JOLKA A MENTALNOŚĆ ŻYDOWSKA

Obrazek użytkownika sigma
Blog

Skoro wraca peerel, lada chwila pewnie wróci i publiczne składanie samokrytyki uświadomionych obywateli.
Skoro tak, wyjdę ja przed szereg i też wyznam cosik. Otóż, miałam i ja ohydny nałóg.

Tak, niestety. Co tydzień, w poniedziałek, po prostu musiałam rozwiązać jolkę. i to żadną inną, tylko tę z GW! Stroskana rodzina próbowała mnie wyciągnąć ze szponów tego obrzydliwego nałogu, a ja nic! Co poniedziałek reszta gazety szła do pudła na makulaturę, a ja byłam stracona dla świata na parę godzin.

Ale też ta sama rodzina, zgnębiona moim uporczywym coponiedziałkowym nabywaniem owej polskojęzycznej gazetki, sama dopytywała się, co tym razem tam ciekawego znalazłam;)
Bo zabawa wcale nie polegała na odgadnięciu haseł i ustawieniu ich we właściwej konfiguracji. Zabawa polegała na wyłapaniu, co tym razem nachachmęcił stary, sowiecki Żyd, który tę jolkę układał!

Dlaczego sądzę, że musiał to być stary, sowiecki Żyd, zaraz wyłuszczę.

Dał on na przykład hasło: „miecz Podbipięty”. No cóż, nic prostszego! Zerwikaptur, każdy Polak to wie. Szukam ja miejsca dla tego Zerwikaptura w jolce i nie ma go! Za to w końcu wyszło Kropidło! Czyli jak w tych informacjach radia Erewań. Nie miecz, tylko maczuga, nie Trylogia, tylko Pan Tadeusz, nie Longin Podbipięta, tylko Maciej Dobrzyński! Ochrzczony Kropicielem od wielkiej maczugi,
Którą zwał Kropidełkiem...
Ale poza tym wszystko się zgadza.

Albo innym razem wrzucił hasło „przedwojenny prezydent Polski”.Dużego wyboru nie ma.. Narutowicz, Rataj, Wojciechowski, Mościcki, no może wymyślił, że ńaczelnik Piłsudski. Ale żadne z tych nazwisk nie daje się wpasować do jolki! W końcu wychodzi mi słowo „Naruszewicz”!
Staremu Żydowi musiało coś dzwonić, ale w którym kościele, pojęcia nie miał, co zresztą i nic dziwnego, skoro starozakonny.

Ponieważ nad wyraz często wrzucal hasło „dawniej Kalinin”, domniemywam, że pochodził z Tweru. W kazamatach NKWD w Twerze wymordowano Polaków pochowanych nieopodal w Miednoje. Ale tego hasła jakoś nigdy nie użył.

Wrzucil tez raz hasło „przewodniczący gminy”. Dla Polaka jest to wójt, sołtys. W jolce wyszedł rabin – bo facet miał wyłącznie skojarzenie na gminę żydowską.

Dlatego też, kiedy dał hasło „najlepszy wywiad świata” bez namysłu typowałam Mossad i nie pomyliłam się;)

Izraelskie ciągoty były widoczne i w haśle „spółdzielnia rolnicza”. Moje pierwsze skojarzenie „pegieer”,„kołchoz” nigdzie nie pasowało. Bo to miał być „kibuc”.

Bardzo szczególne miał autor tych jolek podejście do świata zwierząt. Mianowicie głęboko go lekceważył.

Dla mnie, koniary, fakt, że regularnie mylił koński kłąb z łękiem, było nie do pojęcia! Ale dla niego żaden problem. Wiadomo, że nic bardziej żałosnego na tym świecie nie istniało, niż zydowska, zaniedbana, zagłodzona szkapa.
Podobnie z dużym luzem podchodzil do ptactwa. Hasło „ptaszek mniejszy od bociana” wprawił mnie w osłupienie, wymienienie bowiem prawie całego atlasu ptaków jest męczące. Chodziło o wróbelka! No, rzeczywiście, jest mniejszy, co racja, to racja.

Był tez ci on typowym okazem walczącego ateisty. Jeżeli dawał hasło „szowinistyczna, nietolerancyjna religijność” można było z zamkniętymi oczami wpisac „dewocja”.
Jeżeli dawał hasło „ideologia, w której wolność jest nadrzędną wartością” – wiadomo było, że ma na myśli „liberalizm”.

A, jeszcze się nie wytłumaczyłam, dlaczego sądzę, że był to stary, a nie – dajmy na to, młody Żyd. Bo ilośc haseł w rodzaju „imię trzeciego syna Aarona”, czyli typowych dla kogoś, kto ukończyl cheder, czyli podstawową szkółkę zydowską, była niewiarygodna.

Pamiętam postać starego Szlangbauma z „Lalki”, który w pocie czoła wymyślał szarady, po czym wysyłał je do warszawskiej gazety, skąd je odsyłano z adnotacją, że nie są pisane prawidłową polszczyzną.

Teraz doszliśmy już do sytuacji, że mamy polskojęzyczną zydowską gazetą i mowy nie ma, żeby umieścić tam polską krzyżówkę.
Jak w tym przemówieniu Gomółki:”Wczoraj staliśmy nad brzegiem przepaści! Dzisiaj zrobiliśmy duży krok naprzód!”

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

-uczeni,wynalazcy-Tylko pochodzenia żydowskiego; -pisarze-j.w. lub z akt IPN -filozofia,socjologia-j.w. ...no i historia-j.w., że o religii nie wspomnę. Daaaawno przestałam czytać ten Solidarnościowy /!?/ szmatławiec-agitkę.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#176641

No cóz, jolka to był pierwszy element skasowany, odkąd organowi Michnika przestało się wieść, tak więc tę opowieść o straszliwym nałogu wygrzebałam spod warstwy kurzu, pod którą spoczywała dobrych kilka lat;)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#176646

A ja myślałem, że idzie o tą, co na bezę zamachnęła się łyżką. :))

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#176653

Ta z żydokomuną też ma sporo wspólnego;))
Tak się zastanawiam, czy o kimmkolwiek, kto w tej chwili stanowi nasz nierząd et consortes mozna powiedzieć, że przynajmniej nie ciązy na nim grzech kolaboracji z międzynarodowym żydowstwem.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#176670

Zdumiewająca zbieżność Pani wspomnień i mego własnego ex-romansu z "Jolką" upoważnia mnie do do zwrócenia uwagi na pozytywne skutki dość zagadkowego zniknięcia z magazynu G.W. owej ulubienicy inteligentów, m. in. p. Marka Borowskiego i ś.p. Zbigniewa Zapasiewicza.

Nie mam na myśli wyłącznie efektów ekonomicznych, jakkolwiek znaczącą wartością byłby zaoszczędzony czas oraz pieniądze jolkowiczów i jakkolwiek znacząco owe oszczędności wpłynęły na obecną pozycję G.W. na rynku prasowym, ponoć marną.

Zniknięcie Jolki wspominam z żalem, jak każdą stratę, ale - z perspektywy czasu - oceniam je równie pozytywnie, jak niedawne objęcie przez Tomasza Lisa stanowiska naczelnego redaktora tygodnika "Wprost" czy onegdajsze wysunięcie (się) Ryszarda Kalisza na pozycję tzw. "twarzy lewicy".

Lektur - starych i nowych - nie brakuje, dokonanie wyboru staje się coraz łatwiejsze (inne wybory zresztą - również), słowami można zaś nieźle bawić się samotnie, albo w lepszym towarzystwie niż to z ulicy Czerskiej.

Pięknie Panią pozdrawiam - A.T.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Andrzej Tatkowski

#177990

Dopiero dziś tu zajrzałam, a tu taki miły komentarz.
Nie wiem, jak to jest, ale zawsze przyjemnie pomyśleć, choćby po czasie, ze człowiek swego czasu nie grzeszył samotnie;)
A swoją drogą, całe szczęście, że "jolka" zniknęła, bo nie wiem, czy bym się tak łatwo z owego nałogu uwolniła;)

Pozdrawiam serdecznie

Sigma

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#178583

Zajrzałem tutaj i znowu pomyślałem o Jolce co to łyżką, a tu szło o łamigłówkę z gazwybucha. Człowiek tak zafiksowany jest, że i sfiksować w końcu może. ;)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#181777