Francja zapowiada ustawę zakazującą udziału w demonstracjach. W Polsce by nie przeszło, bo jest UE. Oh, wait!

Obrazek użytkownika Jacek Mruk
Artykuł

Kilka lat temu Jean-Claude Juncker, pytany dlaczego Komisja Europejska nie nakłada na Francję sankcji

za ciągłe naruszanie dyscypliny budżetowej, odpowiedział: "Bo to Francja".

Pod koniec ubiegłego roku Paryż dostał zgodę UE na deficyt budżetowy powyżej limitu 3 proc.

(gdy Polska miała deficyt powyżej tego progu, to natychmiast została objęta specjalną procedurą).

Teraz francuski premier zapowiada wprowadzenie ustawy, która zakaże wybranym osobom udziału w demonstracjach.

W przypadku Polski Timmermans byłby już w Warszawie.

Lecz w przypadku Francji?

Ocena polecanki: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (1 głos)