opowieść

Obrazek użytkownika Piana
Blog

Dobry wieczór dzieci. Zanim zaśniecie opowiem wam bajkę o księciu Tonaldzie Dusku, co to w konkury chadzał do księżniczki Władzy. Posłuchajcie proszę.

Księżniczka Władza znana była w całym królestwie ze swych fochów i kaprysów. Azaliż posag miała niemały, a gachów złotem i kosztownościami obsypywała nader chętnie. Absztyfikantów nie brakowało.

Książę Dusk o księżniczce...

0
Brak głosów
Obrazek użytkownika Iwona Jarecka
Kultura
Poczuła się dużo lżejsza. Kręciło jej się w głowie, obok stała tak potrzebna jej zawsze Carlota i uśmiechała się. Było jej dobrze, nareszcie żadnych zmartwień, wreszcie może żyć! Carlota podała jej rękę, którą chętnie schwyciła…tak, nareszcie. Po co tak się szarpała, czym, kim jest dla niej Zofia, czy Rachela, przecież każdy przeżyje własne życie tak jak chce…one były naiwne i głupie, ona jest...
0
Brak głosów
Obrazek użytkownika Iwona Jarecka
Kultura
Opowiedzieli mu o pamiętniku, o tym jak go znalazła Elżbieta i o napisie na lustrze. O tym, czego się już dowiedzieli, o Carlocie. Piotr zapewnił też Janusza, że Ela nic nie wiedziała o Zofii, że Kanusia zabroniła komukolwiek o niej mówić. - Wiesz jak się zdziwiłem – mówił dalej Piotr – gdy Ela zapytała mnie o Mioducką? - Pani – zwrócił się do Eli – naprawdę nic nie wiedziała o swojej...
0
Brak głosów
Obrazek użytkownika Iwona Jarecka
Kultura
Ksiądz Janusz spojrzał na Piotra, potem na Elżbietę, na jego twarzy odmalowało się zdziwienie, ale i ta twarz nagle się zmieniła. Ela ujrzała, że pod maską takiej jakby gapowatości, kryję się bardzo lotny umysł. To było coś w twarzy Janusza, coś, co ją aż zadziwiło, zobaczyła jak z dobroduszno – rubasznej, nadającej cechy takiego prowincjonalnego proboszcza, postawy, zmienia się i staje się...
0
Brak głosów
Obrazek użytkownika Iwona Jarecka
Kultura
Oboje wstali i zgodnie z wczorajszymi zapowiedziami poszli najpierw do Kobielaka, by zrobił im drewniany krzyż. Choć Kobielak był wścibski, a ciekawość go zżerała, po co im ten krzyż, zbyli go mówiąc, że Elżbieta chce go w swoim ogrodzie postawić, bo przed śmiercią prosiła ją o to babcia. Kobielak im nie dowierzał, w prawdzie chciał się czegoś więcej dowiedzieć, ale musiał obyć się takim...
0
Brak głosów
Obrazek użytkownika Iwona Jarecka
Kultura
- A kiedy zdezerterowałeś? – Zapytała Ela już trochę spokojniejsza, łkanie pod wpływem ramienia Piotra ustępowały. - Nie mówiłem ci? Wtedy, gdy Robert odbił mi Agnieszkę. Tą moją narzeczoną. Wiesz, on wtedy naopowiadał jej te wszystkie historie o mojej rodzinie i dziewczyna się po prostu wystraszyła. Ja nie miałem ani siły, ani odwagi stawiać temu czoła. Fakt, po prostu zdezerterowałem, czyli...
0
Brak głosów
Obrazek użytkownika Iwona Jarecka
Kultura
- Dalej, powiedz – głos Piotra zmienił się nieprzyjemnie. – Powiedz, że to nasza wina, to co spotyka każdą kobietę w naszej rodzinie. Tak, masz rację, jesteśmy źli, bo skrzywdziliśmy twoją krewną! Bo Ksawery zamiast wszystko rzucić, powiedział tej twojej Zofii, że jest łachem! Że nie umiała docenić jego miłości! - Piotr – jęknęła przerażona Ela – co ty mówisz? Czy ja ciebie…kogoś oskarżam. Myślę...
0
Brak głosów
Obrazek użytkownika Iwona Jarecka
Kultura

 

 

Gdy minęły trzy miesiące od zniewolenia Racheli, wielkie poruszenie i jakiś rodzaj ekstazy zaobserwowałam nawet u Carloty. Tego dnia, Carlota od rana starała się być dla mnie nadzwyczaj miłą. Okazywałam mi niesamowite oddanie, jakby te wszystkie rzeczy których byłam świadkiem i pośrednio sprawcą, nie wydarzyły się naprawdę.

Podejrzewałam jednak cały czas jakiś spisek...

0
Brak głosów
Obrazek użytkownika Iwona Jarecka
Kultura

Piotr kiwnął głową i spojrzał na Elżbietę, drżała.

 

- Mam dalej czytać? – Zapytał niepewnie.

 

Skinęła głową, na znak, że chcę poznać historię Racheli.

 

Boję się, że to co teraz opiszę, może być szokiem dla tego, który to przeczyta. Ale wiem, że inaczej nie mogę, tamta biedna Żydówka nie zasłużyła sobie na to, co ją spotkało. Poza tym, możecie mi...

0
Brak głosów
Obrazek użytkownika Iwona Jarecka
Kultura

 

- I? – Jej pytanie zawisło ciężko między nimi. Piotr jakby się zawahał, bo ciężko westchnął.

 

- Wiesz – zaczął niepewnie – no i żeby wrócić do rzeczywistości właśnie…- zawiesił głos – rozciąłem sobie dłoń. Ona jest naprawdę bardzo silna – dodał tytułem usprawiedliwienia – czułem, że całkowicie się zatracam, jakby…jakby nierealność była realna i odwrotnie.

 ...

0
Brak głosów
Obrazek użytkownika Iwona Jarecka
Kultura

- Tak, wiesz, spodziewałem się…myślę nawet, że ona to wszystko sprowokowała. Ona chciała, a wybuch Zofii był dobrym pretekstem. Myślę, że Zofia była tym przerażona. Ale czytaj dalej, sam jestem ciekaw.

- OK.!

Kiedy potem się dowiedziała, że żona Ksawerego rzeczywiście zaniemówiła, przeraziłam się. Powiedziałam do Carloty, że nie chcę tego, że nie chcę jej...

0
Brak głosów
Obrazek użytkownika Iwona Jarecka
Kultura

Elżbieta spojrzała pytająco na Piotra.

 

- Nie rozumiem, o co tu chodzi, nadal. Rozumiesz coś z tego?

 

- Wiesz – Piotr westchnął – Kanusia zapamiętała tylko to Eihwaz, ale mówiła, że tam były jeszcze jakieś symbole. Myślę, że to Eihwaz było odwrócone, myślę też…że to drzewo też ma znaczenie, wszak Zofię pochowała pod dębem. A ten portret jakoś zaczarowała, był...

0
Brak głosów
Obrazek użytkownika Iwona Jarecka
Kultura
Gdy wrócili do domu, zajęli się najpierw podgrzaniem pierogów, bo tak naprawdę byli głodni. Od śniadania nic nie jedli, a dochodziła siódma wieczorem. Gdy siedzieli przy stole kończąc, rzeczywiście wyśmienite pierogi Kanusi, przyglądając się nadal nie sprzątniętym naczyniom po wczorajszych lodach, kieliszkach z niedopitym winem…odczuwali jakąś przyczajoną grozę. Jakby coś, no, wiedzieli co,...
0
Brak głosów
Obrazek użytkownika Iwona Jarecka
Kultura
- Można by sądzić – Piotr spojrzał pytająco na Elżbietę – że ten Eihwaz to jakby z kultury celtyckiej. Kiedyś się trochę tym interesowałem – dodał jakby się tłumaczył. - A wiesz co to oznacza? – Zainteresowała się Ela. - Tak z marszu? Nie, nie pamiętam, ale chyba chodzi o jakieś drzewo, może dąb, nie, nie będę zgadywać, ale przecież można sprawdzić w Wikipedi. – Uśmiechnął się, a zrobił...
0
Brak głosów
Obrazek użytkownika Iwona Jarecka
Kultura
- To nie to Kanusiu, że ci niedowierzamy – Ela spiorunowała wzrokiem Piotra – szkoda, że nie zachowałaś tej kartki, która ci wypadła zza obrazu. Poza tym, czy to nie dziwne, że w tak dziwnych okolicznościach przechował się ten obraz? Może to też jest jakaś wskazówka. Wiecie, ja teraz już we wszystko uwierzę, wczoraj rozmawiałam z duchem…widziałam go, potem Carlota, która…No właśnie zastanawia...
0
Brak głosów
Obrazek użytkownika Iwona Jarecka
Kultura
Kiedy siedzieli przy kuchennym stole u Kanusi, popijając kompot z rabarbaru pierwsza odezwała się Elżbieta, bo to nagłe oświadczenie, ta dziwna deklaracja, nie dawała jej spokoju.. – Kanusiu, gdzie…i czemu zachowałaś portret Zofii? -To dziwna historia. Wyobraźcie sobie, że gdy pani Karska kazała porąbać mi ten portret, zniszczyć go, pomyślałam o jego pięknych ramach. Więc wzięła go do domu, bo...
0
Brak głosów
Obrazek użytkownika Iwona Jarecka
Kultura
- Myślę – powiedział Piotr spoglądając na Elżbietę – że powinniśmy dowiedzieć się teraz od Zofii, co tak naprawdę się wtedy wydarzyło, nie sądzisz? Ela kiwnęła nieznacznie głową na tak, ale wciąż jakby czekała na coś od Kanusi - Zrobicie jak uważacie – powiedziała trochę rozczarowana Kanusia – mogę wam tylko jeszcze powiedzieć, że potem zniknęło jeszcze kilka dziewczyn, ale te się nie odnalazły...
0
Brak głosów
Obrazek użytkownika Iwona Jarecka
Kultura
- Czemu uważasz, że Rachela była obłąkana? – Zapytał Piotr. - Ona podobno cały dzień tak chodziła, nie dając się nikomu zbliżyć, nawet ojcu. Krzyczała panicznie, gdy chciano jej jakoś pomóc. Próbowano ją schwytać, owinąć w koc, czy w coś takiego, to rzucała się na nich jak dzikie zwierze, drapała, gryzła…i wyła jak potępieniec. Podobno też w alei dębowej, tej wiodącej do twojego domu –...
0
Brak głosów
Obrazek użytkownika Iwona Jarecka
Kultura
Poszli do domu, Ela chciała się przebrać, bo jeansy ubrudziła sobie trawą. Potem nie zaglądając do sypialni, jakby się bali, że dziennik ich zatrzyma, wyszli na zewnątrz. Szli w milczeniu, Eli wciąż nie dawało spokoju to nazwisko panieńskie Kanusi, a Piotr, też był jakoś dziwnie zamyślony. Nagle powiedział – Wiesz, gdybym był synem Kobielaka, klątwa by przecież nie działał, nie? - No wiesz...
0
Brak głosów
Obrazek użytkownika Iwona Jarecka
Kultura
Kiedy Robert wyszedł, Ela oparła się o drzwi wyjściowe. Zaczęła się zastanawiać, czy rzeczywiście Robert nie ma trochę racji. Fakt, jest z niego niezły bufon i zarozumialec…a jak się zachowywał. Na tę myśl jednak przebiegł jej po twarzy uśmiech. Nie, żeby jej, jego zachowanie imponowało, ale dlaczego zaufała tak bezgranicznie Piotrowi? Bo jest ujmujący, bo ma czarowny głos, bo coś jej mówiło, że...
0
Brak głosów
Obrazek użytkownika Iwona Jarecka
Kultura
Kiedy podniosła słuchawkę usłyszała tylko przeciągły sygnał. Odłożyła ją więc i chwilę stała, wpatrując się w aparat. Po chwili za nią przeszedł Robert. - Piotrek już dojechał do mamy? – Zapytał. - Nie wiem. - To nie on dzwonił? - Nie wiem kto dzwonił, gdy odebrałam już się rozłączył. A wracając do tematu, wybacz, ale wydaje mi się, że szukasz problemu tam, gdzie go nie ma. A mylisz się...
0
Brak głosów
Obrazek użytkownika Iwona Jarecka
Kultura
- Nie, nie sądzę, by to był w tej chwili i z tobą temat, nad którym chciałabym się zatrzymać. Jeśli dalej chcesz rozmawiać o mojej fizjologii, to żegnam. - Jak ci ładnie z tymi zmarszczonymi brwiami – Robert nadal nie dawał za wygraną. – Ale niech ci będzie, że ominiemy temat twojego ponętnego ciała. Przyszedłem tu, bo…widzisz, źle wybrałaś, Pawlicki to zły wybór. - A ty dobry? – Eli głos...
0
Brak głosów
Obrazek użytkownika Iwona Jarecka
Kultura
- To pan? – Zapytała zdziwiona. - Dzień dobry. Może, tak mniej oficjalnie? Jestem Robert, przecież z Andrzejem już jesteś na ty i z Piotrem – gdy wymienił imię Piotra, uśmiechnął się jakoś dziwnie. - Jasne i dzień dobry. I co z Kanusią? I jak ci się udało być tu tak szybko? - Po woli! – Robert wcale nie był przygnębiony, co zdziwiło Elę. – Mama zapewne czuję się dobrze. - Jak to? Przecież...
0
Brak głosów
Obrazek użytkownika Iwona Jarecka
Kultura
- O Gerardzie to ja już mam wyrobione zdanie. Wybacz, jeśli ktoś najpierw, prawie dziecko ubezwłasnowolnia, by móc praktykować swoje zboczenia…ale Zofia powinna być po tym wszystkim mądrzejsza. Carlota jest może groźniejsza niż ten cały Mioducki! - Fakt, tyle, że jak pisze, wtedy jej jeszcze ufała, zobacz, uratowała dziecko, pewnie z zespołem Downa, albo z jakąś inną chorobą genetyczną. - Na...
0
Brak głosów
Obrazek użytkownika Iwona Jarecka
Kultura




To wtedy zaczęłam coś podejrzewać. Może jeszcze nie był to z mej strony lęk, ale zaczęłam jej się lepiej przyglądać. Teraz też na nią patrzę, jak siedzi, ma lekko pochyloną głowę i szczerze mówiąc obawiam się jej wzroku. Kiedy zapytałam się wtedy o to dziecko, wzruszyła tylko ramionami…potem coś pomruczała po hiszpańsku. No tak, Carlota stawała się we wsi popularną...

0
Brak głosów
Obrazek użytkownika Iwona Jarecka
Kultura



Elżbieta po telefonie Karoliny chwilę milczała, patrzyła w twarz Piotra, jakby w jego oczach, zachowaniu oczekiwała odpowiedzi. Wreszcie powiedziała – Karolina wczoraj słyszała ją, a potem jej telefon zamienił się w coś takiego samego jak twój. Nie wiem, ale wydaje mi się, że Karolina jest bardziej przerażona niż ja. Czy to nie dziwne?

- Nie wiem – glos Piotra był...

0
Brak głosów
Obrazek użytkownika Iwona Jarecka
Kultura
Piotr słyszał jak Ela odkręciła kurek i potem słyszał plusk wody gdy wchodziła do wanny…ale nagle świat zawirował, poczuł jakby odrywał się od ziemi. Obok niego znów była dziewczyna ze snu. Ocierała się o niego, całowała i szeptała…mówiła mu o rozkoszy, o niczym nie skrępowanych praktykach seksualnych, o tym, że on, on jest tym, który potrafiłby wydrzeć z niej najskrytsze pragnienia. Potem o tym...
0
Brak głosów
Obrazek użytkownika Iwona Jarecka
Kultura
Piotr przytulił ją do siebie, a po słowach o telefonie powiedział – No właśnie, zdarzyło się coś dziwnego, widzisz, zawsze kładę komórkę koło łóżka, wiesz nagłe zachorowania i tym podobne sprawy. Wczoraj jak poszedłem do siebie, zrobiłem tak samo i położyłem się w ciuchach na łóżku przeglądając takie tam fachowe pismo. Wyobraź sobie zasnąłem od razu i to jak kamień i jeszcze śniło mi się, że…ale...
0
Brak głosów
Obrazek użytkownika Iwona Jarecka
Kultura



Po drugiej stronie odezwał się lekko zirytowany głos Karoliny.

- Już całkiem o mnie zapomniałaś? - Zapytała z wyrzutem i nie czekając na odpowiedź kontynuowała. – Rozumiem, że ci się dobrze układa z doktorkiem, a pewno Mareczka spławiłaś, więc czujesz się wolna. Tylko, że ja czekam tu, byś dała znak życia po tym spotkaniu, zwłaszcza, że…

- Daj mi może...

0
Brak głosów
Obrazek użytkownika Iwona Jarecka
Kultura
- Demon z wilczymi pazurami? – Głos Piotr nadal był pełen wątpliwości. – A może to Zofia próbuje nas zwieść, sprowadzić na fałszywy trop? Myślisz, że jeżeli to twoja krewna, to była bez wad? - Przestań, nie o to chodzi. Czy ja mówię, że ona była bez wad? Nie rozumiemy się, nie wiem, może czas, byśmy od siebie odpoczęli? Inaczej zaczniemy sobie skakać do oczu. Zrozum, może rzeczywiście, ta...
0
Brak głosów

Strony