Komentarze użytkownika

Kiedy Tytuł Treść Głosy Do zawartości Komentarz do
Obrazek użytkownika maciej1965
2 dni temu Przyleciał, bo rok 2017 jest bardziej serdeczny :-)
6
Przyjechał 11.11. do Warszawy POsukinkocić i...
Obrazek użytkownika Anonymous
Obrazek użytkownika maciej1965
3 tygodnie temu Ja bym hymnu nie ruszał... Nie neguję żadnego z przytoczonych w powyższym artykule argumentów. Ale ważna jest też tradycja. A ona uświęciła nasz hymn. Trzeba pamiętać o naszych przodkach, którzy z tym hymnem na ustach walczyli o niepodległość, którzy za jego śpiewanie szli na Sybir, których te słowa i melodia utwierdzały w patriotyzmie. Nawet, jeśli nie niesie w swoich słowach pewnych treści, to się z nimi instynktownie kojarzy. Przez ponad 200 lat "Mazurek Dąbrowskiego" niósł więcej dobrych, niż złych skojarzeń. A dziś próba jego zmiany mogła by przynieść zupełnie niepotrzebne, a wręcz szkodliwe spory. Polacy są do niego przywiązani. Ale dodanie zwrotki:Niemiec, Moskal nie osiędzie,gdy jąwszy pałasza,hasłem wszystkich zgoda będziei ojczyzna nasza.nie byłoby złym pomysłem. Piszesz, że hymn ten stał się też hymnem PRL-u. Fakt. Ale nie z nadania polskich komunistów, ale ... Stalina! Polskojęzyczne ruskie przydupasy chciały go zastąpić w latach 50-tych "Międzynarodówką". Byli bardziej gorliwi, niż przewidywała ustawa. A Stalin, myślę, że nie z miłości do Polaków, polecił pozostawienie "Mazurka Dąbrowskiego". Chyba po prostu kalkulował, że Polacy są do swojego hymnu zbyt przywiązani i jego zmiana może przynieść komuchom więcej szkody niż pożytku. Już i tak byli w Polsce dostatecznie znienawidzeni.Za to niepokoi mnie to, co obecnie NBP robi z naszym godłem. Zapewne wszyscy, którzy choć czasem przyglądają się monetom w swoich portfelach zauważyli, że na monetach dziwnie się w ostatnim czasie przemieścił.Na monetach 1, 2 i 5 groszy oznaczono w ten sposób monety bite ze stali i jedynie "złocone" mosiądzem od poprzednich mosiężnych. Ale po co w podobny sposób zdecentrowano na nowo bitych monetach 10, 20 i 50 gr oraz 1 zł orła, doprawdy nie wiem. Orzeł był projektowany jako element centralny okrągłej pieczęci. Dlatego np. jego nieanatomiczny kształt - ogon dłuższy od nóg, zaokrąglone końce skrzydeł. On miał być okrągły! Umieszczenie go tak, jak na powyżej pokazanej monecie z 2013 roku, wprowadza graficzny dysonans. Na tej stronie monety panuje chaos. Można dostać oczopląsu. Czy w NBP nie pracuje żaden grafik, heraldyk czy też po prostu ktoś obdarzony podstawowym poczuciem estetyki? Kiedy pierwszy raz dostałem taką monetę, myślałem, że mam do czynienia z błędnie wybitym egzemplarzem, podobnie jak błędnie wydrukowane bywają znaczki pocztowe.Nota bene opracowano w latach 30-tych wersję orła na tarczę herbową, w której ma ostre zakończenie skrzydeł, ale nie znalazła ona akceptacji i na tarcze trafiła wersja z zaokrąglonymi skrzydłami.Powie ktoś, że się czepiam. W końcu moneta to tylko środek płatniczy. Ale godło na nim, to nasze imponderabilia, coś co powinno się chronić.
3
Usuwają Krzyż naszemu Papieżowi, usuniemy im Napoleona z naszego Hymnu
Obrazek użytkownika Anonymous
Obrazek użytkownika maciej1965
1 miesiąc temu Ich praca ma trochę inny charakter... Oni pracują w usługach. O ile zakupy można zrobić w dni powszednie, o tyle trudno zamknąć (nie mówię o ograniczeniu zakresu pracy) transport, służbę zdrowia czy energetykę. Podobnie ze wspomnianymi powyżej pracownikami kultury i gastronomii. Dodatkowo, tych ostatnich jest znacznie mniej niż pracowników handlu, więc i skala jest nieco inna. Wszystkie powyższe prace można zaliczyć do prac koniecznych. Handel, jak zresztą wykazała wielowiekowa tradycja, taką praca nie jest.I w sumie jeszcze jedna ciekawostka. Przez wieki karczmy zazwyczaj prowadzili Żydzi. Oni świętowali w sobotę, więc ich gospody mogły bez przeszkód pracować w niedziele.
1
Zakaz handlu w niedziele
Obrazek użytkownika mikolaj
Obrazek użytkownika maciej1965
1 miesiąc temu Ten protest jeszcze się na nich zemści... Gdyby nie on, nie wiedziałbym, ile zarabiają zaraz po studiach. A okazuje się, że obecnie mają podobną pensję, jak ja jako nauczyciel z ponad 20-letnim stażem pracy, najwyższym stopniem awansu zawodowego i 50% nadgodzin.Chyba powinienem zacząć głodować...
0
Wspomnienia Młodego Rezydenta
Obrazek użytkownika Zawiedzony
Obrazek użytkownika maciej1965
1 miesiąc temu Prosili o składki :-) O ile wiem, robili zbiórkę. Nawet podali konto. Było coś na ten temat ostatnio w Niezalezna.pl :-)
1
Niedzielny handel i głodujący eskulapi
Obrazek użytkownika Zawiedzony
Obrazek użytkownika maciej1965
1 miesiąc temu Zgadzam się z księdzem całkowicie... Handel w niedzielę jest wymuszony na pracownikach przez właścicieli sklepów oraz ludzi, którzy zapomnieli, że w niedzielę można wypoczywać. Właściwie Kościół powinien jasno powiedzieć, że przykazanie "Pamiętaj, abyś dzień święty święcił" łamią nie tylko ci, którzy w ten dzień pracują, ale i ci, którzy poprzez przychodzenie do sklepów ich do tego zmuszają. Ciekawy artykuł na ten temat jest w ostatnim numerze Gościa Niedzielnego. 
4
Niedzielny handel i głodujący eskulapi
Obrazek użytkownika Anonymous
Obrazek użytkownika maciej1965
1 miesiąc temu Nie mogę się z Tobą zgodzić. Po pierwsze, w sklepach pracują nie tylko studenci. A już na pewno nie są większością. Piszesz, że pracowałaś jako hostessa. To dorywcza praca, najczęściej jak to się mówi "na waciki" a nie na życie. Pracownicy etatowi zarabiają na swoje rodziny. I oni nie mają za wiele wyboru. Że mogą iść do produkcji? Bzdura. Jeśli ktoś ukończył handlówkę, to ma teraz stanąć za obrabiarką czy przy maszynie do szycia? To wymaga innych kwalifikacji. Może ktoś do 30-ki jeszcze może się przekwalifikować. Ale osoby starsze, czy obarczone rodziną, trzymają się raz uzyskanego fachu. Muszą myśleć racjonalnie - z czego opłacić czynsz, za co włożyć coś do garnka, za co kupić dzieciom buty. A na przekwalifikowanie trzeba czasu. Co, może pójdą na kursy dokształcające w niedziele? Ups... w niedziele siedzą przecież przy kasie.Piszesz, że mają wolne w innych dniach. Owszem. Może i łatwiej iść do urzędu załatwić wymianę dowodu, zarejestrować nowy samochód (może markety już tyle płacą, że ich stać). Ja pracuję w szkole, z ludźmi, więc trudno mi się zwolnić, czy wziąć urlop na żądanie. Przez ostatnie kilka lat miałem takich spraw kilka. A na pewno nie co tydzień. Fajnie być ojcem czy matką dziecka, które w czasie, gdy masz wolne siedzi w szkole? Tyle można spędzić z nim czasu, ale właśnie wtedy tego dziecka w domu nie ma...I jeszcze jedno. Da się w niedzielę nie iść do sklepu. Przyznam, że przez ostatnie kilka lat kilka razy korzystałem z zakupów w niedzielę. Zawsze było to pieczywo. Ot, pokusa, żeby mieć pyszne, świeże. I nawet, jeśli były inne produkty, które by mi się przydały, czekałem do poniedziałku. Da się? Da! A co do chleba, to jeśli sklepy będą nieczynne, po prostu kupię w sobotę. Przypomina mi się tu jeszcze inny przypadek, w czasów mojego dzieciństwa. Byłem z rodzicami w Wiedniu w 1980 roku. W niedzielę chleba kupić się nie dało w sklepie. Ale był w automacie przed piekarnią. Ot, tak, dla zapominalskich.Dlatego uważam, że powinien zostać wprowadzony całkowity zakaz otwierania sklepów z pracownikami najemnymi. Właściciel, niech sobie robi co chce. Nie łudźmy się, pracownicy zawsze będą pod presją pracodawcy, a ci zawsze będą chcieli zarobić jeszcze trochę więcej. Ja do sklepu nie idę w niedzielę głównie z tego powodu, że nie chcę być nadzorcą współczesnych niewolników.
7
Zakaz handlu w niedziele
Obrazek użytkownika Anonymous
Obrazek użytkownika maciej1965
1 miesiąc temu Jak to dlaczego? Przecież ktoś musi ich obsłużyć...
8
Zakaz handlu w niedziele
Obrazek użytkownika misio
Obrazek użytkownika maciej1965
1 miesiąc temu Rotacyjny głodowy strajk włoski? To już teraz wiem, dlaczego tak ochoczo zawieszają protest na czas rozmów z Panią Premier... Zapewne w tym czasie idą na suty obiad, żeby nie głodować o pustym żołądku, bo każdy praktykant zapewne wie, że to niezdrowe...
14
Wspomnienia Młodego Rezydenta
Obrazek użytkownika Anonymous
Obrazek użytkownika maciej1965
1 miesiąc temu Znam ten cytat... Problemem Jehowów jest to, że oni biorą go literalnie, a Kościół, zgodnie zresztą z tradycjami żydowskimi z czasów gdy powstawał, traktuje symbolicznie. Podobnie jak w tekście o przebaczaniu, gdy Jezus powiedział, że należy przebaczać nie 7, a 77 razy, chodzi o symbol. Dla Żydów, 77 razy oznaczało już nieskończoność. Podobnie te 144 tysiące oznacza praktycznie po prostu ogromną ilość (jak na czasy Jezusa, to była ilość kolosalna). A Jehowi wpadli w pułapkę dosłownego traktowania Biblii, i mają problem - ich samych jest o wiele więcej, niż te 144 tyś. To zresztą dobry argument w ewentualnej rozmowie z nimi. Wystarczy zaserwować argument, czy ich przywódcy głoszą im całą prawdę, jeśli sami chcą być zbawieni? Przecież każdy nowo "nawrócony" stanowi konkurencję do tej liczby zbawionych! Oczywiście samej rozmowy z nimi nie polecam, to raczej stracony czas - są jak zaprogramowani.
2
Świadkowie Jehowy - sekta czy religia?
Obrazek użytkownika cyborg

Strony