet lepiej? Bo sądząc po liczbie odsłon pod wpisami, które do kwestii religijnych się odnoszą (na temat wskazuje przede wszystkim tytuł), w czytelnikach portalu niestety niewielkie wzbudzają zainteresowanie. Wprowadzenie odrębnego działu miałoby ten skutek, że stałby się swoistym "gettem", które odwiedzaliby nieliczni. Czy o to chodzi? Chyba lepiej, by wątki religijne mogli czytać nie tylko ci spośród "getta", ale także ci, którym sensacje polityczne wydają się bardziej atrakcyjne, których uwagę kwestie naszej wiary nie za bardzo przyciągają, którzy nie za bardzo widzą związek między wiarą a życiem codziennym, gospodarką, dalekosiężnym bytem Narodu. Klikając wpis, czytając opinie dotyczące spraw religii, jak inne, mają szansę cokolwiek z tych kwestii wyłapać. A może wzbudzi to w naszych Braciach obojętnych jakąś refleksję? Jakieś wnioski dla nich samych w ich życiu i postawie?

Dziękuję bardzo za podjęcie ważnego tematu i przypomnienie autorytetów z historii. Czekam, podobnie jak wielu spośród nas, że hierarchia kościelna w Polsce się zjednoczy i swą postawą i wypowiedziami nie będzie wzbudzać znaków zapytania o prawowierność nauce Jezusa Chrystusa (myślę o gremium, nie o światłych wyjątkach, które nie dają powodów po temu). Czekam, że pojawi się wśród nich nowy lider, któremu żaden "spacyfikowany" nie będzie śmiał się przeciwstawić.

Zadziwia mnie jedna rzecz: czytają Ewangelię, znają opinię Jezusa Chrystusa o Janie Chrzcicielu, któremu nie mógł się równać żaden spośród zrodzonych z niewiasty; który był odporny, jak wówczas żaden inny, na uleganie korupcji, ponieważ przywykł, by żywić się miodem leśnym i szarańczą (któż spośród nas, tego konkretnego pokolenia byłby zdolny do takiego ogołocenia?), że nie starają się go naśladować, albo choćby próbować? Wiem, że to bardzo trudne, takie całkowite zaufanie Bogu, ale czyż nie wybrali Go, jako absolutne odniesienie dla wszystkich swoich poczynań? Nie chcę wchodzić w kwestie materialne, ale przecież nie jest przypadkiem, że tylu świętych postawiło na ubóstwo, jako na zasadniczą cnotę, nie abstrakcyjnie, ale jako sposób uwolnienia się od jakichkolwiek wpływów wladzy doczesnej.

Panie Profesorze, na koniec jedna prośba: dla ułatwienia lektury pańskich tekstów, prosiłbym o zmniejszenie czcionki.

Serdecznie pozdrawiam.

 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#187939

"Czekam, podobnie jak wielu spośród nas, że hierarchia kościelna w Polsce się zjednoczy i swą postawą.."

Ależ nie trza czekać, trza do nich IŚĆ - i mówić?, domagać się. Oni są zaplątani w "demokratyczne" KEP - warto Ich przekonać, że są Następcami9 apostołów.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#188033

Jest, tak będę trzymać...

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#188050