kompradorska opozycja

Obrazek użytkownika michael-abakus
Kraj

150 lat historii. A wczoraj usłyszałem opinię ministra Pawła Muchy o Konstytucji i nadziałem się na akcję lewicowej bojówki. Moim zdaniem krytyka Konstytucji przedstawiona przez prezydenckiego ministra była bardzo dobra, zawierała calą serię bardzo trafnych wniosków i wszytko wskazuje na to, że program działań Kancelarii Prezydenta jest zorientowany we właściwą strategiczną stronę. 

A lewicowa bojówka? No cóż, to była nie tyle bojówka, ile agresywna grupa mało kulturalnych dyskutantów, przerażonych pisowskim faszyzmem. Niby sporo wiem o komuniźmie, ale dopiero wczoraj oświeciło mnie skąd się bierze ich agresja. Oni sądzą świat według siebie, trochę według starego przysłowia o tym, że głodnemu chleb na myśli. 

4.3
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.3 (głosów:8)
Obrazek użytkownika michael-abakus
Kraj

Tysiąc dowodów bardzo złej woli Grzegorza Schetyny, który zdemoralizował Platformę Obywatelską, aby ją ostatecznie zniszczyć. Grzegorz Schetyna świadomie albo nieświadomie zagrał główną rolę w rosyjskiej prowokacji, której celem było sparaliżowanie działania wschodniej flanki sił zbrojnych NATO.

A w konsekwencji skompromitował totalitarną opozycję w Polsce, a przy okazji ośmieszył światową liberalną demokracją.   KWERENDA FISZEK DO FELIETONUMam pomysł felietonu o tym, jak pojedynczy prowokator podjął się zamachu na militarne operacje Paktu Północnoatlantyckiego. Swoje kalkulacje zbudował na jednym wariacie, wyjętym z tysiąca normalnych ludzi. Na tysiąc świętujących w Marszu Niepodległości może jeden miał nierówno pod sufitem. Jeśli świętowało sześćdziesiąt tysięcy normalnych, to szurniętych było najwyżej kilkudziesięciu. Jeden walnięty człowiek na tysiąc normalnych. Grzegorz Schetyna w swojej prowokacji skupił uwagę świata "liberalnych demokratów" na tym jednym, jedynym rąbniętym w gromadzie tysiąca normalnych ludzi.
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:3)
Obrazek użytkownika michael-abakus
Kraj

Jeśli spór jest polityczny - sprawa zawsze jest państwowa. Personalizowanie sporu, gdy po drugiej stronie jest dureń to nonsens, który daje idiocie szansę na replikę, na kolejne pojawienie się w publicznym kontekście. Durnia trzeba ignorować, a jeśli już jest konkretna konieczność, to trzeba wyjąć tego jegomościa z jego instytucjonalnego środowiska. Jego odpowiedzialność jest jego sprawą prywatną. Walka z takim Guyem Verhofstadtem to czysta strata czasu.

A TERAZ PRZEPROWADZĘ ARGUMENTACJĘ W TRZECH KROKACH

KROK 1. i 2. to rozumowanie, w którym zakładamy dobrą wolę po stronie przeciwnika.
KROK 3. to wtedy, kiedy rozważamy wariant złej woli po przeciwnej stronie.

5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:10)