Komentarze użytkownika

Kiedy Tytuł Treść Głosy Do zawartości Komentarz do
Obrazek użytkownika Janusz 40
1 miesiąc temu kontrik Będę się upierał, że WOT jest piątym rodzajem sił zbrojnych pod wzgledem ważności. Są oczywiscie potrzebne, tylko nie w takim jak obecnie wydaniu. Sa potrzebni ratownicy medyczni pola walki, są potrzebne patrole (na całym terytorium kraju) do śledzenia i zwalczania grup dywersyjnych, są potrzebne siły terenowe do związania desantu zanim nie pojawią się wojska regularne. Ale szkolenie WOT na wzór amerykańskiej Gwardiiu Narodowej, to nieporozumienie. Nik nie przewiduje zbrojnych przeciwników na terytorium US, GN raczej jest przeznaczona do walki z klęskami żywiołowymi i oczywiście z ewentualnymi rodzimymi  (może z importu) bandami przestępców i rozbójników - też do czasu przejęcia spraw przez wyspecjalizowane komórki służb wewnętrzych.WOT będzie rzeczywiście formacja przydatną i licząca się w czasie zbrojnego konfliktu, kiedy bedą zorganizowane na wzór szwajcarski. (broń przy sobie - w domach - nawet tę automatyczną i zaawansowaną przeznaczoną do niszczenia obiektów pancernych i lotniczych. Zresztą takie są pobożne zamiary d-cy WOT - gen, Kukuły.:"Przeciwpancerne pociski kierowane Spike w Wojskach Obrony Terytorialnej będą obsługiwane przez żołnierzy zawodowych. Inne "bardziej skomplikowane" rodzaje broni, jak przeciwlotnicze zestawy rakietowe Grom/Piorun, granatniki przeciwpancerne i wielkokalibrowe karabiny wyborowe trafią w ręce żołnierzy terytorialnej służby wojskowej. Przejdą oni szkolenie dłuższe niż w Wojskach Lądowych – zapewnia dowódca WOT gen. bryg. Wiesław Kukuła.Jak powiedział generał w rozmowie z Defence24.pl, żołnierze terytorialnej służby wojskowej obsługi takich rodzajów broni jak przeciwpancerne pociski kierowane lub przeciwlotnicze zestawy rakietowe będą się uczyć od drugiego roku służby, w ramach szkolenia specjalistycznego"Rzecz w tym, że - jak dotąd - szkolenie dotyczy jedynie strzelania przy ładnej pogodzie; elementy survivalu też są przewidziane, ale w teorii. Nawet broni strzeleckiej zołnierze nie mają w domach, z co dopiero broń ppanc i plot. 
1
Wojsko- sprawa narodowa
Obrazek użytkownika kontrik
Obrazek użytkownika Janusz 40
1 miesiąc temu Oczywiście - niezależnie od Oczywiście - niezależnie od sposobu wyłaniania sędziów do kierowania najważniejszymi sądowymi instutucjami w Polsce - zawsze może się zdarzyć ktoś nieodpowiedni. Rzecz w tym, by istniał jakiś weryfikator. Jak dotąd - za sprawą tendencyjnie napisanej konstytucji - takiego nie ma. Oczekiwałbym (nie tylko na tym portalu) merytorycznej dyskusji na temat własciwego podejścia do zasady trójpodziału władzy.Genialny myśliciel, autor "Listów perskich" twórca tej idei, na pewno nie miał na myśli nadrzędnej (w stosunku do pozostałych dwóch filarów władzy) pozycji władzy sądowniczej. Określał to krótko i precyzyjnie: Wprawdzie ustój demokratyczny jest najlepszy, ale jest słaby, ponieważ idzie na przekór naturalnym ludzkim odruchom. Tylko społeczeństwa mrówek i pszczół pozbawione są osobistych ambicji i działają na rzecz wspólnoty. U ludzi są jednostki, które dla władzy i pieniędzy idą "po trupach", a prawie wszyscy uważają się, iż im się należy wiecej z racji wykształcenia, urodzenia, pracowitości et cetera. Dlatego właśnie potrzebna jest władza sądownicza, która ma bronić DEMOKRACJI, czyli równości obywateli wobec prawa, ma spełniać rolę służeną wobec demokratycznie wyłonionych pozostałych filarów władzy, a nie je kontrolować i nadzorować. Naczelnym weryfikatorem demokratycznie wyłonionych władz jest suweren - naród. Większą legitymację do sprawowania władzy uzyskałaby władza sądownicza, gdyby była wybierana przez społeczeństwo, czyli demokratycznie. Zmiany wprowadzone przez sejm i prezydenta nieznacznie przybliżają do tego ideału (o którym piszę w tekście). Powoduje to wsciekły sprzeciw niektórych przedstawicieli władzy sądowniczej, gdyż zostają w pewien sposób uszczuplone ich przywileje. Korzyści dla społeczestwa się nie licza, liczy się wyłącznie nasza osobista korzyść ( w skrócie: KASA)
5
Walka o utrzymanie status quo w Polsce jest wysoce niemoralna
Obrazek użytkownika Anonymous
Obrazek użytkownika Janusz 40
3 miesiące temu mikołaju A powinien na jednym - przynajmniej od świtu do nocy. Ostatni wielki problem, to gigantyczne korki. W miejskiej drogowej infrastrukturze robi się, owszem, ale prawie wyłącznie "klajstrowanie". Brak jest mostów, a jak już się go postawi, to nie ma godziwego połączenia. Tunel (lub estakada) przebijający się przez wzgórze św. Bronisławy, to piosenka śpiewana od trzydziestu lat. O metrze, czy nawet quasi-metrze już sie nawet nie mówi. A kilka miasteczek będących 300-400 lat temu w zależności od krakowskiej metropolii ma metra od wielu lat. Mnóstwo pięknych terenów budowlanych stoi puste; chyba z jakichś politycznych względów są nietykalne; buduje się natomiast w polach odległych od centrum nawet kilkanaście km...
1
Szanowni mieszkańcy Grodu Kraka
Obrazek użytkownika mikolaj
Obrazek użytkownika Janusz 40
3 miesiące temu mikołaju A powinien na jednym - przynajmniej od świtu do nocy. Ostatni wielki problem, to gigantyczne korki. W miejskiej drogowej infrastrukturze robi się, owszem, ale prawie wyłącznie "klajstrowanie". Brak jest mostów, a jak już się go postawi, to nie ma godziwego połączenia. Tunel (lub estakada) przebijający się przez wzgórze św. Bronisławy, to piosenka śpiewana od trzydziestu lat. O metrze, czy nawet quasi-metrze już sie nawet nie mówi. A kilka miasteczek będących 300-400 lat temu w zależności od krakowskiej metropolii ma metra od wielu lat. Mnóstwo pięknych terenów budowlanych stoi puste; chyba z jakichś politycznych względów są nietykalne; buduje się natomiast w polach odległych od centrum nawet kilkanaście km...
2
Szanowni mieszkańcy Grodu Kraka
Obrazek użytkownika mikolaj
Obrazek użytkownika Janusz 40
4 miesiące temu Verita Obecny rząd pokazuje, że ma wpisane w swój program doskonalenie (także w oszczędnościach swoich wydatków). Nie popieranie go, to oddanie władzy Dla PO, której rządy doprowadziły Polskę do stanu półkolonii zachodnich metropolii. Byłoby pięknie, gdyby do polityki szli ludzie z potrzeby służenia Polsce i Polakom nie żądając nic w zamian. Wielokrotnie też o tym pisałem. W obecnych polskich warunkach, to jednak utopia.W trzecim punkcie piszesz całkowicie niezrozumiale. Osądzasz co ma, a co nie ma nic do rzeczy. Właśnie kapitalnie ma do rzeczy fakt skupiania całej uwagi na problemie niesprawności od urodzenia przy całkowitym pomijaniu faktu niesprawności w podeszłym wieku. Pokazałem, że ten drugi problem ma wymiar kilkadziesiąt razy większy, a jednak jest "niewidoczny" zarówno przez polityków, jak i publicystów. Tymczasem zaniedbanie go to zaliczanie się do mało ucywilizowanych społeczeństw. Pewno - łatwiej rozwiązywać problemy mając finansowe możliwości (jak niektóre zachodnie państwa). Właśnie program "dostępność plus" premiera wychodzi temu naprzeciw. Pisząc o potrzebie zmiany mentalności miałem na myśli potrzebę innego spojrzenia na ludzi po zawodowym okresie życia, by nie skazywać ich na wegetację przykutych do swojego mieszkania, czy łóżka. To oczywiście problem jego samego (powinien o tym myśleć wcześniej), czy problem jego najbliższych. Jednak państwo nie może go całkowicie odsunąć od siebie. Właśnie nie może być tak, by jednej grupie społecznej (prawda - skrzywdzonej przez los) - zapewnić całkowitą opiekę państwa, a inną pominąć (choćby jej "nieszczęścia" były pewną normą - mam na myśli wielochorobowość".W punkcie piątym namawiasz by nie porównywać się do innych państw. To się nie porównuj; inni i tak się porównują - Polacy jeżdżą po świecie i widzą seniorów żyjących pełnią życia, do Polski przyjeżdżają goście i widzą bariery w budynkach i ośrodkach życia publicznego - nie widzą seniorów - ci są w domach. To miara cywilizacji. Namawiasz do zatrzymania cywilizacji. całkowicie odrzucam takie podejście i cieszę się, że rząd uważa tak samo.Jednakże Polski nie stać jeszcze na zaspokojenie potrzeb wszystkich grup społecznych i w tej sytuacji nie może jakaś jedna grupa opływać w beneficja, a inne być zaniedbywane. Rolą rządu jest działać sprawiedliwie. Tego nie chcą zrozumieć te panie wspierane politycznie przez "totalną...". Nawet nie chciały przeczytać jakie są propozycje, gdyż idzie im o w gruncie rzeczy o walkę z rządem; cokolwiek będzie napisane, czy zaproponowane i tak będzie odrzucone, to  sposób na polityczna walkę...
0
Moralnie wątpliwy protest
Obrazek użytkownika Verita
Obrazek użytkownika Janusz 40
4 miesiące temu Verita Obecny rząd pokazuje, że ma wpisane w swój program doskonalenie (także w oszczędnościach swoich wydatków). Nie popieranie go, to oddanie władzy Dla PO, której rządy doprowadziły Polskę do stanu półkolonii zachodnich metropolii. Byłoby pięknie, gdyby do polityki szli ludzie z potrzeby służenia Polsce i Polakom nie żądając nic w zamian. Wielokrotnie też o tym pisałem. W obecnych polskich warunkach, to jednak utopia.W trzecim punkcie piszesz całkowicie niezrozumiale. Osądzasz co ma, a co nie ma nic do rzeczy. Właśnie kapitalnie ma do rzeczy fakt skupiania całej uwagi na problemie niesprawności od urodzenia przy całkowitym pomijaniu faktu niesprawności w podeszłym wieku. Pokazałem, że ten drugi problem ma wymiar kilkadziesiąt razy większy, a jednak jest "niewidoczny" zarówno przez polityków, jak i publicystów. Tymczasem zaniedbanie go to zaliczanie się do mało ucywilizowanych społeczeństw. Pewno - łatwiej rozwiązywać problemy mając finansowe możliwości (jak niektóre zachodnie państwa). Właśnie program "dostępność plus" premiera wychodzi temu naprzeciw. Pisząc o potrzebie zmiany mentalności miałem na myśli potrzebę innego spojrzenia na ludzi po zawodowym okresie życia, by nie skazywać ich na wegetację przykutych do swojego mieszkania, czy łóżka. To oczywiście problem jego samego (powinien o tym myśleć wcześniej), czy problem jego najbliższych. Jednak państwo nie może go całkowicie odsunąć od siebie. Właśnie nie może być tak, by jednej grupie społecznej (prawda - skrzywdzonej przez los) - zapewnić całkowitą opiekę państwa, a inną pominąć (choćby jej "nieszczęścia" były pewną normą - mam na myśli wielochorobowość".W punkcie piątym namawiasz by nie porównywać się do innych państw. To się nie porównuj; inni i tak się porównują - Polacy jeżdżą po świecie i widzą seniorów żyjących pełnią życia, do Polski przyjeżdżają goście i widzą bariery w budynkach i ośrodkach życia publicznego - nie widzą seniorów - ci są w domach. To miara cywilizacji. Namawiasz do zatrzymania cywilizacji. całkowicie odrzucam takie podejście i cieszę się, że rząd uważa tak samo.Jednakże Polski nie stać jeszcze na zaspokojenie potrzeb wszystkich grup społecznych i w tej sytuacji nie może jakaś jedna grupa opływać w beneficja, a inne być zaniedbywane. Rolą rządu jest działać sprawiedliwie. Tego nie chcą zrozumieć te panie wspierane politycznie przez "totalną...". Nawet nie chciały przeczytać jakie są propozycje, gdyż idzie im o w gruncie rzeczy o walkę z rządem; cokolwiek będzie napisane, czy zaproponowane i tak będzie odrzucone, to  sposób na polityczna walkę...
1
Moralnie wątpliwy protest
Obrazek użytkownika Verita
Obrazek użytkownika Janusz 40
4 miesiące temu verita Na temat rozrzutności tego rządu (który mimo wszystko popieram) napisałem już kilka notek - także na tym portalu - można przejrzeć. Pieniądze wyrzucał w błoto przede wszystkim D. Tusk wraz ze swoja kamarylą. Teraz też obserwujemy takie zjawisko, ale w o wiele mniejszej skali. Oczywiście - horrendalne nagrody, a jeszcze bardziej horrendalne uposażenia w spółkach skarbu państwa (nawet dla prezesów do 132 tysięcy na m-c). Zresztą o haniebnym rozdawnictwie dla "swoich" napisałem dziesiątki razy - także przeciw Macierewiczowi, całkowitemu wojskowemu dyletantowi i jego niezrozumiałej sympatii do nieuka Misiewicza.Właśnie z uwagi na zachowanie proporcji napisałem ten artykuł. U nas problem warunków życia osób w podeszłym wieku jest niewidzialny. Nie widuje się np. w sklepach, czy środkach komunikacji osób na wózkach inwalidzkich. W porównaniu z niektórymi państwami mamy w tej mierze kilkadziesiąt lat opóźnienia. Cenna jest właśnie inicjatywa premiera "dostępność plus". Ludzie żyją jednak coraz dłużej i przeciętnie kilkanaście ostatnich lat życia są przykuci do łóżek w mieszkaniach. Tak być nie powinno i nie musi. Wystarczy zmiana mentalna i właśnie usuwanie barier. Słuszne skądinąd żądania opiekunek niesprawnych dzieci nie mogą przykryć innych słusznych potrzeb. Są to oczywiście sprawy mało porównywalne; Osoby po ukończeniu produktywnego okresu życia są na ogół finansowo zabezpieczeni, większość z nich ma zapewniona opiekę ze strony najbliższych (ale jednak nie wszyscy i tych, którzy tej opieki nie mają jest znakomicie więcej od tych upośledzonych od urodzenia), do tego dochodzi tzw. "wielochorobowość". Konkludując - właśnie uświadamiając sobie proporcje - jasnym jest, że prawie żadnego państwa na świecie nie stać na zaspokojenie wszystkich potrzeb osób niepełnosprawnych.Jeszcze jedno - przed ostatnimi propozycjami rządowymi były jeszcze propozycje przedstawione przez panią rzecznik na piśmie, które nie zostały przyjęte, nawet pani Hartwig nie pozwoliła na ich pozostawienie. O przeczytaniu nie było mowy; one ŻADNYCH propozycji nie przyjmą, więc po co czytać. Ten "protest" okazuje się przedsięwzięciem politycznym inspirowanym przez "totalną..."  Nieszczęście dzieci wykorzystywane do walki politycznej.
0
Moralnie wątpliwy protest
Obrazek użytkownika Verita
Obrazek użytkownika Janusz 40
6 miesięcy temu Bon Ton Nie umiem usuwać komentarzy na tym portalu (zamieszczonych pod moim wpisem), niechybnie byłbym to uczynił. Szkoda mi czasu na merytoryczne ustosunkowanie sie do takiego kunktatorskiego komentarza. Stoję na stanowisku, że z kidnaperem można negocjować, ale nie wpuszczać go na salony, jak to uczynił niedoważony Obama. Teraz jest niepowtarzalna okazja do bojkotu rozgrywek piłkarskich, który mógłby zdetronizować tego zara odrodzonego "Imperium zła"...
1
Public Relations - sprawa ważna
Obrazek użytkownika Bon Ton
Obrazek użytkownika Janusz 40
6 miesięcy temu Bon Ton Nie umiem usuwać komentarzy na tym portalu (zamieszczonych pod moim wpisem), niechybnie byłbym to uczynił. Szkoda mi czasu na merytoryczne ustosunkowanie sie do takiego kunktatorskiego komentarza. Stoję na stanowisku, że z kidnaperem można negocjować, ale nie wpuszczać go na salony, jak to uczynił niedoważony Obama. Teraz jest niepowtarzalna okazja do bojkotu rozgrywek piłkarskich, który mógłby zdetronizować tego zara odrodzonego "Imperium zła"...
2
Public Relations - sprawa ważna
Obrazek użytkownika Bon Ton
Obrazek użytkownika Janusz 40
8 miesięcy temu Pani Katarzyno, próbowałem nawet z tą wściekłą babą (przepraszam, ale jak o niej pomyślę to tylko to mi się nasuwa). Pisała na Salonie 24 już chyba 3 lata jak przestała. Nawet byłem przez nią ustawiony na pierwszym miejscu (jako wróg polityczny) - to dało mi jakąś satysfakcję. Ale RR-K, to była kwintesencja erystyki, żadne rzeczowe argumenty się nie liczyły. Kiedyś Tusk ją nawet zacytował jako swoisty "głos ludu" i do tego ze strony Słabej płci.  Są jednak teraz też tak zaczadzone osoby - np. niejaka Eliza Michalik - dla niej Tusk, to miliard dolarów. Że też święta ziemia nosi w ten sposób nawiedzone istoty...                                                                                                                       Pozdrawiam
3
Jak to z "największym" politykiem wszech czasów było
Obrazek użytkownika katarzyna.tarnawska

Strony