TAJNE SŁUŻBY PRL W ZAMACHU NA JANA PAWŁA II CZ.II - OSTATNIA

Obrazek użytkownika Aleszumm
Kraj

TAJNE SŁUŻBY PRL W ZAMACHU NA JANA PAWŁA II cz. II
Czempiński w czasie rezydentury w Genewie obrał sobie przydomek „Aca”. Jednym z jego źródeł informacyjnych był KI „Wilk” który wielokrotnie bywał w Watykanie zawierając tam szereg interesujących wywiad znajomości. Kilkakrotnie rozmawiał z doświadczonym dyplomatą Watykanu abp. Acchille Silvestrinim. Wielokrotnie informował „Acę” o sytuacji w Kurii Rzymskiej , watykańskich ocenach stosunków państwo – Kościół w Polsce, a także watykańskich ocenach sprawy ks. Popiełuszki. Podobne informacje przywozili z Watykanu także agenci zwerbowani przez inne agentury.
Był to ogromny aparat informacyjny. Aparat pracujący przeciwko Watykanowi w którym urzędował polski papież – Jan Paweł II. Listę watykańskich agentów z agentury PRL w okresie pontyfikatu Jana Pawła II nie należy traktować jako zamkniętą, bowiem wiadomo z całą pewnością, że dostarczona przez nich wiedza służyła do przygotowania esbeckich raportów, które poprzez Centralę w Warszawie trafiały w pierwszej kolejności na biurka władzy w PRL. Potem przesyłano je do Moskwy w ramach bratniej współpracy służb. Treść tych raportów niewątpliwie obrazuje agresywne działania peerelowskiego wywiadu wobec Watykanu i Jana Pawła II. Ważnym źródłem był KI „Cappino”, czyli ks. Józef Kowalczyk, prowadzony przez „Pietro”. W październiku 1978 roku Jan Paweł II powierzył mu misje stworzenia sekcji polskiej w watykańskim Sekretariacie Stanu. Jego pozycja w Watykanie wydawała się być niezwykle perspektywiczna. „Cappino” został formalnie zarejestrowany w ewidencji operacyjnej wywiadu dopiero w 1982 roku. Był już wtedy dobrze przygotowany do wykonywania wywiadowczych zadań w Watykanie. Mógł też zdobyć niezwykle cenne informacje wyprzedzające dla władz kraju. Kierując polska sekcją był m.in. odpowiedzialny za organizowanie papieskich pielgrzymek do Polski i kontakty z Kościołem w Polsce. „Cappino” określany był w dokumentach wywiadu jako „źródło sprawdzone”. Jego pracę dla SB przerwała decyzja papieża o mianowaniu go nuncjuszem apostolskim w Polsce. Gdy 6 grudnia 1989 roku złożył w Belwederze listy uwierzytelniające na ręce prezydenta PRL Wojciecha Jaruzelskiego, szef MSW gen. Czesław Kiszczak poprosił gen. Zdzisława Sarewicza o jego akta. W konsekwencji Kiszczak uznał akta „Cappino” za dokumentację „nieprzydatną operacyjnie i podlegającą zniszczeniu”, co faktycznie nastąpiło 3 stycznia 1990 roku. W ten sposób pozostały tylko archiwalne fragmenty jego pracy dla rzymskiej rezydentury wywiadu udokumentowane w szyfrogramach rzymskiej rezydentury.
Dla peerelowskiego wywiadu zasłużył się również agent „Dita” . Prowadziło go dwóch oficerów rezydentury – „Ingo” i „Lazio”. „Dita” służył wywiadowi do weryfikacji informacji uzyskanych od innych watykańskich źródeł i uczestniczył również w wielu ważnych wydarzeniach z udziałem Jana Pawła II. Był m.in. obecny podczas jednej z rozmów papieża z prymasem Józefem Glempem, oraz podczas rozmowy papieża z prezydentem Francji Francoisem Mitterandem.
Dla rzymskiej rezydentury wywiadu pracował również „Menon” prowadzony przez rezydenta „Bralskiego”. „Menon” zrelacjonował podróż Jana Pawła II do RFN i jego rozmowy z niemieckimi politykami. Agent „Vitor” prowadzony przez oficera o pseudonimie „Wran” przekazywał informacje odnośnie do watykańskich ocen sprawy ks. Popiełuszki. Wymienieni to to jedynie część spośród kilkudziesięciu polskich duchownych, którzy znaleźli się w Rzymie i podjęli współpracę z wywiadem. Pierwszoplanowa rolę odgrywali „Conrado”, „Pietro”, Prorok”, „Potenza”, „Cappino”, „Dita” i „Ruso”.
Z perspektywy współpracy peerelowskiego wywiadu z KGB równie ważna była druga grupa watykańskich źródeł wywiadu. Dotyczyła ona przede wszystkim różnych aspektów watykańskiej polityki wschodniej. Na tym odcinku najważniejszy był agent „Barber”, który miał bezpośrednie kontakty ze środowiskiem rzymskich jezuitów. Za jego prowadzenie odpowiadał „Pietro” (Edward Kotowski), ten sam który wniósł do sądu sprawę karną przeciwko ks. Tadeuszowi Isakowiczowi - Zaleskiemu o naruszenie dóbr osobistych.Sąd sprawę umorzył.
Peerelowski wywiad brał udział w walce z papieżem i obok KGB był najbardziej w tę walkę zaangażowany.
Zachowane w archiwach IPN raporty wywiadowcze pokazują, że w pierwszej kolejności stawiano na zdobycie ważnych dokumentów i wyprzedzających informacji odnośnie przyszłej polityki Jana Pawła II. To właśnie one miały ułatwić PRL i Moskwie walkę z papieżem.
Już dzisiaj możemy mówić o ponad 100 osobach , które pracowały dla wywiadu PRL na „odcinku watykańskim” w czasie pontyfikatu Jana Pawła II.
źródła
Leszek Pietrzak „Czy tajne służby PRL stały za zamachem na Jana Pawła II”?

Ocena wpisu: 
Brak głosów